• Zdjęcie profilowe Piotr-Dariusz-Pacak

    Piotr-Dariusz-Pacak zamieszczony w temacie Historia

    3 lata, 8 miesięcy temu

    Ciekawostki historyczne
    Inkwizycja

    W kręgu „kultury zachodniej” nie ma drugiej takiej instytucji, która cieszyłaby się równie złą sławą jak Święta Inwizycja. Od wieków oskarża się ją o wszystko, co najgorsze – dziesiątki … albo i setki tysięcy ofiar bestialsko torturowanych i palonych na stosach „za herezję” i najmniejszy nawet sprzeciw wobec Kościoła Katolickiego. Jest to wizerunek ugruntowany od wieków w „kulturze popularnej” przez tysiące tekstów, obrazów, filmów, w potocznych powiedzeniach itd. „Okrucieństwa i zbrodnie” inkwizycji są dzisiaj wręcz popkulturową „oczywistą oczywistością”, z którą nikt nawet nie próbuje polemizować …. „bo przecież każdy wie, że tak było”. Problem w tym, że wcale tak nie było, a całą sprawę zakłamano przez wieki tak totalnie, że dzisiaj tylko krytyczne odwołanie się do prac naukowych i żródłem może dać nam prawdziwy obraz instytucji i jej czynów. Spróbujmy więc pokrótce przyjrzeć się najpopularniejszym mitom związanym z działalnością katolickiej inkwizycji:
    „Setki tysięcy ofiar” – w internetowych dyskusjach jako „pewnik” podaje się absolutnie fantastyczne wyliczenia dziesiątek i setek tysięcy bestialsko męczonych i mordowanych ofiar. Są to liczby nie mające żadnego oparcia w żródłach. Łatwo to sprawdzić, bo inkwizycja pozostawiła obszerne, z reguły doskonale zachowane, archiwa praktycznie w każdym kraju, w którym działała. Statycznie ujmując problem możemy stwierdzić, że na sto procesów inkwizycyjnych najwyżej jeden lub dwa kończyły się wyrokami śmierci. Realnie wykonywano tylko część z nich, ponieważ wiele procesów toczyło się zaocznie. Na około 600 lat działania inkwizycji daje nam to od 2 do 5 tysięcy poświadczonych żródłowo ofiar (oraz DOMNIEMANIE kilkunastu tysięcy) w CAŁEJ KATOLICKIEJ EUROPIE. To mniej więcej tyle ile jednego dnia padało w porządnej, średniowiecznej bitwie. Absolutna większość wyroków skazujących to była np. grzywna, publiczna pokuta, nakaz uczestnictwa w pielgrzymce lub areszt domowy. Wielokrotnie wydawano wyroki uniewinniające, kiedy oskarżenie nie potrafiło udowodnić swoich tez. Zdarzało się często, że starsi inkwizytorzy wydawali wyroki łagodzące orzeczenia nadzorowanych sądów lub nawet uniewinniali skazanych w razie stwierdzenia różnych uchybień w przewodzie.
    „Bezbronność oskarżonego” – jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów na temat inkwizycji jest przekonanie, że oskarżenie w zasadzie równało się skazaniu, a podsądny nie miał żadnych praw wobec samowoli sądu inkwizycyjnego. Nic bardziej błędnego. Może to wydać się szokujące, ale to właśnie sądy inkwizycji realnie przywróciły do europejskiej praktyki sądowej tak oczywiste dzisiaj zasady jak np. prawo oskarżonego do obrońcy (którym mógł być tylko zawodowy prawnik). Oskarżony niezależnie od własnego przekonania MUSIAŁ korzystać