To jest pewne: bez innowacji nasz świat nie rozwijałby się do przodu. Dlatego ten, kto myśli inaczej niż większość najczęściej wnosi najistotniejszą część do rozwoju ludzkości. Nazywamy ją wynalazkiem, ideą lub nawet utopią 🙂
Innowacyjne rzeczy nie spadają nam z nieba tak jak spada deszcz. One rodzą się w czyichś głowach i w konkretnych warsztatach; powstają w bólach i ciągłych próbach. Kto nie odważy się próbować, ten nie zostanie innowatorem.
Rzeczy, które stawiają na walor inności dla samego bycia innymi, rzadko kiedy są lepsze, ale te, które zaprojektowano po to, aby były lepsze, niemal zawsze są inne – Dieter Rams
Między doskonałym pomysłem a wspaniałym produktem jest mnóstwo pracy rzemieślniczej (Jobs)
Przeważająca liczba osób zmagających się codziennie z trudami życia nie myśli w odmienny sposób. Zazwyczaj przemierzamy drogę podobnymi schematami, utartymi ścieżkami, powtarzając wcześniejsze schematy. Uwielbiamy umowne reguły gry. Tak wydaje nam się po prostu łatwiej. Ale co dzieje się kiedy ktoś wyłamie się z utartego schematu? Co wydarzy się gdy ktoś zacznie przełamywać system linearnych schematów, status quo i układ monotematycznych częstotliwości? Właśnie wtedy pojawia się innowacja.
Przecież nikt nie musi być więźniem dogmatów przyswojonych od innych. Warto iść własną unikalną drogą i zakwestionować zastaną rzeczywistość oraz własne otoczenie. Jednak, aby być twórcą własnego innoświatu, warto wspierać się sprawdzonymi zasadami i uniwersalnymi prawdami. Jeśli wyłapiesz zasadnicze poziomy, luki systemu, paradygmaty czy schematy życia (czyli proste fundamenty-rzeczy odwiecznego zapotrzebowania) bez których ludzie nie mogliby się obejść i bez których nie mógłby istnieć dzisiejszy świat – to jest szansa na stworzenie innowacji.
Większość z nas widzi, że współczesnym ludziom do życia potrzebny jest prąd, jedzenie, odzież, elektronika i wiele innych udogodnień. Jednak co można zrobić, aby poprawić chociaż jedną z tych dziedzin życia? Może energię dałoby się uzyskać w nowy sposób? Skąd inaczej czerpać pożywienie i dzielić jego nadmiar dla tych, którzy nie mają do niego dostępu? Jak przemieszczać się w nowy sposób nie używając przy tym drogich paliw? Co by było, gdyby samochody miały na dachach panele słoneczne i gromadziły energię, którą potem w postaci baterii mógłbyś przenosić do domu i zasilać nią swojego laptopa? A może to głupota?
A może to się nie uda? No bo gdyby to było możliwe i opłacalne, to dawno zostałoby wprowadzone? Czy nie tak? Przecież ci, co wymyślili obecny świat się nie mylą 😉
To tylko przykład i nic innego jak kwestionowanie status quo i otaczającej nas rzeczywistości. To odwaga do próbowania czegoś nowego, ze świadomością, że do tworzenia rzeczy innowacyjnych i znakomitych potrzebne są nadal ciekawość, inteligencja, ciężka praca i odrobina dziecięcej naiwności. To pamiętanie, że dzień wcześniej, zanim coś staje się przełomem, jest wpierw szalonym pomysłem.
Jerzy-Porwol
Otoczenie, przyzwyczajenia, rutyna, specjalizacje, zmiany technologiczne, nowości techniczne, …, wszystko się ciągle zmienia, nie koniecznie zawsze z efektem „na lepsze” (oszczędności materiałowe i czasowe, zużycia energii, ochrona środowiska naturalnego,…). Tak jak zauważył Jan, często „lenistwo ludzi” opłacone jest kosztem trwałości (zarówno niezamierzonej jak i umyślnie zaprogramowanej), czy zmuszeniem do wydatków w związku z przejściem na inną technologię (np. sygnał TV, „terror” lobby anty smogowego, dążenia do eliminacji pojazdów spalinowych, …). Od długiego czasu odnoszę wrażenie, że wiele innowacji jest w umyślny sposób blokowanych i z premedytacją ludzkości przekazywanych w sposób „stopniowany”. Ma to na celu drenaż portfeli i bogacenie się określonego lobby. Dlatego wdrażanie następuje po odpowiednio starannie przygotowanym „gruncie”, czyli całego „otoczenia”. Stąd cała presja na zmianę mentalności. W dzisiejszej rzeczywistości jednak nie tak łatwo rozeznać się, co jest faktycznym postępem, a co zamierzonym …”terrorem ekonomicznym”.
Jan
Mam taką naturę, że doceniam wartość tego co już się sprawdziło i dlatego jest we mnie wewnętrzny opór przed niesprawdzonymi nowościami. Niemniej rozumiem, że są inaczej myślący i to dzięki nim zawdzięczam obecny standard życia, możliwość korzystania z osiągnięć myśli tych, którym chciało się myśleć. Może to zabrzmi śmiesznie, ale czasami wynalazki, ulepszenia, innowacje biorą się z lenistwa, bo komuś nie chce się poświęcać całego dnia na zrobienie czegoś tam i myśli jak to coś zrobić szybciej i łatwiej.
Ciekawy temat i bardzo dobry tekst. Gratuluję.
Przemysław
nie wszystkie wynalazki są dobre np; bomba atomowa , chociaż patrząc z innej perspektywy wszystko może służyć i dobremu i złemu zależy jak to wykorzystać
Radosław Kordowski
Zachęcam jednak do dłuższych tekstów zapowiedzi, aby użytkownicy zanim odblokują dos†ęp do treści, wiedzieli o czym jest ten tekst.
Radosław Kordowski
Super, dziękuję za ten tekst.