• Zdjęcie profilowe Radosław Kordowski

    Radosław Kordowski zamieszczony w temacie Wiara

    4 lata, 4 miesiące temu

    Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, pragnę zadedykować Wam pewien utwór, który skomponowałem kilka lat temu. Szczególnie jego tekst, który mam nadzieję sprowokuje kogoś do chwili zadumy i refleksji, bo może właśnie o to chodzi, w tych nadchodzących Świętach?
    Poniżej załączam również pewną historię – sytuację z mojego życia wziętą, którą ponownie udostępniam szczególnie dla Tych, którzy stosunkowo niedawno odkryli Polski Fejs.

    …Jest północ, jadąc samotnie samochodem i czując lekkie zmęczenie, postanowiłem zjechać z trasy, aby trochę odpocząć i zatankować paliwo. Zgasiłem silnik, wychodzę z samochodu i nagle podchodzi do mnie gość i pyta: czy mogę się z Panem zabrać w dalszą podróż? Zaskoczony sytuacją i z uwagi, że to była północ w pierwszym odruchu odpowiedziałem:
    – Sory, ale mam obawy jeździć w dzisiejszych czasach w nocy z nieznajomymi.
    – OK, rozumiem – odpowiedział i odszedł
    Jednak sumienie i intuicja nie dawały mi spokoju. Jakieś wewnętrzne przeczucie podpowiadało mi, że ten człowiek nie jest niebezpieczny i trzeba mu pomóc. Dlatego zapłaciwszy za paliwo podszedłem do Niego i zapytałem:
    – A gdzie Pan chce dojechać?
    Z odpowiedzi wynikało, że musiałbym zboczyć z mojej trasy około 40 km. Popatrzyłem w Jego oczy i powiedziałem:
    – OK proszę się pakować, podwiozę Pana.
    Gdy wsiadł do samochodu, aby uspokoić tysiąc myśli i katastroficznych scenariuszy kłębiących się w mojej głowie zapytałem:
    – Tak właściwie, to czym się Pan zajmuje w życiu?
    – Pomagam samotnym ojcom, którzy po rozwodzie stracili kontakt ze swoimi dziećmi – odpowiedział
    Uff, od razu mi ulżyło, zawsze była szansa, że mógłby to być np. więzień na przepustce – pomyślałem.
    – Pomaga Pan ludziom, ale tak bezinteresownie, w dzisiejszych czasach to raczej mało spotykane? – zapytałem
    – Tak, prowadzę stowarzyszenie i udzielam prawnych porad, uświadamiam, aby samotni ojcowie nigdy się nie poddawali i walczyli o kontakt z dziećmi. Sam niestety miałem taką sytuację i wiem jak to jest.
    W tym momencie po głębszej wymianie zdań człowiek, którego znam zaledwie od 15 minut zaczął się zwierzać prawie z całego swojego życia. Nie będę tutaj przytaczał szczegółów, bo nie w tym rzecz i zwyczajnie była to prywatna rozmowa, jednak za chwilę z tej rozmowy wypłynie pewna puenta, którą pragnę się z Wami moi drodzy czytelnicy teraz podzielić, dlatego proszę dotrwajcie do końca tej historyjki.
    – A ile proszę Pana trwa już ta walka o syna? – zapytałem
    – Prawie dwanaście lat.
    – Pana Syn, już jest teraz pewnie dorosły?
    – Tak, w tym roku będzie miał osiemnastkę. – odpowiedział
    – Proszę wybaczyć, ale o co tak właściwie Pan teraz walczy?
    – O sprawiedliwość, o zasady! Moja była żona, bardzo mnie skrzywdziła, odbierając mi mojego kochanego syna – odparł wzruszonym głosem
