-
Niskie ceny prądu w Polsce to oczywiście wina rządu premiera Morawieckiego.
39 Komentarzy-
-
Dynamika wzrostu wynagrodzeń w Polsce należy do najwyższych w UE.
https://www.money.pl/gospodarka/wynagrodzenia-w-gore-wzrost-w-kolejnych-latach-bedzie-rekordowy-6728424219183968a.html-
-
Jan Z Tbg, Ani raczej nie chodzi o „dynamikę wzrostu”, ale o realne porównanie cen energii do kwot zarobków, czyli ile MWh można sobie kupić za wypłatę w Polsce, a ile w innych krajach Europy?
-
-
Jan, ale dlaczego porównywać historię i uciekać od zasadniczego tematu? Dyskusja jest w temacie „najtańszej energii”? Po co więc ta „niezdrowa” manipulacja, dla naiwnych?
-
Bo uważam, że porównywanie zarobków w Polsce i w np. we Francji nie ma sensu. Możemy porównywać trendy, np. dynamikę wzrostu średnich wynagrodzeń.
-
Oczywiście Jan, dla manipulacji to sensu nie ma, bo ją …demaskuje. Jeżeli mowa o „najtańszej energii”, to …dla kogo i wg czego „najtańsza”?
-
Dla bogatych Polaków będzie tania, a dla biednych będzie droga.
ps. Mowa jest nie o “najtańszej energii” tylko o „Ceny prądu w Polsce niemal najniższe w Europie”. Takie przeinaczanie zwrotów też jest manipulacją.-
Jan, jesteś w bardzo dużym błędzie, gdyż bez względu na pozycję ekonomiczną Polaków utrzymujących się z polskich zarobków (a o tym mowa), aktualnie energia elektryczna jest dla nich bardzo droga, zresztą tak jak i paliwo do pojazdów.
Natomiast jeżeli chodzi o określenie „energii” w tej dyskusji, to chyba łatwo się domyślić, że mowa o energii elektrycznej? Podobnie co do określenia „prąd”, bo ja przynajmniej domyślam się, że mowa o elektrycznym, a nie o innym „prądzie”.-
A dla mnie nie jest droga, bo moje rachunki za prąd nie wzrosły wciągu ostatniego roku.
Nie chodzi o określenie „energia”, tylko o to, że stwierdzenie „najtańsza …” nie oznacza tego samego co „…. niemal najniższe …”. Określenie „najtańsza energia” jest nie zgodne z prawdą, a stwierdzenie „Ceny prądu w Polsce niemal najniższe w Europie” jest zgodne z prawdą. Twoja słowna manipulacja polega na ty, że prawdę przeinacza w nieprawdę. Polacy kupując prąd (energię elektryczną) na zachód lub południe od Polski zapłacą więcej niż gdy kupują ją w Polsce.
-
-
Czyli nadal Janie sam „manipulujesz słówkami”, zamiast merytorycznie uargumentować swoje racje w odniesieniu co w Europie/Polsce jest faktycznie „niemal najniższe” w odniesieniu: „prąd elektryczny”/ zarobki? Nadal tej propagandowej manipulacji nie rozumiesz, czy z premedytacją „podpisujesz się pod nią”?
-
Jan-ie, o jakiej „mojej manipulacji” dalej piszesz? Udajesz, czy faktycznie nie rozumiesz tematu „niskie ceny/zarobki” w odniesieniu do danego kraju, czyli w tym przypadku do Polski?
Jeżeli argumentacja „niskich cen” ma odnosić się do cen europejskich czy światowych, to jak najbardziej trzeba je również odnieść do realnych zarobków europejskich czy światowych, bo dopiero wtedy można ocenić, czy to są faktycznie „niskie ceny” dla danego kraju. W tym przypadku dla społeczeństwa w Polsce, które ma do swojej dyspozycji również „niskie” zarobki. Jeżeli tego odniesienia nie robi się, to jest jaskrawą propagandową manipulacją.
Żeby była jasność, nie odnoszę tego porównania do „spekulacji” światowego handlu i „niskich” cen polskiego prądu, ale do propagandowego umieszczenia na portalu społecznościowym i zatytułowania przez Ciebie: „Niskie ceny prądu w Polsce”, kiedy w Polsce one są przesadnie drogie (stąd próby łagodzenia tego cenowego terroru).
