• Zdjęcie profilowe Aleksandra

    Aleksandra zamieszczony w temacie Społeczeństwo

    3 lata, 10 miesięcy temu

    Czy nie macie wrażenia, że współcześnie media robią dużo, żeby obrzydzić kobietą ciążę? Te wszystkie zdjęcia i posty jak to ciało masakrycznie się zmienia ale cóż trzeba to zaakceptować, jak dziecko zmienia życie na strasznie trudne i długo by tak jeszcze wymieniać. Jak młoda kobieta przytłoczona tak brutalnym realizmem ma się na macierzyństwo zdecydować?

    4
    7 Komentarzy
    • Tak jest, często bezpośrednio lub pośrednio dają do zrozumienia ile to kobieta traci gdy decyduje się mieć dziecko. Myślę, że to jest celowe, choć może nie zawsze. To jest sprawa głębsza, związana z obecnymi trendami w kulturze Zachodu, żeby korzystać z życia, dążyć do sukcesu (najczęściej zawodowego). A jednocześnie kobietom coraz trudniej spotkać mężczyznę odpowiedzialnego, będącego opiekunem kobiety i dziecka.

      3
    • o matko, ta „socjolożka” tak kłuje w oczy 🙂 te 66% to pewnie czytelniczki tego portalu, ja nie znam żadnej kobiety, która by się wypowiadała w ten sposób, raczej czekają z niecierpliwością, a potem oddają się macierzyństwu. Znam kilka rodzin wielodzietnych i wszystkie wyglądają na spełnione. Trudno uwierzyć w te 66%, ale to pewnie jest tak, że np. w Warszawie jest to 90%, a na Podkarpaciu 35%, i to głównie z innej bańki, niż moja

      4
      • 66% kobiet po rozwodzie, rozstaniu z partnerem twierdzi, że to przez dziecko. Tak gdzie małżeństwo jest udane raczej takich odczuć nie będzie 😉 Moja mama urodziła mnie w PRL ale tak między wierszami chyba też tak myślała. Jak mówiła nam często, że z naszym ojcem byli nawet szczęśliwi pierwszy rok po ślubie a potem urodziłam się ja i zaczęły się problemy. Za 20 miesięcy urodził się mój brat i w tym małżeństwie było już naprawdę koszmarnie. Zakładam, że w dzisiejszych czasach jest jeszcze gorzej. Mimo wszystko takie artykuły dobrej roboty nie robią. Z jednej strony pokazuje się młodym dziewczyną rozstępy ciążowe, nadmiar kilogramów, pisze brutalnie o wszystkich ciążowych dolegliwościach, straszy chorobami dzieci i brakiem możliwości aborcji, gada o tym, że ich związek się rozpadnie, że życie się kończy a po drugiej stronie stawia kariere zawodową, kasę, niezależność i salon kosmetyczny 😛

        4
    • przyznam, że ja czytam dużo, ale zupełnie nie docieram do takich treści. Być może dlatego, że nie czytam pism kobiecych?

      2