Dlaczego musimy importować węgiel?

Shovel and coal in the background coal mine

Czy wiecie, że Chiny do swoich elektrowni węglowych dostarczają 8 milionów ton węgla dziennie? ⚫️

Dla porównania Polska wydobywa 55 milionów ton węgla – ale rocznie! I mimo tego własnego wydobycia węgla, mamy jeszcze około 12,7 mln ton niedoboru, który musimy importować. Przynajmniej rok temu tyle importowaliśmy.

Dlaczego mamy jednak niedobór węgla skoro mamy własne ogromne złoża?

Bo „wspaniałomyślna” Unia Europejska nakazała nam zmniejszać wydobycie, oraz zmniejszać zatrudnienie w kopalniach, aby zamknąć wszystkie kopalnie do 2049.

To ważne info szczególnie dla 3 milionów Polaków, którzy się niecierpliwią, dlaczego PGG w swoim sklepie internetowym tak wolno dostracza węgiel na półkę sklepową.

Niestety pomimo tego, że kopalnie obecnie pracują już 7 dni w tygodniu, to niestety poprzez to, że wielu górników przeszło na emerytury, to powstają braki w zatrudnieniu. Szczególnie ciężko jest uzupełniać te braki i zatrudniać młodych górników, skoro mówi się, że to praca „sezonowa”, bo za przysłowiową „chwilę” mają zamknąć wszystkie kopalnie.

I mimo tego, że niektóre kopalnie jakimś cudem znacząco zwiększyły swoje wydobycie, to jednak braku rąk do pracy tak szybko się nie przeskoczy.

Oczywiście takie przepisy o wygaszaniu kopalni narzucili w Europarlamencie ci europosłowie, którzy koniecznie chcieli przygotować UE na agresję putina, poprzez totalne energetyczne uzależnienie całej Europy od Rosji.

Wrrrr….

Co ciekawe w tym samym czasie Unia, aby zmniejszyć swoje emisje CO2 przeniosła większość swoich produkcji do Chin i w ten sposób Chiny wydobywają obecnie 12,33 mln ton węgla dziennie i tym samym zwiększyły wydobycie o 19,4 % w porównaniu do zeszłego roku.

⚫️ Czyli w 5 dni Chiny wydobywają tyle węgla ile Polska przez cały rok.

Reasumując Unia nakazuje swoim obywatelom krioterapię 🥶, aby w tym samym czasie Chiny mogły zwiększyć wydobycie węgla i tym samym emisję CO2.

Aczkolwiek z tymi emisjami CO2 to też gruby temat o którym już pisałem. 🌏💭 Pamiętacie mój post o zaćmieniu Faraona?

I gdyby tutaj chodziło rzeczywiście o walkę ze smogiem, to byłbym rękami i nogami za. 😷

Jednak tutaj absolutnie nie chodzi o walkę o czyste powietrze!

🌿 Przecież istnieją już takie technologie spalania węgla, które totalnie eliminują pyły zawieszone tworzące smog. Przykładem jest plan wybudowania przez Japonię 45 najnowocześniejszych elektrowni węglowych.

Jednak zanim twardogłowe umysły w UE zrozumieją, że jak się chce wyłączyć jedno żródło energetyczne, to trzeba mieć gotowe, niezależne inne źródło, to niestety jeszcze potrwa. 🤷‍♂️

I na koniec ważne info.

To, że piszą, że statkami dojechała do nas glina,

a nie węgiel to w pewnym sensie prawda, bo został zamówiony „miał węglowy”, który jest przeznaczony do spalania przemysłowego.

Być może 20% z takiego transportu morskiego po przesortowaniu nada się do użytku domowego. Jednakże przy takim „awaryjnym” imporcie chodzi głównie o to, aby węgiel wydobywany w Polsce trafiał bezpośrednio do gospodarstw domowych,

a importowany „miał węglowy” trafiał do przemysłu. Przynajmniej tak będzie w tym roku, zanim nasze własne wydobycie się nie zwiększy.

Co my możemy z tą wiedzą zrobić?

Udostępnić ten post i liczyć na to, że ktoś się zreflektuje i nastąpi zmiana porozumienia społecznego zawartego 28 maja 2021 r. z górnikami i wprowadzone limity wydobycia węgla

w Polsce zostaną znacząco zmienione na tyle,

aby import węgla w kolejnych latach nie był konieczny.

Jak myślicie UE bedzie chciała zmienić te limity na wydobycie węgla w Polsce?

Wątpię…


—————-

Poniżej dodatkowy komentarz:

Mam wrażenie, że niektórzy z komentujących mają jednak bardzo krótką pamięć i dziwią się dlaczego Polska musiała się dostosowywać do chorych przepisów Unii. Zatem przypominam, że wszystko się zaczęło w 2008 roku, gdzie Pan Tusk podpisał unijny pakt energetyczno-klimatyczny, który był sprzeczny z polską racją stanu i zmuszał Polskę do zmniejszenia emisji do 2020 roku. Następnie ten kolejny pakiet potwierdziła Premier Ewa Kopacz, zapewniała wówczas, że cena za energię w 2020 nie wzrośnie. Niestety wzrosła drastycznie i w 2020 i w 2021 roku.

https://wgospodarce.pl/opinie/18335-klimatyczny-szczyt-sciemy-ewy-kopacz-ceny-energii-drastycznie-wzrosna

Udostępnij ten post
Oceń tekst:
00
1 Komentarz
  1. Niestety, teraz „odbija się to nam „czkawką”. 🙁

Zostaw komentarz