-
Mam wrażenie,że te wpisy są albo sponsorowane np. przez ministerstwo turystyki w Grecji czy Włoszech (bo na pewno nie odzwierciedlają prawdy), albo po prostu nastawione są na wzbudzenie awantury 🙂
2 Komentarze -
1 Komentarz
-
przeżyłem powódź z 1997 we Wrocławiu. Jak się zaczęła, byłem na koloniach w Sudetach, co ciekawe, tego pierwszego dnia miejscowość, gdzie spadło najwięcej opadów, to była wieś, w której nocowaliśmy. Rzeki płynęły ulicami, z tym, że dość szybko spływały, jako, że było to w górach. Wszystkie dzieciaki wisiały na radiach w pokojach i słuchały. A komu…Zobacz więcej
-
- Załaduj więcej postów




Może tak być jak piszesz.