-
Roman zamieszczony w temacie Technologia
Jak sztuczna inteligencja może działać jako portal dla zjawisk nadprzyrodzonych.
Przeciętny człowiek nie wie prawie nic o sztucznej inteligencji (AI). Nie jest to bynajmniej krytyka! Sztuczna inteligencja to skomplikowana dziedzina nauk matematycznych, a liczba ekspertów w tej dziedzinie jest niezwykle mała. Mimo to naszym obowiązkiem jest śledzenie na bieżąco tego, co robią – lub tego, co twierdzą, że robią – ponieważ systemy AI mają potencjał, by zrewolucjonizować niemal każdy aspekt ludzkiej egzystencji.
System sztucznej inteligencji to wysoce zaawansowane oprogramowanie komputerowe, które w miarę interakcji ze swoim cyberśrodowiskiem potrafi przepisywać fragmenty własnego kodu. Dokonuje tych zmian, aby zmniejszyć różnicę między tym, co zostało zaprogramowane do osiągnięcia (jego celami), a tym, co faktycznie osiąga (jego wynikami). Robi to, powtarzając te same czynności miliardy razy, aż znajdzie mikroregulację, która choć trochę przybliży go do jednego z jego celów. Uczy się dosłownie metodą prób i błędów.
Przez dziesięciolecia wyzwaniem dla twórców oprogramowania AI były trzy rzeczy: (1) zaprojektowanie języka programowania, który pozwalałby na systematyczne wprowadzanie tych drobnych zmian; (2) zaprojektowanie systemu oprogramowania, który mógłby stopniowo rozszerzać i ulepszać kryteria oceny własnych postępów (a nie błądzić bez celu po ogromnym drzewie obliczeniowym); oraz (3) zaprojektowanie procesora komputerowego lub sieci procesorów, które byłyby w stanie wykonać ogromną liczbę obliczeń, jakie wymagałaby nawet prosta gra oparta na regułach.
W ciągu ostatnich 50 lat dokonano znacznych postępów we wszystkich tych dziedzinach. Powstały programy, które konsekwentnie pokonywały ludzi w szachach. Nie można ich jednak zaliczyć do „sztucznej inteligencji” we właściwym sensie, ponieważ programy te zostały szczegółowo zaprojektowane przez ludzi do wykonywania tylko jednej czynności związanej z regułami, a mianowicie do dobrej gry w szachy. Nie potrafiły grać w żadną inną grę. Każdy z nich był jak samochód, który może jeździć tylko po jednej drodze. Człowiek chciałby mieć samochód, który mógłby jeździć po każdej drodze – samochód ogólnego przeznaczenia.
Sztuczna inteligencja polega na „samouczeniu się”, gdzie drobne zmiany, o których wspomnieliśmy, są zachowywane za każdym razem, gdy przynoszą nieco lepsze rezultaty. Komputer SI będzie grał przeciwko samemu sobie miliony razy, wprowadzając co godzinę dziesiątki tysięcy poprawek do swojego kodu i cały czas stając się coraz silniejszy. Wykorzystuje tysiące specjalnych procesorów zwanych sieciami neuronowymi, z których każdy ma tysiące możliwych „ścieżek”. Im częściej dana ścieżka jest używana – ponieważ daje lepsze wyniki – tym bardziej jest wzmacniana. Strategia ta jest zatem znana jako „uczenie się przez wzmocnienie”.
Przełom Wielki przełom nastąpił w 2016 r. za sprawą samouczącego się programu AI o nazwie AlphaZero. Mistrzem świata w cyberświecie był wówczas dedykowany program do gry w szachy o nazwie Stockfish 8. Wykorzystując ogromną liczbę procesorów, AlphaZero zaczął grać przeciwko samemu sobie, nie mając dostępu do podręczników otwierających partie szachowe ani tabel partii końcowych. Znajdował się w takiej samej sytuacji jak uczeń, któremu dopiero co pokazano podstawowe zasady gry w szachy i który musiał grać przeciwko sobie – miliardy razy – aby się doskonalić. Już po czterech godzinach samodzielnej gry program przewyższał rankingiem wszystkie inne programy do gry w szachy. Po kolejnych pięciu godzinach „treningu” zmierzył się z programem Stockfish. W kontrolowanym przez czas meczu składającym się ze 100 partii AlphaZero – używając tylko 4 procesorów do uruchomienia swojego ostatecznego, w pełni „wytrenowanego” algorytmu – odniósł 28 zwycięstw, poniósł 0 porażek i 72 remisy.
