Eurowizja

Nigdy nie byłam zwolenniczką cenzury tym bardziej w strefie artystycznej. Wiadomo, że czasem powstaje coś wartościowego, innym razem zwyczajny kicz. O gustach się nie dyskutuje. Są i tacy co bawią się i przy Disco polo. Nie uważam tego za coś złego.

Przyznam bez bicia, że od dawna nie śledzę Eurowizji, którą od jakiegoś czasu oceniam jako mocno upolitycznioną. Bez bólu przyjmowałam więc kolejne porażki Polski.

I myślę, że niewiele traciłam, ponieważ z roku na rok te występy były coraz gorsze.

W tym roku Polskę reprezentowała Luna. Zszokowało mnie, że wybrano kogoś z takim brakiem talentu. Bez obrazy ale nawet Michał Wiśniewski, który nigdy nie ukrywał, że nie umie śpiewać, lepiej by się zaprezentował. Może moja ocena jest zbyt ostra, ale dla mnie Luna zwyczajnie nie umie śpiewać. Wielu widziało winę w piosence. Na Tik toku przewijają się nagrania osób, które zaśpiewali ten utwór po polsku i po angielsku. Słuchając ich, mogłam zrozumieć, dlaczego wybrano tą piosenkę, choć tekst o porozrzucanych ciałach jest mocno zaskakujący. Luna zwyczajnie fałszuje i nie ma takiej sławy jak Enrique Iglesias, żeby jej to wybaczono. Zresztą posłuchajcie sami:

 

 

 

Luna jest przykładem po prostu kogoś wystawionego błędnie. Nie wiem, czy to zwyczajnie nie jest promocja osób Lgbt, sądząc po trzymanej fladze nie tylko Polski ale też tęczowej.

I tu by się zakończyła moja tegoroczna zabawa z Eurowizją. Jednak zaczęły do mnie napływać bardziej szokujące jej obrazy i zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest granica? Czy świat naprawdę jest już w czasach ostatecznych, czy zwyczajnie się stacza? Wydawałoby się, że taki konkurs powinien promować europejskie, czy też regionalne wartości, reprezentować dane kraje jako swoisty pokaz ich kultury, języka, narodowości.

Zastanawiam, co kierowało piosenkarzami, że sięgnęli aż po taki ciężki oręż. Chcieli aż tak zaszokować?

Może świat się zmienia, może ja jestem staroświecka, ale bieganie z gołą d..ą po scenie jak dla mnie nie budzi uznania co jedynie poczucie zażenowania, przez co człowiek nawet nie był w stanie słuchać utworu, tylko widział roznegliżowanego pajaca na scenie. Ktoś powie zapewne, że daleko, nic nie było widać, a ja się cieszę, że choć zakrył swoje genitalia. Nie wspomnę, że takie występy mogą oglądać dzieci. Zresztą oceńcie sami:

 

 

Jakby tego było mało, jakby goła d…a na scenie nie wystarczyła, przyszedł moment na kolejne przekroczenie granicy.

Na scenie Eurowizji jest promowany satanizm, a zespół Irlandii o dziwo przeszedł do finału.

 

 

Szczerze to się boję, co pokażą w przyszłym roku, kiedy już  została przekroczona pewna granica. W czasach kiedy wiara jest zwalczana na każdym kroku, promowany jest satanizm.

 

Niektórych zaskakuje podwójna moralność. Nie dopuszczono oczywiście do występu Rosji, ale tych samych kroków nie podjęto wobec Izraela.

I tak się zastanawiam, po co ta cała Eurowizja jest? Jest upolityczniona, biorą w niej udział kraje spoza Europy, która oceniając występy, sama siebie kompromituje i ośmiesza. To swoisty obrazek właśnie wartości, jakie wyznaje Europa. I okazuje się, że jest to kicz, wulgarność, satanizm i brak talentu.

Udostępnij ten post
Oceń tekst:
30
6 komentarzy
  1. Nie mam telewizora i takie nachalne propagowanie skrajnie lewicowych ideologii, jak na Eurowizji, utwierdza mnie w przekonaniu, że podjęliśmy słuszną decyzję. Obawiam się, że te osoby, do których kierowany jest przekaz – czyli najmłodsze pokolenie, nasiąkają mimowolnie takim przekazem – możesz być kim chcesz, choćbyś niczego sobą nie reprezentował, prócz bycia – delikatnie mówiąc – kontrowersyjnym.

    • Tylko jakby nie patrzeć, to jest promowane od dawna. Teraz jedynie jest bardziej wyraziste. Ja jestem rocznik 85. W latach 90 zaczęły do nas napływać zagraniczne zespoły, które nie pokazywały wysokiego poziomu.Kelly Family uważam za wartościowe z perspektywy czasu, ale Spice Girls, czy też Beacstreet Boys już szło właśnie w stronę płytkości gwiazd. Polscy piosenkarze starali się, aby ich piosenki miały jakiś przekaz, wartość. Jednak z czasem zaczęto promować coraz bardziej puste gwiazdy. To przyszło do nas z zewnątrz. Ostatnio ludzie się obudzili, ale od jak dawna się przyklaskuje tym pustym gwiazdeczkom? Eurowizja już od jakiegoś czasu upada. W tym roku to mam wrażenie, że dano głównie tych, co promują Lgbt. Nie wiem, co chcą tym osiągnąć. Chcą przywilejów. Mnie osobiście nie obchodzi kto jakiej jest orientacji, aby nie krzywdził tym nikogo i nie oczekiwał z tego faktu jakiegoś bonusu. Jeżeli się na Eurowizji patrzy na talent, a nie kto co promuje, to dlaczego nie wygrał reprezentant Francji? Podobno pokazał, że może śpiewać bez mikrofonu. Słyszałam urywek, to faktycznie on robił wrażenie. To że wygrał pan w spódnicy. Nie mnie oceniać. Bardziej bym się przyczepiła do imitacji korony cierniowej na głowie. I nie wiem czy jestem bardziej ciekawa czy przerażona co pokażą za rok bardziej poruszającego niż występ Irlandii.

  2. Niestety kierunek w którym europejska kultura, w tym piosenka podąża to degradacja wartości artystycznych.
    Nie oglądałem półfinałowych występów, może obejrzę konkurs finałowy.

    • Ja sobie daruję, choć pewnie i tak na tik toku dotrą do mnie urywki. Ale wystarczy już to, co do tej pory zobaczyłam. Nie potrzebuję więcej.

      • @joostyn omijam szerokim łukiem, nie widzialem nawet fragmentów (prócz może paru sekund filmu, który wstawił chyba Przemek). Kiedyś uważałem, że to płytka rozrywka. Teraz gorzej – narzędzie diabelskiej indoktrynacji

      • @joostyn Też nie potrzebuję więcej

Zostaw komentarz