-
Proszę nie brać tego materiału jako atak na kościół, lecz ocenę stanu faktycznego w jakim się on znajduje. Tym bardziej że jest wypowiadana z ust osoby duchownej .
20 Komentarzy-
-
Są dobrzy ludzie w kościele i źli też bywają. W kościołach protestanckich nie ma niby aż tylu skandali ale może to wynikać z tego, że te kościoły nie są na świeczniku medialnym tak jak KK.
-
Kościół jest na celowniku. Weź film Sekielskich, opisał raptem 20 przypadków sprzed lat, z czego cześć dotyczyła niesłusznych zarzutów. Tych parę przypadków traktuje się jako obraz 6000 księży w Polsce. Efekt: ataki na księży na ulicy (był przypadek ataku nożem zaraz po emisji), zdewastowane kościoły (napisy na drzwiach i ścianach, były wybite okna, zdemolowane sprofanowane kapliczki).
-
No dokładnie. Nie da się ukryć, że czarne owce są ale atmosfera jest nakręcana celowo po to by podsycać nienawiść i tym samym niwelować pracę i wkład tych dobrych. W Polsce protestantów się nikt nie czepia bo jest ich mało i siedzą raczej cicho. Nie wtrącają się do polityki, nie maja takich wpływów i zasięgu i zwyczajnie lewactwu nie zagrażają. KK to nadal konkurencja.
-
ztym wpływem to bym nie przesadzał. Po prostu w Polsce żyje sporo katolików, więc głosują na prawicę. To nie jest wpływ Kościoła, po prostu ludzie mają takie poglądy. Atak oczywiscie jest, bo istnienie Kościoła cementuje konserwatyzm, i trudno sie przebić z nowinkami w stylu całująych się kobiet. Jakbym chciał wprowadzić rewolucję seksualną w Polsce, to też bym atakował Kościół, a atakowałbym walsnie tak, wałkując wyjątkowe przypadki księży, którzy zeszli na złą drogę. Poza tym trochę mnie irytuje, że Pan Roman nie wstawia tutaj przykładów dobrej działalności Kościoła, której jest cała masa, to mi przeszkadza, bo powoduje, żę ksiądz mówiący o wąskich dewiacjach uważany jest za kogoś, kto mówi „całą prawdę o Kościele”. a to nie jest cała prawda, odwrotnie – sugerowanie, ze taki jest Kościoł jest wprowadzaniem ludzi w błąd i odciąganiem ich od pracy nad sobą
-
To nie są wyjątkowe przypadki księży, proszę odwiedzić tą stronę i zapoznać się z materiałem jaki tam się znajduje.https://www.facebook.com/profile.php?id=100076612399478 W porównaniu z tym blogiem moja opinia była wręcz znikoma. Ja osobiście nie odczuwam takiej potrzeby by chwalić poczynania Kościoła Katolickiego ,mniemam też że takowe istnieją, a skoro tak to ma Pan duże pole do działania by takie informacje przedstawić na naszym portalu . Chętnie się zapoznam z pozytywnymi aspektami działalności KK i jego ogólnoświatową działalnością ma rzecz czynienia dobra.
-
Kościół jest dziełem Bożym, dlatego szatan go szczególnie atakuje, księża są bardziej atakowani przez przez pokusy niż inni, nie każdy sobie ztym radzi. Ale kolekcjonowanie tych przypadków jest diabelskie, jeśli się nie mówi o istocie Kościoła, a tych przypadków nie traktuje jako smutne wynaturzenie. Ja jestem w Kościele i uwierz – nie mam do czynienia z takimi tematami. słucham swietnych komentarzy do czytań, spotykam się ze świętymi duszpasterzami. a to, o czym piszesz, to raczej tematy ludzi, ktorzy nie znaja Kosciola, ale za to przesiadują w internecie
Co do protestantów, to prawda. Prenumeruję Open Doors, to jest magazyn organizacji protestanckiej, która działa w obronie prześladowanych chrześcijan na całym świecie (także katolików).
Trochę przewiajałem tę stronę na fb, którą wklejasz. Powiem krótko: Syf. prowadzi go diabeł zapewne. Czy Jezus chodził po ziemi i opowiadał o grzechach i błędach? a przecież one były nawet wśród apostołów. Gdyby była ksiega w Biblii o grzechach, wtedy możę uwierzyłbym, że kolekcjonowanie takich przypadków ma jakiś duchowy sens. Wszędzie są upadki i wszędzie zrobisz taką kolekcję. Można zrobić stronę o przypadkach molestowania wśród wuefistów i jaki to da efekt? Tylko jeden: nienawiść rodziców do wuefistów i falę zwolnień z wuefu. Pewnie czasem jakiś wuefista, choćby niewinny, oberwie na ulicy. Słowem: takie serwisy, w których się rozczytujesz, są diabelskie.
