-
Radosław Kordowski zamieszczony w temacie Polityka
Przecież ten pomysł z „nowym podatkiem” ma dotyczyć tylko 0,3 proc. wszystkich firm w Polsce, bo tylko tyle jest w Polsce firm, które zatrudniają min. 250 osób na etacie. Twoja wypowiedź brzmi jednak, jakby ten pomysł miał dotyczyć wszystkich. Nie, to głównie ma dotyczyć Spółek, które nagle na obecnej sytuacji gospodarczej wygenerowały nadmierne zyski. Ktoś powie, to niech zmniejszą marżę! No sęk w tym, że nie zawsze mogą, bo takie największe firmy najczęściej albo trzyma za gardło URE, albo Unijne przepisy antymonopolowe. Już ktoś kiedyś napisał, że co z tego, że Orlen ma najniższe marże detaliczne (to mogli zmniejszyć), skoro ma wysokie ceny hurtowe i dzięki temu osiąga gigantyczne zyski.
Ale już mało ludzi wie, że ceny hurtowe Orlenu właśnie ze względu na przepisy antymonopolowe muszą nawiązywać do cen Europejskich, czyli tych z giełdy w Amsterdamie. Podobny mechanizm tyczy gazu i innych mediów. Jesteśmy w UE i ma być równy rynek i to nie jest tak, że możemy mieć cenę jaką chcemy. (Oczywiście jeśli chodzi o hurt, detal to co innego)
A gdyby jednak paliwa hurtowe Orlenu byłyby niższe np. o 0,50 groszy na m3, to Polska utraciłaby swoje strategiczne rezerwy paliw, bo cała Europa wysłałby do Polski swoje cysterny, aby kupić hurtowo tańsze paliwo i Orlen nie miałby prawa zatrzymywać takiej sprzedaży.
Dlatego wielkie Spółki nie bardzo mogą obniżać ceny hurtowe, dlatego tylko taki podatek jest w stanie ściągnąć np. z Orlenu więcej tej nadwyżki wygenerowanej wojną, bo sama dywidenda od zysku jak wiadomo jest zbyt mała. (Mała ponieważ państwo w Orlenie jest udziałowcem mniejszościowym, a 60% akcji jest rozproszonych na udziałowców którzy mają mniej niż 5%)
Dlaczego ścigąganie nadwyżek, bo tutaj chodzi tylko o różnice w zysku, jeśli ten będzie miał gwałtowny odchyl od normy Konfederacja określa socializmem?
Przecież to nie jest dodatkowy (stały) podatek, tylko podatek od nadzwyczajnych sytuacji gospodarczych (nadzwyczajnych zysków) dla zaledwie 0,01% firm, bo tylko nieliczne firmy mogły teraz zarobić na wojnie. To nie jest tak, że teraz wszyscy na wojnie zarabiają. Ponadto jak można mówić o uczciwym zarobku, skoro ktoś właśnie dorabia się na nieszczęściu Ukrainy?Przecież takie sytuacje, aby wielka Spólka miała nagle 50% większy zysk się nie pojawiają często (lub prawie wcale) i tym bardziej naturalnie.
OK, ten podatek nie może dotyczyć np. takiej firmy jak CD Project, która może mieć duże nagłe zyski bo wiele lat pracowała nad premierą danej gry. Takie sytuacji nie mają nic wspólnego z wojną, ale już nadzwyczajne zyski Orlenu, dlaczego nie można ich w ten sposób opodatkować?
Tym bardziej, że pieniądze z tego podatku przecież mają iść dla Tych, którzy mają problem z ogrzaniem szkół, przedszkoli itp. Zatem to nie jest social, to zwykła solidarność wobec tych, którzy przez takie wyskoki cen wywołane wojną mają ekonomiczny problem.18 Komentarzy-
-
Owe firmy, które dotknie ten podatek mogą i nadal będą zarabiać więcej, tylko tym nadmiarowym zyskiem solidarnie podzielą się ze społeczeństwem 50%/50%. Mnie się ten podatek podoba, więc go popieram.
-
