-
-
Odsłuchałam do połowy.. niby ok, niby dziewczyna podpiera się Pismem Sw. Ale zaczęłam się zastanawiać czy momentami forma w jakiej mówi to co mówi nie jest zbyt..hm jak to ująć… kaznodziejska ? Używanie sformułowań „kochani musimy to i to „… zastanawiam się czy ludziom świeckim dana jest taka władza prowadzenia duchowego innych ludzi, wydaje mi.sie ze kapłani owszem, mają dl tego namaszczenie i odpowiednią formacje duchową i teologiczną. Nie wiem kim jest ta dziewczyna,.czy ma.jakies teologiczne przygotowanie, ale trochę mi osobiście przeszkadza ten wysyp youtuberów którzy chcą edukować innych czasami w tematach do których nie wiem czy zostali przygotowani. Jedno to mówienie własnego świadectwa, o tym jak samemu się rozeznaje swoje własne powołanie we własnym życiu, a czym innym już takie stricte nauczanie moralizatorskie. Co do treści to ok, można powiedzieć to tak : zastanówmy się czy Biblia nie daje nam zachęty do wczesnego wstawania ? ” i wtedy można sobie dyskutować, ale już mówienie o tym żebyśmy zmieniali źle nawyki… nie wiem czy się za bardzo nie zapędziła ta dziewczyna. Myślę że Pismo Sw każdego z nas prowadzi bardzo indywidualnie, gdy dba się o relację z Bogiem i czyta się Pismo Sw to trafia się na takie fragmenty jakie są nam potrzebne do naszej osobistej sytuacji i do naszego osobistego rozeznania. Czasami dostaje się od Pana Boga fragment o byciu spokojnym i pokornym.a czasami jakiś fragment o koniecznosci bycia walecznym i mówienia do ludzi nazywając sprawy po imieniu. I też jeśli chodzi o „źle nawyki” czy poranne wstawanie zawsze musi być dobrym nawykiem ? Może Pan Bóg który zna nasze życie i charakter i dusze i wie czym.nas obdarzył, do niektórych dusz chce mówić w ciszy poranka, a do niektórych dusz w ciszy nocy….myślę że należy to.rozeznawac indywidualnie, chociaż praca nad sobą jest oczywiście wskazana
-
@joanna nawyki są czymś dobrym, jeśli są dobrze ukształtowane – mniej więcej takie jest przesłanie. I warto ćwiczyć nawyki przez cierpliwość i systematyczność. Ta dziewczyna mówi, że Biblia zachęca do wczesnego wstawania. Można z tym oczywiście polemizować, wg mnie ona ma rację – że dzień należy zacząć wcześnie, dzięki temu oszczędza się sporo czasu. A najlepiej zacząć modlitwą. Ona podaje argumenty za tym. Oczywiście to, o czym mówisz, że Bóg każdemu daje inne zadania, to jest konstruktywna polemika z tym, co ona mówi, jeśli masz jeszcze fragmenty z Biblii, które to potwierdzają, to już w ogóle rewelacja 😉 ja mam doświadczenie, że lepiej wstać rano, więcej rzeczy się zrobi. Dzień wydaje się dłuższy. Czasem po południu mam dziwne wrażenie, że się wydarzyło już tak wiele, że trudno uwierzyć, że poranne zdarzenia miały miejsce jeszcze tego samego dnia. Co do kaznodziejstwa, ona może ma taki ton, który może dla mnie jest niezauważalny, może dlatego, że już kilkadziesiąt filmów jej obejrzałem 🙂 i wykazuje się ogromną pokorą i skromnością, może gdyby to był pierwszy film odebrałbym go inaczej. Czy świeccy nie mogą nauczać? Myślę, że mogą – nawet muszą. Może nie wszyscy – tutaj już bardziej się przychylam do tego, co mówisz, że Bóg daje ludziom różne zadania. Ale na pewno – jestem przekonany – nie jest tak, że tylko duchowni mogą nauczać. W Biblii nigdzie nic takiego nie ma – wszyscy są powołani do apostolstwa, w takiej czy innej formie. Jej mąż jest po teologii, prowadzi kanał na youtubie od ponad 10 lat, ona od niedawna. Oboje głoszą różne konferencje na żywo przy różnych okazjach. Ona jest pielęgniarką, jej mąż zajmuje się tylko tym. Ojciec zmarł niedawno (na covida?); swego czasu założył na wsi własną wspólnotę, którą oni nadal prowadzą. Rozmawiałem raz z księdzem, który posługiwał temu ojcu, ogólnie są to tereny kaszubskie.
-
