• Zdjęcie profilowe Aleksandra

    Aleksandra zamieszczony w temacie Ze świata

    3 lata, 11 miesięcy temu

    Ciekawe prognozy komisjii europejskiej chyba z roku 2020 bo obejmują kolejne 3 lata. Jesteśmy liderami ale wskaźniki aktualne jednak prawie 3 razy wyższe 😉

    3
    24 Komentarze
    • zimowej, czyli z zimy 2021/2022?

    • Ciekawe, ale błąd w prognozach jest zrozumiały, bo wówczas nie przewidywano tych zjawisk, które dziś decydują o wielkości inflacji, przede wszystkim tak dużego wzrostu cen surowców energetycznych (ropy, gazu, węgla).

      • Tak różnica w procentach mnie nie dziwi tylko to, że nawet jeszcze bez wojennego kryzysu to właśnie Polsce prognozowano najwyższą inflację. A przecież niby tak dobrze nam poszło w trakcie pandemii. 😉

        1
        • A mnie to nie dziwi. Mieliśmy duży wzrost PKB, wzrost wynagrodzeń, a gdy państwo i społeczeństwo się bogaci to wzrasta popyt, z popytem wzrastają ceny, a więc rośnie inflacja. Taka inflacja jest zrozumiała, zdrowa, bo ma podstawy w rozwoju gospodarki i bogaceniu się społeczeństwa.

          1
          • No ja się nie wzbogaciłam bo mam na koncie 0.5% więcej ale za to za wszystko płacę 20% więcej. Przy tych prognozowanych 6% też by już zdrowo nie było.

            1
          • jak się spojrzy na dane, to inflacja nie jest powiązana z wzrostem PKB. W latach 2015, 2016 mieliśmy nawet ujemną inflację, a PKB mieliśmy 3,1% i 4,2%, czyli dość wysoko (jedno z wyższych w Europie).
            Z kolei w latach 90. inflacja 20-30%, a PKB takie samo (tzn. ok. 4%).
            Obecnie robi się to samo, co w latach 90.,czyli PKB bez zmian, a inflacja wystrzeliła.

            2
            • Czasy są trudne to fakt ale tylko analiza na tle innych państw pokazuje, że nie wszystko to wina zewnętrznych czynników, od środka też jest namieszane.

              • dokładnie i bronienie PISU, że wszędzie jest źle, nie jest dobre, bo jednak u nas jest gorzej niż gdzie indziej. Szersza krytyka takiej sytuacji ze strony własnego elektoratu może sprawiłaby, że rząd zmieniłby w jakiś sposób swoje postępowanie tak, by jednak u nas było przynajmniej tak samo źle jak gdzie indziej, chociaż łudzę się, że w Polsce może być LEPIEJ niż gdzie indziej. Dlaczego godzimy się z tym, że jest gorzej? nie pojmuję tego. Jest gorzej, jesteśmy grubo poniżej średniej europejskiej i skupiłbym się raczej na szukaniu przyczyny, niż bezkrytycznej obronie obecnej władzy, która także popełnia swoje błędy. PiS na pewno popełnia błędy i na pewno inflacji prognoza z 2020 nie była taka bez przyczyny.

                1
                • To zwłaszcza przykre, że było już lepiej i było to czuć mimo, że opozycja nigdy nie była zadowolona a teraz spadamy na łeb i trudno to ukryć. Czy oni faktycznie chcą przegrać te wybory? Czy może ktoś ma jakieś haki na naszych rządzących, że takie babole serwują jak w czarnym scenariuszu? I do tego jeszcze ta propaganda, że jest tak cudownie, mnie to tylko wkur…. bo to tak jak by się ktoś z naszej biedy i problemów śmiał.

    • Mój wniosek: Do pandemii było bardzo dobrze, a potem się posypały kryzysy i jest „średnio na jęża”. Niemniej cieszmy się życiem 🙂

      1
      • wszyscy tutaj cieszymy się życiem, ale jeśli władza popełnia błędy, to warto o tym mówić. Mam podobną opinię do Ciebie – do 2019 było rewelacyjnie, w 2019 posypały się błędy, poważne błędy, których nie wybaczę póki PIS sie nie przyzna i nie przeprosi.

        2
        • O właśnie to. Identycznie myślę.

        • Ja błędy dostrzegam, ale dostrzegam także uwarunkowania, które w moich oczach tłumaczą owe błędy. Dlatego nie mam problemu z wybaczaniem rządowi ZP kilku wątpliwych decyzji, które po czasie okazały się błędne. Wiem jak ciężko pracował rząd w pandemicznym czasie, wiem jak stara się zaradzić, pomóc społeczeństwu przejść przez kryzysowe lata. Widzę, że działa cały czas mając przeciwko sobie wrogów wewnętrznych i zewnętrznych, którzy bezwzględnie wykorzystują każde potkniecie rządu ZP.