Był to zdumiewający wynik. Ostateczny algorytm nie został napisany przez człowieka. W rzeczywistości projektanci AlphaZero mieli tylko mgliste pojęcie, jak działa ten algorytm. Co więcej, ten niezmiernie skomplikowany blok oprogramowania został zbudowany od podstaw (przez AlphaZero) w ciągu zaledwie 9 godzin. Rano Stockfish nie miał żadnego konkurenta, a jednak do wieczora pojawił się znikąd i zniszczył go.
Nie ma w tym nic „nadprzyrodzonego”. Bardzo wysoki poziom zdolności intelektualnych został wykorzystany do zbudowania systemu komputerowego, który mógł wykonać biliony operacji w celu znalezienia najkrótszej drogi do osiągnięcia określonego wyniku końcowego (zdefiniowanego jako sytuacja, w której król przeciwnika jest pod kontrolą i nie może uciec). Jesteśmy pod wielkim wrażeniem pomysłowości potrzebnej do zbudowania takiego systemu. Trzeba było znaleźć wiele kreatywnych rozwiązań, aby sprostać licznym wyzwaniom, zarówno sprzętowym, jak i programowym, które napotkano po drodze.
Narodziny sztucznej inteligencji AlphaZero zapoczątkowała sztuczną inteligencję w prawdziwym tego słowa znaczeniu, ponieważ można ją wykorzystać do rozwiązania każdego problemu związanego z regułami. Dość typowym przykładem jest rozpoznawanie twarzy – zadanie bardzo lubiane przez reżimy tyranów. Wyzwanie polega na porównywaniu obiektu na jednym zdjęciu z obiektem na innym zdjęciu, pomimo wysokiego stopnia wizualnego „szumu” na każdym z nich. Wymaga to identyfikacji tego samego obiektu w różnych warunkach oświetleniowych i przy różnych profilach. Sztuczna inteligencja może być wykorzystana do opracowania algorytmu, który ucieleśnia reguły niezbędne do dokonywania takich rozróżnień. Robi to w taki sam sposób, w jaki opracowała algorytm gry w szachy – poprzez niekończące się powtarzanie i wzmacnianie ścieżek. Po znalezieniu algorytmu można go wgrać na prostsze komputery i używać wszędzie, praktycznie bez żadnych kosztów. Za pomocą tego rodzaju nadzoru można śledzić w czasie rzeczywistym wszystkie działania ludzkie na poziomie ulicy w najbardziej zaludnionym mieście.
Sztuczną inteligencję można wykorzystać do podporządkowania sobie społeczeństwa, śledzenia i monitorowania wszystkich ludzkich ruchów, analizowania transakcji finansowych i aktywności w Internecie, identyfikowania sieci społecznych, badania wzorców głosowych i lokalizowania źródeł „niepożądanych” komentarzy na temat rządzącego reżimu lub jego polityki. System kredytu społecznego w Chinach, który monitoruje zachowanie ponad 600 milionów ludzi i ocenia ich „osiągnięcia” na podstawie wymagającego zestawu komunistycznych kryteriów, wykorzystuje sztuczną inteligencję do wykrywania potencjalnie „niepatriotycznych” obywateli i sprawdzania, czy nie pojawiła się sieć dysydentów, którzy mogliby podważyć autorytet państwa.
