-
Studenckie czasy. Moje dzieci patrzą na takie zdjęcia jak na widoki z Marsa
24 Komentarze-
-
chce sprobowac wziac 2 synow w tym roku i zrobic taka trasę z namiotem 3-4 dni. chociaż zastanawiam się, czy to powinien rodzić wyciągać dzieci, czy raczej to powinien być ich wyraz swoistego buntu, a nie wchodzenie w buty rodziców. Mnie rodzice nie wozili, sami chyba nigdy nie byli pod namiotem i może dlatego właśnie ja na zasadzie przeciwieństwa to robiłem?
-
Moje dziewczyny to uwielbiają
namiot,las, góry,ogniska…Syn juz niestety nie, ogólnie nigdy sie takimi sprawami nie interesował 
-
-
Moja mama wychowywała nas sama, pracowała i my jako dzieci byliśmy z nią tylko raz na wczasach z zakładu pracy. Ja sama na kolonie jeździłam od 7 roku życia, były wtedy bardzo tanie, dofinansowane i na 3 tygodnie. Potem były obozy wędrowne, harcerstwo, plenery, wyjazdy ze znajomymi. Inne czasy.
-
-
-
-
-
Ja we wczesnym dzieciństwie jeździłam z rodzicami pod namiot po Europie wschodniej. Rodzice jak to tamtych czasach bywało co nieco pohandlowali przy okazji bo w Polsce nic nie było.Moja córka jeździła z zuchami,a później już co roku organizowaliśmy dzieciakom zimą obozy narciarskie a latem kajaki.Mieliśmy fajną ekipę pod patronatem PUKS czyli naszego parafialnego uczelnianego klubu sportowego). Niestety nasz główny mózg wyjechał trenować dzieci gdzie indziej. Teraz znaleźliśmy nowo miejscówkę na narty tak co roku wyjeżdżamy do Laskowej z bandą już nastolatków.obozów kajakowych jakbyś nie udaje się nam samym zorganizować bo wcześniej cały czas spędzaliśmy kajakach i nocowaliśmy za każdym razem w innym miejscu A to trochę logistycznie jest moje dzieciaki lubią namioty choć już są duże. W tym roku też planuję żeby rozbić się na wsi (to znaki dzieciaki pójdą spać w namiotach ja u mamy 😁) jakimiś znajomymi
-
No super. Ja właśnie całkowicie potraciłam ekipy wyjazdowe w dorosłym życiu. Teraz jak chcę coś zorganizować dla siebie i młodych to jestem zdana tylko na siebie i czasem przyznam szczerze lekko mnie to przerasta 😛
-
moja znajoma w Kędzierzynie założyła klub turystyczny i w towarzystwie innych rodzin z dziećmi robią rózne górskie wypady
-
-
oni świetnie kultywują wojaże rodzinne. kupili nawet starego T4 i latem robią 2-tygodniowy objazd po nietypowych rejonach Polski, głównie ściana wschodnia…. mieszkają w tej T4-rce 🙂
-
-
-
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów





Rewelacyjne zdjęcia. Jakże miło wracać do takich wspomnień z młodości.