• Zdjęcie profilowe Miss Armani

    Miss Armani zamieszczony w temacie Społeczeństwo

    1 rok, 1 miesiąc temu

    Oglądam sobie właśnie Nocne Polaków Rozmowy u Pana Marka ( 🥰 -niestety dzisiaj nie było psa na wizji ) I mówi że powstaje Legion Kobiet – inicjatywa dystyngowanych, świetnie wykształconych pań w różnym wieku, które będą walczyły o kobiecość, i stanowiły przeciwwagę do tego co chce się wciskać społeczeństwu przez taką np Lempartową, która nie jest przedstawicielem wszystkich kobiet i nie chcemy żeby była 🙂 silna grupa się tworzy wokół pana Marka 🫶

    4
    20 Komentarzy
    • Świetny pomysł

      1
    • A pan Marek jest kobietą? 😉

      2
    • Jest grupa na FB #KonfederacjaDlaKobiet bardzo fajna inicjatywa i właśnie trochę w tym stylu. Byłam nawet zaproszona na spotkanie w Łodzi (spotkania na kawę w różnych miastach) ale ostatecznie nie poszłam bo się trochę wstydzę. Mało we mnie biznesu, mało kobiecej elegancji. Poza tym nie mam czasu na prawdziwe zaangażowanie w tego typu akcje. Właściwie na nic poważnego czasu nie mam – tylko praca i dom, wiecznie jestem padnięta. 😉

      4
      • @mammusia-aleksandra-alka ja też nie wiem czy bym się pchała donpolityki , ale cieszyłabym się żeby ktoś kto się zachowuje jak lampart albo babcia Kasia (tfu!) Nie mówił że walczy o prawa kobiet, bo ja też jestem kobietą i sobie nie życzę żeby w ten sposób przedstawiano nas i to co my chcemy, bo my jesteśmy dużo piękniejsze wewnętrznie niż te babiszony pokazują

        3
        • @joanna Obserwuję tą grupę i te panie bardzo mocno o politykę nie zahaczają, promują kobiecość, pokazują, że kobieta w rodzinie konserwatywnej żyje normalnie, kształci, się, rozwija, godzi macierzyństwo ze swoimi pasjami, ogólnie odbieram to pozytywnie. To troche takie przełamywanie tabu, że konserwatyści to faceci szowiniści, którzy trzymają swoje panie pod kapciem 😉

          3
      • @mammusia-aleksandra-alka Ola tak na marginesie: na przemęczenie dobrze działa mały urlop poza miejscem zamieszkania. Zarezerwuj sobie na kilka dni jakąś chatkę w górach albo nad morzem i odpocznij trochę.

        2
        • @joanna Masz rację ale… Ja od 20 lat wszelkie urlopy spędzam z rodziną 😉 Najpierw z mężem i małymi dziećmi, potem tylko z dziećmi. Nigdy nie było ich z kim zostawić. Młody zaraz ma 14 lat i jest zaradniejszy od starszego więc być może niedługo wyjadę sama. W tym roku w wakacje chciałabym gdzieś w góry, starszy pewnie nas oleje ale młodego zabiorę przymusowo bo on cały rok siedzi w domu i w zasmrodzonym mieście i tylko telefon, laptop, telefon 😛 Ja już mam taki etap nerwicy i przemęczenia, że nawet planowanie tego urlopu to już stres 😁

          • @mammusia-aleksandra-alka co ty bierz urlop w terminie jaki Ci pasuje, możesz nawet poza sezonem bo jest taniej, wchodzisz na booking, wpisujesz kryteria i rezerwujesz sobie pokój. A później pakujesz jakkolwiek siebie i syna I ruszasz beż planu. Polecam zakopane (ale właśnie poza sezonem ) bo można na miejscu sobie zdecydować co robić, jest basen , są góry, są sklepy … można w razie czego dojechać z zakopca do innych miejscowości jak Białka Tatrzańska ( Białkę polecam na spokojny pobyt, trochę tam nie ma co robić, jedynie termy no i jak ktoś lubi chodzić po górach to tam jest fajnie, a nie tak wysoko )

