• Zdjęcie profilowe Radosław Kordowski

    Radosław Kordowski zamieszczony w temacie Wiara

    Data publikacji: 1 rok, 1 miesiąc temu

    Aby było jasne, protestantyzm również zawiera pewne nieścisłości. Szczególnie kalwinizm, który uznaje, że pewne osoby są predestynowane do zbawienia, a inne nie. Oczywiście, to są nieścisłości dla mnie, katolika, ale mogą nimi być też dla innych protestantów.
    Czy jednak rozmawiając z kalwinistami, musiałbym koniecznie o tych nieścisłościach wspominać?
    Nie, bo liczy się dla mnie wspólnota, a nie szukanie różnic.

    Dlatego to nie jest tak, że protestanci – reformatorzy w swojej reformacji Kościoła nie popełnili pewnych błędów. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i takie błędy popełniamy.

    Jednakże z taką doktryną idzie już pewna konsekwencja i nawet gdyby dzisiaj jakikolwiek kościół protestancki przyznał, że 400 lat temu popełnił doktrynalny błąd, to raczej już się do tego nikt nie przyzna i będą w tej doktrynie tkwić do końca. Chodzi tutaj o autentyczność głoszonego słowa i wiarygodność, która mogłaby być utracona i mogłaby zniszczyć dany Kościół. To jest bardzo trudne wykonać krok w tył, dlatego to się raczej nie wydarzy.

    Kościół, w mojej ocenie, również popełnił błąd, wydając ekskomunikę, która formalnie wykluczyła Lutra (zakonnika, kapłana i profesora teologii) z Kościoła katolickiego. Przecież ta ekskomunika była wynikiem krytyki Kościoła przez Lutra, szczególnie sprzedaży odpustów oraz nauk, które według Lutra były sprzeczne z Ewangelią.

    Później Kościół przyznał Lutrowi rację w tych aspektach, ale już nie przywrócił go do Kościoła.

    W ten sposób, zamiast porozmawiać z profesorem teologii, zastanowić się, doprowadzić do dialogu, Kościół katolicki w swojej pysze uznał, że we wszystkim ma rację, a przecież wiemy, że sprzedawanie odpustów za pieniądze jest i było ogromnym grzechem Kościoła.

    Dlatego największe różnice wynikają już z tradycji Kościoła Katolickiego i Soborów Watykańskich, na których wprowadzano i ostatecznie utwierdzano dogmaty wiary i katolickie zasady.

    Na przykład, chociaż synod w Elwirze w roku 305 mówił już o celibacie, to dopiero na Soborze Laterańskim w 1123 roku ostatecznie stwierdzono, że małżeństwa duchownych są nieważne.

    Niektórzy duchowni katoliccy nie chcieli się temu podporządkować i konieczne było w 1139 roku na Soborze Laterańskim II ponowne potwierdzenie nieważności małżeństw i nakaz celibatu.

    Przez kolejne 400 lat były w Kościele głosy krytyki celibatu, zatem ponownie na Soborze Trydenckim w latach 1545-1563 potwierdzono celibat jako wymóg. I mimo że był taki wymóg, to jeszcze w latach 1500 papież Aleksander VI miał dzieci, którymi wysługiwał się w przedmiotowy sposób, „handlując” swoją córką Lukrecją jak kartą przetargową, aby uzyskać jakieś wpływy (czyli wydać ją za mąż w wpływowej rodzinie – miała aż trzy małżeństwa). Jak Luter – kapłan i profesor teologii – miał być posłuszny takiemu papieżowi?

    Piszę o tej wstydliwej historii Kościoła katolickiego, aby pokazać, że to grzech hierarchów był przyczyną pęknięcia.

    To też wyraźnie pokazuje, że te wszystkie nasze rozbieżności nie biorą się głównie z Ewangelii, ponieważ katolicki i protestancki Nowy Testament jest prawie taki sam z bardzo drobnymi i subtelnymi różnicami wynikającymi z różnic tłumaczeń (Stary Testament w sumie również, tylko u protestantów jest o 7 ksiąg mniej. Czyli nie ma np. Ksiąg Machabejskich opisujących bitwy i walki Żydów.)
    Generalnie katolickie tłumaczenie jest pośrednie – z greckiego na łacinę (Wulgata) i później z łaciny na polski, natomiast protestanckie jest bezpośrednim tłumaczeniem z greckiego na polski.

