• Zdjęcie profilowe Jan

    Jan zamieszczony w temacie Środowisko

    Data publikacji: 2 lata temu

    Częste koszenie trawników nie służy przyrodzie. Coraz większą popularność zyskuje tzw. partyzantka ogrodnicza, polegająca na potajemnym sadzeniu rożnych gatunków roślin na terenach zielonych, między innymi po to, by zwiększyć bioróżnorodność.

    https://deon.pl/swiat/partyzantka-ogrodnicza-i-park-narodowy-we-wlasnym-ogrodzie-botanik-wyjasnia-komu-szkodzi-trawnik-idealny,2879372

    2
    4 Komentarze
    • @eljot60 jednak łatwo ulec złudzeniu, ze koszenie w ogole nie jest dobre i wszystkie trawniki powinny rosnąć po pas. W rzeczywistości optymalne są 2 koszenia rocznie. Wg mnie częstsze koszenie jest uzasadnione w pewnych miejscach, np. tam gdzie się często przebywa (choć akurat prof. Łuczaj – z innego kanału – sugeruje, by wydeptywać ścieżki w wysokiej trawie : ))

      1
      • @chicku Mnie nie przeszkadzają trawniki przydomowe/przyblokowe, bardziej przeszkadza mi hałas spalinowych kosiarek. U mnie na osiedlu też się kosi trawniki przyblokowe, więc czasem jest tak, że już o siódmej koszą i hałasują.
        W artykule bardziej chodzi o zachowanie bioróżnorodności ekosystemu, która jest dobrem wszystkiego co żyje, także człowieka.
        „Przeciętny Polak nie jest jednak świadomy, że gdy ubożeje roślinność ekosystemu, tracimy pewne owady, a co za tym idzie – tracimy pewne gatunki ptaków” – wyjaśnił prof. Łuczaj. Dodał, że nawet roślinożerne gatunki ptaków żywią swoje młode owadami. „Jeżeli tych owadów mamy mniej w ekosystemie, to mniejsza liczba osobników ptaków może się wyżywić”.

        1
        • @eljot60 problem jest nawet nie tyle w koszeniu przydomowych trawników, co choćby w tym, że ludzie zazwyczaj wolą sadzić egzotyczne rośliny (np. tuje), które nie są zbyt atrakcyjne dla naszego ekosystemu (owady ich nie znają i ich nie zasiedlają). Znacznie lepsze są rośliny rodzime, a te nie mają wzięcia w sklepach ogrodniczych niestety. I o tym też mówi prof. Łuczaj. Pomijam jużsytuacje, gdy chce się wycinać stare drzewa, jak to często ma miejsce w naszych miastach (Krosno, Rzeszów).

          1