• Zdjęcie profilowe Aleksandra

    Aleksandra zamieszczony w temacie Psychologia

    2 lata, 11 miesięcy temu

    Zdrowie psychiczne. Depresja i inne zaburzenia – ciekawy wykład. Mnie przeraża tak ogromny wzrost samobójstw u dzieci. 🙁

    4
    16 Komentarzy
    • Mnie też przeraża… myślę że sporo czynników na to wpływa,ale głównie gry i tv,bo uszkadzają mózg małego dziecka

      1
      • A może te zakłócenia elektromagnetyczne wszelkiego rodzaju? U dorosłych wcale nie jest lepiej. Też mnóstwo ludzi sobie nie radzi. W filmie o Wandzie Rutkiewicz jedna jej koleżanka powiedziała: „Wanda straciła wielu towarzyszy ale wtedy nikt do psychologa nie chodził, nikt do psychologa nie kierował” A mimo to większość ludzi dawała radę a samobójstw u dzieci było mało. Teraz jesteśmy chorą psychicznie generacją.

        • Świat, w którym kwestionuje się wszystko, życie bez oparcia, autorytetów. Myślę, że to główna przyczyna. Zakłócenia – jeśli tak, przypadki samobójstw powinny byc większe tam gdzie zakłóceń więcej, na wsi – praktycznie zerowe. A kiedyś – w okolicy przewodów wysokiego napięcia. Wydaje mi się, ze to błędny trop

          1
          • Brak autorytetów, brak zasad tak. Z drugiej strony ludzie żyli w czasie okupacji, w czasie komuny a jakie tam były absurdy? Jakie zasady? Ci co walczyli o wolność mieli cel ale inni tylko żyli a jeszcze inni wspierali chore systemy. Chyba rozpad rodziny jako wartości samej sobie jest najgorszy, ucieczka kobiet z domu czasem z wyboru a czasem właśnie z braku wyboru. Kto ma dbać o ognisko domowe? Nie wiem jaka jest przyczyna ale nie jest dobrze – coś nam ryje mózgi.

            1
            • za okupacji były silne zasady, agresor był na zewnątrz, a ludzie mieli mocne przekonania w sobie. Był Kościół – księża zabijani, ale było wiadomo, że to ofiary mają rację. A dziś? Każdy uważa, że ksiądz to pedofil. Przykro czytać komentarze, gdy ktoś wrzuca wpisy np. cytaty świętych. Totalna sieczka z mózgu. Gdyby taki komentarz, jakich dzisiaj wiele, pojawił się wtedy (gdyby był internet), autor zostałby pewnie przez wszystkich zaatakowany. A dziś? Zobacz, jak Jan Paweł II przyjechał do Polski, to był respekt z każdej strony, nawet prlowska władza się go bała. a dziś poniewierany przez byle kogo

              1
              • No ale komunistów z przekonania i z wyboru też nie brakowało. Byli tacy co woleli partię niż kościół. Za okupacji byliśmy faktycznie w większości razem ale za komuny zaczął się już podział. Nie zmienia to faktu, że czy na lewo czy na prawo w rodzinach były zasady, rodziców się szanowało. W szkołach były zasady. Teraz wolność jest najważniejsza i hasło „Róbta co chceta”

      • Sprzeciwie się. Chodzi raczej o świat bez zasad. Gry to nie problem, nasze pokolenie też grało, a telewizji jest dzisiaj mniej niż kiedyś

        • Nasze pokolenie nie miało telefonu,tylu programów i dostępu do internetu takiego jak dziś

          • tylko, czy dzisiaj młodziez oglada tv. Ja miałem tv satelitarną, ponad 100 programów. To były lata 90. i nie sądzę, by to wpływało na mnie negatywnie, chyba zebym je oglądał od rana do nocy. Telefon – dzisiaj często młodzież nie rozstaje się z telefonem i to może być problem. Widzę swoich znajomych, którzy dają dziecku telefon, żeby mieć spokój. Ciężko patrzeć na coś takiego, na pewno ogranicza to rozwój, zmniejsza inteligencję takiego dziecka w przysżłości, bo odbiera się mu wiele bodźców, ograniczając do jednego. Ale czy to powoduje depresję?

            2
            • Myślę że długotrwały nałóg taki jak ciągłe granie, powoduje

              1
              • Może nie samo oglądanie TV,tylko tego co w nim dziś jest…nie raz jak słyszę co na tych tik tokach czy czymś jest puszczane,jakieś głupoty,czelendze… młody człowiek może się pogubić Albo jak się śmieją z biednych,czy słabszych dzieci… przykład u mnie w szkole, Zuzia pierwsza klasa i jak mi opowiada że się dzieci śmieją z jednej dziewczyny,bo nie ma zegarka,telefonu,nie gra w gry🙈 włos się jeży,a później słabsze dzieci poprostu się targają na życie Bardzo jest źle w szkołach,a czy to tylko gry,tv,czy co? Nie wiem,ale chyba bezstresowe wychowanie też swoje zrobiło,nie w sensie żeby bic dzieci,ale dzieci tak to odkręciły że niedługo nauczyciel będzie się bał iść do szkoły… I to co Jan napisał,za dużo zabawek…

                • Nikt już nie chce Bolka i Lolka. Teraz są idiotyzmy na tick toku i youtube. Szybkie filmiki nie wymagające myślenia, ośmieszanie innych, jakieś liki i hejty. Na zebraniu jedna mama zgłosiła jak wstrętnie dzieci gadają do siebie na czacie, podobno to w całej szkole jest. Czaty klasowe, grupowe i używanie. A pani się cieszy, że klasa spokojniejsza, że dorastają, a oni przeszli do podziemia. Tylko tu kłania się bezstresowe wychowanie. Mama mi nie raz mówiła jakiego miała wspaniałego ojca ale jak, tylko któreś z dzieci skrzywiło się na matkę czy nawet na wychowawcę to długo 4 litery masowało. Nikomu właściwie to do głowy nie przechodziło. A teraz? Jak się młodzi do rodziców, nauczycieli, starszych zwracają?

                  1
                  • Nie mają szacunku wogole…z tymi czatami to i u nas mówią Do siebie jak się odzywają, śmieciu,pedale,geju,to pod szkołą można usłyszeć A jak nie masz iPhone czy fajnych ciuchów,to jesteś zero

                    1
    • Zastanawiam się czy człowiek, czy jego psychika, jest na tyle elastyczna, że potrafi bezboleśnie dopasować się do szybko zmieniającego się świata, także do coraz większych oczekiwań otoczenia. Uważam, że przyczyn chorób psychicznych jest wiele, ale jedną z nich może być swego rodzaju bunt naszej psychiki przed tym z czym musi sobie radzić, a jest tego coraz więcej. Świat jest zaśmiecony szkodliwymi dla ludzkiej psycho-fizycznej konstrukcji 'wynalazkami’. Może po prostu mamy za dużo wokół siebie 'zabawek’, a za mało miłości bliskich.

      2
      • Chyba tak. Ogrom bodźców przerasta nasze możliwości, mamy zmęczone mózgi bo postęp idzie widocznie zbyt szybko. Dla siebie na wzajem już nie mamy czasu, siły i cierpliwości.

        2
        • Postęp to raz, a bombardowanie informacjami, często śmieciami informatycznymi, to dwa. Jak się nie zatrzymamy, nie powrócimy do swej natury, to zdrowotne problemy będą się powiększać.

          2