-
Z 2 Księgi Machabejskiej, rozdz. 12. Wiem,że był ten fragment,ale w węższym fragmencie. a propos czyssca
40 Komentarzy-
-
ano 🙂 A co ciekawe, 2Mch12,32-45 jest w dzisiejszej godzinie czytań liturgii godzin, czyli czyta go „cały” Kościół na całym świecie (a w praktyce całe duchowieństwo i garstka świeckich)
-
-
ofiarę za grzech, czyli uważa że można przekupić Boga srebrem, mnie się wydaje, że obraża Boga biorąc Go za kogoś podobnego do siebie, a księgę pisał podobny do niego kapłan
-
nie srebrem tylko ofiarą. załóżmy masz samochód i oddajesz ten samochód jako ofiara, ktoś powie, że chcesz przekupić Boga samochodem, a Ty pozbawiasz siebie samochodu, będziesz chodził piechotą, ofiarujesz Bogu swoją wygodę. Ofiara jest b.waznym elementem relacji z Bogiem, obok modlitwy i postu
-
ale tylko jeśli ofiarę oddasz kapłanom, ja jednak uważam, że uzyskasz odkupienie dopiero wtedy gdy sam zaczniesz się o nie modlić i szczerze żałować za swe winy a nie płacąc innym by za ciebie się modlili, prosić ich tak ale płacić za nią to następny grzech
-
nie płacisz za modlitwę tylko składasz ofiarę. To co innego . I tutaj masz na przykładzie Biblii, że to jest praktyka stosowana nie od dziś. Ty jak rozumiesz „ofiarę”?
-
ofiarę, kto wymaga od nas ofiary, Bóg oczekuje od nas żalu za grzechy nie ofiary, a jeśli to możliwe zadośuczynienie poszkodowanym przez nas oraz modlitwy
-
-
czytam i wyciągam wnioski, polecam ci to co napisał Ociec Pio, Jan Paweł II na początek, zdaję sobie sprawę , że trochę się różnię od chociażby obecnego Papieża ale taki już jestem, szukam i szukam, czasami błądzę a czasami trafiam na równą prostą drogę
-
uwielbiam JPII i trochę przeczytałem. O.Pio także (choć raczej o nim, z jego pism jedynie kilkanaście listów z młodości). Jednak już Biblia – i to ustami Jezusa – mówi o tym, jak ważna jest jałmużna w życiu wiernych. Jednego razu mówi, że na wypędzenie pewnego typu demonów pomaga tylko post i jałmużna. A więc wyrzeczenia mają dużą wartość, skoro sam Chrystus o tym mówi.
-
-
-
-
-
-
-
co ty gadasz za głupoty… pomyśl zanim coś napiszesz … to ofiara jest , w piśmie jest wiele takich przykładów jak np wdowi grosz
-
ja widocznie inaczej to rozumiem, wdowi grosz przekazany potrzebującemu , cierpiącemu głód , to wielki wspaniały dar, a nie ofiara, nie myl ofiary z przekupstwem
-
składasz też np ofiarę na mszę św to jest dobrowolna ofiara potem tradycyjnie przyjęło się,że jest to np 50 zł te pieniądze idą na utrzymanie kościoła potem więc to nie jest przekupstwo
-
-
-
-
Tak widocznie uważali, że można Boga przekupić, to potem długo jeszcze pokutowało i jaki zarobek na sprzedaży odpustów był. Zapłacić, obrócić się na pięcie, splunąć przez lewe ramię i zbawienie umarłych murowane 😉 Modlić należy się za żywych bo oni mają jeszcze szanse zmienić swoje życie i dostąpić łaski.
-
za żywych jak najbardziej, dawać im przykład uczciwością i przestrzeganiem praw Bożych ale za zmarłych też, szczegónie tych którzy zmarli w grzechu, bo oni najbardziej potrzebują naszej modlitwy
-
Rz 10: 9 – 10: Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznanie jej ustami do zbawienia.
Jeżeli ktoś nie umarł w Chrystusie i tego za życia nie wyznał, obawiam się, że żadna modlitwa mu nie pomoże. Jeżeli umarł w Chrystusie to Bóg już mu grzechy wybaczył, Chrystus je swoją krwią odkupił.
-