Nadal nie rozumiesz o jakiej manipulacji piszemy, odnosząc się do zarobków, czy z premedytacją odbiegasz od tej rzeczywistości? -
Pytasz o jakie? Przecież wyjaśniłem ci precyzyjnie. Nie będę się powtarzał. Chcesz mnie zrozumieć to poczytaj moje wyjaśnienia z próbą ich zrozumienia.
Tematem udostępnionego przeze mnie materiału są niskie ceny prądu w Polsce w porównaniu z cenami w innych krajach UE, a nie jak sugerujesz „niskie ceny/zarobki”. Zmiana tematu jest także manipulacją.
Wiem ile płacę za prąd. Winą rządu Morawieckiego jest, że moje opłaty za energię elektryczną w ciągu ostatniego roku nie wzrosły. -
Dziękuje Jan-ie za potwierdzenie moich przypuszczeń. …idąc dalej Twoim tokiem rozumowania, mógłbym stwierdzić, że na moim przykładzie prąd w Polsce w porównaniu do rozliczenia za ubiegły rok to nawet „staniał”, gdyż wtedy miałem do prognoz dopłaty ponad 10 tys. zł, a teraz „tylko” ponad 5 tys. zł.

Czyli manipulacja i propaganda skuteczna, skoro pomimo „wyoślenia Ci”, to nadal jej nie dostrzegasz.
-
-
-
-
-
-
-
-
-
to są ceny chwilowe, a nawet jeśli taka jest średnia, to niestety – jesteśmy przed poważnymi podwyżkami. nie ma sensu cieszyć się chwilą, która i tak niestety dzięki FIT for 55 przeminie
-
Moje rachunki za energię elektryczną nie rosną, z czego się cieszę. A Twoje o ile wzrosły w ciągu ostatniego roku?
-
raczej nie wzrosły. A wiesz dlaczego? – nie dlatego, że jest stabilnie, tylko dlatego, że rząd zamroził ceny dla gospodarstw domowych – więc to jest chwilowe odwlekanie problemu. Cieszyłbym się, gdyby tak było zawsze, ale wiemy, że tak nie będzie. Za 4-5 lat rachunki dla gosp. domowych mogą być 3 razy wyższe niestety (ja płacę 200-300 zł, będę płacił 800). Natomiast nie wszystkim zamroził, firmy dostały kilkukrotne podwyżki, co się odbija w cenach produktów (albo bankructwie firm)
Natomiast co do cen, to jednak rosną, niedawno jeszcze płaciłem jakieś 100 zł mniej, przez 4-5 lat ceny wzrosły u mnie o 50%, co jest efektem wejścia naszego kraju do bezsensownego systemu handlu emisjami
-
Jeśli w czasach wojny Rosji z Ukrainą oczekujesz Łukaszu stabilności to raczej się jej nie doczekasz. W miarę stabilne czasy to mieliśmy przed 2020 rokiem, przed pandemią. Ale cieszę się, że nasz rząd pomaga obywatelem przetrwać te niestabilne czasy. Gdyby obecnie w Polsce rządził Tusk to byłaby tragedia.
-
tak, że właśnie sam masz podejście jakby była stabilna sytuacja, a nie jest 🙂 ja nie oczekuję stabilności (choć chciałbym), ale nie cieszę się, bo wiem, że jej nie mamy. Natomiast co by dało nam, że nie ma wojny na Ukrainie? stabilnie rosnące ceny niestety. I też by mnie to nie cieszyło. Fit for 55 i handel co2 to nie jest temat wojenny, ale smutna rzeczywistość, która prowadzi do wysokich cen już od paru lat, choć na początku jeszcze było elegancko – 1 euro za tonę co2, teraz dochodzi do 100 euro i naprawdę – nie ma to najmniejszego związku z Ukrainą
-
-
-
U mnie wzrosły 20% więc niby niewiele ale tak jak Łukasz napisał tylko dzięki taryfie ulgowej, którą w każdej chwili rząd może znieść. Po nowym roku będzie pewnie drożej bo limit raczej przekroczymy. Ceny należy porównywać do realnych zarobków, raczej przeciętnego Niemca raczej na więcej stać niż przeciętnego Polaka. Prowadzenie firmy teraz to też bół.