    Największe jednak rozbieżności wynikają z pewnych ustaleń podejmowanych na Soborach.

    Zatem wywodzą się z tradycji. Tradycja jest oczywiście rzeczą piękną i ważną, ale nie może nas dzielić!

    Tradycja nie może powodować, że ludzie na siebie warczą i wzajemnie się wykluczają.

    Ateiści patrzą na nasze spory z politowaniem, bo chyba nikt tak zaciekle wzajemnie się nie zwalcza jak katolicy i protestanci. 😞

    Smutne jest to dla mnie bardzo, gdy nawet w rodzinach nie potrafimy sobie wybaczać i zrozumieć, że każdy ma prawo myśleć inaczej i ufać swojemu własnemu duchowemu rozeznaniu. A przecież każdy z nas modli się taką samą modlitwą „Ojcze nasz… i odpuść nam, jako i my odpuszczamy…”.

    To jest szczególnie mocne, bo ta modlitwa mówi o odpuszczaniu nawet naszym winowajcom, czyli tym, którzy nas skrzywdzili, a my nie odpuszczamy nawet protestantom lub katolikom, mimo że nic nam nie zrobili, a którzy modlą się taką samą modlitwą „Ojcze nasz”.

    Dlatego w mojej ocenie najbardziej taka kłótnia w naszej jednej chrystusowej rodzinie boli Boga i dlatego powołuje nas do szukania części wspólnych, do pojednania, do wspólnych modlitw i rozmów.

    Z tej przyczyny przypomnę jeszcze raz, że Katechizm Kościoła Katolickiego wzywa do jedności chrześcijan i zachęca do wspólnej modlitwy z innymi wyznaniami chrześcijańskimi, w tym protestantami, w kilku punktach.

    821: „Aby odpowiedzieć na to powołanie, są wymagane: … braterskie spotkania między chrześcijanami różnych Kościołów i wspólnot, dialog teologiczny, spotkania i współpraca w modlitwie i na innych polach eklezjalnych.”

    Jeszcze raz podkreślę: są WYMAGANE przez Katechizm – braterskie spotkania między chrześcijanami różnych wspólnot!

    822: „Troska o przywrócenie jedności wszystkich chrześcijan jest darem Chrystusa i wezwaniem Ducha Świętego.”

    Dlatego jako katolik będę o taką modlitewną wspólnotę zabiegał i zachęcam Was również do tego.

    Jeśli macie jakąś zadrę, wykluczyliście protestanta lub katolika ze swojej znajomości,
    a może nawet z rodziny, to naprawcie tę relację i módlcie się wspólnie – „Ojcze nasz”.

    Amen!

    3
    2 Komentarze
    • Celibat nie jest jakąś doktrynalną różnicą, to raczej zasada, którą przyjęli wszyscy w Kościele (z wyjątkiem niższych duchownych w cerkwii grekokatolickiej – która też jest częścią Kościoła). To jest umowa i spokojnie może ulec zmianie (choć jest pewnym mocnym znakiem i z tego powodu może własnie jest dobrym wyborem). Podobnie umowny jest post w piątek, który nie dotyczy nawet całego świata, a pewnych regionów w Kościele (np. Polski). I teraz pytanie, czy post nas różni z protestantami? Ano nie, bo jest to pewna praktyka przyjęta przez Kościół na zasadzie umowy i uznana za dobrą praktykę. Coś jak pewne elementy formacji klasztornej, czy np. obowiązek odmawiania Brewiarza przez duchownych. Nie jest to wymóg biblijny i nie stanowi różnicy doktrynalnej. Po prostu jest elementem umowy: umawiamy się na taki obowiązek, bo widzimy, że nam służy. Jeśli jakiś papież uzna, że znosimy ten obowiązek i praktykę tę uznajemy jako dowolną, nic wielkiego się nie stanie. Choć wielu duchownych, którzy nie potrafią się samemu zdyscyplinować, może duchowo na tym stracić.