to „solidarne” dzielenie to takie słowo krzak, które ma usprawiedliwić rabunek. Ja zarabiam powiedzmy x na miesiąc. Załóżmy, że Ty masz miesięczny dochód 3x, więc czekam aż się solidarnie podzielisz 🙂 Te firmy mają prawo zarobić więcej, jeśli zrobiły to uczciwie. Jak dotąd wśród polskich spółek niewiele jest wielkich liczących się światowych gigantów, dobrze, by to się zmieniło, ale na pewno nie zmieni się, jak będziemy ich grabić z ich dochodów, które mogli zainwestować np. w zakup jakichś zagranicznych konkurencyjnych spółek, jak to parę razy już robił np. Orlen czy KGHM. W najbliższym czasie nasze polskie spółki być może nie będą mogły zrobić takich przejęć, bo rząd źle gospodarował budżetem (np. trwoniąc na socjal dla Ukraińców), a dziury w budżecie próbuje załatać zyskami firm, które potrafiły zarządzać znacznie lepiej swoim majątkiem. Tak uważam. Tym firmom te dochody nie spadły z nieba. Zwykle te, które zarobiły więcej, po prostu podjęły dobre decyzje, zrobiły trafne inwestycje, mają kompetentny zespół, niekiedy być może menadżerowie czy prezesi poświęcili swój wolny czas, by firma się rozwinęła, czas który mogli przeznaczyć na rodzinę po to, by polska firma mogła się rozwinąć. Te spółki to są liderzy polskiej gospodarki. Teraz rząd je każe za to, że poradziły sobie w trudnym czasie pandemii. Mnie to bulwersuje. Oczywiście rozumiem zasadność podatków, ale przy tak potężnych zyskach naszego budżetu nie rozumiem łatania dziur jeszcze większym ich podnoszeniem. Szczególnie, że w tle spore kwoty są marnotrawione. Można zapytać – dlaczego na biedne rodziny, które nie mają węgla, nie podzieli się budżet, zamiast wydawać miliardy na szczepionki, które będą teraz zutylizowane? Niekompetencja uchodzi płazem, a na wydatki rządu muszą się przymusem dorzucać najsprawniejsze polskie spółki, które na 99,5% te kwoty spożytkowałyby sprawniej, niż robi to administracja państwowa.
-
Łukaszu, oczywiście firmy mają prawo zarobić więcej i nikt nie twierdzi, że zrobiły to nieuczciwie. Wręcz przeciwnie, należy się im wdzięczność za to, że zwiększając swe zyski bardzo dobrze działają. Nowy podatek to nie jest „rabunek” tylko podatek od nadzwyczajnych zysków, których najczęściej przyczyną jest obecna sytuacja na rynkach, np. niezasadne wzrosty cen, inflacja. Oczywiście mogą być inne przyczyny, w tym te które wymieniłeś, np. lepsze zarządzanie.
-
nasz rynek jest wschodzący, więc to naturalne jest, że firmy się cały czas rozwijają, tzn. nie trwają na jednym poziomie, tylko rosną. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, po prostu jesteśmy jeszcze słabo rozwiniętym rynkiem i daleko nam do rynków zachodnich. W ten sposób na pewno nie pomożemy. Źle, że tworzy się wrażenie, że te firmy są złe, wykorzystują innych, więc trzeba im zabrać te nadmiarowe zyski. To jest myślenie prlowskie. Nie posądzam Ciebie, ale krytykuję raczej próby hamowania rozwoju naszych firm. Bo te nasze firmy ciągle nie są zbyt duże, a zyski nie są wielkie, średnia prowizja spółek oscyluje w okolicach 4,5%, a dzięki tarczy antycovidowej 7,5%. Liderom udało się w najlepszym okresie osiągnąć 15%. To są dane z Podkarpacia.
-
I jeszcze jedno przyszło mi do głowy. W czasie pandemi covidowej państwo, czyli społeczeństwo, pomogło polskim firmom przetrwać bardzo trudny czas dzięki ponad 200 mld bezzwrotnej pomocy. Może teraz jest czas aby przynajmniej te firmy, które mają nadzwyczajne zyski trochę 'spłaciły’ państwu (społeczeństwu) tamtą pomoc.
-
ok, tylko że państwo zapłaciło za swoje decyzje. Tamta decyzja była zła, wiele firm upadło, wiele dało się uratować. Ale gdyby rząd nie narzucił lockdownu, nie byłaby potrzebna żadna tarcza. Oczywiście rozumiem ten mechanizm, że chcą odzyskać swoje 200 mld. Ale lepiej było nie wprowadzać lockdownu, firmy same by sobie zarobiły na te tarcze. Podkreślam, że rozumiem, ze rząd chce odzyskać swoje 200 mld. Spodziewali się, że w ramach KPO je odzyskają, ale się nie udało. Ale mówmy o tym otwarcie – rząd chce teraz odzyskać swoją tarczę.
-
Decyzja rządu była dobra, bo wszędzie wokół były lockdowny, trzeba było ratować firmy i miejsca pracy w tych firmach. I uratowano.