    – No tak, ale naprawdę Pan myśli, że jeśli teraz Sąd ukarze Pana żonę za krzywdy jakie Panu wyrządziła, to będzie miał Pan miał satysfakcję? Pan, tak naprawdę walczy o ukaranie żony, czy o odzyskanie syna?
    – Oczywiście, że o syna – odpowiedział lekko poruszony
    – I naprawdę Pan myśli, że syn patrząc jak ciąga Pan jego mamę po Sądach, kiedykolwiek Pana pokocha? Prędzej Pana znienawidzi – stwierdziłem dosyć dobitnym tonem.
    Zapadła cisza, jechaliśmy tak kilka kilometrów i nagle nieznajomy odpowiada:
    – Wie Pan, już kiedyś, ktoś mi tak powiedział, że to nie ma sensu i dzisiaj Pan mówi mi to samo – odparł lekko załamanym głosem
    – Bo nie da się budować miłości, na krzywdzie i nienawiści. Nie wzbudzi Pan miłości Pana syna, orzeczeniem Sądu, czy ukaraniem jego matki. Jeśli naprawdę zależy Panu na miłości, proszę odpuścić! – uargumentowałem
    – Ale nawet jeśli odpuszczę, to syn się o tym nie dowie, bo moja dawna żona skutecznie odcięła wszelki kontakt – odpowiedział zdenerwowany
    – Proszę Pana, ale miłość polega właśnie na bezinteresowności, jeśli odpuściłby Pan tylko po to, aby syn się o tym dowiedział, to Pana odpuszczenie byłoby wyrachowaną grą, a nie miłością. – dodałem, patrząc zarazem, na Jego nerwowe rytmiczne pukanie palcem w drzwi samochodu
    – Ale jak to, mam tak po 12 latach walki, zmarnowanego życia na kopanie się z Sądami, teraz nagle odpuścić? – zapytał z niedowierzaniem
    – To tylko kwestia Pańskiej wiary w miłość i dobro. Może się również okazać, niestety, że nie doświadczy Pan w swoim życiu już nigdy miłości od Pana syna, czy dawnej żony, ale może Pan jeszcze doświadczyć tej miłości od innych osób. Jeśli jednak będzie Pan cały czas żył przeszłością i chęcią zemsty, będzie Pan tylko potęgował w sobie nienawiść. Wówczas dla prawdziwej miłości, miejsca w Pana sercu nigdy nie będzie. Czym jest te 12 lat, w aspekcie całego Pańskiego życia? I bardzo możliwe, że poprzez chęć zemsty zmarnował Pan te 12 lat. Jednak jeśli dziś, prawdziwie Pan w swoim sercu wybaczy i odpuści wszelkie wyrządzone Panu krzywdy, gwarantuję Panu, że nie zmarnuje Pan kolejnych lat swojego życia.
    Po chwili ciszy odpowiedział:
    – ale to jest bardzo niesprawiedliwe, tak odpuścić bez żadnej kary? To totalnie bez sensu, i co, moja dawna żona i ten jej gach, będzie się teraz z mojego frajerstwa tylko śmiać?
    – Proszę Pana, jeśli reakcją na Pana prawdziwe wybaczenie miałby być szyderczy śmiech, to nie Pana jest to problem, że prawdziwa lekcja miłości jaką jest wybaczenie, nie została pojęta i zrozumiana. Ważne, aby Pan w swoim sercu wybaczył wszystkim i samemu sobie. Wówczas zagości w Pana życiu pokój i miłość, która zacznie powoli wszystko zmieniać. Mówi Pan, że to jest niesprawiedliwe, być może z perspektywy ludzi, którzy nie potrafią kochać – owszem, jednak patrząc na świat, przez pryzmat miłości, niesprawiedliwe byłoby uzurpować sobie prawo do kogoś (Pana syna) który tak właściwie, nigdy nie był Pana własnością!
