-
Ania zamieszczony w temacie Wychowanie
14 Komentarzy-
-
Racja ale skoro to mąż ucieka od rodziny zostawiając matkę samom ze wszystkim to chyba ten brak miłości zaczyna się u niego. Ja syna kochałam i wbrew pozorom męża też ale miałam tak dość bycia samej ze wszystkim, że na drugie dziecko zdecydowałam się dopiero po 4 latach a udało się po 7. Inna sprawa, że starszy syn od małego był dość trudnym dzieckiem, pewnie z powodu tego spektrum autyzmu, które wyszło dużo, dużo później.
-
-
Zaczęłam czytać i widzę, że jak u mnie. Jak urodził się pierwszy syn to mąż stwierdził, że idzie na studia i nie było go w domu całymi dniami a syn miał kolki 5 miesięcy a ja byłam sama dosłownie bo na pierwszej w życiu emigracji 😉
-
Dużym błędem przed decydowaniem się na życie małżeńskie i rodzinne jest brak rozmów młodych na temat jak to nasze życie ma wyglądać. W kwestiach podstawowych powinna być zgodność poglądów, wizji wspólnego życia.
-
A no właśnie. Mąż mi obiecywał karierę artystyczną w Australii a potem nie chciał mnie puścić nawet na kurs angielskiego 😉 Inna sprawa, że mi w tej Australii to odechciało mi się tworzyć całkiem więc i tak by kariery nie było 😛
-
A rozmawialiście o tym, czy chcecie mieć dzieci, o podziale obowiązków związanych z posiadaniem dzieci?
-
Niby tak ale widocznie nie na serio. Mój mąż miał już syna, chciał jeszcze na kolejne dziecko poczekać. No niby ok, ja miałam 26 lat ale on 43 to ile jeszcze mieliśmy czekać? I po co te studia w tak późnym wieku skoro miał już całkiem niezłą pracę i nawet twórczo mógł się w niej spełniać? Myślę, że on od początku chciał mieć niunię grzeczną w domu i wiedział, że gdyby to pokazał jeszcze w Polsce to pewnie bym się na wyjazd nie zdecydowała 😉 Generalnie nie żałuję tamtego okresu chociaż na początku było mi ciężko. Teraz to nawet za tym tęsknię, za tym siedzeniem w domu i dla domu 🙂
-
-
-
-
te studia, wg mnie zła decyzja, pierwsze powołanie to jednak rodzina, a takie podejście – bez obrazy dla śp. Męża, ale bardzo dziecinne… mimo wszystko nie jest łatwo, małżeństwo to bardzo trudna droga i wiem, że gdybyśmy z żoną nie byli od 15 lat we wspołnocie – która nas formuje też jako małżeństwo – byłoby dużo dużo trudniej. Wiele problemów po prostu nam odpadło ,takich, z którymi inne małżeństwa muszą się mierzyć na osobności
-
To była zła decyzja bo prawie przez to nasze małżeństwo się rozpadło, kosztowało nas to 2 lata separacji i sporo problemów. Mój mąż twierdził, że tak mu się życie układało, że wcześniej studiować nie mógł. Jednocześnie uwierał go mój magister, czuł się chyba gorszy a ja nie potrafiłam go przekonać, że to jest bez sensu bo mój mąż to akurat był typem takiego zdolnego samouka, że żadne studia nigdy do niczego potrzebne mu nie były. Dopiero przy naszym drugim synu a jego trzecim dorósł do bycia ojcem i chyba mężem 😉 I tak to 5 pierwszych lat był mało obecny w życiu naszego starszego syna bo tak wybrał a przy drugim synu mimo, że chciał mógł być tylko 3 lata. I takie to nasze ludzkie rządzenie.
-
-
-
-
Ostatnie posty

Jan Paweł drugi
- 18 lutego, 2022

Droga do niepodległej Polski
- 9 lutego, 2022

Niebiańskie istoty
- 2 lutego, 2022

Konie
- 14 stycznia, 2022

Owczarek niemiecki
- 13 stycznia, 2022

Góry
- 13 stycznia, 2022
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów




Jeśli się kogoś kocha to nie ma problemu z dawaniem swojego czasu, poświęceniem swojego życia tym, których się kocha. Ale jeśli nie ma miłości, to jej brak jest podstawowym problemem, źródłem innych problemów w małżeństwie, rodzinie.