-
Bardzo dobry tekst o tym co się dzieje na świecie w ostatnich kilku dekadach ale długi więc w komentarzu wklejam też wetsje klasyczną czarno – biłą bo być może lepiej się będzie czytało.
18 Komentarzy-
-
Czytam te bzdury … doszedłem do: Przypominam, że zarówno Putin jak i Zelensky są Żymianami … i zastanawiam się kto to są ci Żymianie?
-
To akurat też mnie zastanowiło bo nie wiem czy to błąd, czy celowa pisownia i czy w ogóle chodzi o Rzymian 😉 Wydaje mi się, że chodzi o jedną szkołę polityczną, którą jak widać wielu przywódców świata wspólnie kończyło. Ja mam już od dawna przeczucie, że Zeleński jest z Putinem dogadany. Ludzi zwykłych mi żal bo są wciągani w „konflikt” i najbardziej na tym konflikcie tracą.
-
Putin dogadany z Zełenskim? Olu, bajki opowiadaj dzieciom, ja mogę tylko się uśmiechnąć czytając taką interpretację tego co się dzieje.
-
Bajki to masz w ukraińskich podręcznikach i w TV

https://www.facebook.com/piotr.panasiuk.54/videos/418796689698126
-
1/ Nie czytam ukraińskich podręczników
2/ Piotr Panasiuk nie jest osobą wiarygodną: https://www.wykop.pl/wpis/64906327/na-twitterze-piotr-panasiuk-z-konfederacja-szerzy-/
-
-
-
-
-
Jeśli ta wojna jest spektaklem, to kto napisał scenariusz tej wojny? Kto przewidział, że Rosjanie nie zdobędą Kijowa, Charkowa, że prawdopodobnie przegrają bitwę o Donbas?
-
A może wcale nie mieli zdobyć? A może to nie ma znaczenia kto wygra? Ma znaczenie oczyszczanie terenu Ukrainy, przesiedlenia na zachód, zamieszanie, blokowanie dostaw żywności, idealny oficjalny powód globalnego kryzysu. Być może Polska znów dostaje z obu stron jak w 1939. Od strony Rosji poprzez migracje ukraińską a od Niemiec poprzez blokowanie wypłat? Na pewno najlepszy interes na tym robi USA, może tam trzeba poszukać źródła i pytać o cel?
-
Uważam, że dopasowujesz fakty do teorii spiskowej i to na zasadzie „być może”, a jak się coś nie zdarzy to skorygujemy swoją teorię do zaistniałych faktów, tak żeby nasi 'wyznawcy’ byli przekonani o jej słuszności i dali się manewrować według woli ich autorów.
Prawda jest taka, że wojna na Ukrainie jest skutkiem imperialistycznych ambicji, planów Putina, który chce odrodzenia rosyjskiego imperium. A takie narodowe imperium z pewnością nie jest na rękę globalistom, którzy walczą z państwami narodowymi, zwłaszcza tymi mocnymi.-
To jest twoja prawda i prawda TV. A teorie spiskowe to już dawno przestały być spiskowymi, fakty właśnie mówią same za siebie 😉
-
Owszem fakty mówią za siebie. Faktem jest, że Rosja, którą rządzi Putin napadła Ukrainę, w której rządzi Zełenski. Według Ciebie napadł bo jest w zmowie (dogadany) z Zełenskim, bo według przytoczonej teorii obaj skończyli szkołę Klausa Schwaba. A to raczej nie są fakty.
-
-
Zeleński to aktorzyna, siedzi na stołku bo komuś pasowało. Jego umiejętności aktorskie są teraz wyjątkowo potrzebne a fakt jest taki, że ten układ/konflikt zaczął się dawno temu od rozbrojenia Ukrainy chyba w 94 roku. Nawet ta napaść 24 lutego jest do podważenia ale każdy ma prawo wierzyć w co chce. Faktem niestety jest również to, że z powodu takiej polityki ludzie zwykli nie mogą żyć normalnie. To się odbija na wszystkich, na Rosjanach, Ukraińcach, Polakach itd….
