• Zdjęcie profilowe Aleksandra

    Aleksandra

    4 lata, 6 miesięcy temu

    Sprawiedliwie to nie zawsze znaczy po równo 🙂

    6
    24 Komentarze
    • I takiej, sensownej sprawiedliwości się trzymajmy. Ale życie jest bardziej skomplikowane niż na tym trafnym rysunku. Niestety.

      4
    • załóżmy, że ktoś pracuje i po 20 latach udaje mu się rozwinąć przedsiębiostwo, zatrudnia 20 osób i jest w stanie sobie kupić nowy samochód. A drugi spędził ten czas na bezrobociu i nie stać go na samochód. Co powinniśmy zrobić w takiej sytuacji, zabrać tamtemu pół samochodu i dać temu?

      5
      • Pytanie dlaczego był na bezrobociu? Może jest niepełnosprawny i nikt go nie chciał zatrudnić? Może chory psychicznie? Może jest na bezrobociu bo siedzi w domu i zajmuje się chorym dzieckiem? Może ma mniejsze możliwości intelektualne lub fizyczne? Może zamiast się kształcić doglądał matkę narkomankę? Tu chodzi o to, że dawać wszystkim równo to nie zawsze jest sprawiedliwie. 500 zł jednemu ratuje życie a drugi się z tego śmieje bo tyle wydaje na kolację w hotelu 😉

        5
        • Ok załóżmy, że to była którakolwiek z tych sytuacji, siedział na bezreobociu, bo chora matka albo jest niepełnosprawny. Czy powinien dostać tyle, by się zrównać z tym przedsiębiorcą? wg mnie nie, bo to jest komunizm, bardzo złe 🙂 dlatego ten obrazek przyprawia mnie o dreszcze , możliwe, że wykonał go jakiś miłośnik tamtego ustroju, nie mając pojęcia, co on za sobą niesie (wielu Amerykanów było i jest omamionym komunizmem). jak widzę ten obrazek, to mi się włącza lampka awaryjna. Nie ma takiej opcji, by wszyscy mieli tyle samo, bo ludzie są w róznym stopniu zdolni, w różnym pracowici, mają różne talenty. By to sprowadzić do Biblii – ktoś dostał 5 talentów, ktoś 2, ktoś 1. Ten obrazek mówi o tym, że ten, który dostał 2 talenty, powinien dostać od państwa 3, by mieć tyle, co ten pierwszy. Bóg obdziela zdolnościami i talentami w różnym stopniu i tak już jest. Mówienie o tym, że państwo (czy kto?) powinien wszystkim wyrównać jest groźne, bo już był taki system, który chciał tego dokonać. Wtedy ziemianin stracił swój dwór i posiadłości, a prostak został wójtem w gminie. Skończyło się ogólną ruiną

          5
          • Każdemu po tyle samo jest na pierwszym obrazku. Pomoc powinna być mądra i adekwatna do sytuacji a nie jednakowa dla wszystkich i to jest 2 obrazek. Ja to tak rozumiem. Ten, kto jest zdrowy i silny i mądry i odnosi sukcesy niech Bogu dziękuje za takie dobra bo nie chciał by się znaleźć na miejscu żebraka… chyba. Mało tego jak nam idzie dobrze to jeszcze mamy chrześcijański obowiązek dzielić się z innymi. Oczywiście, że zawsze można trafić na cwaniaków, totalnych nierobów i świadomych pasożytów i to zniechęca ale ich to już Bóg oceni. To nie chodzi o kasę tylko o równe szanse ale wiadomo, że to utopia. Tak jak Przemek napisał na tym świecie nierealne.

            2
            • tyle samo tzn. na jednakowym poziomie, to jest nieuczciwe. to co mówisz w wiekszości się z tym zgadzam, ale myślę, że ten obrazek nie jest o chrześcijańskiej jałmużnie itp. tylko sugeruje, by każdy miał to samo, to znaczy jeśli ktoś ma dużo, to ten, co ma mało powinien mieć wyrównane do tamtego – po prostu system komunistyczny. Jest to swego rodzaju utopia, bo nie da się wyrównać do najlepszego, w praktyce temu najlepszemu – najzdolniejszemu, najlepiej zorganizowanemu się zabiera i daje temu pod mostem, by stał na tym samym poziomie, mimo, że nie miał takich zdolności i może nie chciał, nie chciało mu się. to jest nieuczciwe, niesprawiedliwe. Sprawiedliwy jest pierwszy obrazek – kazdy ma takie same warunki, ale nie kazdy ma takie same umiejętności, zdolności czy predyspozycje