z tym powtarzaniem o przekupstwie i kasie myślę, ze przekraczasz pewną granicę, za którą jest osądzanie bliźniego. Ja jestem w Kościele i o takich sprawach słyszałem tylko na lekcjach historii, nie miałem takich doświadczeń ani nie czytałem u ojców i doktorów Kościoła, a trochę przeczytałem. Nic tam nie ma o wyciskaniu kasy czy konieczności płacenia za sakramenty. Takie sytuacje się zdarzały, może nawet w pewnym okresie były plagą, ale to były dewiacje, wynaturzenia, które nie mają absolutnie nic wspólnego z nauką. Jeśli chodzi o mnie, ja rzadko płaciłem za sakramenty, ostatnio nigdy, w przypadku chrztu dzieci czy posługi prezbitera (jest nim proboszcz saletynów) w naszej wspólnocie nigdy mu nic nie płacilismy. Są pomysły, by jednak się zrzucić na prąd, którego przez 15 lat wykorzystaliśmy na pewno sporo , ale jednak tego nie robilismy, choc myślę, że powinniśmy. Oczywiście w parafiach standardowo są jakieś opłaty, ale to wynika z konieczności utrzymania parafii i połaczono to z okolicznościami różnych uroczystości, jednak nie jest to na tyle połaczone, by np. ksiądz uzależniał spełnienie sakramentu, przynajmniej nie powinien. Załóżmy, ze ktos nie ma pieniędzy i powie o tym księdzu, ksiądz nie powinien wtedy robić żadnych problemów. Sakramenty są bepłatne, a przy ich okazji zainteresowani po prostu składają jałmużnę. jeśli jej nie złożą, sakrament powinien także być udzielony. Gdyby tak nie było, to i we mnie obudziłoby to słuszną wściekłość i zdecydowanie nie wynikałoby z doktryny Kościoła, tylko z głupoty księdza. Mam nadzieję, że takich sytuacji jest niewiele. Jeśli są, są błędem i – powiem wprost – głupoty takiego księdza. Ja nie znam takich, przynajmniej nie wiem o tym, sam nigdy nie miałem takiej sytuacji, choć – jak wspomniałem – wiele razy otrzymywałem sakrament nie ponosząc żadnej ofiary, ale to wynika trochę z tego, że ja funkcjonuję poza systemem, więc nie mam do czynienia ze standardowymi sytuacjami. Tzn. jeśli chrzest dziecka, to we wspólnocie, rzadko w parafii. To, co piszesz ciągle o przepustwie, manipulacji duchownych, odbieram jako niesprawiedliwe, nieprawdziwe, bardzo luterańskie. Luter też właśnie tak ciskał kalumnie i brzmiało to jak demoniczne przekleństwa, bardzo odpychające. Zresztą Lutra uważam za biedaka, pogubił się chłopak i niestety spowodował masę złego.
-
Jako uzupełnienie do tego, co napisałem. SW. Karol tak pouczał prezbiterów w xvi wieku. Wniosek jest z tego jeden – także księża nieraz – również wtedy – błądzili, tracili wiarę, byli złym przykładem, a ważne pisma, jak to, pomagały im byc dobrym przykładem dla innych i mieć w sobie gorliwość i głęboką wiarę
-
zastanawiam się, dlaczego Luter nie pisał takich tekstów, jak święty Karol Boromeusz, by wesprzec wiernych, a rzucał kalumnie i doprowadził do tragicznego rozłamu. To jest różnica między świętym a heretykiem, bardzo to smutne. Oczywiście do wspołczesnych protestantów nic nie mam, nie dzielą Kościoła, są po prostu wychowani w swojej wierze i przekonaniach. Poza tym włożyli ogromny wkład w teologię, wiele pism protestanckich po II Soborze Watykańskim stało się solidnym oparciem dla katolików, bo protestanci szybciej opracowali pewne tematy. Dzisiaj dopiero (no, powiedzmy od lat 1990) teologowie katoliccy tworzą opracowania na poziomie tych protestanckich. Kiedyś nie rozumiałem wydawania protestanckich książek w katolickich wydawnictwach, dzisiaj sam je często czytam.
-
też nie wiem, ale przypuszczam, że to z tego powodu , że był Niemcem, ten naród nie cierpi współnot którym nie przewodzi i nimi zarządza,
-
dobre 🙂 ale jednak Kościół był tam mocny, do czasu reformacji, a i dzisiaj chyba cięzko powiedzieć, by była to jakaś solidna wspólnota, bo nadal niektóre regiony są katolickie. Na marginesie właśnie w protestanckich akwarelista z wąsikiem miał największe poparcie, w katolickich – najmniejsze. Katolicy, szczególnie duchowieństwo, było potem bardzo prześladowane z III Rzeszy. Niektórzy uważają, że gdyby nie Luter, nie byłoby akwarelisty
-
-
-
-
Oczywiście, że o sprzedaży odpustów czy zarobku na relikwiach to na lekcjach historii słyszałam i dzięki Bogu, że to już minęło. Tak jak piszesz dziś zdarzają się jakieś marginalne przypadki ale nie reprezentują większości kościoła. W samych datkach nie ma nic złego, Pierwsze wspólnoty miały chyba swoją dziesięcinę?