Cały czas piszę otwarcie, piszę co myślę, nie ukrywam swoich poglądów. Więc otwarcie napiszę, że rząd nie potrzebuje tych pieniędzy dla siebie, potrzebuje ich dla społeczeństwa, tej części społeczeństwa, która nie jest tak przedsiębiorcza, tak zdolna, tak zaradna, żeby w czasie kryzysów, inflacji poradzić sobie z problemami życiowymi, które mogłyby skutkować nie tylko zubożeniem, głodowaniem, ale także znacznym wzrostem już dużego poziomu samobójstw. W kryzysach bogaci zawsze sobie poradzą, a biednym rząd powinien pomóc przetrwać kryzysy.-
starczyłoby, zeby u nas nie wprowadzali lockdownu. Tak uratowali firmy, że sporo się zamknęło, zazwyczaj zamykały się małe, a miejsce po nich przejmowały zagraniczne korporacje. A przy okazji zwiększono inflację.
Co do tego, że rząd potrzebuje tych pieniędzy dla społeczeństwa, OK. Ale przecież to nie są pieniądze rządu. Myślę, że zawsze jest lepiej, gdy rząd ogranicza swój wpływ na społeczeństwo i na firmy, niż wprowadza odgórne regulacje i redystrybuuje środki. Nie sądzę, by administracja państwowa (mam jak najgorsze zdanie o urzędnikach) będzie lepiej gospodarować finansami niż firmy, które same te finanse wypracowały dzięki swojej pomysłowości i pracy. Oni na pewno nie zmarnują tych pieniędzy.
Już przykładem jak te pieniądze rząd potrafi marnować były tarcze, ok, częśc pieniędzy trafiła do poszkodowanych firm (choć nie zawsze była to efektywna pomoc, gdy straty szły w setki tys.,a firma dostała 5 tys. zl), a część do firm, które i tak radziły sobie świetnie, a dostały dodatkowy zastrzyk kilku mln zł z budżetu, tj. z naszych podatków. Lepiej było nie wprowadzać lockdownów i pozwolić, by rynek sam na siebie zarobił i się regulował. Doprowadzono do sytuacji, gdy sprawni zdrowi ludzie nie mogli pracować, bo zakazano im. A tę pauzę czasem bardzo długą (np. dla klubów czy restauracji) starano się załatać tarczą, a więc biorąc z pracy innych.
Mówisz, ze rząd potrzebuje tych pieniędzy dla tych, którzy sobie nie poradzili tak dobrze w czasie kryzysu. Rzecz w tym, że ten kryzys spowodował sam rząd swoimi centralnymi – powiem absurdalnie głupimi – decyzjami. „Bo inni tak robili”. jak to mówiła moja mama: jak ci każą wyskoczyć przez okno, to też wyskoczysz?:)jeszcze jeden cytat. Opowiadał mi pan Stefan, o którym pisałem niedawno (101-letni AK-owiec), że jego ojciec dał mu kiedyś taką radę:
„Nigdy nie wyciągaj ręki po cudze mienie.”
-
1/ Lockdawn nie wprowadzano dla uratowania firm, tylko dla uratowania naszego systemu opieki zdrowotnej, zwłaszcza wydajności naszych szpitali, ponieważ brak ograniczeń skutkowałby gwałtownym wzrostem zarażeń covidem. Priorytetem było ludzkie zdrowie i życie. Inni też wprowadzali lockdawn z tych samych słusznych powodów co my, a nie było to „skakanie z okna” tylko walka z zagrożeniem jakim było gwałtowne rozprzestrzenienie się epidemii covida. A firmy i miejsca pracy ratowano pomocą finansową.
2/ Urzędnicy państwowi nie przejmują zarządzania firmami, ich finansami, mają inne zadania, np. kontrolne.
3/ Obecne kryzysy swe główne źródło mają w polityce Rosji, jej agresji na Ukrainę, na co nie miał wpływu nasz rząd, bo przecież takie same kryzysy są w innych krajach. W niektórych z nich też wprowadzono podobny podatek od nadzwyczajnych zysków.
4/ Cytaty jak najbardziej dobre, mądre, ale w mojej opinii nie adekwatne, bo podatek od zysków nie jest zabieraniem cudzego, tylko to prawnie dopuszczalny, cywilizowany sposób dzielenia zysków firm z państwem, które to państwo stwarza warunki na działalność firm, udostępnia firmom rynek.