      Jednak dużo ważniejsze od tych celibatów czy postów są różnice doktrynalne. A więc przede wszystkim brak sakramentów w Kościele protestanckim. A sakramenty nie wynikają z tradycji, tylko z interpretacji Pisma św. – a więc – zasadnicze różnice nie wynikają z tradycji i soborów, a bezpośrednio – z tego, jak jedni i drudzy odczytują Pismo św.

      Czy grzech herarchów był przyczyną pęknięcia? – wg mnie to nie jest takie proste. Bo grzech jest dzisiaj. I jeśli nie grzech to pewne błędy bywały często, np. gdy zakazano o.Pio sprawowania publicznych Mszy św. na 10 lat. O.Pio był posłuszny i się podporządkował,choc mógł się zbuntować i np. przybić jakiś protest na drzwiach. Więc prób grzechu hierarchów (który bywa obecny i dziś), trzeba dodać grzech odstępców (którzy przecież mogli nie sprzedawać odpustów, tylko ofiarować je za darmo ludziom i żyć w zgodzie z sumieniem) i – myślę czynnik najważniejszy, o którym też wspominałeś – użyteczność takiego rozłamu dla władz świeckich – książąt – w Niemczech, którzy przechodząc na nową wiarę mogli się uniezależnić od papieża. I to oni byli główną siłą napędową. Początkowo Luter wcale nie chciał tworzyć rozłamu, ale okazało się, że książętom było to wybitnie na rękę. Więc stali się kołem zamachowym i nie dało się już tego zatrzymać. Podobnie zresztą było np. z anglikanizmem – król nie miał pozwolenia na rozwód i ślub z kolejną kobietą, więc odłączył się od papieża i sam mianował głową Kościoła. Wielu biskupów przeszło pokornie na stronę władcy, prócz Tomasa Mora, który został za to ścięty, umierał ze słowami: „Umieram jako dobry sługa króla, ale przede wszystkim sługa Boga”.

      Przekładając to na dzisiejsze realia: nie zawsze podoba mi się to, co robi Franciszek. Ale jest moim papieżem. Gdybym uznał, że radykalnie nie zgadzam się z wieloma sprawami, które mówi (które może nawet są sprzeczne z oficjalną doktryną, ale wypowiedział je w wywiadach), to mógłbym odejść z Kościoła i założyć własny. I teraz pytanie – czyja by to była wina, moja czy papieża?

      Co do tłumaczeń Pisma św. – Kk tradycyjnie tłumaczy z Wulgaty, która jest bardzo dobrym tłumaczeniem z greckiego i hebrajskiego dokonanym przez św. Hieronima. Jednak w Kk są dziś dostępne także tłumaczenia z języków oryginalnych, a także tłumaczenia interlinearne (a więc oryginał, a pod spodem tłumaczenie słowo w słowo), wydane w serii prymasowskiej przez wyd. Vocatio (sam od lat go używam). Jednym z lepszych polskich tłumaczeń Biblii jest Biblia Poznańska, która nie ustępuje, a z całą pewnością jest lepsza od dostępnych w Polsce tłumaczeń protestanckich. Wg rankingu przygotowanego przez polskich biblistów w 1999 najlepiej oceniono Biblię poznańską, protestanckie tłumaczenie jest dopiero na 10 miejscu. Ranking pomija tłuamczenia późniejsze (np. Biblię pierwszego Kościoła). https://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_przek%C5%82ady_Biblii

      W czasach, gdy rodził się protestantyzm, w Polsce w odpowiedzi na polskie tłumaczenia protestanckie (które zresztą nie były pierwszymi tłumaczeniami na j. polski, bo takie pojawiały się już w średniowieczu) o. Jakub Wujek – jezuita – opracował własne tłumaczenie, które obowiązywało do XX w. i było znacznie lepszym od tych protestanckich – nawet mimo, że Kościół poprawił miejsca, które nie były z Wulgaty – jako, że wtedy Wulgata była jedyną dopuszczalną bazą do tłumaczeń w Kościele. Dziś już nie jest, a mimo to Biblia Wujka dalej stoi na wysokim poziomie dokładności (wg rankingu – 5 miejsce wśród wszystkich polskich tłumaczeń do 1999 roku – wliczając tłumaczenia protestanckie).