-
-
Oglądałam dokument o Zeleńskim taki oficjalny, chyba nawet na TVP1 i nawet tam było podane, że Zeleński chciał utworzyć własny gabinet, chciał nawet coś zmienić, powołał swoich ekspertów i bardzo szybko pokazano mu kto tu rządzi i gdzie jego miejsce. Ekspertów Zeleńskiego zastąpiono tymi „bardziej doświadczonymi”. Tamci polecieli na bruk.
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów



Krzysiek Leśniak Autor postu, Myślę że trafnie napisane o obecnej sytuacji na świecie i kto tu tak naprawdę rozdaje karty
,,Wydarzenia na Ukrainie mówią znacznie więcej o kondycji współczesnego świata i mentalności społecznej, niż można się było spodziewać. Ale zanim do tego dojdę, zróbmy krótkie kalendarium ostatnich lat.
ZAPOMNIAŁ WÓŁ JAK CIELĘCIEM BYŁ
Od zakończenia II Wojny Światowej najdłuższy okres pokojowy na Ziemi trwał 26 dni, a liczba większych i mniejszych wojen wyniosła 180. Obecnie najwięcej konfliktów zbrojnych toczy się w Azji i Afryce. W tych rejonach walki są bardzo krwawe i niezwykle trudno je rozwiązać.
W Azji są to głównie spory międzypaństwowe o charakterze terytorialnym i religijnym (np. konflikt o Kaszmir). Na Bliskim Wschodzie dominują krwawe wojny wewnętrzne (np. wojna domowa w Syrii), a regularne walki między Izraelem a państwami arabskimi i Palestyną trwają bezustannie od 1948 roku.
W Afryce toczy się obecnie cały szereg wojen domowych. Cechuje je duża liczba walczących stron, a głównymi ofiarami jest ludność cywilna. Dominują tam spory międzyplemienne i międzywyznaniowe. W XXI wieku wojny na czarnym lądzie trwały m.in. w Demokratycznej Republice Konga, Sudanie i Czadzie. Obecnie walki toczą się w Iraku, Libii, Syrii, Egipcie, Sudanie, Maroku, Tunezji, Mauretanii, Jemenie, Omanie i Arabii Saudyjskiej.
11 września 2001 roku w wyniku zamachów bombowych na World Trade Center ginie trzy tysiące osób, a ponad sześć tysięcy zostaje rannych. Oficjalną przyczyną zawalenia się wież WTC był pożar. W całej historii USA żaden budynek nigdy nie zawalił się z powodu pożaru. Tego dnia ogień powalił aż trzy – cóż za niezwykły zbieg okoliczności!
Wbrew powszechnemu kłamstwu za przeprowadzeniem tych operacji nie stała żadna „organizacja terrorystyczna” o nazwie Al Kaida, ponieważ ta słynna „siatka muzułmańskich ekstremistów” nigdy nie istniała. Ataki na WTC i Pentagon zostały zorganizowane i przeprowadzone przez agentów amerykańskich służb wywiadowczych zgromadzonych wokół Donalda Rumsfleda – sekretarza obrony USA w administracji prezydenta George’a Busha Juniora. Operację wysadzenia wież WTC-1 i 2 (oraz kompleksu WTC-7, w którym znajdowały się biura CIA) przygotowywano ponad dziesięć lat. Jako winowajców tychże czynów wskazano Irak i Afganistan, choć kraje te nie miały z tą ohydną zbrodnią nic wspólnego.
Zaledwie trzy tygodnie później, 7 października 2001 roku, wojska państw NATO popierane przez pozostających w górach żołnierzy Sojuszu Północnego rozpoczęły bombardowania głównych miast Afganistanu – Kabulu, Kandaharu i Mazar-i Szarif. W ciągu kilkunastu dni siły NATO zajęły ważniejsze miasta kraju i zmusiły talibów do ukrycia się w górach. W grudniu tego samego roku wojska amerykańskie podjęły szturm na twierdzę Tora Bora, w której oficjalnie miał się ukrywać Osama bin Laden – „organizator zamachów na WTC”. O dziwo pod wspomnianym adresem niesławnego brodacza nie zastano. Nikt się nigdy nie zastanowił na tym, w jaki sposób można wysadzać nowojorskie drapacze chmur, siedząc w jaskini.
