-
Tylko Polska zamieszczony w temacie Społeczeństwo
Wiem, że już trochę zanudzam z tymi niedzielami handlowymi, ale muszę skomentować.
Naiwność ludzi jest większa, niż powinna być. Gdzie ten instynkt samozachowawczy, gdzie doświadczenie życia?
Na grupie niepolitycznej uczestnicy weszli na tematy handlu z racji, że dziś jest niedziela handlowa. Ja oczywiście wtrąciłam swoje że niedługo będzie więcej tych niedziel.
Oczywiście pierwsza odpowiedź, a to za rok będzie. Yyyy… A jaka różnica jutro, czy za rok. Chyba że ktoś nie planuje za rok pracować w handlu, to ok… może się tak pocieszać.
Inny ktoś napisał, że to będzie tylko dla chętnych i że będzie dodatkowo płatne.
I tu musiałam zapytać, że jak oni to widzą? Bo trzeba być do granic możliwości naiwnym, że faktycznie będzie to dla tego, kto będzie chciał sobie w niedzielę dorobić, a pracodawca to uszanuje.
Są jeszcze pracodawcy w Polsce, którzy nie dają pracownikom 15minutowej przerwy, więc…
Jak wiecie, bo już się pochwaliłam, pracowałam 12 lat w handlu, mam swoje doświadczenie. Wiem, że w niedzielę to pracować chcieli tylko studenci. Jakoś wtedy, a tym bardziej dziś nie widziałabym kolejki chętnych do pracy w niedzielę nawet za dodatkowym wynagrodzeniem. Ja bym się nie skusiła nawet za dziesięciokroć dniówki.
Czy naprawdę będzie dowolność? Raczej wątpię, czy zwolnią pracownika już zatrudnionego, jeśli odmówi on pracy, bo jeżeli ustawa ma chronić, to tego powodu zwolnienia nie dadzą, ale będą przymuszać.
Inną stroną, że w przypadku rozmów kwalifikacyjnych nowych pracowników na dany sklep na pewno padałoby pytanie o dyspozycyjność. Jak myślicie, jeśli pracodawca będzie mieć wybór między chętnym do pracy również w niedziele, a niechętnym do pracy w niedziele, kogo wybierze?
Ludzie muszą wreszcie nauczyć się życia. Nie można być aż tak łatwowiernym. Bo co zrobi dany pracodawca, jeżeli nikt się nie zgodzi pracować w niedziele? Nie zatrudni osoby tylko na cztery dni w miesiącu. Ci co będą chcieli pracować w niedziele, mogą łatwo wyprzeć osoby już pracujące, ale nie chcące pracować w niedzielę. I nie trzeba zwalniać. Można nie przedłużyć umowy. U mnie w Tesco tak robiono. Zatrudniano w listopadzie na 3 miesiące, aby przepracowali najgorętszy okres roku, czyli święta Bożego Narodzenia i Sylwestra, a potem nie przedłużali umowy. Można tak utrudnić pracę, że pracownicy sami się pozwalniają, a na ich miejsce zatrudnią chcących pracować w niedziele. Mogą robić naciski. Jest wiele alternatyw. A ci co wymyślają tą ustawę o częściowym zniesieniu zakazu handlu, to albo sami są naiwni i kompletnie się na tym nie znają albo mają tych ludzi gdzieś, bo przecież pracownikiem handlu zawsze się poniewierało, bo są tam „osoby niewykształcone, którym się uczyć nie chciało”. Ostatni to stereotyp, pracowały ze mną osoby po studiach, osoby też może nie posiadające wyższego wykształcenia ale taką swoistą inteligencję, mądrość życiową, których to wielu osobom po studiach po prostu brakuje. Słowa które często krążą „Ucz się, synu, ucz, bo wylądujesz jak ta pani na kasie”, usłyszałam którejś niedzieli sama osobiście.
I wiem, że mamy większe problemy, a ja patrzę tylko oczami pracownika handlu… Ale bardziej mi chodzi o to, żeby ludzie pracujący w handlu nie łudzili się, że jeśli nie będą chcieli, to nie będą pracować w niedzielę.2 Komentarze-
@joostyn Jedynie co można zrobić to zbierać podpisy przeciwko handlowi w niedzielę, żeby tego nie wprowadzili. Jak to wejdzie, to tylko współczuć ludziom pracującym w handlu. Wydaje mi się, że lobby właścicieli marketów i placówek handlowych wywiera duży wpływ na rząd. Kasa ważniejsza niż ludzie. Związki zawodowe muszą tutaj zabrać głos. Nasz rząd nie słucha pracowników, tylko lobbystów. Niestety. Rząd liberalno-lewicowy ma w dupie ciężko pracujących ludzi
Ostatnie posty

Ukryty obraz tranzycji
- 13 lipca, 2024

Demokracja – iluzja czy fakt?
- 2 czerwca, 2024

Eurowizja
- 8 maja, 2024

Ludobójstwo
- 2 maja, 2024

IMIGRANCI – szaleństwo UE, czy ukryty cel?
- 13 kwietnia, 2024

POLEXIT
- 11 kwietnia, 2024
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów


Cóż… Jest to tylko jeden przykład na to, że ludzie nie myślą logicznie. Albo dają się omamić propagandzie,że wszystkiemu są winni inni