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Jeśli masz średni zysk z ostatnich 3 lat w wysokości 150 zł i nagle zarobiłeś 200 zł, to zapłacisz normalny podatek od 150 zł taki, jaki płaciłeś wcześniej i 50% podatku od samej kwoty nadwyżki 50 zł, które zarobiłeś ekstra, bo Wojna.
Zatem to nie jest 50% od całości zysku, tylko 50 % od samej nadwyżki średniego zysku z ostatnich 3 lat.
I to nie jest jakiś wielki ból dla takiej ogromnej firmy, aby ktoś uciekał nagle w raj podatkowy, tym bardziej, że to jest nadwyżka.
Zysk dla Spółki jest po odliczeniu wszelkich kosztów pracowniczych i również kosztów Zarządu. itp.
Taki podatek zmniejsza tylko i wyłącznie dywidendę właścicielską i w żadnym wypadku nie ogranicza inwestycji, ponieważ inwestycje kwalifikowane obniżają zysk. Zatem jeśli ktoś nie chce zapłacić takiego podatku to niech zwyczajnie zainwestuje te pieniądze w rozwój w Polsce, a nie wywozi dywidendę za granicę.
Zatem argumenty, że taki podatek podcina skrzydła to bzdura, to tak jakby porównywać Spółkę do prowadzenia działaności gospodarczej.I masz rację, że taki podatek powinien dotyczyć sektora energetycznego, który jest obwarowany ograniczeniami antymonopolowymi i urzędowymi URE. Inne branże powinny być z tego podatku zwolnione w szczególności zbrojeniówka. Pytanie tylko czy podatki branżowe są legalne w EU, aby to było zgodne z prawem Unijnym.
-
odnośnie inwestycji, pewnie uchroniliby się, gdyby wydali te pieniądze na inwestycje dzisiaj. Nie wiem, jakie są mechanizmy zarządzania kapitałem w spółkach, ale obawiam się, że nie zawsze jest tak, że inwestycji (np. przejęcia konkurencyjnych spółek – tj. akwizycja) można dokonać od razu, czy nie jest na to potrzebne np. 2-3 letnie gromadzenie kapitału.
Dodam, że nie mam nic przeciwko podatkowaniu zagranicznych firm w Polsce. Jakoś mi to nie przeszkadza, choć na pewno zagraniczne inwestycje odgrywają ogromną rolę w polskiej gospodarce (wśród najbogatszych spółek są głównie firmy z kapitałem zagranicznym niestety). Martwię się tylko o nasze polskie spółki, jak Asseco, które mogą się rozwijać i przejmować np. ukraińskie firmy, wchodzić na ukraiński rynek, ale nie tylko, bo także zachodnieuropejski. Teraz jest moment, gdy być może za chwilę – za pół roku czy rok – otworzy się dla nas ukraiński rynek. A polskie spółki będą spenetrowane podatkiem od nadmiarowych zysków, więc na rynek ukraiński zamiast naszych firm wejdzie sporo firm zachodnich, które mają gigantyczne nieporównywalne do naszych budżety, bo nieraz rozwiają się od dekad, w odróżnieniu od naszego rynku, gdzie 30-letnia firma uchodzi za starą firmę z tradycjami.
-
-
a propos zasadności lockdownu polecam Ci pierwszy z brzegu artykuł, który wyskakuje na pytanie „czy lockdown był potrzebny”. Co gorsza, wyniki badań dot. lockdownu i katastrofalne skutki były znane zanim jeszcze PIS wprowadzał ostatnie lockdowny. Pamiętam jak je tłumaczyli. Nie żadnymi badanami. Tylko „przecież wszyscy tak robią” albo „realizujemy zalecenia WHO”. Nóż się w kieszeni otwiera. Dlatego powiedziałem, czy jak każą ci wyskoczyć przez okno, to też wyskoczysz. bo rzeczywiście te decyzje spowodowały katastrofę
https://businessinsider.com.pl/finanse/koronawirus-w-polsce-czy-lockdown-byl-konieczny/yngwylnJeśli działania rządu miały za zadanie uratowanie służby zdrowia, to doprowadziły do nadmiarowej ilości zgonów w liczbie 200 tys. ludzi. Co oznacza, ze te działania rządu były skrajnie nieporadne i kontrskuteczne. Zamiast ocalić ludzi, odcięli ich od służby zdrowia na długie miesiące. 200 tys. nadmiarowych zgonów. Nie 10, nie 100. Dla mnie to wystarczy, by zamknąć dyskusję nad skutecznością działań władzy w czasie covida.