              2
              • typowy przykład: przed wojną w Polsce było wielu ziemian, którzy mieli swoje pałace i często wioski, w których mieszkali wiesniacy. Pałac miał Potocki, jeździł do Afryki na polowania, zapraszał do swojego pałacu królów i prezydentów (tak jak w Łańcucie). A na wiosce chłopi mieszkali w drewnianych chałupach i pracowali u Potockiego. Te chałupy budowali z drewna za darmo z lasu Potockich, Potocki też współfinansował budowę kościoła i na różne sposoby wspierał ludność. Mimo wszystko nie da się ukryć, że Potocki mieszkał w pałacu, a chłopi w drewnianych chałupach. Potem przyszła komuna, pozabierała ziemianom ziemie, fabryki, te pałace i podzieliła je między ludzi (np. zameldowała w pałacu kilka rodzin, podzieliła na mieszkania, tak nie było akurat w Łańcucie, ale w wielu pałacach owszem). Ziemie Potockich podzielili na pgry, tak ze były własnością ludu. Każdy został małym Potockim. O tym dla mnie jest ten obrazek po prawej

                nie ma znaczenia, że Potocki był dużo zdolniejszy, lepiej wykształcony, potrafił świetnie gospodarować. Później te pola podupadły, Potocki orał lokomobilem, a po wojnie ludzie cofnęli się do koni. Nie potrafili tak gospodarzyć, zapanowała bieda i ogólny upadek, ale ludzie mieli po równo, no i nie było Potockiego (rodzina uciekła zagranicę albo zamieszkali w małych mieszkaniach na poddaszu czy w bloku – ponałem kiedyś kuzynów Potockiego, mieszkali w bloku z wielkiej płyty w 3-pokojowym mieszkaniu). Dla mnie wlasnie o tym jest ten obrazek

                2
                • Dziadek mojego męża też stracił wsie. Część przepuścili pradziadkowie źle gospodarujący jeszcze przed wojną a reszta komuna zabrała po wojnie. Nigdy się z tym do końca nie pogodził. Smutne ale z drugiej strony zaczynał na gruzach jak wszyscy po wojnie w oparciu o własne talenty a nie w oparciu o status, herb rodowy i spadek po przodkach. Ja jestem jednak za równymi sznsami chociaż to jest utopia na tym świecie. Tak czy inaczej w niebie komuny nie będzie, raczej monarachia 😉

                  3
                  • tylko, że po wojnie komuniści nie dawali nikomu rozwinąć skrzydeł, a to, co zabrali ludziom, nieraz zniszczyli, jak np. czarnoziemy, które w rękach prywatnych kwitły, a pgry nie potrafiły się nimi obchodzić, bo np. nie mający pojęcia pracownicy pgrów zapuszczali za głęboko skiby i zniszczyły delikatną tkankę urodzajnej ziemi. Zresztą kogo obchodzi majątek, który nie jest jego własnością. To była zbrodnia choćby z tego względu, że wiele osób nie mogło rozwijać swoich talentów, zdolni ziemianie wprowadzali się do bloków i pracowali w fabryce przy składaniu rowerów, a majątkiem zarządzali amatorzy. Ci, którzy mieli talent, nie byli w satnie przebić się przez beton, jak Karpiński, wynalazca polskiego superkomputera, mógł konkurować z IBM-em i najszybszymi komputerami tamtej epoki, dziś być może mielibyśmy drugą krzemową dolinę, a to tylko jeden z talentów, który się nie rozwinął

                    1
              • Ale idąc twoim tokiem myślenia zupełnie nie potrzebnie buduje się rampy i podjazdy dla niepełnosprawnych. Miasto płaci za to z naszych podatków a przecież schody to schody, sprawiedliwie każdy ma takie same warunki tylko nie każdy predyspozycje, żeby po nich wejść 😁

                2
                • myślę, ze słusznie, ze buduje się rampy, bo to jest pewne minimum. pozwala im normalnie funkcjonować, bo np. inaczej nie weszliby do budynku. Ale nie da się wyrównać niepełnosprawnym wszystkiego, np. przez swoją niepełnosprawność nie mogą zostać koszykarzem czy biegaczem

                  1
                • Chciałem zwrócić wam uwagę, że drugi obrazek tylko poprawia życie małemu (biednemu), ale nie zrównuje go z dużym (bogatym). Ten duży bowiem bez wysiłku korzysta z tego co świat mu oferuje (oglądania widowiska), a nawet oddając małemu swoją skrzynkę pozbywa się tego co jest mu zbyteczne. A mały (biedny) choć może korzystać z dobrodziejstwa oglądania widowiska to jednak musi wyjść na obie skrzynki, co przy jego wzroście nie jest takie łatwe. Oby ten średni użyczył mu swojej skrzynki jako pośredniej 😉 Wniosek – Oboje cieszą się z oglądania widowiska, przy czym to co stracił duży nie było mu potrzebne, a małemu było niezbędne.

