• Zdjęcie profilowe Aleksandra

    Aleksandra zamieszczony w temacie Wiara

    3 lata, 11 miesięcy temu

    Księga Izajasza 4, 9-20

    https://www.biblijni.pl/Iz,44,9-20

    2
    22 Komentarze
    • zastanawiam się, jak to się ma do nas dzisiaj. Bałwochwalcy już nie tworzą figur, choć bywa i tak, szczególnie w kulturach Wschodu

      • Ty jesteś mądry człowiek i chyba sam nie wierzysz w to co mówisz. Tu przykład. Moje dziecko dostało ten obrazek na Komunię jako święty od chrzestnych, z grzeczności nie komentowałam, leży gdzieś w szufladzie na strychu. Nawet nie chce mówić jak artysta się na tym ustawił. On jeżeli robi to dla kasy to tylko cwaniak, ci co robią ołtarzyki domowe z tych obrazów i walą pokłony co wieczór to współcześni bałwochwalcy, szatan świetnie się bawi bo to właśnie ta religijnych ludziach pragnących być blisko Boga najbardziej mu zależy. Innych świeckich przykładów bałwochwalstwa to chyba wymieniać nie trzeba. I nie mów tu o zdjęciach rodzinnych. Mam ich wiele a do żadnego się nie modlę, nawet do nich nie gadam 😉

        1
          • Czasem trzeba bo boli, że tylu wierzących ludzi tak daje się omamiać. Mało tego ci zwykle są na prawdę bardzo wrażliwi i w wiarę zaangażowani i zapewne bardzo cenni dla Boga. Walka o dusze trwa. Nie same obrazy są problemem tylko to jak kto je traktuje, każdy musi zastanowić się sam komu na prawdę oddaje pokłon. Moi teściowie mieli w ogrodzie w Australii kapliczkę z obrazem Maryi i modlili się tam codziennie, głównie teściowa. Kiedyś mąż ich odwiedził po latach i zobaczył, że kapliczki nie ma. Nie muszę ci mówić jak się wkurzył. Pokłócili się o to. Jak to? Świętość zniszczyć? Po kolejnych latach i studiowaniu Biblii na złość, serce mu się zmieniło i potem przyznał im rację. 🙂

            • Jestem innego zdania…po twojej teorii stwierdzam,że powinni kościoły polikwidowac

              • Dlaczego? Wystarczy wywalić z nich część „świętych” obrazów albo zwyczajnie im się nie kłaniać tak jak ja robię. Po co w kościołach dodatkowe ołtarze? Jeden Chrystusowy wystarczy. Freski, witraże spoko, to ilustracje. Nie chodzi o sam obraz tylko o to jak się go traktuje. Ja patrzę na ołtarz główny, na znaki alfa i omega na krzyż na kapłana a przy Ojcze Nas otwieram ręce i patrzę w górę. Czasem zatapiam się w myślach nic nie dostrzegam co zewnątrz. No dobra staram się bo nie zawsze tak wychodzi 😉

                1
              • To też KK a jak ładnie.

                1
                • Ale są krzyże, posągi

                  • No te posągi trochę dają czadu ale pytanie czy to to samo co ołtarz? Czy ludzie się przy nich żegnają i modlą, czy do nich pielgrzymują, czy te posągi uważane są za cudowne? Bóg chyba nie ma problemu z ilustracjami i dekoracjami?

        • odpisałem Ci w duchu tego, jak rozumiem ten fragment 🙂 Też mnie odrzucają takie wyidealizowane Maryje na pograniczu tandety… Ale generalnie wydaje mi się, że raczej jest tak, że każdy ma swój typ duchowości i inne potrzeby. Ty masz takie, ale ktoś inny potrzebuje innego typu doznań. Ktoś mówi różaniec, ktoś inny woli poczytać św. Pawła – każdy ma swoje ścieżki. Można przecież nawet Boga traktować jak „bożka”, wznosić do niego modły o własne powodzenie, a potem iść do świata i służyć diabłu. Podobnie wizerunki świętych – można źle rozumieć i zacząć oddawać im kult. Ale to nie jest na pewno nauka Kościoła, raczej błąd i problem braku katechizacji. Ludzie, którzy tak robią (jeśli tacy są), po prostu nie rozumieją swojej wiary. To, czy Kościół traktuje te wizerunki jako boga i oddaje im kult świadczy choćby proces poddawania ich konserwacji. Czy np. jak stara figurka jest odnawiana przez konserwatora, towarzyszy temu jakaś liturgia, szczególny nastrój uniesienia itp.? Ano nie. Te wizerunki to ilustracje. Ja zresztą nigdy nie widziałem, żeby ktoś przyklękał przed figurką czy obrazem. NIGDY. A byłęm w setkach kościołów. Katolicy przyklękają jedynie przed Najświętszym Sakramentem, czyli ciałem Jezusa. Nie przyklękają np. gdy w ołtarzu nie ma Najśw. Sakramentu. Katolicy klękają też niekiedy na modlitwie, czasem przed ołtarzem, ale nie dlatego, żę jest ołtarz, tylko dlatego, że się chcą w tym miejscu pomodlić, nawet jeśli ołtarz jest poświęcony jakiemuś świętemu, to jest to modlitwa do Boga, ew. za wstawiennictwem tego świętego. Ale na pewno nie jest to modlitwa do tego ołtarza czy do tej figury. Gdyby tak było, to np. relikwią byłyby fragmenty figury.