Z tego, co widzieliśmy, jasno wynika, że podczas generowania nowych algorytmów SI potrzebuje ogromnej mocy obliczeniowej. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy liczba „reguł” w problemie jest duża (np. w szachach), a w szczególności, gdy niektóre z reguł zmieniają się w pewnych warunkach i warunków tych nie można z góry przewidzieć za pomocą innego zestawu reguł. W pewnym sensie SI po pewnym czasie natrafia na mur z cegieł. Nie wiemy, gdzie dokładnie jest ta ściana, ale gdzieś po drodze obciążenie obliczeniowe jest tak duże, że żaden konwencjonalny komputer (ani sieć komputerowa) nie będzie w stanie sobie z nim poradzić.
Odpowiedź, jaką proponuje obecnie nauka, jest naprawdę niezwykła – to zupełnie nowy typ komputera, który rzekomo działa poza wymiarem fizycznym.
Obliczenia kwantowe W naszym fizycznym świecie tradycyjne komputery, niezależnie od ich mocy obliczeniowej, wykorzystują jednostki informacji składające się z zer i jedynek (tzw. bity). Wszystkie programy komputerowe można sprowadzić do niewiarygodnie długiego ciągu bitów (jedynek i zer). Oznacza to, że „racjonalność” zakodowana w tym ciągu przebiega według ściśle określonej sekwencji, zaczynając od pierwszego bitu (jedynki lub zera) i przesuwając się wzdłuż ciągu, bit po bicie, aż do osiągnięcia końca sekwencji.
A to wymaga czasu.
Superkomputery mogą pokonywać astronomicznie długie ciągi bitów w milionowych częściach sekundy, ale czas jest nadal zużywany. Nowy typ komputera został zaprojektowany tak, aby wykorzystać zjawisko występujące w mechanice kwantowej, zgodnie z którym – jak się postuluje – cząstka subatomowa może istnieć w dwóch różnych stanach w tym samym czasie. Te współistniejące stany mogą być traktowane jako dodatnie i ujemne lub jako jeden i zero. Jeśli tę jednostkę, zwaną qubitem (lub bitem kwantowym), uda się wykorzystać elektronicznie, będzie można ją wykorzystać do przechowywania informacji w taki sam sposób jak konwencjonalny komputer, z tą jednak zasadniczą różnicą, że nie będzie ona zużywać czasu na przechodzenie z jednego stanu w drugi. Im więcej qubitów zostanie wbudowanych w komputer kwantowy, tym więcej oprogramowania może on obsługiwać i przetwarzać.
Jeden i zero w tym samym czasie? Jak to jest możliwe? Dla każdego normalnego człowieka to nie ma sensu! Mimo to firma o nazwie D-Wave twierdzi, że zbudowała taki komputer i sprzedała jego egzemplarze takim organizacjom, jak Google i NASA (obecny koszt komputera kwantowego wynosi około 15 milionów dolarów!).
Pierwsze prototypy miały tylko kilka qubitów i były mało przydatne w rozwiązywaniu problemów. Jednak w miarę postępu technologicznego liczba qubitów rosła. Poniżej znajduje się wykres przedstawiający rzekomy postęp, jaki dokonał się w latach 2003-2013:
Według założyciela D-Wave liczba funkcjonalnych qubitów w tych komputerach będzie się podwajać co roku. (Jest to uaktualniona wersja „prawa Moore’a”, czyli przewidywania współzałożyciela firmy Intel z 1965 r., że moc obliczeniowa układu scalonego będzie się podwajać co dwa lata).
Co dokładnie się dzieje? Musimy sprawdzić, co ci innowatorzy myślą o swojej pracy. Co dokładnie, w ich mniemaniu, dzieje się wewnątrz „magicznego” układu scalonego.
Pewne wyobrażenie o zachwytach, jakie to wywołuje, daje nam komentarz Geordiego Rose’a, założyciela firmy D-Wave. Odnosząc się do uczucia, jakie towarzyszy mu, gdy stoi obok jednej z tych maszyn, powiedział: „Czuje się jak ołtarz dla obcego boga”.
