Niektórzy mówią, że dla nikogo nie obniżono cen paliw. To kłamstwo!
Przecież przedsiębiorcy odliczają podatek VAT, zatem od 1 stycznia paliwo mają o 15% taniej.
I nie można było takiej obniżki zastosować już w grudniu, ponieważ w Polsce jest nadal zbyt dużo osób, którym dopiero teraz skończył się papier toaletowy zakupiony jeszcze za czasów pandemii. Dlatego istniało zbyt duże ryzyko, że na tej samej zasadzie, już w grudniu byliby skłonni wykupić cały paliwowy stan magazynowy.
Generalnie ceny hurtowe paliw w Polsce muszą nawiązywać do cen europejskich, bo w innym przypadku zagraniczne koncerny paliwowe wykupiłyby wszystkie nasze zapasy paliwa i mielibyśmy taką samą katastrofalną sytuację paliwową jaka panuje obecnie na Węgrzech.
I zgodnie z przepisami antymonopolowymi i zasadą równego dostępu do towarów i usług na rynku UE, nie moglibyśmy sprzedawać paliw zagranicznym koncernom drożej, a Polakom taniej, jak próbowały to czynić Węgry.
Poniżej na wykresach dowód, że cena netto paliwa w Polsce w czerwcu 2022 była niższa od ceny w Niemczech o 59,8 EUR na 1000 litrów paliwa, a w październiku o 25.9 EUR.
Odniesienie do cen panujących w Niemczech jest w tym wypadku bardzo istotne, bo gdyby wspomniana różnica w cenie pozwalała pokryć koszty transportu paliwa z Polski do Niemiec, to istniałoby ryzyko, że Niemcy wykupywaliby nasze zapasy paliwa, bo to byłoby bardziej opłacalne.
Reasumując ceny netto w Polsce musiały nawiązywać do cen panujących u naszych bogatszych sąsiadów, którzy w czerwcu również obniżyli VAT na paliwo.


Co ciekawe mieliśmy poprzez obniżki podatków najniższy Vat i najniższą akcyzę w całej Europie.


Zatem poziom cen hurtowych w EU umożliwiający powrót do 23% stawki VAT, wystąpił dopiero na przełomie listopada i grudnia 2022, a nie dużo wcześniej jak kłamliwie sugerują niektórzy manipulatorzy.
I chociaż na koniec listopada i tak ceny detaliczne brutto w Polsce były jednymi z najniższych w Europie, co udowadnia poniższy wykres,