z usług zawodowego obrońcy, a sąd MUSIAŁ mu go przydzielić. Oskarżenie MUSIAŁO przedstawić obronie całość materiału dowodowego, łącznie z zeznaniami i personaliami świadków potwierdzających tezy prokuratora – dla tamtej epoki była to zasada wręcz rewolucyjna. Świadkom oskarżenia groziły surowe sankcje aż do kary śmierci włącznie, w razie udowodnienia składania fałszywych zeznań. Wyrok wydawał zawodowy sędzia, ale MUSIAŁ on uwzględnić opinię ławy przysięgłych, liczącą od kilku do dwudziestu osób, wybieraną z najzacniejszych obywateli danej miejscowości. Realia były takie, że osoby tworzące taką ławę najczęściej wcale nie były zainteresowane skazaniem oskarżonego, dlatego z reguły brały jego stronę, aby jeden wyjątek nie psuł opinii grupy. Nowością wprowadzoną przez sądy inkwizycyjne był zakaz sądzenia i skazywania osób niepoczytalnych. Dlatego każdy przewód rozpoczynano od obdukcji lekarskiej, która miała stwierdzić czy oskarżony był i jest świadomy swoich czynów. Trzeba tutaj podkreślić, że odnośnie przestrzegania powyższych zasad zachowały się zarówno napomnienia papieży, jak i inkwizytorów. Przykładem może być cieszący się arcyczarną legendą hiszpański inkwizytor Tomasz Torquemada – wydał in instrukcje, w których stanowczo napominał sędziów inkwizycji, aby nie ulegali złym emocjom, łatwym uproszczeniom i pamiętali, że ich celem jest zwalczanie grzechu a nie niszczenie grzesznika.
    „Tortury” – nie ma chyba takiego rodzaju tortur, którego potoczna wyobrażnia nie dopisałaby do rzekomego arsenału inkwizycji. Problem wszakże w tym, że o ile od połowy XIII wieku inkwizytorzy mogli posyłać oskarżonych na tortury (o ile nie zabronił tego medyk!) …. to nie wolno było traktować jako dowodu uzyskanych w ten sposób zeznań. Warto zauważyć jak bardzo było to odmienne od zasad i praktyki np. Prawa Magdeburskiego („niemieckiego”), w którym przyznanie się do winy wystarczyło za wszelkie dowody, a tortury za całe śledztwo. W praktyce w sądach inkwizycyjnych stosowano więc „męki” sporadycznie, a na pewno daleko rzadziej niż w ówczesnych sądach świeckich.
    „Ścigano za wiedzę” – wedle potocznej opinii inkwizycja zaciekle polowała na naukowców obalających kościelne dogmaty, co miało „opóżniać rozwój nauki”. Takich przypadków było co najwyżej kilka i nie miały one realnego wpływu na naukowe dociekania Europejczyków.
    Ten krótki z konieczności szkic jest tylko powierzchownym przedstawieniem tematu i zainteresowanych zdecydowanie namawiam do własnych studiów. Literatura tematu jest na tyle obszerna, że kto chce, ten na pewno coś dla siebie znajdzie. Warto trochę poczytać, choćby po to, żeby nikt nam nie wciskał oderwanych od faktów bajek – tak jak to od dawna robiono z tą sprawę. Zapewne chcielibyście na koniec zadać jedno, zasadne pytanie – skoro „Europa stosów” była faktem … a była …. to kto rozpalał te wszystkie stosy, jeżeli w zdecydowanej większości nie inkwizycja? O tym przeczytacie w kolejny odcinku.