-
masz piękną wspólnotę i jest to naturalne że staracie wszyscy w miarę możliwości utrzymać dom Boży z którego wszyscy wspólnie przecież korzystacie, kapłan o którym piszesz jest wzorowym przykladem osoby która się podjęła niesienia słowa Bożego, ja mieszkam w Warszawie która przez możliwości szybkiego dojścia do bogactwa, ściąga najgorsze sługi Boże, choć i tu trafiają się diamenty jak Ks. Popiełuszko i kilku innych na mniejszych parafiach bo te większe są zarezerwowane dla tych z układu, mlodzi którzy tu trafiają ci przyzwoici są szybko sprowadzani do poziomu większości lub zsyłani gdzieś indziej, ale do tematu , to co ofiarujecie na swój kościół to ofiara na pewno miła Panu ale przecież później z tego korzystacie także więc nie ma tu jakiegoś zamysłu przekupienia Pana, było w historii kościoła wielu świętych którzy byłi majątnymi ludźmi ale gdy poczuli wezwanie do niesienia słowa , rozdali wszystko co posiadali wśród potrzebujących a sami udali się jak stali licząc na jałmużnę od innych wiernych, dawali przykład że nie pieniądze czy inne dary są miłe Panu a wiara i modlitwa i to staram się w tej naszej dyskusji przekazać
-
są nawet przykłady z Ewangelii, gdzie wymagane jest sprzedanie wszystkiego, jak w przypadku młodzieńca, który przyszedł do Jezusa i spytał „Co mam zrobić, żeby osiągnąć życie wieczne?” Mk 10,17.
Jeśli chodzi o Warszawę, nie jest tak źle, tylko trzeba poszukać. Np. Paulinii na Długiej, Dominikanie na Służewiu.
-
-
ale te są akurat bardzo duże, Paulini organizują główną warszawską pielgrzymkę do Częstochowy. Od tej parafii polubiłem Paulinów, szedłem w pielgrzymce do Częstochowy i wyruszyłem w nią nie uważając się nawet za katolika (jak doszedłem już się za niego uważałem;)) Tak, że Paulini to moje mocne doświadczenie.
Jeśli chodzi o dominikanów, ale na Freta (nie wiem, jaka tam jest duchowość dzisiaj), w latach 1950., gdy ten kościół się odbudowywał z gruzów, przeorem był tam o. Urban Szeremet, brat dziadzia mojej żony
-
-
-
Ja chodzę do Katedry w Łodzi i ta wspólnota raczej anonimowa jest jak to w dużych miastach. Mało kto kogo zna. Mimo wszystko rozpoznaję paru księży, siostry zakonne, głównie proboszcza. Ogólnie rotacja w takich kościołach ogromna. Nie mogę powiedzieć, żeby tam było coś jakoś nie tak. Mój syn został w katedrze ochrzczony w wieku 10 lat, ja jako matka ani ślubu kościelnego ani nawet bierzmowania nie miałam. I nikt mi problemu nie robił. Szczerze sobie z proboszczem porozmawiałam, nikt mnie nie oceniał. Siostra katechetka rewelacyjna nam się trafiła, przygotowała młodego do Komunii bez fochów. Płacić za sakramenty płaciłam ale nie jakieś niebotyczne pieniądze. Różnie to pewnie bywa i parafia parafii nie równa, jak w życiu potrzeba odrobinę szczęścia i łaski, żeby na właściwych ludzi trafić.
-
o fajnie, znajomy mi obiekt, rozmawiałem kiedyś z proboszczem i byłem nawet u spowiedzi raz w bardzo dużej potrzebie, gdy akurat byłem w Łodzi. Bardzo pozytywnie odbieram tę świątynię. Ja też często jestem w moim kościele parafialnym, ale jednak ze względów na wspólnotę jeżdżę do Rzeszowa. Wspólnota ma dla mnie kolosalne znaczenie, w dzisiejszych czasach msza w niedzielę to już za mało, przynajmniej dla mnie, by utrzymać pion. Znajomy chodzi codziennie na msze, mówi, ze bez tego już by przepadł
-
Zgadzam się a o wspólnotę w dużych miastach najtrudniej. Księża się wymieniają, siostry zakonne też i parafian dużo, ciągle rotują. Nie wiem może ja mam tylko takie poczucie anonimowości. W pewnym sensie mi to nawet pasuje bo nie czuję się zobowiązana, dzisiaj tu, jutro tam ale na dłuższa metę to chyba jednak czegoś brakuje. Probosz Irek z dzieciakami poniżej 🙂
-
-
-
-
-
-
-
Ostatnie posty

