-
-
-
Aniu jak wiesz uwielbiam konkrety. Zatem wklejam Tobie dane ze wszystkimi pobieranymi opłatami od zarobków 3500 zł. Kwota 46 zł miesięcznie to jest podatek PIT od kwoty 3500 zł. O ile chcesz tą kwotę zmniejszyć, aby było Ciebie np. stać na kupno nowego wymaganego telewizora? Chodzi o telewizor cyfrowy, który konieczny jest, bo władza zmieniła system nadawania na nowocześniejszy. Dlatego w 2022 był program dopłat do zakupu nowego telewizora w kwocie 200 zł. Uważasz, że to jest złe? Zatem o ile wg Ciebie konkretnie trzeba zmniejszyć kwotę 46 zł, aby kupić taki telewizor? Czy widzisz już manipulację i propagandę Konfederacji? Rozumiem ich narodowe poglądy, ale takie manipulowanie ludźmi powinno być karalne!
Następnie jakie inne stawki wg Ciebie należy zmniejszyć ?
Stawkę zdrowotną, a może emerytalną?Owszem można byłoby założyć, że stawka zdrowotna jest podatkiem, ale to jest przecież nic innego jak obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne.
Wiesz co by się działo, gdyby ktoś miał wypadek i nie miałby podstawowego ubezpieczenia, a trzeba byłoby wykonać operację wartą 20 tys. zł?
Tego człowieka trzeba byłoby chyba niestety dobić… Dlatego pewne świadczenia są obowiązkowe, a inne nie.
Aczkolwiek można jeszcze w Polsce pracować na umowę o dzieło i nie płacić tych wszystkich świadczeń, a tylko podatek 12 % i to też nie zawsze, bo w przypadku przekazania praw płaci się 6 % podatku. Nie ma korzystniejszej opcji w całej UE – serio!
Dlatego nie mam pojęcia o jakie zmniejszenie podatków Konfederacji chodzi.
To jest takie wciskanie kitu ludziom niezorientowanym.
Owszem jest jedna rzecz do poprawy, to koszty pracownicze świadczeń społecznych dla przedsiębiorcy i to kiedyś należy zmienić, ale to nie jest kwestia zmiany podatku, tylko kwestia samych rozliczeń.
Gdyby te koszty zmniejszono, pracodawcy mogliby płacić więcej i częściej zatrudnialiby na umowę o pracę. A tak, jest jak jest…
Tylko zmiana powyższego nie jest taka prosta. I tutaj jest pewne błędne koło, bo zmniejszenie świadczeń dla przedsiębiorców mogłoby rozwalić system i dlatego tego nikt tego nie rusza i Konfederacja gdyby rządziła, też tego by nie ruszyła. Ponadto wyciąganie takich opłat jest pewną starą metodą wyciągania kasy na fundusze świadczeń społecznych, zdrowotnych i socjalnych od inwestorów, którzy podatków w Polsce nie płacą, a wzbogacają się kosztem zatrudniania naszych pracowników. Gdyby np. zlikwidować takie opłaty dla przedsiębiorców, to np. Biedronka wykorzystywałaby naszych pracowników, ale to system zdrowotny musiałby ich leczyć z czyich pieniędzy? Zatem obniżenie kosztów zatrudnienia jest bardzo dla państwa niekorzystny. Aczkolwiek nie zmieniałbym tego tylko wprowadził limit, że małe firmy zatrudniające np. do 10 osób mogły płacić mniejsze koszty utrzymania, tylko znowu takie rozwiązanie byłby niekonstytucyjne (zasada równości)
Zatem nie ma tutaj optymalnego rozwiązania i ten sam problem jest w każdym państwie UE.Ponadto Konfederaci nigdy nie proponowali poprawki, aby ten fundusz pracodawcy zlikwidować, bo wówczas wiedzieliby, że się budżet nie sklei i wiedzieliby, że to działanie obniżające dochody budżetowe z wielkich firm typu Biedronka.
Dlatego można sobie gadać, manipulować ludźmi nie mającymi o tym pojęcia do momentu, aż zacznie się liczyć i robić i wówczas zauważy się dziurę w ZUS.
Dlatego nigdy tacy manipulatorzy, którzy żerują na niewiedzy nie przekonają mnie do siebie, bo to granie jest skrajnie nieuczciwe.
-
