-
Tylko Polska zamieszczony w temacie Środowisko
Nie jestem zwolenniczką Polski2050. Jednak nie mogę być aż tak zakłamana, aby nie uchylić głowy, kiedy zrobią coś dobrego. Wielu z nas zapewne było nad Morskim Okiem, tak więc ci co byli, ale też pozostali wiedzą, że droga do niego jest dość długa, choć jak dla mnie nie jest aż tak trudna, skoro pokrywa ją asfalt. Znany jest jednak tamtejszy problem z końmi, które codziennie po kilka razy dziennie muszą tą trasę pokonywać tam i z powrotem, ponieważ wielu paniczyków musi gdzieś pasadzić swoje cztery litery, aby się nie zmęczyć. Nie wiem, co jest dobrego i radosnego w męczarni koni? Sama byłam raz nad Morskim Okiem. Pamiętam, bo nie dość że miałam problemy z kręgosłupem, a do tego w tamtym momencie mocno nadwyrężyłam oba kolana (tak, efekt pracy gdzie się dużo dźwiga i klęka na kafelkach), ale stwierdziłam, że pójdę o własnych nogach, bo jeszcze bardziej niż własnego bólu, nie chciałabym go dodawać zwierzęciu. Zwróciłam uwagę na powozy. Rozumiałabym, gdyby z tego transportu korzystały osoby starsze, niepełnosprawne, ale tam byli zdrowi ludzie. Parę lat temu powstało wymowne zdjęcie. Osoba o kulach obok powozu, Osoba niepełnosprawna postanowiła iść o kulach tyle kilometrów, a zdrowi jechali powozem.
Co chwilę pojawiają się dantejskie sceny, kiedy wyczerpany koń po prostu pada po drodze.
Mam nadzieję, że teraz kiedy podobno ma tam kursować bus elektryczny te dantejskie sceny znikną przynajmniej z tamtego miejsca, choć nie mam złudzeń. Mam nadzieję, że ktoś się zaopiekuje tymi końmi, bo skoro pojawi się tam autobus, konie mogą ich właścicielom nie być już potrzebne. Bo jedno że będzie tam elektryczny bus, ale drugie że nie jest to równoznaczne z tym, że te konie będą mieć lepsze życie.
https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-przelomowa-zmiana-na-drodze-do-morskiego-oka-minister-pokaza,nId,75242742 Komentarze-
-
@chicku Droga jest prosta. Jak ja dałam radę, to nie można powiedzieć, że jest trudna. Ale próbował pan wchodzić i schodzić, ciągnąc jakiś ciężar po kilka razy pod rząd w danym dniu i przez kolejne dni też? I nawet jeśli faktycznie wystarczyło zmniejszyć obładowanie, wierzy pan, że byłoby to respektowane? Czy ktoś sprawdzał, czy koń danego dnia nie jest w stanie pokonać tą trasę? Zbyt wiele razy widziałam w internecie horror koni jak padały wycieńczone, a kara za doprowadzenie konia do takiego stano znikoma. A czy konie lubią wysiłek? Nie mnie oceniać. Są zależne od człowieka. Nikt nie pyta ich o zdanie.
-
-
Ostatnie posty

Ukryty obraz tranzycji
- 13 lipca, 2024

Demokracja – iluzja czy fakt?
- 2 czerwca, 2024

Eurowizja
- 8 maja, 2024

Ludobójstwo
- 2 maja, 2024

IMIGRANCI – szaleństwo UE, czy ukryty cel?
- 13 kwietnia, 2024

POLEXIT
- 11 kwietnia, 2024
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów


@joostyn wydaje mi się, że konie lubią wysiłek, problemem tutaj było to, że wozy były przeładowane. A były przeładowane, bo im więcej ludzi na wozie, tym lepszy zarobek. Być może starczyło zmniejszyć tę ilość o połowę. Droga nie jest taka trudna, sam nią szedłem, a raz nawet jechałem samochodem :))