Plus Ratio Quam Vis …. albo odwrotnie

Zaraz na początku „Ogólniaka”, we wrześniu 1981 roku, pojechaliśmy na klasową wycieczkę do Krakowa. W programie była min. wizyta na Uniwersytecie Jagiellońskim. Kiedy przechodziliśmy z Auli do Sali Kopernika w Collegium Maius przewodnik pokazał nam zdobiącą portal łacińską sentencję „Plus Ratio Quam Vis”. Przetłumaczył to jako „Rozum ponad Siłę” … a potem „znacząco się uśmiechnął”. Byliśmy tylko 15-latkami z prowincjonalnego miasteczka na zachodnich Kresach, ale chyba każdy od razu zrozumiał o co chodzi i nie trzeba było nic więcej mówić. Taki to był czas i takie wtedy było to miejsce. Dla nas, dzieciaków. było to jak złoty błysk CHWALEBNEJ HISTORII, tej historii, która pojęcie „człowieka cywilizowanego” opierała na prymacie ROZUMU nad barbarzyńską SIŁĄ. W rzeczywistości gnębionej wmuszanymi SIŁĄ niezliczonymi absurdami „najlepszego z ustrojów” było to jak proste przypomnienie tego, co zawsze tworzy wszystko co godne SZACUNKU, MIŁOŚCI i OBRONY. Niedługo potem SIŁA stanęła jednak nad ROZUMIEM. Minęło jeszcze kilka lat i wydawało się, że wszystko zaczyna wracać tam, gdzie zawsze być powinno. Potem niestety okazało się, że sprawy poszły w zupełnie innymi kierunku. Siła już nie mówiła tylko coraz głośniej wrzeszczała i wbijała do głów, że Rozum to wstecznictwo, zacofanie …. faszyzm … i różne wydumane fobie. Niestety żyliśmy przez długie lata w iluzji wierząc że „prawda sama się obroni” … i w inne takie, tyleż szlachetne co naiwne, zasady. Skutki są jakie być musiały. Dzisiaj obłęd rości sobie prawa do „normalności” a Rozum nieledwie przeprasza, że jeszcze zipie 😕 Nawet ta sławna niegdyś uczelnia, na której jako dzieciaki z niemal nabożnym szacunkiem patrzyliśmy na jej starą dewizę …. tak chyba trochę zapomniała co ona realnie znaczy.
To już ostatni dzwonek, żeby poustawiać SPRAWY na właściwych miejscach. „Wkurw” i wulgarne bluzgi to nie jest żadna kultura i „salonowa mowa”, tylko zwykłe, tępe prostactwo.. Człowiek cywilizowany ma kierować się ROZUMEM, ETYKĄ I LOGIKĄ. Ma znać swoją historię, żeby rozumiał jej doświadczenia i szanować dziedzictwo swojej kultury …. żeby nie był jak suchy liść gnany wiatrem. Trzeba to wszystko znowu wyprostować nie patrząc na to, że barbarzyńcy będę wrzeszczeć. Będą … choćby dlatego, że tak naprawdę niczego innego już nie potrafią. Mamy odrzucić strach i robić swoje, nic więcej. Mamy to robić teraz, dzisiaj i jutro … bo pojutrze może być już za późno.

Udostępnij ten post
Oceń tekst:
00
2 komentarze
  1. Do tych wartości, które wymieniłeś, dodałabym jeszcze estetykę. Powszechne jest dziś zapatrzenie w brzydotę i bylejakość. Sztuka, przestała mieć wymiar estetyczny. Jak, tak się zastanawiam, to w ogóle przestała być sztuką! Dziś pozostał li tylko performance – czy mamy na to coś, jakiś polski odpowiednik? Nawet nazewnictwo stało się paszkwilem, język śmietnikiem, z młodzieżowym słowem roku. Toż samo to, nie wróży nic trwałego, a tym bardziej użytkowego.

  2. Bardzo dobry tekst dotyczący tego co było i tego co jest. Popieram i polecam innym do przeczytania i przemyślenia.

Zostaw komentarz