Janie, nie tłumacz tego, co dzieje się teraz ,wojną na Ukrainie. Na pewno ma ona wpływ, ale nie jest jedyną przyczyną, nałożyły się na siebie co najmniej dwa kryzysy – ten spowodowany covidem (czy raczej to, jak reagowały na nie rządy) i wojną. Sprawdź sobie, kiedy wprowadzono zniesienie vatu na żywność na okres 6 miesięcy, jako desperacja decyzja związana z walką z inflacją. To było 1 lutego,kiedy jeszcze nie było mowy o żadnej wojnie. A więc mamy podwójny kryzys, ten związany wojną, ale nie zapominajmy, że wojna zaczęła się w momencie, gdy poważny kryzys powiązany z wysoką inflacją już trwał w najlepsze. A ten kryzys inflacyjny był związany z decyzjami, jakie podejmowały rządy w związku z covidem. I naprawdę często to były bardzo złe decyzje. Głównie mam na myśli lockdowny, które nie miały żadnego wpływu na krzywą zachorowań, a zdemolowały gospodarkę. I nie mówię tego teraz, mądry po szkodzie, bo już w trakcie ich wprowadzania byłem wściekły, że pis to robi. Było to głupie i nieodpowiedzialne.
-
1/ Nadmiarowe śmierci w czasie pandemii to rzecz normalna. Zdziwienie budziłby fakt gdyby ich nie było. Tylko czy gdyby nie było lockdownu to czy nadmiarowych śmieci nie byłoby więcej? Na to pytanie nie znam odpowiedzi, ale pamiętam co się działo, bo w pierwszym roku pandemii, gdy jeszcze nie było szczepionek na covid-19 żyliśmy w lęku. Tak było, dobrze to pamiętam. Może na wsi było mniej lęku, bo gęstość zaludnienia mniejsza.
2/ To prawda, że na początku roku, przed agresją Rosji na Ukrainie główne źródła inflacji były inne, choć już wówczas putin majstrował przy gazie. Ale piszę o tym co dziś jest powodem kryzysów w Europie, a głównym źródłem problemów jest właśnie wojna, polityka putina, a także reakcje Zachodu na tę wojnę.
3/ Odnoszę wrażenie Łukaszu, że jesteś człowiekiem pamiętliwym. Jak ci się coś nie podoba lub nie podobało, to trudno ci z czasem zmienić pogląd na to co się dzieje dziś, a czas sprawia, że rzeczywistość jest dynamiczna, że to co kiedyś miało duże znaczenia, to dziś ma znaczenie drugorzędne. Jeśli się mylę, to przepraszam za tę osobistą uwagę.-
1. nadmiarowe śmierci to nie jest rzecz normalna, zwłaszcza, że gdzie indziej ich nie było albo nie było aż tyle. Zdaje się, że Polska była tutaj niechlubnym rekordzistą. A główną przyczyną śmierci nie był covid, tylko różne choroby, które wymagały zabiegów i hospitalizacji – których ludziom odmówiono lub bardzo utrudniono (w nagłych przypadkach kazano czekać 3 dni na wyniki testu na covid).
Czy byłoby ich więcej, gdyby nie lockdowny? trudno uwierzyć, by mogło być ich więcej, bo wszelkie rekordy zostały pobite. Byliśmy światowym liderem w nadmiarowych zgonach, więc chyba zrobiliśmy wszystko, by zwiększyć ich ilość. Zresztą nawet jeśli ta kosmiczna liczba 200 tysięcy nadmiarowych zgonów do Ciebie nie przemawia (mnie przeraża!), to zobacz, czy wprowadzanie lockdownów jakoś wpływały na krzywe zachorowań. Nie wpływały w żaden sposób. Przyrost był jednakowy przed wprowadzeniem lockdownu jak i po. I mimo tej wiedzy, po zdjęciu ograniczeń władze wprowadzały lockdowny znowu, nic się nie nauczywszy na poprzednich błędach.