      O tłumaczeniach Biblii dokładnie pisałem kiedyś tutaj: https://naszemysli.pl/artykuly/tlumaczenie-i-wyjasnianie-pisma-sw/

      Co do tego, czy wybaczać, czy się kłócić to jest osobny temat, wykraczający poza kwestie protestanckie. Jak wspominasz, wybaczenie jest konieczne, jeśli chcemy, by nam wybaczył Bóg. Ja żadnej nienawiści do protestantów nie czuję, chyba nie tylko do nich, ale do nikogo. Sam mam parę książek protestanckich o Biblii na półce. A to, czy mamy się docierać, czy uznać swoje różnice – pewnie z miłością, ale powinniśmy się docierać. Bo jeśli ktoś jest w błędzie, a moim zdaniem na pewno protestanci są w błędzie – to powinienem im jakoś o tym powiedzieć. Ja nie znam żadnych, więc nie mam takich sytuacji, a może znam, a nie wiem. Ale gdybym rozmawiał z protestantem, to pewnie nie od razu,ale gdyby doszło do takiego tematu, to powiedziałbym: słuchaj, ja jestem w Kościele, bo uważam, że to Wspólnota najbliższa Prawdy. Jestem pewien, że protestanci tkwią w błędzie, np. odrzucając Maryję czy sakramenty. I nie wiem, jak miało to być źródłem mojej nienawiści, raczej żalu i współczucia. Nie tylko nad nimi, ale nad wiernymi Jezusa, którzy są tak podzieleni. Czy nie mamy o tych podziałach dyskutować? Przecież już w Dziejach Apostolskich taka sytuacja jest opisana, gdy pojawił się np. problem obrzezania, i aby przedyskutować i ustalić rozwiązanie sporu w tej materii, sami apostołowie zwołali w Jerozolimie pierwszy sobór Kościoła (Sobór Jezorolimski).

      I jeszcze jedno. Nie powinniśmy tak lekko odrzucać tradycji jako coś, co jest dodane, często błędnie. Bo tradycja jest jedną z zasadniczych podstaw Kościoła, zasada sola scriptura uznawana jest w Kościele za błędną. Przy czym – myślę,ze spora część tradycji mimo wszystko wprost wynika z Biblii i w całości nie jest z nią sprzeczna. Np. post w piątek – to sprzeczny nie jest, choć z Biblii nie wynika (aczkolwiek samo poszczenie w Biblii jest wskazane za konieczne). Inne rzeczy, jak spowiedź czy Eucharystia, czy wszystkie inne sakramenty Kościoła, wynikają wprost z Biblii.

      2

Ostatnie posty

Fizyka kwantowa, a zmiany na naszej planecie.

Dlaczego tak ważny dla Polski jest CPK?

Zaplanowana dyskredytacja Orlenu?

To wszystko było jednak zaplanowane

Dlaczego temat aborcji wciąż budzi tyle emocji?

Chiński przepis na gospodarczy sukces!

Analiza powybrocza

Czy w czerwcu czeka nas zmiana?

Czy polityk może mówić to, co myśli?

Ciekawostki na temat naszej planety

Może jednak nie wszystko jest stracone

Ciepło, ciepło, a będzie coraz cieplej.

Pracownicy kopalni pomagają schronisku dla zwierząt.

Pomysł na rozszerzenie programów typu 500+

Co się stało z kulturą w Polsce?

Podwójne znaczenie daty 4 czerwca

Trudno nie wierzyć w nic

Czym dla Ciebie jest szczęście?