Niecałe dwa lata później, w marcu 2003 roku, wybucha II Wojna w Zatoce Perskiej, podczas której wojska USA i Wielkiej Brytanii dokonują bezprawnej i bezpodstawnej inwazji Iraku. Rządząca krajem partia Baas zostaje rozwiązana, a jej przywódca, Saddam Husajn, pojmany i stracony w czasie farsowego procesu. Okupacja Iraku trwa kilka lat, podczas której rozliczenia w dinarach zostają przewalutowane na dolar amerykański, a pola naftowe zajęte.
21 października 2006 prestiżowy brytyjski magazyn medyczny „The Lancet” opublikował szacunkową liczbę ofiar po stronie irackiej w okresie od marca 2003 do czerwca 2006. Wyniosła ona 655 tysięcy osób, w większości cywilów. Grubo ponad pół miliona ludzi zginęło z powodu żądzy zysku i wpływu rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. W mediach cisza.
W tym miejscu zadaję pytanie – gdzie wówczas byli ludzie dziś tak bardzo przeżywający wojnę na Ukrainie? Gdzie byli ci wszyscy święcie oburzeni faryzeusze? Czy ktokolwiek kiedykolwiek utożsamiał się z ofiarami wojen na Bliskim Wschodzie, w Afryce albo Azji? Czy choć jedna osoba wstawiła sobie flagę Syrii, Libii lub Iraku na swoje zdjęcie profilowe? Czemu ofiary jednej wojny są „gorsze” od ofiar innej wojny?
Zanim zostanę zwyzywany od agentów i ruskich trolli, wyraźnie zaznaczam – nie popieram polityki Federacji Rosyjskiej, nie utożsamiam się z Wladimirem Putinem, bo nie utożsamiam się z nikim i z niczym. Żal mi ofiar każdej wojny, nie tylko tej na Ukrainie. Po prostu zwracam uwagę na rażącą hipokryzję i stosowanie podwójnych standardów świata cywilizacji zachodniej. Ten sam Zachód, który dzisiaj krzyczy na temat praworządności i okleja się ukraińską flagą, wczoraj brał udział w Igrzyskach Olimpijskich zorganizowanych w skrajnie faszystowskim, totalitarnym kraju, który zabija i torturuje więźniów politycznych, śledzi wszystkich obywateli, a niewygodnych wysyła do obozów koncentracyjnych. Himalaje hipokryzji.
KOWAL 2.0
Bardzo dziwnym trafem rosyjska inwazja zaczęła się dosłownie dwa tygodnie po tym, jak globaliści ustami służących im marionetek ogłosili „stopniowe wycofywanie się z pandemii”. Wojna na Ukrainie jest tak koszmarnie bezsensowna, tak bardzo nie wiadomo, o co w niej chodzi, że aż oczywista.
To nic innego jak kowal 2.0, podmiana retoryki pandemicznej na wojenną. Świrusowa histeria dobiegała końca, paliwo dogasało, pandemiczni terroryści wyśmiani, a rządy znienawidzone. System potrzebował czegoś nowego i świeżego – tak oto niczym wilk z bajki o Czerwonym Kapturku wyłania się zza węgła zły policjant – Wladimir Wladimirowicz Putin. Społeczeństwa Zachodu ponownie wpadają w panikę, a politycy od Warszawy po Waszyngton zacierają rączki z podniecenia – wracamy do gry, waszmościowie! Znowu jesteśmy potrzebni!
Przypominam, że ingerencja polityczno-gospodarcza USA na Ukrainie trwa od 2005 roku, czyli od momentu tzw. pomarańczowej rewolucji, podczas której CIA wpompowała ponad sześć miliardów dolarów w propagandę, organizację majdanu w Kijowie i obalenie rządu Janukowycza. Rosjanie mieli marne siedemnaście lat na przygotowanie inwazji, więc faktycznie mogli się nie wyrobić. Dysponowali masą czasu, środków, informacji wywiadowczych i sprzętu, by przygotować blitzkrieg, którego nie powstydziłby się feldmarszałek Rommel, a mimo to dali ciała po całości.