Ok Mnie osobiście irytuje i będzie irytować składka zdrowotna Leczę się prywatne,bo wiadomo jak jest, dlaczego mi zabierają pieniądze? Pójdę na operację ,będę miała wypadek,mój wybór Więc czuję się okradana
-
W pewnym sensie masz rację, że jeśli masz prywatne ubezpieczenie, to nie powinnaś tego płacić. Być może gdyby był jakiś system rejestrujący to, że masz prywatne ubezpieczenie to zwolniłby Ciebie z tej składki byłby ciekawym rozwiązaniem. Tylko pytanie czy prywatne ubezpieczenie jest do jakiegoś limitu, czy do każdej sytuacji. I co w sytuacji gdy masz prywatne ubezpieczenie, czy wówczas nie możesz korzystać z publicznego szpitala? Co w sytuacji, gdy potrzebujesz leczenia w szpitalu, bo prywatnie nie mają takiego sprzętu i możliwości? Na służbę zdrowia państwo wydaje ogromne pieniądze właśnie z tej składki. Gdyby teraz wszyscy Polacy tej składki nie płacili, to służba zdrowia musiałaby być w pełni prywatna. I w sytuacjach prostych być może działałoby to Ok, ale w sytuacjach, gdzie potrzebny jest specjalistyczny Sprzet operacyjny byłoby już gorzej. Prywatna służba zdrowia nie ma możliwość sfinansować takiego sprzętu jaki kupuje państwo. Chodzi tutaj o również o karetki, personel ratowniczy. Prywatna służba zdrowia jeśli coś nie byłoby opłacalne zwyczajnie mogłaby przestać leczyć, no chyba, że masz takie ubezpiecznie, które gwarantuje Tobie zabranie karetką z domu z ulicy, z lasu itp. Masz takie ubezpieczenie, które będzie Ciebie ratować w potencjalnym wypadku samochodowym prywatnie?
-
Poprostu za wszystko później płace w razie czego To teraz jak ktoś wogole nie jest ubezpieczony,bo tacy są i ma prawo do karetki,do szpitala To co tu jest nie tak? A ja płacę to i to
-
wg definicji PWN:
podatek «obowiązkowe świadczenia materialne pobierane przez państwo w celu pokrycia jego wydatków»
A więc ZUS mieści się w definicji podatku (nie podatku dochodowego, ale podatku w ogólnym sensie)-
Jeśli określimy, że emerytura wypłacana emerytom jest wydatkiem państwa, a odbieraniem składki, którą wypłacaną mamy gdy przechodzimy na emeryturę, to tak. To samo jeśli uznamy, że ubezpieczenie zdrowotne nas nie leczy, tylko jest np. finansowaniem wydatków państwa takich jak administracja i wojsko lub edukacja.
-
tak jak mówisz. Tzn. konkretnie jest tak, że państwo pobiera jakieś kwoty od obywateli, by sfinansować z tego różne rzeczy, z których sami korzystają lub nie. Ale finansuje zazwyczaj bieżące wydatki, a więc ja płacę na to, by państwo miało na emerytury dzisiejszych emerytów, na leczenie ludzi, którzy dzisiaj się leczą, na drogi, po których wszyscy jeździmy, na szkoły z których wiele osób korzysta. Więc z tych podatków czasem sam korzystam (bo akurat pójdę do lekarza na nfz albo jadę akurat po publicznej drodze), albo nie korzystam. nie ma znaczenia, są to świadczenia pobierane w celu pokrycia wydatków państwa. Takim samym wydatkiem jest zapewnienie bezpłatnego leczenia jak i bezpłatnej szkoły. Dlaczego więc kwoty z budżetu przeznaczone na bezpłatne leczenie nie miałyby być podatkiem, a te przeznaczone na bezpłatną szkołę już tak? można też argumentować, że zus w części przeznaczonej na bieżące leczenie (NFZ) to ubezpieczenie nie podatek, to zgodzę sie, ale dopiero, jeśli ja sam będę mógł na rynku to ubezpieczenie sobie wykupić, tak jak to jest np. w przypadku OC samochodu. Wtedy działamy w obszarze rynku konkurencyjnego, szpitale czy firmy ubezpieczeniowe biją się o klienta i oferują różne opcje. Natomiast w obecnej sytuacji, gdy jestem zmuszony zapłacić stałą kwotę na ten cel do kasy państwa, to jest stricte podatek.