          2
          • Tak masz rację i o to właśnie chodzi, że nie wszyscy rozumieją swoją wiarę. Niektóre obrazy są uznawane za święte i robiące cuda. Płaczą, krwawią, wystarczy je dotknąć i już będzie dobrze (zwłaszcza w obrzędowości ludów południowych). Wykraczają dużo dalej w świadomości niektórych poza rolę ilustracji, dekoracji, zabytku czy nawet sztuki. Kult relikwii również nie jest uzasadniony. Nie ma potrzeby klękać przez kośćmi czy kawałkiem ubrania z kroplą krwi. Wzorować się na Świętych jak najbardziej, po to Bóg daje nam takich ludzi, żebyśmy mogli czerpać z nich wzorce, wzmacniać wiarę.

          • „Jego życie odmieniło się i nabrało szczególnego sensu, gdy wybrał się do Medjugorie. W leżącej nieopodal wsi Tihaljina zobaczył niezwykłą figurę Matki Bożej. Nie mógł oderwać od niej wzroku i postanowił stworzyć jej obraz. Dziś jest on znany na całym świecie.” A powinno odmienić się po czytaniu Biblii – Słowa Bożego. Jednemu obraz przynosi ukojenie a drugiemu joga i medytacja. Każdy ma swoją ścieżkę.

            • Nie wierzycie w cuda? To chyba nie jesteście katolikami,albo ja,bo klękam przed obrazem,gdy ksiądz idzie z panem Jezusem, modlę się przy figurkach…

              1
              • Cuda czyni Bóg i tylko on. Czy Bóg potrzebuje jakieś figury? No nie wiem…. Żarliwa modlitwa wspólnoty, działania w imię Jezusa Chrystusa, uzdrowienia, to są przecież cuda. Jesteś chora, twoja wiara jest głęboka. Siadasz z rodziną, wspólnotą i modlicie się za uzdrowienie. Przy silnej wierze wyzdrowiejesz. Czy to nie cud boży? „Proście a będzie wam dane” „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy…” A wyganianie demonów to nie cud?

                • Bóg daje różne znaki – cuda. Takim cudem jest całun turyński, czy np. cuda eucharystyczne. Chodzi o to, że my jesteśmy ułomni, potrzebujemy tych znaków. Biblia też jest znakiem, słowa Biblii są znakiem, w treści Biblii jest wiele znaków. Bóg musi nam wyjaśniać pewne rzeczy za pomocą znaków. To, o czym tutaj mówimy, to są znaki. Np. wizerunek świętego jest znakiem, który odnosi się do jego życia, jego gorliwości, wiary. Daje nam przykład tego świętego, co może niektórym ułatwi zbliżyć siędo Boga. Gdybyśmy byli idealni, nie potrzebowalibyśmy tych znaków – tych figur, obrazów, cudów, nie potrzebowalibysmy nawet Biblii, bo bylibyśmy zjednoczeni z Bogiem, wszystko byśmy rozumieli, a jest tak, żę nie rozumiemy, więc Bóg do nas stara się dotrzeć różnymi sposobami.

                  Ja wolę – tak jak Ty – gotyk od baroku. W ostatnim tygodniu wprost poszukiwałem gotyku, odwiedziłęm wiele gotyckich budowli, szukałem cech gotyckich na ulicach miasta. Barok – też mi się podoba, ale nie tak bardzo. Zresztą co ciekawe – barok, który był elementem kontrreformacji, także był używany przez protestantów. Zaskoczyło mnie to, ale tak było rzeczywiście. Wiele kościołów w Polsce jest regotyzowanych, tzn. skuwane są późniejsze elementy, szczególnie, gdy nie stanowią dużej wartości historycznej. Zdarzało się, że gotyckie kościoły były tynkowane w XIX w., dzisiaj ten tynk sie skuwa i naprawdę goła cegła nagle odsłania niesamowity urok tych miejsc. Tak jest np. w kościele św. Jakuba w Toruniu, częściowo też w katedrze w Kołobrzegu i Kamieniu Pomorskim, gdzie w XIX w.wlasnie skuto oryginalne tynki sredniowieczne wraz z polichromiami i pokryto cegły świeżymi tynkami, które obecnie są znów skute. taka czysta forma ma swój urok. Ale nie narzucam swoich gustów innym, rozumiem, że dla kogoś to nie ma żadnego znaczenia, a dla jeszcze kogoś raczej barok jest najwyższym ze stylów 🙂 Fanem baroku jest np. autor kanału „architecture is a good idea” na yt, najlepszy kanał o architekturze jaki znam

                  1
      • A ja się zastanawiam dlaczego Pan Jezus nauczał poprzez przypowieści, opowieści, „obrazy” z życia wzięte …

        • Dlatego freski, ilustracje, witraże to raczej nic złego, kiedyś ludzie czytać nie umieli, trzeba im było ilustrować. Jezus też używał przypowieści, żeby ludziom było łatwiej zrozumieć ale często i tak potem jeszcze wszystko musiał tłumaczyć bo nie rozumieli 😉 Namalować Maryię z dzieciątkiem w podręczniku dla dzieci czy na fresku to nic złego ale uczynić z danego obrazu miejsce kultu to już bym była ostrożna.

            • Sama musisz sobie odpowiedzieć. Ja tego nie robię nawet jeżeli jestem w kościele ale nie mam przecież monopolu na prawdę. Czy jestem katoliczką? Wygląda na to, że nie. Chrześcijanką – mam nadzieję, że tak. 😉 Blisko mojemu sercu są te słowa: „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.” 2 cytaty Biblijne pięknie połączone. I jeszcze ważniejsza jest odpowiedź Maryi: „O to ja służebnica Pańska. Niech mi sie stanie według słowa Twego”

              • ” Wielbi dusza moja Pana,
                i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
                Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.” (Łk 1,46)

                1
    • Czy modlitwa do Boga przed rzeźbą, np. pietą Michała Anioła może być człowiekowi pomocna ….

      Watykańska Pieta Michała Anioła