    Grafika: Św. Dominik przewodniczy auto da fe, obraz Pedro Berruguete (fragment, ok. 1495).

    9
    28 Komentarzy
    • Proszę stworzyć z tego cykl historycznych artykułów zgodnie z instrukcją dostępną tutaj. Będą widoczne wówczas na głównej stronie Polskiego Fejsa. Ponadto dzięki temu będzie Pan otrzymywał Bitfejsy za każde przeczytanie. Tutaj pełna instrukcja https://naszemysli.pl/jak-zarabiac-na-polskim-fejsie/

      1
    • dzieki za tekst! Dodam tylko odnosnie skazanych – kazdy jeśli mial tylko możliwosc, wolal byc sadzony przez inkwizycje, niz sad swiecki. co do hamowania rozwoju nauki – w sredniowieczu to wlasnie Kosciol dawal baze pod wspolczesna nauke, wprowadzajac wiele rewolucyjnych rozwiazan. tworcami wielu dzisiejszych dziedzin naukowych bardzo czesto byli owczesni badacze z kregu Kosciola, niekiedy biskupi. wiec zarzut, ze Kosciol hamowal rozwoj nauki jest jakims absurdem. swiadczy o kompletnej niewiedzy osoby,ktora wypowiada taka opinie.

      1
    • oczywiście Joanna D’arc nie powinna się bawić zapałkami

      • To akurat był klasyczny mord sądowy jaskrawie łamiący prawa inkwizycyjne. Biskup nie miał kompetencji do prowadzenia takiego procesu. Sąd jawnie naruszył prawo kościelne odmawiając Joannie pomocy radcy prawnego. Finalny protokół został sfałszowany.

        2
        • nie jeden, ci ludzie zniszczyli kościół, to byli udzielni władcy, bardziej ważni od świeckich, którymi rządzili przez zastraszenie, niestety przykład szedł z góry, ówcześni papieże to mordercy ( głównie truciciele ) , dewianci i złodzieje a przedewszystkim łapówkarze, zniszczyli nie tylko kościół ale i społeczeństwo, gdy doszło do rozłamu kościoła inspirowanego przez broniące się władze świeckie to dopiero wtedy zaczęto ratować to co KK zostało ale bez efektów, kościół zamiast się z powrotem złączyć jeszcze bardziej się dzieli i końca nie widać, gratuluję też pewności, że wszystko musiało być spisane, nie wiem skąd pewność że mordujący z chęci zysku co miało często miejsce, zapisywał to aby mieli na niego dowód jego zbrodni

          • Do czego konkretnie zmierzasz, bo Twój wywód jest cokolwiek niejasny?

            2
            • oczyszczasz kościół od zbrodni inkwizycji, przywołujesz „realia” świetnie zachowane archiwa , a ja nie znam zbrodniarza który sam opisuje swoje zbrodnie, jak i falę zbrodni zrzucasz na świeckie sądy, których praktycznie nie było, wówczas kapłani pełnili funkcje państwowe, w każdym takim sądzie świeckim musiał być przedstawiciel władzy kościelnej a najczęściej byli tylko tacy a przewodniczący zmieniał tylko łańcuch kościelny na świecki , lub odwrotnie w zależności jaki sąd reprezentował

              • Po pierwsze to w historiografii obowiązuje REGUŁA DOWODÓW. Za fakt uznajemy to, co możesz UDOWODNIĆ że wogóle zaistniało. Nie mogę oczyścić kogoś od zbrodni których nie popełnił. Co do reszty … bez urazy …. fakty a nie bajki 🙂

                3
                • robisz świetną robote i warto o tym pisac, bo generalnie pokutuje przekaz lewicowy, siegajqcy jeszcze czasom renesansu, gdy starano sie sztucznie oczernic sredniowiecze i dzialania Kosciola. dzis niestety takie poglady zdominowaly swiadomosc opinii publicznej. faktem jest,ze skazany wolal byc sadzony przez inkwizycje,tzn. by czyn jego uznano za heretycki. wtedy mogl liczyc na mozliwosc obrony. model dzisiejszych sadow zostal zapoczatkowany przez sady inkwizycyjne. wiec mowienie o zmianie lancucha na szyi to absurd. jest sporo literatury na teb temat. polecam „Nie mow falszywego swiadectwa” Rodneya Starka, ktory obala mity nt. Kościola i pokazuje,skad sie wziely

                  1
                • według różnych danych w Hiszpanii gdzie oficjalnie nie niszczono dokumentów co nie znaczy że były pełne wykonano wyroków od ok. 1400 do 10,5 tys. we Włoszech gdzie w 18 w. zniszczono wiekszość dokumentów wykonano wyroków więcej niż w Hiszpanii czyli ok 12 tys.., Portugalia oficjalnie 780 według niektórych badaczy ponad 2 tys, Niemcy udokumentowo 26 tys ale nie wszystkie kraje niemieckie w tym wyliczeniu , podobnie a Anglii , krajach skandynawskich i reszcie świata gdzie żwawi kapłani mordowali z lubością ludność miejscową pod pretekstem czarów i uroków , wielu z Inkwizycji a inni z jej polecenia, a tam liczbia ofiar była dużo większa niż w Europie, faktem jest że wielu ludzi którzy się zajmują tym tematem zaniżają liczbę ofiar , pewnie na polecenie kościoła