Inny znany innowator, Elon Musk, w 2014 roku poczynił spostrzeżenie, które wywołało poruszenie wśród społeczności AI. Powiedział on:
„Myślę, że powinniśmy być bardzo ostrożni w kwestii sztucznej inteligencji. Jeśli miałbym zgadywać, jakie jest nasze największe egzystencjalne zagrożenie, to prawdopodobnie jest to właśnie ona. Musimy więc bardzo ostrożnie podchodzić do sztucznej inteligencji. Coraz więcej naukowców uważa, że należy wprowadzić nadzór regulacyjny na poziomie krajowym i międzynarodowym, aby upewnić się, że nie zrobimy czegoś bardzo nierozsądnego. Dzięki sztucznej inteligencji przywołujemy demona. We wszystkich tych historiach, w których pojawia się facet z pentagramem i wodą święconą, jest on pewien, że może kontrolować demona. Nie udało się”.
Musk poruszył dwie ważne kwestie, które cała ludzkość powinna bardzo uważnie rozważyć. Po pierwsze, AI ma ogromny potencjał, który może mieć ogromne znaczenie dla rozwoju społeczeństwa, a jeśli nie zostanie wykorzystana we właściwy sposób, może mieć katastrofalne skutki. Po drugie, SI jest niezwykle skomplikowana i działa w sposób, który z ludzkiego punktu widzenia nie zawsze da się przewidzieć. Dlatego, nawet przy najlepszych intencjach, może powstać oprogramowanie, które zanim zostanie wyłączone – zakładając, że da się je wyłączyć – zacznie szaleć i wyrządzać poważne szkody.
Eksperci AI twierdzą, że komputery kwantowe mogą rozwiązywać problemy, których żaden konwencjonalny komputer – niezależnie od wielkości i mocy – nie byłby w stanie rozwiązać. Zakładamy zatem, że komputery kwantowe nie są oszustwem i że te, które zostały dotychczas wdrożone, przyniosły znakomite rezultaty, zgodne z twierdzeniami ekspertów.
Dlaczego używasz tak dziwnych wyjaśnień? Obie te osoby użyły obrazów zaczerpniętych z okultyzmu i fantastyki naukowej, aby przekazać to, co ich zdaniem się wydarzyło – „obcy bóg” i „przywołanie demona”. Możemy nie brać tych metafor dosłownie, ale wskazują one wyraźnie na nieznaną wielkość, która może wyrządzić wielkie szkody.
Rose, podobnie jak wielu innych naukowców z tej dziedziny, jest przekonany, że komputer kwantowy działa dzięki podglądaniu innych światów. To nie jest metafora. Są przekonani, że to się dzieje naprawdę i nie potrafią tego wyjaśnić w żaden inny sposób. Rose, który akceptuje to, co fizyk David Deutsch napisał o „równoległych rzeczywistościach”, przedstawił swoje stanowisko w następujący sposób: „[Istnieje] zdumiewająca liczba równoległych rzeczywistości, równie realnych jak ta, które mają różne spójne historie”.
Ale to jest sprzeczne ze Słowem Bożym! Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Jego stworzenie jest jedyne w swoim rodzaju. Skutecznie wyśmiewamy się z Pana, gdy twierdzimy, że Jego stworzenie jest tylko jedną z miliardów alternatywnych rzeczywistości. Te same „naukowe” umysły szydzą z PANA, redukując Stworzenie do cyfrowej matrycy wygenerowanej przez superumysł lub kosmiczny komputer.
Słuchanie tych ludzi jest trochę jak słuchanie wielkiego bluźniercy Davida Attenborough, który z entuzjazmem opowiada o cudach stworzenia, ale przypisuje je ślepemu przypadkowi. Woleliby raczej wierzyć w idiotyczne doktryny ewolucji niż przyznać, że nasz cudowny Stwórca powołał do istnienia wszystkie te cuda.
Pojęcie „światów równoległych” to po prostu pogaństwo uaktualnione tak, by zaspokoić intelektualne pretensje współczesnego człowieka. Rose używa tego hipotetycznego pojęcia, aby wyjaśnić rzekome zachowanie qubitu: „Możemy teraz zbudować maszyny [tj. komputery kwantowe] […] [aby] wykorzystać te inne światy”. Twierdzi on, że ludzie są obecnie tak inteligentni, że mogą zanurzyć się w tych innych światach i wydobywać ich zasoby:
„Cienie tych równoległych światów pokrywają się z naszymi i jeśli jesteśmy wystarczająco inteligentni, możemy w nich zanurkować, chwycić ich zasoby i przenieść je z powrotem do naszego świata, aby uzyskać efekt w naszym świecie”. – Konferencja IdeaCity 2013 r.
