Niektórzy mówią, że PiS rozdrapuje jakieś rany, że tworzy nowe spory. A tak naprawdę PIS zrealizował wolę narodu i co najważniejsze wolę Sejmu z 2004 roku, czyli wolę Donalda Tuska i Grzegorza Schetyny i innych posłów PIS, którzy głosowali w 2004 roku za tym, aby rząd jak najszybciej przedstawił opinii publicznej szacunek strat materialnych i niematerialnych Polski, jak również obywateli w wyniku II Wojny Światowej.
W załączeniu treść Uchwały, za którą głosowało 328 posłów i nikt nie był przeciw, a tylko jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Co więcej niektórzy dzisiaj powtarzają bzdury, które wygłaszają niemieccy politycy, że Polska rzekomo zrzekła się reparacji. To nie jest prawda, ponieważ w 1953 roku Polska nie była wolna i jeśli ktoś się zrzekał, to tylko rząd rosyjski pod postacią PZPR, który był w pełni kontrolowany przez ówczesny ZSRR – czyli dzisiejszą Rosję, a który przypominam Polskę do 1989 okupował.
W sumie to można nawet powiedzieć, że okupował do 1991 roku, bo dopiero wówczas były pierwsze wolne wybory. A tak naprawdę to patrząc na dzisiejszą Lewicę i posłów w Europarlamencie, którzy pamiętają jeszcze jak byli sługami ZSRR (Rosji) próbuje okupować Polskę do dzisiaj, głosując często w EU przeciw Polsce. Wybaczcie, że piszę takie oczywistości, ale piszę też do młodych, którzy nie pamiętają, kto był kim.
Ale nawet gdyby przyjąć, że dzisiejsza Polska jest spadkobiercą komunistycznego PRL
i postanowienia podejmowane przez PRL,
są dla Polski wiążące, to nic co zostało zawarte prawnie z NRD, a ustalenia z 1953 były zawierane tylko z NRD, a nie RFN, nie jest dla Polski wiążące. Powód jest prosty, NRD zwyczajnie przestało istnieć.
Koronnym dowodem na prawdziwość powyższego argumentu jest właśnie to, że po upadku Muru Berlińskiego i tym samym upadku NRD (zarządzanego również przez ZSRR- czyli Rosję) było konieczne ponowne potwierdzenie granic Polski z Niemcami, które nastąpiło dopiero – uwaga w 1990 roku.
Wiem, że dla wielu to może być szok, ale w 1990 np. Szczecin wcale nie musiał być Polski, gdyby te ustalenia były inne. Utarło się, że obecne granice Polski powstały w 1945, a prawda jest taka, że potwierdzone zostały dopiero w 1990 roku. Co zarazem dowodzi, że wszelkie wcześniejsze ustalenia z NRD po upadku NRD przestały mieć moc prawną.
Co jednak najważniejsze przy tym ostatecznym ustaleniu granic między Polską, a Niemcami na podstawie umowy bilateralnej, nie powstał żaden zapis, że w zamian za utrzymanie dotychczasowych granic, Polska rezygnuje z reparacji. Polska po 89 roku nigdy nie powiedziała, że z czegokolwiek rezygnuje.
Co więcej, zgodnie z prawną paremią per facta concludentia, czyli w sposób dorozumiany na podstawie powstałych zdarzeń, Niemcy wielokrotnie potwierdziły, że porozumienia z 1953 roku z NRD nie mają żadnej mocy prawnej, ponieważ wypłaciły w latach 1990-2006
1,5 miliarda EUR odszkodowania Polsce.
Zatem niemieccy politycy bezczelnie dzisiaj kłamią, jeśli uważają, że porozumienie pomiędzy NRD, a PRL jest obowiązujące. Jeśli tak uważają, to nie powinni wypłacać Polsce odszkodowania w latach 1990-2006.
Przypominam również, że Niemcy innym krajom wypłacili łącznie 70 mld EUR, co jest jawną kpiną z Polski, bo Polska była najbardziej zniszczona i zrujnowana ekonomicznie i demograficznie przez Niemcy i otrzymała zaledwie 1,5% tej kwoty.
I to, że kwota tego odszkodowania nie wyczerpuje roszczeń Polski potwierdził rząd Polski we wspomnianej wyżej Uchwale z 2004 roku.
Co jest jednak najbardziej kuriozalne, to fakt,
że Donald Tusk i całe PO jest dzisiaj przeciw swoim wcześniejszym poglądom z 2004 wyrażonym w przegłosowanej Uchwale.
Podejrzewam, że Donald Tusk zmienił swoje zdanie, bo ma „dług wdzięczności” za swoje stanowisko Prezydenta w EU wobec Niemiec. Niestety prawdopodobnie już do końca swojego życia będzie miał taki dług wdzięczności i pewnie dlatego musi teraz bronić bardziej budżetu Niemiec, niż budżetu Polski.
Zatem moja teza, nie jest już tylko tezą, tylko jest faktem, że Polska zasługuje i ma pełne prawo do odszkodowania.
Uważam też, że głosy niemieckich polityków z powyższymi argumentami nie mają w niezależnym międzynarodowym sądzie najmniejszych szans. Szczególnie, gdyby do Polskich roszczeń wobec Niemiec dołączył Izrael. Oczywiście wątpliwe jest to, że takie odszkodowanie Niemcy wypłacą bez wyroku niezależnego sądu.
I z tej perspektywy patrząc, każdy kto uważa,
że Polska nie powinna uzyskać takiego odszkodowania, uważam, że nie jest godzien krwi Bohaterów.
I to nie jest żaden szantaż emocjonalny, ponieważ nie można być godnym przelanej krwi Polaków oddających życie za Polskę i zarazem uważać, że Polska nie zasługuje na godne odszkodowanie, które otrzymały inne kraje.
To również wypływa z samej wiary katolickiej,
że dopiero zadośćuczynienie wypełnia w pełni pokutę za grzechy, w tym wypadku za grzechy Niemiec.
Podkreślam, wypłacone przez Niemcy 1,5 mld EUR
dlatego jest kpiną wobec Polski, bo Niemcy wymordowali 6 mln Polaków (w tym 3 mln Żydów) zniszczyli całą Warszawę i wiele innych miast Polski, okradli nasze skarbce ze złota, wykradli dzieła sztuki i wszystko co zostało uwzględnione w powstałym 3-tomowym raporcie tworzonym przez wiele lat, przez ponad 30 naukowców.
Można powyższe udostępniać i edukować wszystkich, którzy uważają, że Polska na odszkodowanie nie zasługuje.
Jan z Dzikowa
Oczywiście Niemcy postawią naszym uzasadnionym roszczeniom 'barykadę NIE’, ale Polska, żaden polski rząd nie powinien tej sprawy odpuścić. Gdyby to zrobił byłaby to zdrada i hańba.