Niewinne słowa

W jaki sposób dostał się grafen do naszych organizmów

Polskie lasy w całości pochłaniają motoryzacyjną emisję CO2

Technologia, która przyczyni się do regresu cywilizacyjnego?

czy Polacy chcą nadal być w takiej UE

Na czym polega militarna pomoc

Dlaczego szkalujący JPII film jest kłamliwy i niebezpieczny?

To nie nasza wojna?

De mortuis aut bene aut nihil

O co właściwie chodzi z tymi świerszczami?

Dlaczego chcą nam zabrać gotówkę?

Czas na nową Unię?

UE zezwala na dodawanie świerszczy do pożywienia

Farmy wiatrowe zmieniają klimat?

Tożsamość narodowa

Wszystkie maski spadły

Poziom cen paliw w Polsce na tle Europy

Co wpływa na poziom cen paliw w Polsce?

Aplikacja Polski Fejs na telefony

Teza, której obrona zapewnia wieczne finansowanie.

Jak opłacani eksperci wpływają na opinię publiczną

Jaki jest prawdziwy miks energetyczny UE?

Czy samochody elektryczne są rzeczywiście ekologiczne?

Jak manipulują nami media i kto je znów merytorycznie zaorał?

Gdy spotka się muzułmanin z katolikiem

Dla kpiących z katolików

Dlaczego Orlen przejmuje PGNiG?

Czy to rzeczywiście jest wolny wybór?

UE grozi, że zablokuje wszystkie środki Polsce?

Na temat współczesnych paradygmatów

Kiedy ceny maleją, a kiedy rosną?

Czy sprzedaż broni jest etyczna?

A może się z nami napijesz? – nie, dziękuję!

Co z tym ONZ?

Podsumowanie Ogólnopolskiego Finału Żeglarskich Lig Regionalnych

Zamieniliśmy sowieckie czołgi na amerykańskie Abramsy

Baltic Pipe miał być rzekomo pusty…

Na temat wprowadzonego embargo na rosyjski węgiel

Dzisiejsza Targowica

Na temat przekopu Mierzei Wiślanej

Dlaczego musimy importować węgiel?

Jak zostałem wicemistrzem Trójmiejskiej Ligi Żeglarskiej

Jak sondaże wpływają na zmianę zdania polityków.

Czy należą się nam reparacje po II WŚ?

Relacja z koncertu Chwała Mu

Czym jest depresja i jak sobie z nią poradzić

Analiza przyczyn inflacji i podjętych działań przez NBP

Zaćmienie Faraona

Ekonomiczny sztorm

Co tak właściwie wywołało dzisiejszą inflację

Absurdy Polskie…

Czy poprzez to, że ponosimy obecnie ogromną cenę niesionej pomocy wychodzimy na tym coraz gorzej? 

Czym jest ideologia na literkę L….?

Prośba do narodu Ukrainy.

Historia lubi się powtarzać

Czy dogmat o nieomylności Papieża dotyczy każdej wypowiedzi

Społeczeństwo zdominowane przez „równość”

Jak korzystać z Polskiego Fejsa?

Papież – też człowiek

Brałem udział w debacie

Przyczyny wojny

Końcowy Raport „Komisji Antoniego Macierewicza”

Słowa wojennego oburzenia – analiza obecnej sytuacji.

Wspieraj Polskiego Fejsa.

Jak zarabiać na Polskim Fejsie

Zasady konkursowe – regulamin nagradzania.

Czy korzyści przewyższają ryzyko?

CZY PO SZCZEPIENIACH W POLSCE RZECZYWIŚCIE ZMNIEJSZYŁ SIĘ WSPÓŁCZYNNIK ŚMIERTELNOŚCI W STOSUNKU DO ILOŚCI ZAKAŻEŃ?

Czy można zmusić pracodawcę, aby izolował niezabezpieczonego pracownika

UE ostrzega, że kolejne dawki zabezpieczenia są niekorzystne dla odporności.

Wybieleni

Premiera muzycznego prezentu i spotkanie Wigilijne na żywo.

Mario, czy już wiesz

Kup Bitfejsy

Sztuczna Inteligencja Polskiego Fejsa

Czy wiecie, że 95 % CO2 emituje w sposób naturalny nasza planeta?

Media