• Zdjęcie profilowe Przemysław

    Przemysław zamieszczony w temacie Zdrowie

    2 lata, 10 miesięcy temu
    2
    20 Komentarzy
    • U nas ostatnio dużo słodyczy widzę z Ukrainy w delikatesach centrum

    • tylko rzeczywiście kupujmy polskie, a nie francuskie, niemieckie…. Co do słodyczy, to akurat ukraińskie są dobrej jakości i często lepsze od naszych. ostatecznie mysle, ze nie ma co popadać w paranoję. Myślę, że lepiej kupić w tym momencie ukraińskie niż niemieckie. Ja od dawna staram się kupować polskie, nawet gdy często muszę dopłacić, bo jest np. złotówkę droższe, ale warto. zdarza się, ze kupuje niepolskie, gdybym miał wybór między niemieckim a ukraińskim, pewnie wybrałbym ukraiński

      3
    • Ja ukraińską musztardę z chrzanem tylko kupuję bo takiej u nas nie ma. Smakuje jak wosabi i chyba przy takiej ostrości bakterie sie nie uchowają. 48 to kod Ukrainy? Będę patrzeć bo na przykład nie wiedziałam, że mamy mięso od nich.

      1
      • @mammusia-aleksandra-alka ja nie kojarzę, bym kupił jakiś ukraiński produkt będąc w Polsce. Ale dlatego, że po prostu takich produktów nie było, a jeśli są teraz, to jest ich bardzo mało. I dalej się zastanawiam, czy jesteśmy tak gorliwi, gdy np. bierzemy do ręki niemieckie jogurty czy kosmetyki. Ja od lat patrzę na kody i producenta, z tego powodu np. nie kupuje majonezu winiary i wielu innych rzeczy, które biorę od polskich producentów (często dopłacając). Czy rzeczywiście nasze słodycze są lepsze, a ukraińskie gorsze? jakieś dowody na to? niestety zdarza się, że nasze produkty są kiepskiej jakości. Myślę, ze często jest odwrotnie, ale kupiłem raz kosmetyk polskiego producenta, był wyjątkowo drogi (taki sam francuski kosztował 2/5 ceny). Specjalnie dopłaciłem, bo wiedziałem, że to polski produkt. I co – za chwilę przestał działać, tzn. był w puszce, ale nie chciał wylatywac ;D mimo wszystko staram się kupować polskie, ale bez fanatyzmu. Czasem kupię zagraniczne i jak mam wybrąc między niemieckim i ukraińskim , to pewnie wybiorę ukraiński (szczególnie, jeśli są to słodycze).

        • @chicku U mnie cały regał w Auchanie ukraińskich produktów, takich jeszcze z napisami cyrulicą 😉 Azjatyckie czy hinduskie też są, kuchnia świata. Ta musztarda naprawdę jest dobra, ja uwielbiam ostre, u nas takiej nie ma XD Ogólnie staram się kupować polskie produkty ale z mięsem to jest problem, nie ma wyraźnych oznaczeń, z którego kraju to mięso. Czasem kupuję to na co mnie stać albo to co lubię 😉 Ukraińskie nie muszą byc gorsze ale na tym wolnym rynku i w natłoku wszystkiego zwyczajnie nie są pewnie tak dobrze kontrolowane. Brak kontroli to ryzyko nieprawidłowości. Poza tym mogą tam miec inne standardy, normy żywnościowe tego nie wiemy. Produkty z EU raczej omijam bo wciskaja nam towar gorszej jakości niż na własnych rynkach.

          • @mammusia-aleksandra-alka Polskie z dużej proszę:) „mogą tam mieć inne standardy, normy żywnościowe tego nie wiemy” ok zgadzam się ale jak nie spełnia standardów u nas to nie powinien tu być

            2
          • Akurat „polskie” w formie przymiotnika piszemy z małej, więc albo chcemy być w zgodzie z polskimi zasadami ortografii, albo nie 😉 z tym działem w Auchanie, to jest raczej wyjątkowa sprawa, w zwykłym sklepie, gdzie jest po prostu typowy asortyment, ciężko szukać ukraińskich produktów, pewnie dlatego, że ukraińska gospodarka jest słaba, producenci nie umieli wejść na zagraniczne rynki, a też nie mieli za bardzo z czym. Co do szkodliwości, to pewnie ukraińskie produkty nie są tutaj jedyne, generalnie UE bardzo nam obniżyła standardy, liczy się masowa produkcja, wartości odżywcze nie mają znaczenia, a już zwłaszcza w produktach na nasz rynek, dokładnie jak piszesz, nieraz się zdarzało, że ten sam produkt na niemiecki rynek miał lepszy skład. Kiedyś się spotkałem z taką zasadą, by kupować produkty wyprodukowane w promieniu 30 km, o ile to możliwe. I bardzo mi się spodobała ta zasada, z tego powodu lubię chodzić np. do lokalnych sieci, bo jest tam więcej lokalnych produktów, niż np. w Biedronce (wyprodukowane pod Rzeszowem, a nie pod Warszawą, czy w ogóle za granicą w jakimś ogromnym centrum produkcyjnym).

            1

Media