                  • Nie sądzę, by np. historycy dominikańscy działali niezgodnie z prawdą na polecenie Kościoła. Podobnie Rodney Stark, który jest protestantem (80letni profesor z masą publikacji na koncie)

                    3
                    • ktoś niszczył włoskie i watykańskie dokumenty, co jest udowodnione w innych krajach mówi się o wielu brakach w dokumentach , nie stwierdziłem że oni kłamią bo nawet nie znam ich prac i nie wiem co napisali

                      1
                      • Ktoś … mówi się … nie stwierdziłem … nie znam … nie wiem …

                        1
                      • jednak napisałeś, że „wielu ludzi, którzy się zajmują tym tematem zaniżają liczbę ofiar, pewnie na polecenie kościoła”, a więc napisałeś, że kłamią i to na polecenie Kościoła ( z dużej litery, bo przecież nie chodzi o budynek). Historycy dominikańscy otwarcie mówią o złych kartach kościoła, dlatego im ufam, jeśli tutaj twierdzą, że liczba egzekucji była niewielka. Co więcej – te egzekucje dotyczyły rzeczywiście wyjątkowych zwyrodnialców, morderców i – w świeckim sądzie także byłyby wykonane

                        2
                    • być może nie znają prawdy, ten temat jest dla wielu niewygodny, to że władze kościóła watykańskiego i włoskiego zniszczyły dokumenty jest tego najważniejszym dowodem, ich przełożeni mogli im dać tylko wybrane dokumety

                      • Przepraszam, tak ze zdrożnej ciekawości … a skąd Ty znasz swoją „prawdę”?

                        3
                      • jakoś nie sądzę. Z reguły historyk badający temat zna dużo lepiej dokumenty niż jakiś przełożony. Szczególnie, że nieraz wiemy dokładnie jakie dokumenty istnieją. Proszę Cię, poczytaj jakieś uczciwe opracowania na ten temat, podziel się z nami, wszyscy się może czegoś ciekawego dowiemy, zamiast na siłę udowadniać raz obraną tezę. Ja już poleciłem książkę, w której znajdziesz ścieżki, którymi przez wieki starano się zdyskredytować Kościół (począwszy od renesansu). Dzisiaj wielu powierzchownych badaczy polega na tych konfabulacjach stworzonych przez fanatyków odrodzenia.

                        2
                      • przełożony zakonu udostępnia mu dokumenty, jeśli czegoś mu nie udostępni to nie zna prawdy

                • prawdy już nikt nie pozna gdy ktoś zniszczył dokumenty, a przecież nie było żadnego pożaru, powodzi lub ich kradzieży, a kto miał do nich dostęp, w czyim były posiadaniu, swoją prawdę poznałem czytając prace i książki innych którzy jak zapewniali, poświęcili dużo czasu na zgłębienie tego tematu, byli to autorzy różnej narodowości, większości nie pamiętam z nazwisk, bo temat nie bardzo mnie interesował i nie wracałem do niego, do dziś gdy miałem możliwość przeczytania Twojego eseju, którym mnie nie przekonałeś do swojego spojrzenia na te zdarzenia, co pozwoliłem sobie napisać w komentarzu, podałem ilości ofiar, te ilości potwierdza również wikipedia, choć zaznaczyłem że na innych kontynentach jest ona nieznana, choć opisana jako przerażająco ogromna, jest sporo prac autochtonów szczególnie z Ameryki Południowej i Środkowej. tytuły do znalezienia na wiki ja już ich ani nazwisk autorów nie pamiętam.

