Brygada generała Michała Grabowskiego, złożona z 10 i 11 Pułków Piechoty, stanowiła do kampanii rosyjskiej polski garnizon Gdańska. W pamiętnikach Antoniego Białkowskiego zachowała się relacja o buncie tej brygady, której żołnierze nie otrzymując przez kilka miesięcy żołdu odmówili wykonywania obowiązków służbowych.
„Gdy zaraportowano to wyższej komendzie, jenerał Michał Grabowski, dowódca tejże brygady, przybywszy na plac, przedstawił łagodnie żołnierzom, aby wstydu wobec wojsk sprzymierzonych imieniu polskiemu nie czynili. Gdy zdołał cokolwiek wzburzone umysły uspokoić, zabrawszy brygadę, zaprowadził ją sam między baterie zewnętrzne Gdańska, starając się o takie miejsce, aby był z brygadą ukryty i nie widziany od nikogo. Zamknąwszy pierwej za sobą wszystkie wejścia, kazał sformować czworościan tak, aby linia frontowa była wewnątrz. Dopiero przywołał do siebie, to jest do środka, wszystkich oficerów. Skoro się koło niego zebrali, odzywa się do żołnierzy, że kiedy oficerów okryli hańbą takowego nieposłuszeństwa, oficerowie są niegodni, aby im dowodzili. Zakomenderował mówiąc: – „Baczność, na moją komendę! Nabijanie dowolne z ładunkami, nabij broń!”. Żołnierze bez namysłu nabili broń ostrymi ładunkami, po czym jenerał zakomenderował – „Bataliony – Tuy!” Co też brygada wykonała, a dopiero odzywa się do nich – „Teraz dacie ognia do nas wszystkich, a po wystrzelaniu nas możecie się rozejść, a nas uwolnicie od dowodzenia takimi jak wy, hardymi, nieposłusznymi i niewytrwałymi”. Dopiero komenderuje – „Bataliony, cel!”. Żołnierze się przyłożyli naturalnie do środka, w kierunku ku swoim oficerom, a na ostatku komenderuje – „Pal!”. Ani jeden żołnierz nie wystrzelił. Jenerał powtarza po raz drugi, trzeci raz, a gdy nie wystrzelono, w największym gniewie wpada do kompanii grenadierskiej, a stanąwszy przed wymierzoną bronią, woła – „Dlaczego jeszcze okazujecie nieposłuszeństwo?”. W końcu dodał, że jeśli nie będą posłuszni, użyje środków najostrzejszych, a gdy i to nie pomogło, zaczął szpadą bić żołnierzy, zacząwszy od prawego do lewego skrzydła. Na to żołnierze odzywają się z płaczem, że proszą, aby najpierw była komenda wykonana: „odstaw”. Gdy to nastąpiło, rzucili się hurmem do nóg, nie tylko jenerała, ale i wszystkich oficerów, przyrzekając największą wytrwałość i posłuszeństwo.”
Generał Michał Grabowski (1773-1812) był synem króla Stanisława Augusta i Elżbiety z Szydłowskich. Zginał 17 sierpnia 1812 roku w bitwie o Smoleńsk, kiedy z karabinem w ręku prowadził brygadę do ataku na wyłom w murach.
https://www.napoleon.org.pl/…/366-grabowski-michal-1773…
Podpis: Księstwo Warszawskie – oficerowie piechoty liniowej w mundurach wg. regulaminu z 1810 r. Na pierwszym planie od lewej: oficer woltyżerów, oficer grenadierów i oficer fizylierów. Mal. B. Gembarzewski.