-
traktowanie ubezpieczenia zdrowotnego jako podatek też jest zbyt dużym uproszczeniem. Bo czym innym jest świadczenie z którego korzystasz indywidualnie, a czym innym coś z czego korzystasz publicznie. Poruszanie się po drogach, świadomość posiadania Armii, Policji nie jest świadczeniem państwa indywidualnym względem Ciebie lecz świadczeniem pożytku publicznego. I te wszystkie świadczenia publiczne finansują podatki (obecnie 12% najniższe w historii Polski). Natomiast . Składka zdrowotna jest dlatego składką i jest wyodrębniona, bo w całości idzie na NFZ i jeśli z tego świadczenia korzystasz to zawsze dotyczy Ciebie ewentualnie Twojego dziecka. (Jednak dotyczy tylko gdy tego potrzebujesz, a nie jak w przypadku edukacji, że jest obowiązkiem. Jeśli chodzi o składki społeczne, to tutaj powyższa analogia jest jeszcze bardziej istotna, bo te składki dotyczą już głównie Ciebie. Szczególnie emerytalna. Każdy ma swoje indywidualne konto w ZUS. Aczkolwiek składka chorobowa jeśli Ty nie chorujesz, to za Twoją składkę wynagrodzenie chorobowe z ZUS otrzymuje ktoś inny. Na tym polegają składki społeczne. Jeśli Ty zachorujesz to 80% pensji Ty będziesz otrzymywał. Zatem to nie jest rodzaj stałego wydatku państwa, tylko Twoje osobiste ubezpieczenie chorobowe. Zatem traktowanie świadczeń społecznych jako podatek jest w tym aspekcie przesadzone.
-
Radku, 12% to tylko jeden z podatków. Jest to podatek dochodowy, który niektórzy postulują usunąć jako niepotrzebny, źle zaprojektowany itp. Likwidację tego konkretnego (JEDNEGO Z WIELU) podatków postuluje np. instytut im. Adama Smitha, wyjaśniając, że dzięki temu pozbylibyśmy się np. konieczności wypełniania corocznego pita i całej związanej z tym administracji. Likwidacja tego podatku wg Ciebie oznaczałaby likwidacja podatków w ogole, bo przecież to jedyny podatek. Idąc tym tropem – przedsiębiorca, no powiedzmy fotograf, który robi zdjęcia na weselach albo chłopak tworzący strony internetowe – zakłada dz.gosp. i zarabia 2000 miesięcznie, z czego musi zapłacić 1800 ZUSU, wg Ciebie w ogóle nie płaci podatków, szczęściarz ; ) oczywiście żeby zapłacić podatek dochodowy – obym płacił jak największy – trzeba najpierw przekroczyć próg dochodowy, a więc najbiedniejsi w ogóle go nie płacą. Mozna powiedzieć – żyć nie umierać. Ale powiedz temu fotografowi, który dostał za wesele 2000 zł i musi zapłacić 1800 ZUSU, że zarabia na tyle mało, że nie musi płacić w ogóle podatków. Na pewno będzie skakał z radości. Tutaj zastrzeżenie – że obecnie może płacić mały zus przez 3 lata, pomijam już zus na start czy zus preferencyjny, więc w najlepszej opcji będzie płacił z tych 2000 zarobionych pieniędzy ok. 500 zł zusu na start, który mu przysługuje przez pierwsze 6 miesięcy działalności gospodarczej. Jednak raz, że to jest tylko na jakiś czas, a dwa, że dalej to jest 25% podatku. Można się spierać, czy to jest podatek, nie przekonałeś mnie, że to nie jest podatek. Bo ja płacę na ZUS i to wcale nie są świadczenia indywidualne, bo ja całymi miesiącami nie korzystam z NFZ, więc gdzie są moje pieniądze? ANO inni z nich skorzystali, tak samo jak inni korzystają z dróg, gdy rząd bierze ode mnie pieniądze na utrzymanie tych dróg, nawet gdy po nich nie jeżdżę. Czym różni się NFZ np. od podatku pobieranego na szkolnictwo? Też dostaję w zamian świadczenie indywidualne z którego skorzystam albo nie, bo uczę swoje dzieci w domu. Dlatego nie widzę powodu, by ZUS-u nie określać podatkiem, zdecydowanie spełnia wszystkie warunki, by go określać jako podatek. Mówienie, że to nie podatek, tylko obowiązkowe świadczenie na rzecz państwa itp., to jest ekwilibrystyka słowna, bo rzeczywiście gdyby się okazało, że płacimy 35% podatku, mogłoby to bardzo źle wyglądać. Tak więc rozumiem tę ekwilibrystykę, ja wolę jednak nazywać rzeczy po umieniu. Uważam, że określenie podatek jest tutaj w 100% uzasadnione. I tak będzie dopóki państwo będzie miało monopol w tych świadczeniach.