Ja też pamiętam co się działo na początku. To był właściwie dla mnie bardzo fajny czas. Mówię głównie o pierwszych 3 miesiącach – wiosna. Nic nie trzeba było robić. Jeździłem tylko do sklepu po jedzenie raz na jakiś czas zachowując wszelkie środki ostrożności. Potem w wakacje wydawało się, że pandemia się skóńczyła. Zresztą wszyscy powtarzali: wytrzymajcie tylko 2 tygodnie. 2 tygodnie przerodziły się w 4 tygodnie, potem w 12 tygodni, potem w rok, potem w dwa lata. Mniej więcej już od wakacji 2020 nie miałem poważania dla tej pandemii, czyli po 3 miesiącach trwania covida – od tamtego momentu uważam, że kolejne środki były zbyt poważne i szkodliwe. Czarę goryczy przelało zamknięcie lasów i cmentarzy. W przypadku cmentarzy efekt był taki, że wszyscy tłumnie ruszyli w piątek by zapalić świeczkę (bo w sobotę był zakaz), a więc tłum był znacznie większy, niż wówczas, gdyby pozwolono ludziom na odwiedziny – bo ruch rozbiłby się na większy okres. Albo np. takie zabiegi, jak tylko jedno wejście do budynku czy autobusu. Bezsens totalny. Wszsycy zamiast rozproszyć się, kotłowali się przy jednym wejściu. Wprowadzanych odgórnie absurdów było więcej. Pamiętam sytuację, gdy szukalismy z kolegą restauracji, by coś zjeść. Udało się – pizzeria. Jednak nie mogliśmy ani usiąśc ani nawet umyć rąk (odmówino nam wstępu do WC). A więc jedliśmy siedząc w samochodzie brudnymi rękami. Byłem wściekły, choc jestem raczej spokojnym człowiekiem.
2. mówisz, że dziś głównym powodem kryzysu (może jedynym) jest wojna. Szanuję Twoją opinię i myślę, że masz do niej prawo. Ja z kolei uważam, że kryzys, który poprzedził wojnę, nie był tak łatwy do zażegnania i jestem pewien, że ma wpływ także dziś na naszą gospodarkę. Pamiętam analizy sprzed wojny, nie było opcji, że inflacja skończy się szybko. Raczej mówiło się, że sytuacja jest bardzo poważna i będzie ciężko sobie z nią poradzić. Na pewno wojna jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie zażegnała tego kryzysu. Raczej jest tak, że politycy zrzucają winę za kryzys na wojnę, co jest wygodne, bo ściąga z nich odpowiedzialność. ja myślę, że wojna się tragicznie nałożyła na kryzys, ale pamiętajmy,że choćby węgiel już jesienią kosztował 1500 zł za tonę, pytanie, czy na wiosnę staniałby z powrotem na 900 zł, czy dziś kosztowałby np.2000? Kosztowałby może 1000, jak dziś w Czechach, może 2000. Odcięcie dostaw z Rosji sprawiło, że jest jeszcze droższy i kosztuje 3000-4000 tys. Jednak przyczyną nie jest tylko sytuacja gospodarcza czy wojna, ale także pewne decyzje poszczególnych rządów. W naszym przypadku decyzja nałożenia sankcji na import węgla ze skutkiem natychmiastowym w kwietniu 2022 r. bez zabezpieczenia zapasów. Spowodowało to panikę i błyskawiczny wzrost cen ze względu na brak podaży przy panicznym popycie. Wszystko winą jednej decyzji o sankcjach ze skutkiem natychmiastowym, czyli 100% decyzja polityczna.
3. myślę, że dobra pamięć to akurat zaleta. Dzięki temu człowiek nie jest aż tak podatny na propagandę….. wtedy, jeszcze przed wojną, interesowałem się tematem, słuchałem paru rozmów ze specjalistami, ekonomistami i inwestorami, warto cofnąć się do rozmowy z traderem21 chyba ze stycznia 2022 na kanale Nam Zależy. Wyłożył wtedy wszystko kawa na ławę. Mówi dokładnie, skąd wynika inflacja i jak trudno będzie sobie z nią poradzić, bo jest już po prostu za późno, dobry czas na działanie był minimum 2 lata temu (wtedy trzeba było gwałtowanie podnieść stopy procentowe), dziś już po ptokach. W ogóle kryzys zbiżał się już od 10 lat i był efektem druku pienądza. W kóńcu bańka pękła za sprawą covida. To jest komentarz na styczeń 2022. W tym czasie władze przecież niewiele zrobiły, by walczyć z inflacją. Po prostu zaczęli winą za jej istnieje zrzucać na toczącą się wojnę. I jeszcze raz dodam, że na pewno wojna ma wpływ, ale nie tylko wojna.
Weźmy np. 2014 rok. Rosja przeproczyła granice Ukrainy, toczyły się ciężkie wojny. Wojsko walczyło na terenie Doniecka, gdzie 2 lata wcześniej odbywaly sie mistrzostwa Europy w piłce noznej. Rosja zajęła dużą częśc obwodów ługańskiego, donieckiego i Krym. Jak to wpłynęło na inflację w Polsce? spadła poniżej 0.
-
-
-
Ostatnie posty