To jednak ceny netto poprzez zwiększające się stawki VAT na paliwo w innych państwach powodowały, że ceny netto w Polsce już na koniec listopada i grudnia zaczęły być jednymi z najwyższych. Powyższe brało się z tego, że inne kraje wracały do wyższego VATu, który obniżał ceny netto, a Polska takie zmiany planowała dopiero
od 1 stycznia 2023. Wzrost VAT i tak bardzo krytykowała Konfederacja oczekując, aby VAT był jak najniższy (maksymalnie 5%), a jak wie każdy przedsiębiorca: im niższy VAT tym mniejsza opcja odliczenia.
Zatem apel Konfederacji był totalnie wbrew interesowi przedsiębiorców.
Ponadto Komisja Europejska uznała, że w zakresie paliwa może być stosowana jedynie taka stawka podstawowa, która obowiązywała wcześniej w danym państwie UE. (czyli w przypadku Polski 23%)
Przypominam, że w Niemczech obniżka VAT była zatwierdzona przez Bundestag tylko na 3 miesiące.
Dlatego zważając na powyższe rząd w Polsce już w listopadzie zapowiedział powrót do poprzednich stawek VAT,
bo na takie podwyżki VAT pozwalał poziom cen rynkowych w Europie i dlatego KE tak bardzo na takie podwyżki naciskała.
Ponadto paradoksalnie im większy VAT tym lepiej dla gospodarki, ponieważ przedsiębiorcy mają niższe koszty transportowe. (poprzez większe odliczenia VAT) Jednakże wcześniej nie można było utrzymywać korzystnego dla przedsiębiorców wysokiego podatku VAT i zarazem niskich cen detalicznych brutto dla obywateli i jeszcze pilnować poziomu cen hurtowych, aby np. Niemcy nie wykupiły naszego paliwa.
Tutaj link do pierwszej zapowiedzi Ministra na ten temat powrotu do wyższych stawek VAT, które jak wspomniałem wyżej dają pewną ulgę przedsiębiorcom:
https://www.bankier.pl/amp/wiadomosc/Sasin-potwierdza-Wzrosnie-VAT-na-paliwa-i-nawozy-8442931
Dlaczego jednak korzystając z niskich cen paliw na rynku w grudniu 2022 na miesiąc przed powrotem poprzedniej 23% stawki VAT Orlen nie zmniejszył hurtowej ceny?
Aby oprócz buforowania się przed pokryciem strat związanych ze zmniejszeniem marży (o czym już pisałem) mitygować również ryzyko wybuchu paniki jaka miała miejsce pod koniec lutego 2022 roku w Polsce.
Niestety nasze społeczeństwo gdyby już w grudniu miało hipotetycznie niższą cenę paliwa o 15% i zarazem wiedzę, że od 1 stycznia cena paliwa będzie znowu wyższa, poprzez powrót wcześniejszej stawki VAT, to jak zwykle próbowałby wykupić jak najwięcej paliwa po niższej cenie. Przypomnijcie sobie kolejki na stacjach benzynowych zaraz po wybuchu wojny i ówczesne szarpaniny przy dystrybutorach.
Właśnie takie zachowania spowodowałaby lokalne niedobory paliwa, które znów determinowałyby spekulacyjny wzrost cen paliw na poszczególnych stacjach.
Dlatego wysokie prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza spowodowało, że aby mitygować powyższe ryzyko na jeden miesiąc zamrożono ceny, chociaż teoretycznie w grudniu 2022 mogłyby być nawet o 1,5 zł niższe.
Czy dla zwykłego konsumenta to dobrze? Pewnie zawsze lepiej byłoby coś kupić taniej, ale nie zawsze taniej oznacza dobrze. Np. niektórzy „eksperci” bankowi orzekli, że gdyby Orlen już w grudniu obniżył cenę paliwa np. o 1 zł, to inflacja spadłaby z 17% na 16,5%. Zapomnieli tylko wspomnieć o wzroście inflacji w styczniu 2023, gdyby ceny znów wzrosły o 1 zł. Każdy kij ma dwa końce, a dzisiaj niestety często politycznie próbuje się kreować narrację, że tylko jeden.
Co ciekawe, mimo obniżek hurtowych cen paliw na przełomie 11/12.2022 nikt w Europie cen detalicznych gwałtownie nie zmienił i za litr paliwa w Niemczech wg cennika na dzień 26.12.2022 trzeba było zapłacić średnio 8,11 zł, a w Polsce 6,54 zł. Co ciekawe w Węgrzech, które podawane były wcześniej jako przykład niskich cen, obecna średnia cena paliwa wynosi 7,27 zł. Powyższe udowadnia, że cena paliwa w Polsce jest jedną z najtańszych w Europie, a gdy dołożymy do tego możliwość odliczenia 23% podatku VAT przez przedsiębiorców, to jest najtańszą zaraz po Bułgarii!
https://www.cargopedia.pl/europejskie-ceny-paliw
Mam świadomość, że powyższe fakty mogą być zbyt trudne do przyswojenia przez zacietrzewionych politycznie czytelników.
Mimo wszystko jednak apeluję:
jeśli ktoś nie rozumie podstaw ekonomicznych, które staram się tutaj wytłumaczyć, to niech chociaż przestanie pisać bzdury w Internecie.
Jeśli artykuł się podobał, to bardzo proszę o zarejestrowanie się na moim portalu, abym mógł wysyłać e-mailowe powiadomienie, gdy napiszę coś jeszcze.
Będę również bardzo wdzięczny za polubienie i udostępnienie, które znacząco zwiększa szansę na przeczytanie tego artykułu przez innych.
Za wszelką pomoc z góry dziękuję. 🙂
Ania
Sensowne…