-
W ostatnich dniach władze Ułusu Moskiewskiego dostały z Pekinu dwie ostre zjebki. Najpierw za to, że w czasie ostrzału Odesy szczątki kacapskiej rakiety spadły na chiński konsulat, potem za to, że rosyjskie służby graniczne zbyt ostro potraktowały grupę Chińczyków wjeżdżających do Jebanarium. Podróżnych miano „brutalnie” przesłuchać i unieważnić im wizy.
Moskale wiją się w obu sprawach i przepraszają próbując załagodzić konflikt, ale to nie ma znaczenia. Pekin po prostu w ten sposób obsikuje teren, żeby nikt nie miał wątpliwości, do kogo należy.
Maciej-Skipper-Pietraszczyk
Offline
@ maciej-skipper-pietraszczyk


Czyli przed kimś czują respekt