-
pit to tylko 8% dochodów budżetowych. Instytut im.A.Smitha mówi np. o równym 1% cit od przychodu, co by wyeliminowało sytuację, że duże korporacje u nas są stale na stracie. zysk byłby podwójny: korporacje zaczełyby płacić podatki, a dodatkowa oszczędność pochdoziłaby z braku konieczności przetwarzania pitu przez administrację, masa dodatkowego czasu dla przedsiębiorstw, i na koniec – uproszczenie systemu podatkowego
-
-
-
-
-
-
-
-
konkrety są takie:
przy najniżej krajowej pracodawca wydaje: 4216,80
pracownik dostaje: 2715,94mowa tutaj o NAJNIŻEJ krajowej, a więc przy najbiedniejszych zarobkach, podatek wynosi nieco ponad 1500 PLN, a więc ok. 35%. I mowa jedynie o podatku odprowadzanym przy wynagrodzeniu (w sensie szerokim – kwocie odprowadzanej do budżetu, a nie tylko samym podatku dochodowym, który powinno się moim zdaniem zlikwidować), bo gdy pracownik dostanie na rękę swoje 2700, to z tego dalej będzie płacił multum kolejnych podatków, starczy że pójdzie do sklepu, juz zapłaci często 23% vat, zatankuje – zapłaci jeszcze więcej narzutów. A mówimy tutaj jedynie o zatrudnieniu na umowę o pracę, taki pracownik zazwyczaj jest w wyjątkowo prostej sytuacji, bo nawet jak zarabia najniższą krajową, to wie, że co by sie nie działo, to zawsze tę kwotę na rękę dostanie i jest spokojny. Wielu przedsiębiorców jest w znacznie trudniejszej sytuacji, bo oni nie mają żadnej kwoty gwarantowanej i nierzadko się zdarza, że płacą nie 35% podtku ale 100%, 200% w skali miesiąca.
-
Nie rozumiem, co to znaczy płacić 100% podatku. Co to znaczy? Przecież przedsiębiorca nawet koszt pracowników odlicza sobie od podatku. A to, że świadczenia społeczne są podzielone na dwie części zostało wprowadzone w czasach gdzie zatrudnienie było głównie przez zagranicznych inwestorów lub państwowe zakłady, które składały się na system świadczeń społecznych, aby również dbać o prawników i rynek pracy. Zgadzam się, że małych te świadczenia zabijają i byłbym za tym, aby były jakieś limity o ile to jest konstytucyjne.
-
płacić 100% podatku jest wtedy, gdy płacisz tyle, ile zarobiłeś w danym miesiącu. W przypadku przedsiębiorcy nikt nie patrzy, że nie miałeś zleceń, jak zarobiłeś 1500 zł i płacisz 1500 zł zusu, to płacisz 100% podatku w skali danego miesiąca. Mi się zdażyło kiedyś pożyczać na Zus i znam osoby, które robiły to samo. I to jest sytuacja, gdy można zapłacić ponad 100% podatku, bo nawet z zarobionych pieniędzy nie jesteś go w stanie zapłacić. Na umowie o pracę nikt się nie musi przejmować takimi rzeczami, po prostu ma dochód zagwarantowany przez prawo. A pracodawca choćby nic nie zarobił, to zus musi zapłacić za siebie i za pracowników.
-
-
-
-
Ostatnie posty

Jan Paweł drugi
- 18 lutego, 2022

Droga do niepodległej Polski
- 9 lutego, 2022

Niebiańskie istoty
- 2 lutego, 2022

Konie
- 14 stycznia, 2022

Owczarek niemiecki
- 13 stycznia, 2022

Góry
- 13 stycznia, 2022
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów





A co w tym jest? – Propaganda wyborcza nowej nadziei?