• Zdjęcie profilowe Tylko Polska

    Tylko Polska zamieszczony w temacie Wiara

    Data publikacji: 7 H, 31 M temu

    Może to, co napiszę, zabrzmi dla niektórych jak herezja – nie chcę nikogo urazić, ale czuję potrzebę, by się tym podzielić.

    Pani weterynarz opowiedziała mi historię chłopca, który jako czterolatek przeżył śmierć kliniczną. Opowiadał potem, że był w Niebie, gdzie spotkał zwierzęta i swoją siostrzyczkę. Ktoś mógłby uznać to za dziecięcą fantazję, gdyby nie jeden fakt: ten chłopiec nie mógł wiedzieć, że jego mama wcześniej poroniła. Rodzice uznali, że jest za mały, by mówić mu o śmierci siostry.

    Zastanawiam się nad losem zwierząt. Często uczy się nas, że nie mają one duszy i nie dostępują życia wiecznego. Wierzymy, że to człowiek ma duszę, bo został stworzony na podobieństwo Boga. I to prawda – to podobieństwo objawia się w naszej zdolności tworzenia: muzyki, obrazów, teatru. Zwierzęta po prostu żyją, nie tworzą kultury.

    Czy to jednak oznacza, że ich istnienie kończy się tutaj, na Ziemi? Osobiście wierzę, że nasze zwierzęta tam na nas czekają. Tę nadzieję czerpię z wiary w nieskończone Miłosierdzie Boga, w Jego Wielkość i Wszechmoc. Skoro jest Miłością, czy mógłby nam odebrać te stworzenia, które tak wiernie kochały nas za życia?

    1
    2 Komentarze
    • @joostyn
      Czy ulubieniec na czterech łapach ma duszę? Czy można go traktować jako istotę równą człowiekowi? – jest przecież naszym najlepszym przyjacielem, niemal członkiem rodziny. Słowo „niemal” robi jednak znaczącą różnicę.
      https://www.niedziela.pl/artykul/150099/nd/Kosciol-o-zwierzetach

      • @eljot60 Znam podejście kościoła. Nie daję zwierząt na piedestale jak poganie. Jednak kościół może się mylić, a jak jest to każdy z nas się zorientuje. Nie chodzi o czczenie zwierzęta. Nadzieję mam, jak zaznaczyłam w tekście i tego nie zmienię. Tej nocy np. przyszli do mnie dziadkowie. W tym śnie pokazywali, że chcieli adoptować dziewczynkę, ale im się nie udało. Przewijały się też dokumenty z Sybiru, babci historia, że zaginęła. Po przebudzeniu spytałam mamy o tą dziewczynkę. Okazało się, że faktycznie babcia i dziadek chcieli adoptować dziewczynkę, ale przez głupią sąsiadkę, która namąciła w domu dziecka, że ona adoptuje, nie dali babci i dziadkowi. Dla mnie to znak, że muszę napisać babci historię. To jest ich nakaz. Ktoś powie, że to tylko sen, ale oni byli tacy realni. Tak samo śnił mi się parę miesięcy mój pies. Był taki realny, że czułam jego sierść, jego zapach, jego całusy na twarzy. Wiem, co mówi kościół. Ale to co o tym chłopcu napisałam jest prawdziwe. Jest wiele świadectw ludzi, którzy mówią, że byli w Niebie i widzieli tam też zwierzęta. Nie wiem, może to moja nadzieja, ale wierzę im. Może po śmierci się zawiodę, ale i tak będę szczęśliwa, jeśli spotkam Boga, bo on jest na 1 miejscu, a potem moich bliskich.

        1
Zdjęcie profilowe

Ostatnie posty

Ukryty obraz tranzycji

Demokracja – iluzja czy fakt?

Eurowizja

Ludobójstwo

IMIGRANCI – szaleństwo UE, czy ukryty cel?

POLEXIT

Media