                  • Mój esej nie był moim spojrzeniem, tylko prostym odniesieniem do rzetelnie zweryfikowanych faktów. Cóż … jeżeli nie pamiętasz to chyba rozumiesz, że z Twoimi tekstami nie da się polemizować, skoro nie wiadomo na czym opierasz swoje twierdzenia? Tyle …

                    1
                    • dane podałem i poinformowałem gdzie może Pan znaleźć wszystko co Pana interesuje o nich, kto jest autorem, data wydania pracy lub książki i inne dane które są jak widzę Panu niezbędne, ale jak …

                    • są dwa typy publikacji historycznych:
                      – udowadniających założoną tezę
                      – relacjonujących źródła
                      Różnica jest zasadnicza i już opisana, m.in. przez Feliksa Konecznego, który mówił o dwóch typach postaw społecznych, które można określić aprioryzmem i aposterioryzmem. Aprioryzm to tworzenie własnej oderwanej od rzeczywistości narracji. Tym zajmuje się dzisiaj wiele mediów i baniek medialnych, niestety także polityków, ich narracja nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Starczy np. włączyć TVN a potem wyjrzeć przez okno. Aprioryzm – odnoszą się do faktów. Nawet jeśli nie da się na ich podstawie przedstawić jednej odpowiedzi, po prostu relacjonują to, co wiemy.

                      1
      • Co do Joanna d’Arc: 7 listopada 1455 roku, po 24 latach od spalenia w katedrze Notre-Dame w Paryżu rozpoczął się proces rehabilitacyjny bohaterskiej dziewczyny. Papież Kalikst VI całkowicie oczyścił ją z zarzutów.

        1
    • O. dr. hab. Tomasz Gałuszka OP, dyrektor Dominikańskiego Instytutu Historycznego w Krakowie. Sekretarz naukowy Międzynarodowej Komisji Historii i Studiów nad Chrześcijaństwem.

      „Niestety czarna legenda inkwizycji na tyle weszła nam w krwiobieg, że chyba miną całe dziesięciolecia, zanim wyniki badań historycznych przenikną do powszechnej świadomości.
      Współczesny człowiek , jeśli chce zajrzeć za zasłonę tej czarnej legendy, musi włożyć w to sporo wysiłku. Inkwizycja to bardzo złożony, wielowarstwowy problem, szczelnie zakryty przez narośle popkulturowe, ideologie oświeceniowe i lewicowe. Żeby dotrzeć do sedna, potrzebne są dogłębne badania, wymagające znajomości historii, prawa, teologii, litrurgiki, sakramentologii, mentalności…”

      Fragment pochodzi z książki „Inkwizytor też człowiek” W Drodze, 2016, gdzie temat jest lepiej rozwinięty.

      1

Ostatnie posty

Niepoprawnik historyczny Sprawa Wileńszczyzny 1918-20 (cz. II)

„Pięć zasad dobrego państwa” według Stanisława ze Skarbmierza

Dzieci we mgle … (tekst z 2020 roku)

Niepoprawnik historyczny – Sprawa Wileńszczyzny 1918-20 (cz. I)

Demokracja – krótka historia iluzji …. (cz. II)

Kwietna Niedziela według Zygmunta Glogera

Demokracja – krótka historia iluzji (cz. I)

„Miły i wdzięczny a tobie równy towarzysz”

Historyczne ciekawostki – Wielka Lechia i „zdrada” Mieszka

Niepoprawnik historyczny – Żydzi w Powstaniu Styczniowym

Ciekawostki historyczne – O prawach Żydów w Polsce.

Wolter ….. czyli fundament ZBRODNI

Niepoprawnik polityczny – „Wkurw” i 'krzywda”

Niepoprawnik historyczny – Marks o Żydach

Różnorodność … dobra i zła

Ciekawostki historyczne – „Jak pan chłopa gnębił”

Ciekawostki Historyczne – POLAK DO ZDRAJCY!

Dylematy – Prymas zdrajcą?

Kto wymyślił Unię Europejską?

Historyczne ciekawostki – Przekop Mierzei … za Batorego

Ciekawostki historyczne – kto wymyślił autostrady?

Z dziejów polskiego Ciemnogrodu .Część I – Nietolerancja

Bracia ślubni (Encyklopedia Staropolska Zygmunta Glogera)

Konstytucja 3 Maja – koalicja zdrajców

Plus Ratio Quam Vis …. albo odwrotnie

Niepoprawnik historyczny – Jak upadła Rzeczpospolita?

Bunt brygady generała Grabowskiego.

Kościół wobec Konstytucji 3 Maja

Niepoprawnik historyczny – Wszystko już było …?

Wychowanie chłopców w rodzinach szlacheckich pod koniec XVIII wieku.

Media