Fizyka kwantowa, a zmiany na naszej planecie.
- 16 maja, 2024

Dlaczego tak ważny dla Polski jest CPK?
- 4 maja, 2024

Zaplanowana dyskredytacja Orlenu?
- 3 maja, 2024

To wszystko było jednak zaplanowane
- 25 kwietnia, 2024

Dlaczego temat aborcji wciąż budzi tyle emocji?
- 13 kwietnia, 2024

Chiński przepis na gospodarczy sukces!
- 10 kwietnia, 2024

Analiza powybrocza
- 8 kwietnia, 2024

Czy w czerwcu czeka nas zmiana?
- 26 marca, 2024

Czy polityk może mówić to, co myśli?
- 19 marca, 2024

Ciekawostki na temat naszej planety
- 17 marca, 2024

Może jednak nie wszystko jest stracone
- 8 marca, 2024

Ciepło, ciepło, a będzie coraz cieplej.
- 16 lipca, 2023

Pracownicy kopalni pomagają schronisku dla zwierząt.
- 27 czerwca, 2023

Pomysł na rozszerzenie programów typu 500+
- 17 czerwca, 2023

Co się stało z kulturą w Polsce?
- 10 czerwca, 2023

Podwójne znaczenie daty 4 czerwca
- 30 maja, 2023

Trudno nie wierzyć w nic
- 27 maja, 2023

Czym dla Ciebie jest szczęście?
- 27 maja, 2023

Niewinne słowa
- 21 kwietnia, 2023

W jaki sposób dostał się grafen do naszych organizmów
- 7 kwietnia, 2023

Polskie lasy w całości pochłaniają motoryzacyjną emisję CO2
- 31 marca, 2023

Technologia, która przyczyni się do regresu cywilizacyjnego?
- 30 marca, 2023

czy Polacy chcą nadal być w takiej UE
- 19 marca, 2023

Na czym polega militarna pomoc
- 18 marca, 2023

Dlaczego szkalujący JPII film jest kłamliwy i niebezpieczny?
- 17 marca, 2023

To nie nasza wojna?
- 17 marca, 2023

De mortuis aut bene aut nihil
- 10 marca, 2023

O co właściwie chodzi z tymi świerszczami?
- 26 lutego, 2023

Dlaczego chcą nam zabrać gotówkę?
- 17 lutego, 2023

Czas na nową Unię?
- 12 lutego, 2023

UE zezwala na dodawanie świerszczy do pożywienia
- 11 lutego, 2023

Farmy wiatrowe zmieniają klimat?
- 9 lutego, 2023

Tożsamość narodowa
- 3 lutego, 2023

Wszystkie maski spadły
- 29 stycznia, 2023

Poziom cen paliw w Polsce na tle Europy
- 6 stycznia, 2023

Co wpływa na poziom cen paliw w Polsce?
- 3 stycznia, 2023

Aplikacja Polski Fejs na telefony
- 16 grudnia, 2022

Teza, której obrona zapewnia wieczne finansowanie.
- 12 grudnia, 2022

Jak opłacani eksperci wpływają na opinię publiczną
- 12 grudnia, 2022

Jaki jest prawdziwy miks energetyczny UE?
- 30 listopada, 2022

Czy samochody elektryczne są rzeczywiście ekologiczne?
- 21 listopada, 2022

Jak manipulują nami media i kto je znów merytorycznie zaorał?
- 11 listopada, 2022

Gdy spotka się muzułmanin z katolikiem
- 5 listopada, 2022

Dla kpiących z katolików
- 1 listopada, 2022

Dlaczego Orlen przejmuje PGNiG?
- 28 października, 2022

Czy to rzeczywiście jest wolny wybór?
- 23 października, 2022

UE grozi, że zablokuje wszystkie środki Polsce?
- 17 października, 2022

Na temat współczesnych paradygmatów
- 15 października, 2022

Kiedy ceny maleją, a kiedy rosną?
- 12 października, 2022

Czy sprzedaż broni jest etyczna?
- 9 października, 2022

A może się z nami napijesz? – nie, dziękuję!
- 7 października, 2022

Co z tym ONZ?
- 4 października, 2022

Podsumowanie Ogólnopolskiego Finału Żeglarskich Lig Regionalnych
- 4 października, 2022

