-
W ciągu czterech dni nastąpiła seria ataków na wojskowe komisje uzupełnień. Podpalono dwadzieścia osiem z nich, z czego sześć na Krymie. Zatrzymani sprawcy zeznawali, że do czynu namówił ich ktoś, kto do nich zadzwonił. Niekiedy przedstawiał się jako oficer FSB. Najpierw namawiał ich, żeby na swoje nazwiska wzięli kredyt, a potem wysyłał do podpalenia komisji wojskowych.
Maciej-Skipper-Pietraszczyk
Offline
@ maciej-skipper-pietraszczyk


Ciekawa historia…