Czym dla Ciebie jest szczęście?

Jedna, z wielu moich egzystencjalnych rozmów:

– Radku, czym jest dla Ciebie szczęście?
Bo dla mnie, szczęściem jest kupienie sobie Harleya i pojechanie nim na wycieczkę.

Odpowiedziałem:
– Szczęściem jest wszystko to, co prawdziwie nasyca. Dlatego dla mnie prawdziwym szczęściem jest dawanie siebie innym, dzielenie się sobą z drugim człowiekiem, bo takie dawanie jest niczym innym jak bezinteresowną miłością do drugiego człowieka. ❤️ Dowodem na prawdziwość mojej tezy, jest choćby przykład tego, że największe bogactwa tego świata, nie są w stanie samotnego, schorowanego człowieka, prawdziwie szczęściem nasycić.
O tym mówił, i to zrozumiał m.in prezes firmy Apple – Steve Jobs, niestety dopiero na łożu śmierci. Bo miłość jest największą wartością, której nie da się kupić, jak akcji na giełdzie.
Co z tego, że za wielkie pieniądze ubezpieczymy nasz majątek, jak zabraknie w naszym domu miłości?
Można oczywiście dojść w życiu do etapu, że stać jest nas prawie na wszystko, jednakże mimo tego stanu, przy braku uczuć, pozostaniemy wiecznie nienasyceni, bo materia nie jest w stanie nasycić naszego ducha.
Dlatego można być materialnie biednym, ale za to bogatym uczuciami, za które nie jeden bogacz oddałby wszystko.

Wówczas mój rozmówca nie zgodził się ze mną i stwierdził:
– Dawanie siebie, to nie jest moje szczęście, tylko to bardziej szczęście dla innych, bo to oni coś dostają, nie ja. Najpierw, to Ja chcę czuć się szczęśliwym, by ewentualnie dopiero później zaspokajając swoje potrzeby podzielić się swoim szczęściem z innymi. Ty – Radku sugerujesz, abym zapomniał o samym sobie i już teraz uszczęśliwiał innych… Wybacz Radku, to bez sensu, zbyt utopijne i absurdalne.

Kończąc rozmowę podsumowałem:
– Pamiętaj jednak, że nigdy nie przyjdzie ten moment w którym stwierdzisz, że już jesteś wystarczająco nasycony szczęściem, aby teraz żyć dla innych, jeśli nie zrozumiesz wcześniej, czym jest prawdziwa miłość.

Ta rozmowa miała miejsce rok temu, niedawno znów się spotkaliśmy i zapytałem:

– I jak z Twoim szczęściem? Czy teraz, gdy już kupiłeś ten motocykl, czujesz się prawdziwie szczęśliwy, prawdziwie nasycony?

Odpowiedział:
– Niestety miałeś rację, na początku było fajnie, ale dzisiaj ta rzecz już mnie nie nasyca, jak na początku. Potrzebuję czegoś więcej, czegoś nowego, nowych doznań, może inny model?

Odpowiedziałem:
– Bo, mój drogi, to właśnie dawanie, a nie branie nas prawdziwie uszczęśliwia. To bezinteresowne dawanie siebie innym, jest właśnie miłością, która bezgranicznie nas nasyca. Możemy być nawet bezdomni, a poprzez dawanie miłości, zapominając o sobie będziemy zawsze prawdziwie szczęśliwi. Niejeden bogacz mieszkając w swoim pałacu, otoczonym służbą i ludźmi liczącymi na Jego pieniądze, nigdy tego prawdziwego szczęścia nie poczuje. Bo zawsze będzie odczuwał jakiś brak i pustkę w sercu.
– A chcesz usłyszeć, co teraz możesz zrobić, aby ten Harley stał się materialnym narzędziem miłości?

– Powiedz, zamieniam się w słuch.

– Gdy będzie lato, pojedź na tym Harleyu do jakiegoś Domu Dziecka, dogadaj się z wychowawcami, że chcesz bezpiecznie powozić na nim dzieci, że chcesz zrobić im frajdę, zabrać je na wycieczkę jakimiś bocznymi drogami, aby zobaczyły świat z innej perspektywy. Może wychowawcy się zgodzą, a uśmiech tych dzieciaków, nada Twojej materii dużo większy sens i dopiero wówczas zobaczysz i zarazem poczujesz miłość – prawdziwe szczęście w oczach drugiego człowieka ❤️
Bo rzeczy materialne, szlachetnymi stają się dopiero wówczas, gdy służą jako narzędzia miłości.

Na jego Twarzy pojawił się uśmiech i w odpowiedzi usłyszałem:

– Dziękuję.

Autor: Radosław Kordowski

Udostępnij ten post
Oceń tekst:
00

Zostaw komentarz