@chicku jej ojciec założył własną wspólnotę? A można tak sobie o , założyć wspólnotę i do tego „wlasna” ? Mi to jakoś sekciarski zalatuje… I to co kiedyś pewien ksiądz powiedział o innych księżach którzy się udzielają na YT i różnych kanałach społecznościowych, gdzie tańczą śpiewają robią akrobacje pod młodych widzów tudzież nawet osmiogwiazdkują – że oni owszem przyprowadzają ludzi ale do siebie, nie do Chrystusa. Ja jestem wyczulona na takich domorosłych kaznodziejów którzy po swojemu chcą głosić, tak jak im się WYDAJE , tak jak oni rozumieją… nie wiem ile w tym jest Ducha Sw a ile własnej pychy 😶🌫️😶🌫️ każdy chrześcijanin ma głosić Boga owszem – swoim życiem i przykładem. Ale do nauczania i wytyczania kierunku w duchowości to raczej się nie zgodzę. A co do nawyków porannego wstawania – ok Tobie się wydaje że to jest dla Ciebie dobre, bo masz dłuższy dzień itd, ale czy można zachęcać na tej podstawie innych ludzi żeby rano wstawali i uczynili z tego regułę która pomoże im.wzrastac duchowo ? A co jeżeli np jakąś matka jest umęczona wychowaniem dzieci chodzi późno spać i rano to by byka jedyna porą kiedy ona mogłaby odpocząć – skąd wiemy że Bóg dla niej nie wolałby takiego planu żeby ona sobie rano odpoczęła niż żeby wstawała na modlitwę specjalnie po to tylko żeby wstawać i się modlić… bo ktoś mówi że w Biblii raczej osoby wcześnie wstawały. Ok zgadza się, że osoby z Biblii raczej dyscyplinowaly swoje ciało, ale różnie do nich Bóg mówił..
-
@joanna zgadzam się z Tobą, że matka może wypocząć, spać dłużej, zresztą są to pewne wyjątki, tutaj chodzi o ogólną regułę. Ona wywodzi to z Biblii i to jest siła tych argumentów. Co do możliwości zakładania własnej wspólnoty – każda wspólnota była przez kogoś założona. Nie zawsze byli to duchowni. Ostatnio mi kolega zaproponował, byśmy się spotykali co jakiś czas nad Biblią (czytali fragment i komentowali, jak to rozumiemy). Myślisz, że grozi to sektą? Wg mnie to bardzo dobre, gdy jakiejś grupie brakuje Słowa Bożego i umawia się z sąsiadami, że będą się spotykać w tygodniu, by rozważać Słowo Boże. Jeszcze odnośnie pychy kaznodzejów – każdy przepowiadający ma swoją twarz. Trudno tego uniknąć. Dotyczy to każdego świętego, począwszy od proroków. Nawet dziś ci ewangelizatorzy, których lubimy, zwykle znamy ich twarz i to nieraz bardzo dobrze. I to nie możę być argument przeciwko nim. Weź np. kard. Saraha – jego wizerunek jest nawet na okładce książki. Czy to jest agrument za jego pychą? chyba nie, po prostu tak już jest, że każdy jakoś wygląda i nie da się tego pominąć. Ja lubię Witka Wilka, to jest ciekawy przypadek. Modlił się i pytał Boga, czy ma wchodzić ze swoim głoszeniem do internetu. Bardzo mocno to rozważał, aż w końcu dostał wyraźny znak. Wcześniej głosił tylko na żywo i jego działalnosć była znana w znacznie mniejszym środowisku. Nb. to też człowiek , który założył swoją wspólnotę (dzisiaj jest ich kilkadziesiąt w Polsce). Ja też jestem we wspólnocie założonej przez świeckiego (dziś gromadzi 2 mln ludzi na całym świecie, ma nawet ok. 100 własnych seminariow kształcących księży do własnej posługi).
-
@chicku spotykanie się z kimś na wspólnym czytaniu i komentowaniu Biblii jest chyba ok, o ile obie osoby mają glod poszukiwania i wychodzą z założenia że same jeszcze nie znają pełni prawdy. I o ile te dwie osoby kiedy nastaje taki moment że mają różne rozumienie Pisma Św potrafią zwrócić się do jakiegoś ostatecznego autorytetu. Bo problemem staje się to wtedy, gdy jeden rozumie tak Pismo Sw a drugi siak- bez skonsultowania swojej tezy z teologiem ryzykują że będą tą wadliwa tezę pielęgnować i rozpowszechniać dalej. Pamiętam jak uczestniczyłam w czymś co się nazywało komórki domowe – spotykaliśmy się w domu u kogoś i modliliśmy się chwile a później rozważaliśmy Pismo Sw. I właśnie dochodziło do tego że każdy na temat jakiegoś fragmentu miał swoje tezy, swoje odczucia/uczucia, i każdy cos innego wyczytywał z danego fragmentu. Niby wszystko ok ale ostatecznie stawało na niczym, mieliśmy tak różna wrażliwość co do czytanego fragmentu, a właśnie brakowało między nami Kaplana który potrafiłby nakierowac nasza duchowość, nasze poszukiwania. Ja się z tego szybko wymiksowalam bo mi to nie leżało. Często nawet na jakichś parafialnych wieczorkach uwielbieniowych podkreślano to jak ważne jest żeby kapłan był, albo chociaż przyszedł na koniec nas pobłogosławić. Mówisz że każdy święty miał swoją twarz, zgadza się, tylko że świeci to były osoby które naprawde bardzo dużo się modliły i umartwialy. I