            2
            • @joanna Zawsze rezerwuje przez booking. Działa. Moje główne kryterium to dojazd. Lubię miejsca bezludne ale takich nie wybieram bo nie mam jak dojechać. Jeździmy pociągami, PKsami z plecakami. Ostatnio zdecydowaliśmy jechać nad morze nocą i to był błąd. W pociągu pełno ludzi, wielu z Ukrainy, nie było się jak przespać, Dotarliśmy nad morze o 6 rano, 3 km piechotą do ośrodka w deszczu a tam nam mówią, że pokój powinien być na 14 a dostaliśmy o 16 😉 Tyle godzin po nie przespanej nocy przesiedziałam z chłopakami w altance na dworze, mokrzy, głodni – lało cały dzień. Wyć mi się chciało i wracac do domu do wygodnego łóżka 😁Miejsce fajne, blisko morza, nie za drogo ale przy ruchliwej ulicy więc czułam się trochę jak na skrzyżowaniu w Łodzi. XD Ciężko wszystko przewidzieć, zaplanować jak się nie ma nikogo do pomocy 😉

              2
              • @mammusia-aleksandra-alka no właśnie jechać nocą to chyb najlepiej pociągiem z kuszetkami . Ja tak jechałam do swinoujscia. Ja też zawsze jak gdzieś jade do muszę wybierać miejsca które mają dobre połączenia pks/pkp bo nie mam własnego auta. Jakbyś chciała jeszcze kiedyś nad morze odludnie i wielkomiejsko zarazem to moge polecic namiary w Gdańsku i okolicach

                1
                • zawsze starałem się jeździć pociągiem nocą, nie traciło się dnia, a można się było fajnie przespać, np. opierając się o ścianę i zakrywając głowę wiszącą na wieszaku kurtką – a jeśli luźno w pociągu, to można było nawet się położyć na całym siedzeniu w przedziale. Niestety zdarzyło mi się raz, że mnie tak okradli, choć nigdy nie miałem ze sobą nic cennego. Straciłem jednak wtedy kilka piw i telefon z numerem, który miałem przez pierwsze lata. Przetrzebiony plecak znalazłem w toalecie na końcu wagonu (było tam jeszcze parę rzeczy, które nie wydawały się atrakcyjne złodziejowi, np. maskownica do powiększalnika). Więc okazał się ludzki ten złodziej, że mi to zostawił 🙂 – – – – – co do ligi kobiet, rewelacyjna inicjatywa, jeśli udałoby się stworzyć w miarę prężną organizcję, byłaby to dobra przeciwwaga dla tych lewackich inicjatyw, które są stale traktowane jako jedyne przedstawicielstwo kobiet i – są np. zapraszane do konsultacji różnych spraw, jako głos kobiecy, a to jest aberracja, bo one reprezentują jakiś promil kobiet. Rzecz w tym, że jednak większość kobiet nie angażuje się publicznie, bo to nie należy do natury kobiecej i zazwyczaj wymaga większego wysiłku i przełamania siebie. Oczywiście są wyjątki, jak zawsze. – – ja śledzę też trochę takich stron, polecam – https://www.facebook.com/wimieniu (nie jest to polityka, ale kobiecość od dobrej strony)

                  3
                • Co do gór, to booking rzeczywiście jest dobrym i sprawnym narzędziem, często szukamy z kolegą na ostatni moment w trasie – nie wiemy nigdy, gdzie wylądujemy, a zdarzyło się, że nie dotarliśmy na nocleg, bo się plany zmieniły (kasa przepadła). Mimo wszystko kusi, by zaprosić do nas po drodze w góry (np. Bieszczady, Beskid Niski), choć u nas spartańskie warunki schroniskowe, miejsce by się znalazło, a na pewno kawa czy jakie ognisko 🙂

                  2

Media