-
-
To oczywiste, że USA/NATO decyduje. To ich rozgrywka Ukrainy i naszym kosztem proszę pana. USa może dużo zyskać nic nie tracąc i nic nie ryzykując. Idealnie.
-
to nie jest oczywiste. Do tej pory wydawało się, że NATO się zamyka, a UE jest mocna i decyduje. Ameryka miała już wychodzić z Europy. USA potrzebuje osłabić Rosję, by w dalszej perspektywie zająć się Chinami. Nas średnio interesują Chiny w sensie lokalnym (choć oczywiście lepszy świat zdominowany przez USA niz Chiny), ale osłabienie Rosji – a może likwidacja Rosji jako siły mającej cokolwiek do powiedzenia w Europie jest zdecydowanie w naszym interesie. Przy okazji oberwą Niemcy, bo one są silne m.in. dzięki związkom z Rosją i możliwości pozyskania stamtąd tanich surowców
-
-
Ponieważ prawdopodobieństwo wojny na naszym terenie jest niskie to niektórzy z nas myślą, że naszym wrogiem dziś jest drożyzna. Moim z pewnością nie, bo widząc, że pokój nie jest czymś czego nie można stracić, to wolę stracić na wartości posiadanego pieniądza niż stracić bezpieczeństwo, pokój, a może życie. Dziś o te wartości dzielnie walczy nasz sąsiad, któremu winniśmy hojnie pomagać, bo inaczej jutro być może będziemy w ich sytuacji.
-
Czyli teraz prawdopodobieństwo wojny na naszym terenie jest niskie ale za 5 lat już wysokie? 😉 Ja myślę, że teraz jest coraz wyższe a za 5 lat to może już się niczym nie będziemy martwić pasąc się na zielonych pastwiskach 😉
-
Olu, być może gdyby Ukraińcy w pierwszych dniach poddali się Rosji to dziś wojna byłaby u nas. Wolna Ukraina jest dla nas buforem bezpieczeństwa.
-
-
Aniu, ja wypowiadam się jedynie we własnym imieniu, więc nie pisz „twierdzicie”. Jeśli dojdzie do wojny na terenie Polski to będzie to wojna z NATO. Miejmy nadzieję, że do takiej wojny nie dojdzie, a to dzięki postawie wojsk ukraińskich i tych, którzy ich wspierają. Więc wspierajmy, jeśli nie chcemy mieć wojny u siebie.
-
chyba nie mnie miałaś na myśli 🙂 sprawa z NATO jest skomplikowana i nie da się powiedzieć, jak zachowałoby się NATO w przypadku agresji Rosji na Polskę, jak w ogóle by ta agresja wyglądała (czy np. pierwszego dnia w Warszawę uderzy 2 tyś. rakiet i nie będzie co zbierać, czy po prostu 5 czołgów staranuje płot na granicy i wróci za 5 minut na drugą stronę). Na pewno nie jest tak, że Polska będzie stać z założonymi rękami, a NATO przyjedzie tutaj i nas obroni, bo NATO nie ma takich sił. Ukraina ma w polu chyba 200 tys. piechoty. Trudno sobie wyobrazić, by NATO przerzuciło do Polski tyle wojska. 5 tys.. tak. Więc jak by nie patrzeć, stwierdzenie „NATO nas obroni” jest bardzo ryzykowne i obwarowane wieloma „ale”
-
Źle to ujelam…Powinnam napisać,że NATO nie będzie walczyć za Polskę Miałam też Ciebie Łukaszu na myśli 😉
-
-
-
-
@mammusia-aleksandra-alka prawdopodobieństwa dzisiejszego zagrożenia nie da się określić. Gdyby nie głowice jądrowe, ok. Może byłoby prościej, ale zawsze może się okazać, ze Rosja zapędzona do narożnika zrobi coś nieobliczalnego (to byłby raczej mały ładunek na odludnym terenie). To jest najbardziej pesymistyczna opcja. Optymistyczna jest taka, że Rosja aktualnie jest na wschodniej Ukrainie, i Ukraina naciera, więc zagrożenie dla Polski ze strony regularnych oddziałów jest nieduże. Jednak jeśli Rosja nie oberwie zbyt mocno, władza się utrzyma, wojsko wróci do koszar, a Federacja Rosyjska chcąc kontynuować realizację swoich strategicznych założeń, zacznie intensywnie przygotowania do następnego uderzenia za rok dwa. I nie jest powiedziane, że to będzie Ukraina, bo może uderzenie gdzie indziej będzie dla Rosji bardziej efektywne (np. zajęcie Przesmyku Suwalskiego i połączenie lądowe z Obwodem Kaliningradzkim). Więc jeśli Rosja nie zostanie „dokończona”, to będzie dla nas stałym zagrożeniem, w obliczu zagrożenia zamiast się rozwijać, będziemy się zastanawiac, kiedy i gdzie uderzy Rosja. To jest chore. Dlatego najlepsze dla nas byłoby wykończenie Rosji. Co to znaczy? – spowodowanie kryzysu politycznego, rozpadu na mniejsze republiki, coś takiego, co sprawi, że moglibyśmy przestać się martwić o nasze bezpieczeństwo. I ten cel aktualnie stara się zrealizować Ukraina, dlatego powinniśmy im pomóc w tym, na ile to tylko możliwe. Dostarczając sprzęt postsowiecki pomagamy Ukrainie właściwie niewiele tracąc (bo ten sprzęt i tak pójdzie na złom w ciągu 10 lat). A nawet gdybyśmy mieli im przekazać coś nowoczesnego, to dalej nam się to opłaca, bo lepiej, by wojna toczyła się 1000 km od nas, niż pod Warszawą
-
Tak pewnie masz rację ale ja mimo wszystko nie bardzo wierzę w takie osłabienie Rosji, żeby spadła z szachownicy. Zobacz jak Niemcy szybko się odbili po II wojnie światowej a przecież też mieli przestać istnieć. Podzielone, słabe Niemcy już nigdy miały nic nie znaczyć a tymczasem nie minęło nawet 100 lat a to jedno z silniejszych państw EU. Teraz jest szansa ich osłabić ale mam przeczucie, że oba te państwa znów wypłyną. Czym dłużej trwa wojna tym chyba Rosja bardziej słabnie ale jakie koszty ponosi Ukraina? Nie wiem czasem co o tym myśleć ale nie popieram takiego afiszowania się z pomocą, takiego prowokowania i gadania, że na luzie utrzymamy kilka milionów ludzi.
-
tylko gdzie Niemcy a gdzie Rosja. Rosja praktycznie nie ma gospodarki, utrzymuje się głównie ze sprzedaży złóż. A Niemcy – pracowity ludny naród. Skoro specjaliści mówią o możliwości upadku Rosji, to kim ja jestem, żeby się sprzeciwiać? a mówią nawet o możliwym bankructwie Rosji w tym roku
-
-
-
-
Ostatnie posty