                  2
                  • Dokładnie Janie, ja tak to właśnie rozumiem. Dla mnie to wyrównywanie szans i mądre gospodarowanie wspólnym dobrem.

                    2
                  • zważ jednak na to, że to jest jedna z interpretacji obrazka, może najlepsza możliwa, ale są też inne możliwe interpretacje, np. takie właśnie, że kazdy powinien mieć zawsze jednakowe warunki egzystencji, nawet ktoś, kto nie był w stanie samodzielnie na nie zapracować. ja jestem cięty na komunę i dlatego może razi mnie ta ilustracja 🙂

                    2
                    • Wiesz dobrze, że idealnie, wzorcowo to nigdy nie będzie. Nie dlatego, że nie jesteśmy w stanie wymyślić wzorcowego systemu, lecz dlatego, że człowiek z natury jest egoistą, a niestety tych egoistów jest mnóstwo. Często bywa tak, że ich grupowe zmagania, bo egoiści często łączą się w grupy, wyglądają na zawody w przeciąganiu liny, np. pomiędzy grupą pracowników i grupą pracodawców, albo grupą liberałów i grupą socjalistów. Kto silniejszy ten ma w społeczeństwie lepiej. Oczywiście upraszczam.

                      2
                      • zgadza się. Ale ja bym dla bezpieczeństwa zastosował pewne zasady, np. szacunek do cudzej własności. To w jakimś stopniu zabezpiecza przed egoizmem i pazernością państwa. Narzucona redystrybucja nie ma nic z chrześcijańskiej jałmużny, bo jest przymusowa. Natomiast dobrowolna może być tylko, jeśli nie wynika z odgórnych nakazów prawnych (głównie podatkowych)

                        1
                    • Totalitarna komuna to wymysł szatana ale kapitalizm w niektórych swoich formach to dramat i ja po Balcerowiczu cięta jestem na kapitalizm. Pasuje mi pewna forma państwa opiekuńczego, w którym znajdzie się miejsce i godne warunki życia dla wszystkich i silniejszych i słabszych. Dlatego głosowałam na PiS. Pierwsze 2, 3 lata ich rządów mnie bardzo odpowiadały.

                      2
                      • ja też głosowałem na PIS, ale jedna rzecz mnie od początku raziła w ich programie: socjal. Jedna rzecz, która miałem nadzieję ulegnie z czasem marginalizacji, a stało się odwrotnie – podatki coraz wyższe, socjal coraz bardziej rozbudowany. Powoli przedstaje się opłacać pracować, czyli dzieje się to, co na Zachodzie. Moja znajoma zamknęła firmę w Irlandii, bo zasiłek dawał jej lepszy dochód niż praca.

                        1
                      • Chrześcijańska jałmużna oparta jest na ideale miłości bliźniego, a jak wiesz z tym nigdy w społeczności gdzie dominują egoiści nie było dobrze. Państwo żeby być skuteczne w rozwiązywaniu społecznych problemów musi wprowadzić odpowiednie prawo podatkowe celem redystrybucji. Robi to tak jak umie i jak politycznie opłaca się rządzącym. Dobrowolna pomoc nadal istnieje, ale nigdy nie byłaby wystarczalna.

                        1
      • Nie, przecież na niego zarobił

        2
    • na tym świecie nie ma i nie będzie sprawiedliwości

      4
    • podałeś przykład przedsiębiorcy łamiącego prawo. Ale uczciwa jest sytuacja, gdy właściciel firmy zarabia więcej niż pracownik (jednak uczciwie im wypłaca wynagrodzenie za ich pracę). W idealnym świecie takie rzeczy, o jakich piszesz, reguluje rynek i prawo. Rynek, bo taki pracownik wybierze innego pracodawcę, a tego zostawi

      2
      • Oczywiście, że tak. Jest właścicielem i bierze odpowiedzialnośc za pracowników. W idealnym świecie zarabia więcej bo ma więcej obowiązków i więcej odpowiedzialności ale wiadomo jak bywa w praktyce. Ważne są też proporcje o ile więcej i czy faktycznie na swoje więcej zapracował ciężką i uczciwą pracą. Gdy taki pracodawca zatrudni niepełnosprawnego być może będzie musiał wydać więcej na dostosowanie stanowiska pracy niż na pracownika obok bez niepełnosprawności ale czy to źle? Nie bo daje równe sznse obu.

        2