    – Strasznie to wszystko filozoficznie Pan tłumaczy – odpowiedział
    – Proszę Pana to nie filozofia, to jest prawda historyczna.
    – Jak to – zapytał
    – Nie wiem czy Pan wierzy, ale mogę Panu zaświadczyć, że jest udowodniony historycznie fakt, że ponad 2000 lat temu żył na tym świecie Jezus Chrystus, który mówił o miłości i którego zamordowano równie niesprawiedliwie – bo za niewinność. On za to wszystko, o czym Panu tutaj teraz mówię, umarł na krzyżu, bo został zamordowany właśnie broniąc i mówiąc o miłości, której próbował nas wszystkich nauczyć. Zaświadczam jednak Panu, ze Pan Jezus nie umarł – On Zmartwychwstał i żyje. Dlatego osobiście nie wierzę w przypadki, bo wszystko co przynosi nam życie to kwestia naszych wyborów. Dzisiaj to był mój wybór, że postanowiłem zaufać swojej intuicji i Panu pomóc – pomimo, że na początku się Pana bałem. Kolejny wybór jest przed Panem: wybaczyć i odpuścić, lub nadal walczyć o karę.
    Dojechaliśmy na miejsce, Pan lekko zszokowany powiedział:
    – Rzeczywiście nie spodziewałem się, że w nocy o północy, ktoś może mi coś takiego powiedzieć.
    Ma Pan chyba jednak rację, bo wszystko o co walczę, straciło swój prawdziwy sens. Nie da się tego odkupić już za żadne zasądzone pieniądze. Mój syn i tak pewnie do mnie nie wróci, a kara dla żony nie wynagrodzi mi tych wszystkich lat bez mojego syna. Przemyślę to jeszcze – bardzo Panu dziękuje, to było bardzo inspirujące – jak to Pan ujął nieprzypadkowe spotkanie. Jeszcze raz dziękuję za pomoc i dobre słowo – do widzenia.
    – Proszę jednak wierzyć w miłość, która dzisiaj postawiła mnie na Pana drodze, a jutro być może postawi kogoś innego. Może na życiowej drodze Pana syna, też ktoś kiedyś stanie i podpowie, aby odszukał swojego biologicznego ojca. Żyjąc w pokoju, przyciągamy pokój, żyjąc w nienawiści przyciągamy tylko nienawiść.
    Do widzenia i wszystkiego dobrego – odpowiedziałem wynosząc rzeczy z samochodu mojego towarzysza podróży, bo znając Jego życiową historię, przecież nie mogę użyć określenia – nieznajomy…
    I teraz pewnie wszystkich rozczaruję…
    Bo nie wyłożę jak zwykle kończąc moje posty uniwersalnej puenty…
    Niech każdy wyciągnie z tego tekstu swoją własną puentę, dopasowując tę historyjkę pod swoje własne życiowe doświadczenia, aby coś więcej pozostało z tych Świąt, by nie minął nam tak zwyczajnie kolejny rok…
    Załączeniem do tej historii jest właśnie ten utwór, który specjalnie dla lubiących Inną Stronę Rzeczywistości zaśpiewałem i skomponowałem. Miłego słuchania i prawdziwego wybaczania życzy.
    Radosław Kordowski
    ?
    Radosław Kordowski – autor kompozycji i tekstu, śpiew, solo Hammond, mix, master
    Piotr Laczek – aranżacja, nagranie, fortepian, electric piano, gitara
    Wojciech Ruciński – bas
    Michał Kłopocki – perkusja
    Michał Nowak – nagranie video i szybki montaż
    Nagrano i zmiksowano w Hear Studio