-
-
-
-
-
-
Tematem postu są ceny prądu a nie PiS, więc trzymajmy się tematu. Choć faktem jest, że za tak niskie ceny odpowiada rząd Morawieckiego.
-
-
Więc zapytam – Kto w Polsce rządził gdy Polska zgodziła się na system ETS?
Podpowiem: Zgodnie z reformą strukturalną ETS przyjętą 12 grudnia 2008 roku, 3 etap ETS zaczął obowiązywać w UE od 1 stycznia 2013 roku-
Dziękuję @PatrykJaki za odwagę mówienia prawdy i słusznej krytyki.
1. Morawiecki zgodził się na FitFor55, dlatego płacimy tyle za energię
2. Zgodził się na mechanizm warunkowości, dlatego nie ma pieniędzy UE.
3. Teraz kłamie, że jak zawetujemy to zablokujemy pieniądze Ukrainie. pic.twitter.com/A6gQEoWfj2— Bob Giedron 💯 🇵🇱 (@Bob_Gedron) November 28, 2022
-
Polska jeszcze nie zaakceptowała Fit for 55 i nie zanosi się żeby to zrobiła.
Zmiany muszą zaakceptować poszczególne państwa UE oraz Parlament Europejski, a tu negocjacje będą trwały co najmniej rok. Dlatego zaczną obowiązywać najwcześniej w 2024 roku.
-
Janie… zaakceptowała, uchwały już są, jest ich zdaje się 13 różnych (cały pakiet). Z wypowiedzi polityków Pisu, których słuchałem, wynika, że nie da się tego już wycofać
-
-
-
-
-
-
-
ja nie narzekam na wysokie ceny, bo teraz jest jeszcze OK, jeszcze… wiem, że niedługo będzie nieciekawie, mam nadzieję, że podwyżki ominą mnie jak najdłużej, ale chleb powyżej 5 zł to pewnie już będzie codzienność, bo piekarnie dostały podwyżkę już teraz, więc jakoś rykoszetem obrywamy. znajomi chcą kupić piec do wypalania ceramiki i też raczej zrezygnują ze względu na rosnące ceny prądu
-
Ceny prądu (energii elektrycznej) znacznie by się obniżyły gdyby zamrożono ETS na poziomie 20-30 euro.
-
jesteśmy w tym systemie i nikt nie myśli zamrażać cen. Równie dobrze mógłbym poweidzieć, że gdyby zamrozili na poziomie 1 euro to by były jeszcze nizsze. ale ceny sa w okolicach 100 euro i niestety to jest spora część kosztów naszej energii, a będzie gorzej. Mamy dzisiaj „jedne z najniższych cen energii”, ale robimy wiele, by wyrównać ceny naszej energii do średniej europejskiej. nie przeszkadza Ci to?
-
Co to Jan-ie tu wypisujesz:
„…znacznie by się obniżyły…”,
…przecież w innym miejscu kilkakrotnie twierdzisz, że:
„… opłaty za energię elektryczną w ciągu ostatniego roku nie wzrosły.”
…więc z czego miałyby „się obniżyć”?
-
„Ceny prądu (energii elektrycznej) znacznie by się obniżyły gdyby zamrożono ETS na poziomie 20-30 euro” – to powiedział premier Morawiecki
Potwierdzam, że moje opłaty w ciągu ostatniego roku rzeczywiście nie wzrosły.
Obniżyć zawsze się mogą, nie widzę problemu. Chyba, że wynosiłyby 0 złotych za kWh.
-
-
-
-
-
-
@eljot60 napisał: „https://www.gov.pl/web/klimat/polska-nie-popiera-pakietu-fit-for-55-minister-anna-moskwa-stanowczo-o-postulatach-polski-na-posiedzeniu-rady-unii-europejskiej-ds-srodowiska”
dzięki Janie za linka.
Z tekstu wynika, że PIS nie popiera Fit for 55 nie w sensie, że go nie poparł, nie wprowadził, ale w sensie, że chce go poprawić, ale niestety system już istnieje i możemy co najwyżej wprowadzać do niego poprawki, przy czym nie jest powiedziane, że ktoś te poprawki przyjmie.
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów






To może teraz zarobki wstaw dla porównania