Czołem „ludu pracujący” 😉 jak mija 1 Maja?
Takim pozdrowieniem (być może dla zgrywu) zostali pozdrowieni dzisiaj słuchacze pewnego radia w Warszawie. Dla młodych wyjaśnienie, że takie pozdrowienie nawiązuje do zamierzchłych czasów PRL, gdzie dla komunistów 1 Maja, był jednym z najważniejszych dni wolnych od pracy. Do dzisiaj dla SLD pochody pierwszomajowe to „świętość”.
To symboliczne nawiązanie sprowokowało u mnie pewną myśl:
Czy młodzi ludzie wiedzą na czym polega komunizm, idee marksistowskie i dlaczego są złe?
A może dla młodych ludzi, którzy nie wierzą w swoje własne możliwości, nie mają ambicji, aby się uczyć i swoją wiedzą, umiejętnościami służyć społeczeństwu, taka komunistyczna wizja „ludu pracującego” wydaje się znowu bardzo atrakcyjna?
A może takie pozdrowienie nie jest już żartem, lecz wyrazem tęsknoty za neomarksistowską, utopijną wizją „równości”, której wielu młodych ludzi mam wrażenie, że coraz częściej ulega, przyjmując coraz chętniej „lewacką” doktrynę.
Owszem kapitalizm potrafi być brutalny i również wyzyskiwać człowieka traktując go przedmiotowo. Jednakże pieniądz nie jest sam w sobie złem, jeśli za pieniądzem idzie realna, a nie iluzorycznie nadmuchana wartość wykonanego produktu lub usługi.
Zatem w mojej ocenie to nie kapitalizm jest złem, tylko złem jest sztuczny i spekulacyjny sposób wartościowania pieniądza, który doprowadza do wyzysku człowieka.
O złym kapitalizmie przestrzegał również Jan Paweł II, który upominał nas, abyśmy nie zapominali o moralnym aspekcie wynagradzania pracy, abyśmy nie stali się bezwzględnymi wobec drugiego człowieka w pogoni za dobrami materialnymi.
Jednakże pomimo powyższych wad, kapitalizm jest dużo sprawiedliwszy, bo rządzi się prawami rynku i podaży, a nie komunistycznym gloryfikowaniem pracy jako takiej, bez względu na jej jakość i wartość rynkową.
Czym innym jest oczywiście elementarna pomoc socjalna, czy pomoc polskim rodzinom (poprzez wszelkie „plusy”), a czym innym jest komunistyczne równanie wszystkich pod jedną kreskę. W Polsce takie „równanie” i słynne stwierdzenie: „czy się stoi, czy się leży, to 1000 zł się należy” już przerabialiśmy w PRL i wiemy z jakim zacofaniem i wielką niesprawiedliwością społeczną taki system się wiąże. Generalnie ideologia komunistyczna – socjalistyczna, to wizja społeczeństwa zdominowanego przez „równość”, która prędzej, czy później okazuje się zawsze farsą, wyzyskiem i zniewoleniem człowieka. Dlatego, iż ideą komunistów jest wykorzystanie siły robotniczej ludzi pracujących, którzy zaślepieni „równością” marksistowskich idei, mają nie czuć tego, że są totalnymi niewolnikami komunistycznego systemu. Najgorsze jest jednak to, że z takiego systemu (jeśli sam nie upadnie) nie ma już wyjścia, bo jakością wykonanej pracy czy większą jakością wytworzonego produktu nie idzie już dodatkowa wartość, bo wszystko jest sztucznie „równe”.
Dlatego taka marksistowska, komunistyczna ideologia prowadzi prędzej, czy później do totalitaryzmu, bo wspomnianą „równość” utrzymuje się zarządzając z góry, a nie oddolnie rynkowo. I właśnie z tego powodu propagowanie takich ideologii poprzez symbole i wszelkie nawiązania bez edukacyjnego wspomnienia o zagrożeniach takiej ideologii i jej wadach jest w Polsce surowo zabronione zgodnie z art. 256 § 1 k.k.
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1
Natomiast dla większej precyzji z przypominam, że 6 kwietnia 2010 Posłowie z Klubu Poselskiego Lewicy w którym przypominam znajdowali się dawni członkowie PZPR złożyli wniosek do TK, aby zweryfikowano czy bardziej obszerna wersja art. 256 § 1 k.k. § 1 jest konstytucyjna. W ten sposób decyzją Trybunału Konstytucyjnego w 2011 roku wykreślono wspomnienie komunizmu jako ustroju totalitarnego. Wcześniejszy zapis brzmiał:
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
Na szczęście ustroje totalitarne określa jeszcze precyzyjnie art 13 Konstytucji Polski, czego nie udało się Lewicy wykreślić.
art 13 „(…) Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu”
Zatem mimo zabiegów Lewicy, aby sierp i młot mógł być dalej propagowany uważajcie na te śmieszkowanie i nawiązywanie do komunistycznych symboli nawet gdybyście to robili dla żartu… Można to czynić wyłącznie edukacyjnie ostrzegając młodzież przed ideologicznymi zagrożeniami, co niniejszym czynię.
Jeśli uważacie, że potrzebne jest takie przypominanie podstaw wiedzy o społeczeństwie, to będę wdzięczny za udostępnienie i serduszka zostawienie.
Generalnie co na ten temat sądzicie?
Roman
{{{kordowsky_comment_attachment}}}
Roman
https://www.youtube.com/watch?v=yia6Y_ST7IY
Roman
Ja pamiętam co to jest komunizm,pamiętam te widoki ,wystarczy popatrzeć by zrozumieć
Roman
https://www.youtube.com/watch?v=DTL3JOQ0lTw
Roman
https://www.youtube.com/watch?v=9lKGyDpGZtw
Roman
https://www.youtube.com/watch?v=a0vXhwYDfOA
Jan
W praktyce komunizmu oraz socjalizmu marksistowska równość to równanie w dół, co w efekcie prowadziło do biedy społeczeństw żyjących w tych systemach pseudoekonomicznych. A trzeba sobie zdawać sprawę, że i tak nie dotyczyła wszystkich, bo istniała grupa kierownicza, nadzorcza (nomenklatura) nad klasą pracującą. Partyjny system obsadzania kierowniczych stanowisk bardzo często eliminował ludzi nie należących do partii rządzącej, co było marnowaniem społecznego potencjału wiedzy, przedsiębiorczości, tego wszystkiego co w systemie kapitalistycznym napędza rozwój.