-
Znam kościół i znam jego obłudę, swego czasu będąc jeszcze w podstawówce byłem nawet ministrantem ,więc doskonale wiem co to jest za twór i doskonale też wiem że z Bogiem absolutnie nie mają nic wspólnego. Muszą też przyznać że kamuflaż jakim się posługują naprawdę im bardzo dobrze wychodzi. Jest Pan inteligentnym człowiekiem który sprawdza różne informacje czy to w internecie czy w różnych przekładach Pisma Świętego szczerze powiem że Jestem z tego zadowolony ,podobnie czynili też Apostołowie sprawdzali to co im powiedziano czy się zgadza czy nie z tym czego się dowiedzieli. Na pewno nie jest Pan parafianinem, bo takie określenie chociażby z moich ust oznaczałoby pogardę co do Pana osoby, a tak nie jest. Ja nie atakuję Kościół Katolicki i proszę tak tego nie odbierać ,raczej pokazuje jaki On jest, oczywiście że nie cały, bo są tam przecież ludzie którzy naprawdę myślą o Bogu ,lecz w hierarchii kościoła raczej są na niższym poziomie, mam na myśli takiego księdza który jest na pierwszej linii kontaktu z ludźmi. Czy ktoś kto prześladuje chrześcijan ,a później zmienia swoje stanowisko może liczyć na uznanie zwłaszcza u Boga? Okazuje się że tak ,takim kimś był Saul zanim stał się Pawłem. To dlatego bo w oczach Boga każdy ma prawo do poprawienia swojego postępowania i szczerej skruchy za to co kiedyś czynił. Bóg też dał wskazówki do tego co należy uczynić. 2 Koryntian 6:14-17). 14 Nie wiążcie się z tymi, którzy nie mają wiary. Bo co wspólnego ma prawość z nieprawością? Albo jaki związek ma światło z ciemnością? 15 I co łączy Chrystusa z Belialem? Albo wierzącego z tym, który nie ma wiary? 16 I co ma wspólnego świątynia Boża z bożkami? Jesteśmy przecież świątynią Boga żywego, tak jak Bóg powiedział: „Będę wśród nich przebywał, przechadzał się wśród nich. I ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem”. 17 „‚Dlatego wyjdźcie spośród nich i się oddzielcie’, mówi Jehowa, ‚i przestańcie dotykać tego, co nieczyste’”. „A ja was przyjmę”.
-
Przykład Pawla jest dobry i zawsze aktualny. Przy okazji – on nie zmienił imienia, prawdopodobnie od urodzenia był Pawłem (Paulos), Zaulos (Saulos) jest jego semickim przydomkiem. Św. Łukasz częściej korzysta z imienia Paweł po jego nawróceniu, ale to nie ma związku ze zmianą imienia, niektórzy bibliści uważają, że od momentu nawrócenia Łukasz korzystał z innego źródła. Co do dwóch imion – Żydzi w tamtym czasie często używali dwóch umion – semickiego i rzymskiego, które były dobierane na zasadzie podobieństwa (Zaulos=Saul/Paulos).
A więc zatem skoro podajemy przykład Pawła, który najpierw mordował potem się nawrócił i stał sie filarem Kościoła, to dlaczego ciągle wyciągamy brudy księzy sprzed lat, np. starym księdzom, którzy mają już 80 lat wyciągamy brudy sprzed 30 lat, które nei zawsze są nawet słusznym oskarżeniem? Znany jest przyklad księdza we Włoszech, który w wieku 80 lat trafił za kratki za molestowanie, gdzie niestety zmarł na zawał. Po jego śmierci sąd oczyścił go z zarzutów. Inny przykład biskupa w Australii, który trafił na 8 miesięcy do więzienia. Prasa zmieszała go totalnie z błotem. Wyrok przyjął ze spokojem w posłuszeństwie. Napisał za kratkami książkę. Po 8 miesiącach oczyszczony z wszystkich zarzutów wyszedl na wolność.
Takie wałkowanie oskarżeń na księży i Kościół dla mnie jest tożsame z osądzaniem. Nie osądzajcie, byście nie byli osądzeni.Co tyczy tego, co mówisz o Twojej znajomości Kościoła. czytając to, co napisaleś, pomyślałem sobie, co ja bym wiedział o Kościele, gdybym swoje doświadczenia czerpał z dzieciństwa (tak naprawdę sprzed swojego nawrócenia). Ksiądz katecheta, który bił się z moim kolegą z klasy, bo po prostu puściły mu nerwy. Ksiądz z parafii, za którym krążyła opinia, że jest nałogowym graczem w karty itp. Oczywiście na tej podstawie powiem: tak, znam Kościół, dla mnie Kościół to ksiądz, który nie wytrzymał i bił się z uczniem na korytarzu. Ale on się bił raz, a uczył nas przez lata.
Dzisiaj Kościół który znam nie ma nic wspólnego z tamtym doświadczeniem. Gdybym miał przytoczyć moje obecne doświadczenie i przykłady świętych kapłanów chociaz w skrócie, musiałbym teraz spędzić nad klawiaturą kilka kwadransów. Tak czy inaczej – moje doświadczenie z podstawówki z lokalnej parafii nijak się nie przekłada na to, co dzisiaj wiem o Kościele jako dorosły człowiek, który jest świadomym członkiem Kościoła, który wie, dlaczego tam jest i który ma doświadczenie nie tylko jednej czy dwóch parafii, ale setek parafii, setek duchownych, zakonników i świeckich. Uwierz mi, Twoje doświadczneie z dzieciństwa może mieć mało wspólnego z ogólnym obrazem i być pełne spaczeń i stereotypów. Ja nie lubiąc Kościoła na pewno żyłbym doświadczeniem jednego księdza – hazardzisty z mojej parafii. Dziś to dla mnie tylko wesoła anegdotka. Na marginesie – ufam, że później został świętym księdzem.
Co do parafii, każdy katolik jest w jakiejś i jest zobowiązany by w niej służyć. Ja staram się to robić, choć swoją wspólnotę mam gdzie indziej. W mojej stodole powstawał ołtarz na Boże Ciało, niedawno też sprzątaliśmy w kościele, bo przypadła nasza kolej.
-
-
-
-
-
Pani Olu, Protestantów też się czepiają, a polityką się interesują i to w dużym stopniu ,więcej informacji na ten temat znajdzie Pani tu https://www.facebook.com/search/top/?q=pawe%C5%82%20chojecki
-
-
-
-
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów


Zależy na dobru Kościoła? Zachęcam raczej do zgłębienia jego rzeczywistości tam, gdzie jest prawdziwy nie skrzywiony, tam się zbudujesz, nie w medialnych ciekawostkach