Zamieniliśmy sowieckie czołgi na amerykańskie Abramsy
- 4 października, 2022

Baltic Pipe miał być rzekomo pusty…
- 25 września, 2022

Na temat wprowadzonego embargo na rosyjski węgiel
- 23 września, 2022

Dzisiejsza Targowica
- 19 września, 2022

Na temat przekopu Mierzei Wiślanej
- 19 września, 2022

Dlaczego musimy importować węgiel?
- 18 września, 2022

Jak zostałem wicemistrzem Trójmiejskiej Ligi Żeglarskiej
- 13 września, 2022

Jak sondaże wpływają na zmianę zdania polityków.
- 5 września, 2022

Czy należą się nam reparacje po II WŚ?
- 4 września, 2022

Relacja z koncertu Chwała Mu
- 4 września, 2022

Czym jest depresja i jak sobie z nią poradzić
- 27 sierpnia, 2022

Analiza przyczyn inflacji i podjętych działań przez NBP
- 27 sierpnia, 2022

Zaćmienie Faraona
- 19 czerwca, 2022

Ekonomiczny sztorm
- 16 czerwca, 2022

Co tak właściwie wywołało dzisiejszą inflację
- 10 czerwca, 2022

Absurdy Polskie…
- 7 czerwca, 2022


Czym jest ideologia na literkę L….?
- 27 maja, 2022

Prośba do narodu Ukrainy.
- 16 maja, 2022

Historia lubi się powtarzać
- 5 maja, 2022

Społeczeństwo zdominowane przez „równość”
- 1 maja, 2022

Jak korzystać z Polskiego Fejsa?
- 30 kwietnia, 2022

Papież – też człowiek
- 22 kwietnia, 2022

Brałem udział w debacie
- 13 kwietnia, 2022

Przyczyny wojny
- 12 kwietnia, 2022

Końcowy Raport „Komisji Antoniego Macierewicza”
- 11 kwietnia, 2022

Słowa wojennego oburzenia – analiza obecnej sytuacji.
- 30 marca, 2022

Wspieraj Polskiego Fejsa.
- 25 marca, 2022

Jak zarabiać na Polskim Fejsie
- 15 marca, 2022

Zasady konkursowe – regulamin nagradzania.
- 1 marca, 2022

Czy korzyści przewyższają ryzyko?
- 23 stycznia, 2022


Czy można zmusić pracodawcę, aby izolował niezabezpieczonego pracownika
- 14 stycznia, 2022

Wybieleni
- 24 grudnia, 2021

Premiera muzycznego prezentu i spotkanie Wigilijne na żywo.
- 16 grudnia, 2021

Mario, czy już wiesz
- 15 grudnia, 2021

Kup Bitfejsy
- 14 grudnia, 2021

Sztuczna Inteligencja Polskiego Fejsa
- 6 grudnia, 2021

Czy wiecie, że 95 % CO2 emituje w sposób naturalny nasza planeta?
- 28 września, 2019
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów






a dlaczego firmy nie mogą zarabiać na tym, że jest wojna? Przecież to nie są zarobki w stylu testowania leków na więźniach obozów, jak to robili Niemcy, tylko z racji, że jest wojna, ktoś kupi jakiś produkt od nas, bo ukraińska firma go nie wyprodukowała albo sprzeda się więcej broni. Są to uczciwe zasady, które obowiązują także, gdy nie ma wojny, wówczas praktyki podnoszenia zysków często mają nieetyczne przyczyny, np. przejmowanie konkurencji, tworzenie monopoli.
ERGO: podatek uderzy w firmy, które po prostu potrafiły utrzymać w obecnych trudnych warunkach, a jeszcze rozwinąć, co jest na wskroś dobre. Nakładanie podatków na polskie firmy, które akurat poradziły sobie dobrze w czasie kryzysu sprawia, że są znacznie mniej konkurencyjne na rynku zagranicznym. A jak to powiedział ktoś (nie pamiętam, ale słyszałem niedawno tę sentencję na gali 100 najbogatszych firm Podkarpacia) – Polska jest tam, gdzie są polskie firmy.
Nie przemawia do mnie argument, że dobrze, bo te firmy dorobiły się na ukraińskim nieszczęściu. No więc opodatkujmy te firmy, które zarobiły na wojnie na Ukrainie. Chociaż szczerze mowiąc, nie wiem dlaczego właśnie one mają obrywać. Ale jeśli trzymać się tej zasady, że zarabianie na wojnie jest złe, to skontruujmy w ten sposób tę zasadę.
Oczywiście dochody spowdowane wojną na Ukrainie nie zawsze są złe, nawet powiedziałbym – rzadko są złe. Spójrzmy kto zarabia. Polskie firmy zbrojeniowe, produkujące np. świetne karabiny Grot, wyrzutnie Piorun czy armatohaubice Grad? No to dowalmy im wielkim podatkiem, żeby się przypadkiem za bardzo nie rozwinęły. Głupie myślenie. Ogólnie podatki są głupie, politycy powinni myśleć raczej, jak zmniejszać obciążenia, byśmy byli bardziej konkurencyjni na rynku międzynarodowym, bo ciągle nie jesteśmy. A firmy obrywają z zewnątrz i wewnątrz – z zewnątrz od prawników unijnych, z wewnątrz – od własnych polityków. Nic tylko prosi się, by uciec do jakichś rajów podatkowych, jesli taki efekt chcą osiągnąć politycy – gratulacje.
Wrócę jeszcze do kongresu 100 najbogatszych firm na Podkarpaciu. Jednym z liderów jest chyba największa polska firma informacyczna ASSECO. Swego czasu zainwetowali kupując grupę spółek izraelskich, wtedy przestrzegali ich przed tym. Dzisiaj te spółki generują 65% dochodu. Jednak firma ciągle ma swoją główną siedzibę w Rzeszowie, choć szukając korzystnych podatków mogą przenieść się gdziekolwiek, choćby do Izraela. Ciekawe, czy nakładanie na te firmy dodatkowych obciążeń raczej zachęci ich do utrzymania siedziby w Polsce, czy raczej do przenosin?