    2 Akcje
    11

Ostatnie posty

Fizyka kwantowa, a zmiany na naszej planecie.

Dlaczego tak ważny dla Polski jest CPK?

Zaplanowana dyskredytacja Orlenu?

To wszystko było jednak zaplanowane

Dlaczego temat aborcji wciąż budzi tyle emocji?

Chiński przepis na gospodarczy sukces!

Analiza powybrocza

Czy w czerwcu czeka nas zmiana?

Czy polityk może mówić to, co myśli?

Ciekawostki na temat naszej planety

Może jednak nie wszystko jest stracone

Ciepło, ciepło, a będzie coraz cieplej.

Pracownicy kopalni pomagają schronisku dla zwierząt.

Pomysł na rozszerzenie programów typu 500+

Co się stało z kulturą w Polsce?

Podwójne znaczenie daty 4 czerwca

Trudno nie wierzyć w nic

Czym dla Ciebie jest szczęście?

Niewinne słowa

W jaki sposób dostał się grafen do naszych organizmów

Polskie lasy w całości pochłaniają motoryzacyjną emisję CO2

Technologia, która przyczyni się do regresu cywilizacyjnego?

czy Polacy chcą nadal być w takiej UE

Na czym polega militarna pomoc

Dlaczego szkalujący JPII film jest kłamliwy i niebezpieczny?

To nie nasza wojna?

De mortuis aut bene aut nihil

O co właściwie chodzi z tymi świerszczami?

Dlaczego chcą nam zabrać gotówkę?

Czas na nową Unię?

UE zezwala na dodawanie świerszczy do pożywienia

Farmy wiatrowe zmieniają klimat?

Tożsamość narodowa

Wszystkie maski spadły

Poziom cen paliw w Polsce na tle Europy

Co wpływa na poziom cen paliw w Polsce?

Aplikacja Polski Fejs na telefony

Teza, której obrona zapewnia wieczne finansowanie.

Jak opłacani eksperci wpływają na opinię publiczną

Jaki jest prawdziwy miks energetyczny UE?

Czy samochody elektryczne są rzeczywiście ekologiczne?

Jak manipulują nami media i kto je znów merytorycznie zaorał?

Gdy spotka się muzułmanin z katolikiem

Dla kpiących z katolików

Dlaczego Orlen przejmuje PGNiG?

Czy to rzeczywiście jest wolny wybór?

UE grozi, że zablokuje wszystkie środki Polsce?

Na temat współczesnych paradygmatów

Kiedy ceny maleją, a kiedy rosną?

Czy sprzedaż broni jest etyczna?

A może się z nami napijesz? – nie, dziękuję!

Co z tym ONZ?

Podsumowanie Ogólnopolskiego Finału Żeglarskich Lig Regionalnych

Zamieniliśmy sowieckie czołgi na amerykańskie Abramsy

Baltic Pipe miał być rzekomo pusty…

Na temat wprowadzonego embargo na rosyjski węgiel

Dzisiejsza Targowica

Na temat przekopu Mierzei Wiślanej

Dlaczego musimy importować węgiel?

Jak zostałem wicemistrzem Trójmiejskiej Ligi Żeglarskiej

Jak sondaże wpływają na zmianę zdania polityków.

Czy należą się nam reparacje po II WŚ?

Relacja z koncertu Chwała Mu

Czym jest depresja i jak sobie z nią poradzić

Analiza przyczyn inflacji i podjętych działań przez NBP

Zaćmienie Faraona

Ekonomiczny sztorm

Co tak właściwie wywołało dzisiejszą inflację

Absurdy Polskie…

Czy poprzez to, że ponosimy obecnie ogromną cenę niesionej pomocy wychodzimy na tym coraz gorzej? 

Czym jest ideologia na literkę L….?

Prośba do narodu Ukrainy.

Historia lubi się powtarzać

Czy dogmat o nieomylności Papieża dotyczy każdej wypowiedzi

Społeczeństwo zdominowane przez „równość”

Jak korzystać z Polskiego Fejsa?

Papież – też człowiek

Brałem udział w debacie

Przyczyny wojny

Końcowy Raport „Komisji Antoniego Macierewicza”

Słowa wojennego oburzenia – analiza obecnej sytuacji.

Wspieraj Polskiego Fejsa.

Jak zarabiać na Polskim Fejsie

Zasady konkursowe – regulamin nagradzania.

Czy korzyści przewyższają ryzyko?

CZY PO SZCZEPIENIACH W POLSCE RZECZYWIŚCIE ZMNIEJSZYŁ SIĘ WSPÓŁCZYNNIK ŚMIERTELNOŚCI W STOSUNKU DO ILOŚCI ZAKAŻEŃ?

Czy można zmusić pracodawcę, aby izolował niezabezpieczonego pracownika

UE ostrzega, że kolejne dawki zabezpieczenia są niekorzystne dla odporności.

Wybieleni

Premiera muzycznego prezentu i spotkanie Wigilijne na żywo.

Mario, czy już wiesz

Kup Bitfejsy

Sztuczna Inteligencja Polskiego Fejsa

Czy wiecie, że 95 % CO2 emituje w sposób naturalny nasza planeta?

Media