• Zdjęcie profilowe Tylko Polska

    Tylko Polska zamieszczony w temacie Z Polski

    1 rok, 9 miesięcy temu

    Miśko, jak już wspomniałam, nie patyczkuje się. Język ma ostry, sarkastyczny, jest szczery do bólu. Czasem podziwiam w nim to, że mówi co myśli i nie patrzy, że kogoś zaboli.
    W poniższym filmie są poruszone bardzo ważne kwestie.
    „[…] Tymczasem przenieśmy się na Ukrainę, bo otóż tam szczególnie nie zdawałem sobie do końca sprawy, że taka organizacja dalej funkcjonuje w takiej formie, głos zabrał pewien człowiek… chociaż człowiek w moim przekonaniu jest tutaj nie koniecznym eufemizmem… Polacy nigdy nie zrozumieli, że obrażając uczucia narodowe Ukraińców, kopią grób dla Polski – napisał tu szef
    Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów czyli OUN”.
    Ja osobiście traktuję poważnie tą mało zawoalowaną groźbę. Zgadzam się, z panem Miśko, że to postęp. Bo do tej pory ciała Polaków były porzucane wszędzie w lasach, rzekach, polach… Tych polach, gdzie rośnie sławetne żyto masowo zwożone na tereny Polski, o które była taka wojna… Ilu Polaków kupiło chleb z tego żyta, które rosło na szczątkach Polaków? Ale oczywiście to postęp, że pan z OUN chce nam kopać grób.
    I faktycznie w takim przypadku powinien być on uznany w Polsce jako osoba non grata. Jako państwo nie powinniśmy tolerować gróźb w naszą stronę. Dialog, rozmowa… ale nie groźby.
    Pan Miśko słusznie przypomniał, że pochówek był już znany wśród człekokształtnych sprzed 100000 lat temu… więc…
    Ale też uzmysłowił mi jedną ważną rzecz. Czy rolą kościoła grekokatolickiego na Ukrainie nie powinno być walczenie, aby ekshumować szczątki Polaków i godnie ich pochować? Czy kościół grekokatolicki jako przedstawiciel Boga, moralny drogowskaz nie powinien apelować do władz Ukrainy, aby pozwolili godnie pochować zamordowanych i porzuconych Polaków? Nie potrafię użyć tak dosadnych słów jak pan Miśko, ale rozumiem jego oburzenie.
    Jednak po obejrzeniu zamieszczonego nagrania w poniższym filmie (7:33 minuta filmu) doszłam do wniosku, że to na co nie potrafią się zdobyć ani politycy ukraińscy ani ich duchowni, zrobi natura. Z biegiem czasu woda obmyje ziemię i pokaże szczątki w coraz większych skrawkach Ukrainy i będą zmuszeni coś z tym zrobić. Nie jest miłe chodzić po czyichś szczątkach, jeść chleb ze szczątkami ludzkimi… Coraz więcej nieświadomych Ukraińców będzie spotykać na swojej drodze odsłonięte szczątki… i będą zadawać pytania. Może obudzi się w nich empatia. Może stwierdzą, że trzeba te szczątki pochować. Może nie będzie badań, kto tam leży, co się stało, ale przynajmniej ich pochowają prawidłowo. Natura sama zawalczy o prawdę. Przypomina mi to balladę Adama Mickiewicza „Lilje”, gdzieżona aby ukryć swoją zbrodnię, na grobie męża zasiała lilje, jednak pomimo jej starań, prawda musiała przemówić.

Zdjęcie profilowe

Ostatnie posty

Ukryty obraz tranzycji

Demokracja – iluzja czy fakt?

Eurowizja

Ludobójstwo

IMIGRANCI – szaleństwo UE, czy ukryty cel?

POLEXIT

Media