np często świeci to nie od razu rzucali się żeby innych pouczać jak się modlić itd, ale własnym życiem najpierw dążyli do zjednoczenia z Chrystusem. Pytasz gdzie w Biblii jest napisane że tylko kapłani mają jakieś specjalne namaszczenie do głoszenia- no moim zdaniem o tym świadczy fragment ustanowienia kapłaństwa , albo to gdy Jezus mówi do sw Piotra pas baranki moje. Czyli ustanowił jakąś hierarchię odpowiedzialna za rozjemców w sprawach duchowych, samo to że wybrał jakąś określoną liczbę Apostołów którym On najpierw przekazał naukę. Nie każdego patalityka ktorego uzdrowił posłał od razu między ludzi i nie kazał mu nauczać 😶🌫️ co do sfery na YT to wiem że jest dużo takich osób że wspólnot charyzmatycznych, czasami słuchając tych 'swiadectw’ za głowę się lapalam, pamiętam jeden taki wywiad że gostek powiedzial że każda sprawę powierza Bogu i że Bóg mu kiedyś na modlitwie powiedział że chce mu kupić samochód, i później jakiś znajomy mu ten samochód rzeczywiście kupił, rzekomo pod natchnieniem od Boga. I moje pytanie jest takie- ok Bóg jest wszechmogący, należy mu powierzać wszystkie sprawy w życiu, ale czy to ten sam Bóg który daje świętym pić z kielicha cierpienia, stygmatów, nagle staje się Bogiem który jest niczym magiczna różdżka do spełniania takich trywialnych potrzeb które nie wiadomo czemu mają służyć? No właśnie kłania się tutaj umiejętność rozpoznawania duchów, rozpoznawania które myśli są nasze, które od Boga a które od złego. Nie wiem czy tacy zwykli ludzie to potrafią. Tym bardziej dlatego wstrzymywalabym się od nauczania innych…
-
@joanna zgadzam się totalnie z tym, co mówisz o Bogu jako różdżce spełniającej życzenia – bez cierpienia, kielicha goryczy. Pytanie, czy taki człowiek, który otrzymał prezent, byłby w stanie oddać swoje życie – bo to jest ważniejsze, to jest podstawą miłości (miłość to oddawanie siebie). Na pewno nie jest tak ,że można iść ewangelizować zaraz po nawróceniu. Potrzebna jest silna formacja. Powiem Ci, jak jest u nas – istnieje możliwość wyjazdu na misje- nazywa się to misja ad gentes – czyli rodzina albo osoba samotna jest wysyłana w tereny zwykle zsekularyzowane. W to miejsce wysyłanych jest kilka rodzin i kapłan (co to mówisz o konieczności jego obecności). Na tę misję można pojechać dopiero po kilku-kilkunastu latach wspólnoty. Wysyła się tam ludzi z wielką ostrożnością, nawet gdy już taki kandydat jest gotowy, to czasem trwa jeszcze kilka lat, zanim rzeczywiście pojedzie. Ważne jest, by np. codziennie odmawiał jutrznię (i to już jakiś czas przed wyjazdem). Jednak nie sądzę, by to musieli być sami kapłani. I widzę tutaj kilka przyczyn, wymienię tylko dwie: zbyt mało jest kapłanów, zbyt wiele potrzebujących. No i też jest tak, że niektórzy szybciej posłuchają świeckiego, niż księdza, tym bardziej, że nasz świat bardzo oczernił tę funkcję. Są fragmenty w Biblii, które mówią o szczególnej roli kapłanów (np. namaszczenie Piotra), ale oni rzeczywiście mają specjalną funkcję – są szafarzami sakramentów. Więc kapłani (czy precyzyjnie prezbiterzy, biskupi) są szafarzami sakramentów. Czy też są szafarzami nauk? Myślę, że ta rola jest przypisana szerzej. Oczywiście księża są dobrym punktem odniesienia. Gdy czegoś nie wiemy, warto iść do księdza i się zapytać (albo nawet w konfesjonale). Ale jednak każdy ma obowiązek poszerzać wiedzę biblijną, szukać informacji (np. w komentarzach, opracowaniach). Wszyscy mamy do tego dostęp. Natomiast znajomość Biblii – moim zdaniem – jest obowiązkiem dla każdego. Choćby dlatego, że kto nie zna Biblii, ten nie zna Chrystusa – jak mówił św. Hieronim. No i teraz te nauki – czy mamy je zachowywać dla siebie? Czy nie możemy o tym mówić innym?
-
@chicku czemu jutrznie i jakie zadania się ma będąc na tych misjach ? Byłeś już? Wybierasz się?
-
@joanna nie byłem, choć byłem w odwiedzinach u znajomej w Bułgarii (tzn, nie jako uczestnik misji). No i dawno znam zasady, bo chciałem nieraz jechać. Co do jutrzni – chodzi generalni o to, żeby człowiek na misjach był mocno zagnieżdżony w modlitwie, bo jednak jest rzucony samotnie w nowe obce miejsce
-
-
-
-
-
-
-
Ostatnie posty

