-
Ania zamieszczony w temacie Społeczeństwo
23 Komentarze-
-
zapominasz o inflacji 18% w skali roku, czy innych kosztach dla przedsiębiorców, które wzrosły nawet o kilkaset %. Sumując wszystkie koszty wzrost płacy minimalnej to wierzchołek góry lodowej kosztów, być może kropla przepełniająca czarę. A więc kawa, która kosztowała 9,50, będzie musiała kosztować np. 13 zł, co może oznaczać spadek sprzedaży np. o 50%, co powoduje konieczność dalszych podwyżek, a w efekcie zamknięcia biznesu – bo kawy za 20 zł nikt już nie kupi. Zachęcam przynajmniej do próby zrozumienia przedsiębiorców
-
To, że kawa kosztowała 9,50 to jest właśnie wynik inflacji. Przedsiębiorca musiał podwyższać swoje ceny na bieżąco, aby zarobić na podwyższone koszty np. energii. Zatem teraz gdy koszty transportu spadły o 15 proc. w to miejsce może np. zwiększyć wynagrodzenia. Zatem nie musi podnosić ceny do 13 zł, a zaledwie o 50 groszy.
-
jak to ceny transportu spadły o 15% o czymś nie wiem? 😉 wlasnie płaciłem 7.70 za ropę. Co do tego, że koszty rosną, to nie wszyscy podnoszą ceny produktów jednocześnie z inflacją, tylko zagryzają zęby, żeby nie odstraszyć klientów. Więc opcja, że 9.50 to cena z uwzględnieniem wszelkich kosztów – wzrost inflacji, zusu, paliwa, gazu itp. to naprawdę optymistyczny wariant. Może tak być, ale podejrzewam, że w większości przypadków tak nie jest. Nie chcę podawać swojego przykładu, bo znowu będzie, że emocjonalny wpis 😉
-
Łukaszu przecież pisałem, że zwiększono VAT o 23 % przy zachowaniu tych samych cen brutto, zatem zmniejszyła się cena Netto dla przedsiębiorców. Zatem przedsiębiorcy korzystający z transportu mają paliwo 15 % taniej bo mogą odliczyć sobie taki duży VAT.
-
No tak,o tym vacie ja sam nawet pisałem wcześniej. Jest to korzyść dla wielu przedsiębiorców (tych,którzy są vatowcami),ale w wymiarze roku jednak ceny paliwa są wyższe niż były. Więc w globalnym wymiarze nadal mamy do czynienia z podwyżką cen paliw
-
No nie… Wybacz mój drogi Łukaszu, ale to co piszesz nie jest prawdą. Przypominam, że cena paliwa w Polsce w marcu 2022 za 1000 litrów Diesla wynosiła 1 646,3 EUR, (kurs EUR był zbliżony do obecnego), a w grudniu 2002 cena była niższa 1 633,2. EUR. Zatem poziom cen paliwa zmniejszył się i wrócił do stanu z marca 2022. Zatem gdy 1 Stycznia 2023 obniżyły się ceny netto paliw w Polsce o 15%, to przedsiębiorcy kupując paliwa netto, kupują je o 15% taniej niż w marcu 2022. Sugerowanie, że przedsiębiorcy przez prawie cały rok woleli zagryzać paznokcie niż podnosić ceny swoich usług również jest nieprawdziwe, ponieważ badania cen i badania inflacji dowodzą czegoś zupełnie innego, że wszyscy podnosili ceny. Zatem kawa w cenie 9,5 zawiera już w sobie wzrosty inflacyjne z całego roku i tym samym możliwość odliczenia sobie kosztów 15% VAT z paliwa umożliwia podniesienie ceny kawy jedynie o 5%, aby wystarczyło na podwyżki pracownicze. Gdyby nie zmuszenie do podniesienia wynagrodzeń, pracodawcy sami z siebie, by tego nie czynili, a ludzie nie mieliby kasy, bo kasę zżera inflacja wywołana głupotą UE (i łapówkami z Rosji) odnośnie opłat klimatycznych.
-
ja liczę tak:
diesel kosztował 5.5, teraz kosztuje 7.7 PLN.
5.5-15%=4,67.
7.7-15%=6.64
Te 15% przyjąłem z Twojego wpisu.
A więc litr ON jest 2 zł droższy dla przedsiębiorcy. Biorę pod uwagę cenę z lutego 2022 i obecną. Gdyby dla porównania wziąć pod uwagę cenę sprzed 2 lat, to rozstrzał jest jeszcze większy (4.5 za ON). 2019-2020 to cena 5 zł za ON.
Co do założenia, że przedsiębiorcy podnosili ceny dokładnie równo z inflacją – na pewno nie jest to reguła. Zakładasz, że tak było, ja wiem, że są przypadki, gdy praktycznie ceny nie wzrosły, albo w ogóle nie wzrosły. A nawet jeśli wzrosły, to nie znaczy, że przedsiębiorcy zawsze mogą je podnosić bez ograniczeń, pokrywając własne koszty inflacyjne. Bo od pewnej ceny konsumenci zaczną rezygnować z danej usługi, jeśli jest za droga. Dlatego przedsiębiorcy często ograniczają podwyżki, przerzucając koszty na siebie.-