Inwazja wygląda tak, jakby opracowywał ją pijany kapral po libacji – sprzęt jest stary, żołnierze zdezorientowani, a szlaki dostaw wsparcia z Zachodu i Turcji niezabezpieczone, co stoi w absolutnej sprzeczności z abecadłem wojennego rzemiosła. To nie jest żadna wojna, to farsa, to spektakl dla gawiedzi. A jedynym celem tego żałosnego show pozostaje trzymanie społeczeństwa w strachu i kreowanie chaosu.
O CO TU CHODZI?
Największym wyzwaniem dla zdecydowanej większości ludzi na świecie jest zrozumienie, że wszyscy politycy trzymani są na wspólnej smyczy, że wszystko, co dzieje się na świecie, jest sztuczne kreowane przez bankierów. Ktoś zapyta „jak to, to oni nie biją się tak naprawdę?”. Właściwa odpowiedź brzmi – biją się zupełnie serio, tyle że to bicie można porównać do pojedynku bokserów, którzy walczą w ramach tej samej federacji sportowej i od tych samych sponsorów dostają wypłatę. Są w pełni świadomi spektaklu, w którym przyszło im zarabiać na życie.
Większość udziałów banków centralnych Rosji i Ukrainy należy do Rothschild Group, finanse Rosji i Ukrainy są sterowane z City of London. Któż więc miałby pozwolić tym państwom na wywołanie trzeciej wojny światowej? Żymianie? Ci sami ludzie, którzy trzymają w garści nowojorskie banki? Nikomu nie zależy na nuklearnej pożodze. Im zależy na kontroli i przepychaniu swojej agendy.
Po co więc to wszystko, czemu oni to robią? Z tego samego powodu, dla którego rozpętali pandemiczną psychozę – by przeprowadzić ludzkość przez reset. Dotychczasowy system finansowy upada, więc bankierzy przygotowują sobie grunt pod pieniądz cyfrowy. Dopóki banki nie będą gotowe na wdrożenie CBDC, dopóty będziemy świadkami wojen, pandemii i katastrof, różnego rodzaju. Dlatego „wojna na Ukrainie” będzie się ciągnęła miesiącami, bo jest wyśmienitym narzędziem do zresetowania światowej gospodarki.
Nie można też wykluczyć, że mamy do czynienia z operacją wiązaną, tzn. przy okazji resetu globaliści realizują pewne cele dodatkowe. Jedną z nich miałoby być założenie nowego państwa izraelskiego na terenie południowej Ukrainy. Projekt o nazwie „Niebiańska Jerozolima” zakładający masową migrację Żymian na Ukrainę nie jest teorią spiskową, tylko oficjalną inicjatywą autorstwa Igora Berkuta, lidera partii Wielka Ukraina.
Według jego wytycznych do końca 2022 roku na województwa południowej Ukrainy (leżących nad Morzem Czarnym) miałoby się przesiedlić sześć milionów obywateli Izraela. Pomysł ten wydaje się szalony i nieprawdopodobny, należy więc założyć, że mamy do czynienia z celową dezinformacją. Faktem jednak jest prawdziwy exodus mieszkańców Ukrainy na Zachód. Podejrzewam więc, że jeśli nawet projekt „Niebiańskiej Jerozolimy” nie zostanie zrealizowany, za jakiś rok lub dwa lata, kiedy spichlerz Europy zostanie już „oczyszczony z lokalsów”, na Ukrainę przylecą przedstawiciele Blackrocka, Vanguard lub innego konsorcjum tradingowego, i wykupią te ziemie za gorsze, a ma miejscu masowo zaczną się osiedlać obywatele starszej wiary z paszportem Kanady, Rosji i USA. Są to jednak tylko moje luźne domysły.
Przypominam, że zarówno Putin jak i Zelensky są Żymianami, obaj skończyli szkołę Klausa Schwaba, a Putin jest uczniem i wieloletnim przyjacielem Henrego Kissingera – jednego z najpotężniejszych globalistów, ojca chrzestnego Nowego Porządku Świata. Żyjemy w rzeczywistości kreowanej, reżyserowanej. Nie dajcie się wciągać w ten spektakl.”