Po pierwszej połowie meczu, w której Szwedzi byli groźniejsi niż nasz zespół miałem obawy o końcowy wynik meczu. Druga połowa meczu rozpoczęła się od wykorzystanego karnego przez Roberta Lewandowskiego. Potem Szwedzi znów nasz zespół zepchnęli do defensywy, ale nadziali się na kontrę, którą wykorzystał Piotr Zieliński. Potem mogliśmy Szwedom strzelić kolejne bramki, ale ich bramkarz do tego nie dopuścił. Emocji, zwłaszcza w drugiej połowie dużo, i końcowa radość. Piękna sprawa dla polskich kibiców, tych tysięcy oglądających mecz na stadionie, i tych milionów przed telewizorami.
Po pierwszej połowie meczu, w której Szwedzi byli groźniejsi niż nasz zespół miałem obawy o końcowy wynik meczu. Druga połowa meczu rozpoczęła się od wykorzystanego karnego przez Roberta Lewandowskiego. Potem Szwedzi znów nasz zespół zepchnęli do defensywy, ale nadziali się na kontrę, którą wykorzystał Piotr Zieliński. Potem mogliśmy Szwedom strzelić kolejne bramki, ale ich bramkarz do tego nie dopuścił. Emocji, zwłaszcza w drugiej połowie dużo, i końcowa radość. Piękna sprawa dla polskich kibiców, tych tysięcy oglądających mecz na stadionie, i tych milionów przed telewizorami.