Na powyższych zdjęciach masz cenę benzyny 95 z marca 2022 i stycznia 2023. Nie widzę różnicy 2 zł o której piszesz.
-
Radku, wrzucasz ceny z marca 2022, gdy napisałem, że to było już po podwyżce. Dlaczego nie wrzucasz cen dokładnie sprzed roku, tylko akurat z marca? Ja Ci podałem szerszą perspektywę, tzn. ceny sprzed roku i dla porównania ceny sprzed 2 lat i ceny z 2019-2020 – tj. sprzed całego zamieszania pandemiczno-wojennego. Moje źródło cen to wykres cen na przestrzeni lat ze strony https://www.autocentrum.pl/paliwa/ceny-paliw/
Załączam zrzut cen za 2022, ale warto sobie sprawdzić 19, 20, 21, bo z tego pułapu startowały dzisiejsze wysokie ceny paliw. Wtedy – mieliśmy w miarę spokojną sytuację, ceny były stabilne, więc myślę, że warto wziąć tamte kwoty właśnie, tzn. owo średnie 5 zł za litr (ON i E95 kosztowały wtedy podobnie). Można też wziąć 2021 i ceny na poziomie 4,5, wtedy były najniższe, ale przyjmijmy, że to nie jest uczciwe, bo jednak lockdowny spowodowały, że nikt nie jeździł i ceny spadły.
Na poniższym wykresie widać, jak ceny w marcu, który podajesz za cenę „przed” mocno podskoczyły. Co więcej – potem spadły, bo sytuacja się uspokoiła (pierw był duży popyt, bo ludzie się rzucili na stacje i tankowali do 1000-litrowych mauserów, a dodatkowo wysyłaliśmy Ukrainie ropę, co jeszcze zwiększyło jej cenę na naszym rynku). Tak więc zdecydowanie marzec 2022 to była cena już PO podwyżkach. To, że dziś mamy ceny takie same, jak w marcu 2022, gdy wybuchła wojna na Ukrainie i ceny wystrzeliły w kosmos wcale nie jest pocieszające. Ale zdecydowanie też nie powinniśmy traktować tych marcowych wartości jako punkt wyjścia. Jeśli już, to raczej miesiące SPRZED wojny na Ukrainie, a najlepiej sprzed galopującej inflacji (a więc mniej więcej 2 lata temu).
-
Lukasz, niestety od wybuchu wojny wszystko się zmieniło. Porównywanie okresu przed wybuchem wojny, gdy nie było sankcji ograniczających import taniej rosyjskiej ropy jest bez sensu. Przecież zmniejszona podaż zawsze wpłynie na cenę i ten wzrost ceny na rynkach europejskich i zarazem wpływ na cenę paliw w Polsce jest tylko od agresji Rosji zależny. Zatem jeśli chcemy coś politycznie – gospodarczo porównywać to nie możemy porównywać okresu cen przed wojną do tych po wojnie. No chyba, że chcemy zobaczyć jak bardzo agresja putina wpłynęła na podbicie inflacji klimatycznej i covidowej.
-
Tylko wróćmy do początku naszego tematu. Mówimy o obciążeniach firm, więc nie możemy zakładać, że wszystkie firmy wystartowały po ataku Rosji na Ukrainę. Ten skok cen uderzył w firmy i chcąc brać to pod uwagę, trzeba porównać dzisiejsze ceny do tych sprzed ataku Rosji na Ukrainę. Wtedy dopiero zobaczymy z jakimi obciążeniami mierzy się dzisiaj polski sektor MŚP
-
-
-
-
-
Przedsiębiorcy, zwłaszcza ci świadczący usługi powinni zdawać sobie sprawę, że ich biznesy są zależne od ilości klientów. a ilość klientów od zarobków owych klientów. Podniesienie płacy minimalnej daje nadzieję, że w kawiarence pojawi się więcej klientów, bo ich będzie stać na wypicie kawy za 10 złotych.
-
-
Ostatnie posty

Jan Paweł drugi
- 18 lutego, 2022

Droga do niepodległej Polski
- 9 lutego, 2022

Niebiańskie istoty
- 2 lutego, 2022

Konie
- 14 stycznia, 2022

Owczarek niemiecki
- 13 stycznia, 2022

Góry
- 13 stycznia, 2022
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów









Skoro po zwiekszeniu kwoty minimalnej z 3000 na 3450, to 3 pracowników pracujących w tej restauracji ma zarabiac 15k to znak, że wcześniej kosztowało 13500 i wynika z tego, że ich koszt stanowil 50% przychodu. Zatem kawa musi podrożeć o 5%, aby podnieść im pensje. Czyli wcześniej kawa musiała kosztować okolo 9,50 i teraz bedzie kosztowala 10 zł. rzeczywiscie wielka tragedia… Proszę nie nabierajmy się na tanią propagandę.