Gotycki fresk w Pelplinie
- 24 września, 2024

Jaka Polska?
- 26 sierpnia, 2024

Autostopowicz
- 7 maja, 2024

Początek Wszechświata – a jednak się rozszerza
- 7 maja, 2024

Oficer Armii Krajowej mówi po latach o UPA
- 29 kwietnia, 2024

Od jakiej chwili jest człowiek?
- 29 kwietnia, 2024

Polskie stroje na igrzyska Paryż 2024
- 22 kwietnia, 2024

Jak odczarować krucjaty?
- 15 kwietnia, 2024

Odkryto 1000-letnią monetę z napisem POZNAŃ
- 9 kwietnia, 2024

Strzępy filozoficzne
- 2 kwietnia, 2024

Ziębice – tajemnice dolnośląskiego miasteczka
- 28 marca, 2024

Wałbrzych
- 7 marca, 2024

Dlaczego Polacy nie cierpią Niemców
- 11 stycznia, 2024

Państwo działa bez litości
- 6 czerwca, 2023

Kto wystrzelił pocisk nad Bydgoszczą?
- 28 kwietnia, 2023

Malarskie krajobrazy sztucznej inteligencji – oko odpoczywa!
- 13 kwietnia, 2023

Federacja polsko-ukraińska
- 8 kwietnia, 2023

Postacie w interpretacji s.i.
- 14 marca, 2023

Samarytanka
- 12 marca, 2023

Grafiki generowane przez AI – moje pierwsze wrażenia
- 13 lutego, 2023

Czy PiS zamknie polskie kopalnie?
- 28 stycznia, 2023

Sztuka filmowa w okowach poprawności politycznej
- 10 stycznia, 2023

Pismo Święte: sola scriptura a komentarze
- 7 listopada, 2022

Kto wysadził Nord Stream?
- 8 października, 2022


Pozytywizm
- 20 września, 2022

Mit
- 12 września, 2022

Flasza Kleista – początki elektryczności
- 7 września, 2022

Gibeonici i zajęcie Kanaanu
- 6 września, 2022

Kto wezwie imienia Pana będzie zbawiony
- 21 czerwca, 2022

Polskie interesy w wojnie na Ukrainie
- 9 czerwca, 2022

30 fotografii Dorothei Lange, cz. 2
- 5 maja, 2022

30 fotografii Dorothei Lange
- 29 kwietnia, 2022

Bóg w naukowym podejściu do życia
- 19 kwietnia, 2022

czy papież może potępić czyny Rosjan?
- 18 kwietnia, 2022

Tohu Wabohu – bezład i pustkowie
- 13 kwietnia, 2022

Psie Pole 1109
- 12 kwietnia, 2022

Wytwórnia papieru Heinricha von Korna
- 6 kwietnia, 2022

Różnorodność cywilizacji
- 10 lutego, 2022
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów










(2 Mch 12, 43-46) to wstawiałem niżej 🙂