Gotycki fresk w Pelplinie
- 24 września, 2024

Jaka Polska?
- 26 sierpnia, 2024

Autostopowicz
- 7 maja, 2024

Początek Wszechświata – a jednak się rozszerza
- 7 maja, 2024

Oficer Armii Krajowej mówi po latach o UPA
- 29 kwietnia, 2024

Od jakiej chwili jest człowiek?
- 29 kwietnia, 2024

Polskie stroje na igrzyska Paryż 2024
- 22 kwietnia, 2024

Jak odczarować krucjaty?
- 15 kwietnia, 2024

Odkryto 1000-letnią monetę z napisem POZNAŃ
- 9 kwietnia, 2024

Strzępy filozoficzne
- 2 kwietnia, 2024

Ziębice – tajemnice dolnośląskiego miasteczka
- 28 marca, 2024

Wałbrzych
- 7 marca, 2024

Dlaczego Polacy nie cierpią Niemców
- 11 stycznia, 2024

Państwo działa bez litości
- 6 czerwca, 2023

Kto wystrzelił pocisk nad Bydgoszczą?
- 28 kwietnia, 2023

Malarskie krajobrazy sztucznej inteligencji – oko odpoczywa!
- 13 kwietnia, 2023

Federacja polsko-ukraińska
- 8 kwietnia, 2023

Postacie w interpretacji s.i.
- 14 marca, 2023

Samarytanka
- 12 marca, 2023

Grafiki generowane przez AI – moje pierwsze wrażenia
- 13 lutego, 2023

Czy PiS zamknie polskie kopalnie?
- 28 stycznia, 2023

Sztuka filmowa w okowach poprawności politycznej
- 10 stycznia, 2023

Pismo Święte: sola scriptura a komentarze
- 7 listopada, 2022

Kto wysadził Nord Stream?
- 8 października, 2022


Pozytywizm
- 20 września, 2022

Mit
- 12 września, 2022

Flasza Kleista – początki elektryczności
- 7 września, 2022

Gibeonici i zajęcie Kanaanu
- 6 września, 2022

Kto wezwie imienia Pana będzie zbawiony
- 21 czerwca, 2022

Polskie interesy w wojnie na Ukrainie
- 9 czerwca, 2022

30 fotografii Dorothei Lange, cz. 2
- 5 maja, 2022

30 fotografii Dorothei Lange
- 29 kwietnia, 2022

Bóg w naukowym podejściu do życia
- 19 kwietnia, 2022

czy papież może potępić czyny Rosjan?
- 18 kwietnia, 2022

Tohu Wabohu – bezład i pustkowie
- 13 kwietnia, 2022

Psie Pole 1109
- 12 kwietnia, 2022

Wytwórnia papieru Heinricha von Korna
- 6 kwietnia, 2022

Różnorodność cywilizacji
- 10 lutego, 2022
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów





Może i ma rację Sama już nie wiem…