Gotycki fresk w Pelplinie
- 24 września, 2024

Jaka Polska?
- 26 sierpnia, 2024

Autostopowicz
- 7 maja, 2024

Początek Wszechświata – a jednak się rozszerza
- 7 maja, 2024

Oficer Armii Krajowej mówi po latach o UPA
- 29 kwietnia, 2024

Od jakiej chwili jest człowiek?
- 29 kwietnia, 2024

Polskie stroje na igrzyska Paryż 2024
- 22 kwietnia, 2024

Jak odczarować krucjaty?
- 15 kwietnia, 2024

Odkryto 1000-letnią monetę z napisem POZNAŃ
- 9 kwietnia, 2024

Strzępy filozoficzne
- 2 kwietnia, 2024

Ziębice – tajemnice dolnośląskiego miasteczka
- 28 marca, 2024

Wałbrzych
- 7 marca, 2024

Dlaczego Polacy nie cierpią Niemców
- 11 stycznia, 2024

Państwo działa bez litości
- 6 czerwca, 2023

Kto wystrzelił pocisk nad Bydgoszczą?
- 28 kwietnia, 2023

Malarskie krajobrazy sztucznej inteligencji – oko odpoczywa!
- 13 kwietnia, 2023

Federacja polsko-ukraińska
- 8 kwietnia, 2023

Postacie w interpretacji s.i.
- 14 marca, 2023

Samarytanka
- 12 marca, 2023

Grafiki generowane przez AI – moje pierwsze wrażenia
- 13 lutego, 2023

Czy PiS zamknie polskie kopalnie?
- 28 stycznia, 2023

Sztuka filmowa w okowach poprawności politycznej
- 10 stycznia, 2023

Pismo Święte: sola scriptura a komentarze
- 7 listopada, 2022

Kto wysadził Nord Stream?
- 8 października, 2022


Pozytywizm
- 20 września, 2022

Mit
- 12 września, 2022

Flasza Kleista – początki elektryczności
- 7 września, 2022

Gibeonici i zajęcie Kanaanu
- 6 września, 2022

Kto wezwie imienia Pana będzie zbawiony
- 21 czerwca, 2022

Polskie interesy w wojnie na Ukrainie
- 9 czerwca, 2022

30 fotografii Dorothei Lange, cz. 2
- 5 maja, 2022

30 fotografii Dorothei Lange
- 29 kwietnia, 2022

Bóg w naukowym podejściu do życia
- 19 kwietnia, 2022

czy papież może potępić czyny Rosjan?
- 18 kwietnia, 2022

Tohu Wabohu – bezład i pustkowie
- 13 kwietnia, 2022

Psie Pole 1109
- 12 kwietnia, 2022

Wytwórnia papieru Heinricha von Korna
- 6 kwietnia, 2022

Różnorodność cywilizacji
- 10 lutego, 2022
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów




Nawyk nie zawsze jest zły. Złe nawyki byłoby dobrze zmieniać, ale są także dobre nawyki, z których trzeba się cieszyć.