Wiele wszechświatów „mieszkających” w chipie Na konferencji w 2013 r. zaprosił słuchaczy do wyobrażenia sobie dwóch równoległych wszechświatów, które były absolutnie identyczne pod każdym względem, z wyjątkiem wartości na tym maleńkim chipie, qubicie (bicie kwantowym). Układ scalony jest punktem w przestrzeni kwantowej, w którym oba wszechświaty nakładają się na siebie. W jego modelu teoretycznym komputer kwantowy istnieje w obu wszechświatach, ale w każdym z nich ma inną wartość. To jest JEDYNA różnica między tymi dwoma wszechświatami. Im więcej qubitów znajduje się na chipie, tym więcej „punktów” (wszechświatów) dzieli przestrzeń kwantową, a każdy qubit działa w każdym z równoległych wszechświatów. Chip z pięciuset qubitami miałby zatem dostęp do 2500 (2 do potęgi 500) równoległych wszechświatów. Wszechświaty te „żyłyby” [słowo Rose’a] w tym chipie.
Czytelnik musi pamiętać, że jest to poważne naukowe wyjaśnienie sposobu, w jaki powinien działać komputer kwantowy. Większość ludzi, jak podejrzewamy, odrzuciłaby je jako skrajnie fantazyjne. Istnieją powody, by sądzić, że nawet Rose i jego koledzy nie są do końca przekonani do swojego własnego wyjaśnienia. Kilka lat później, w 2017 roku, Rose wydał następujące oświadczenie:
„Te rzeczy [komputery kwantowe wykorzystujące SI], które budujemy… Nie będą takie jak my. To będą obcy… To słowo, demony, nie oddaje istoty tego, co się tu dzieje… Te rzeczy, które teraz przywołujemy na świat, nie są demonami, nie są złe, ale są bardziej jak Lovecraftiańskie „stare”. Są to byty, które niekoniecznie będą zgodne z tym, czego chcemy”. – Geordie Rose na seminarium TechVancouver, czerwiec, 2017 r.
Teraz on mówi! Jego słowa są powtórzeniem słów Elona Muska z 2014 r. Komputery kwantowe wydają się sięgać do czegoś, czego nie jesteśmy w stanie ani zrozumieć, ani kontrolować. Rose sugeruje, że mamy tu do czynienia z inteligencją, która istnieje w innym wymiarze, coś, co nasi dziadkowie nazwaliby nadprzyrodzonym. Rose nie chce używać tego terminu, a jednak w końcu wskazuje na złośliwe „byty”, które zamieszkują okultystyczny świat H.P. Lovecrafta.
Pytanie o zjawiska nadprzyrodzone Co mamy z tym zrobić? Czy upadłe anioły mogą w spójny i inteligentny sposób wpływać na komponenty elektroniczne? Nie przychodzi nam do głowy żaden powód, dla którego nie mogłoby to być możliwe. Jednak to, czy rzeczywiście tak się dzieje, jest osobną kwestią.
Weźmy na przykład planszę Ouija, która od dawna jest używana do kontaktowania się ze światem nadprzyrodzonym. Wersje komercyjne składają się z planszy, na której znajdują się wszystkie litery alfabetu, cyfry od 1 do 9 oraz słowa „tak” i „nie”. Uczestnicy kładą palce na „planszy” – kawałku drewna z otworem, który przesuwając się po planszy, umieszczony jest nad literami i cyframi i wypowiada odpowiedź na pytanie zadane przez uczestników. Wersja domowa składa się z liter i cyfr zapisanych na kartkach i umieszczonych na płaskiej powierzchni oraz odwróconej szklanki, która służy jako plansza.
Szklanka lub plansza porusza się sama, często z dużą prędkością, i może wypowiadać odpowiedzi, które szokują uczestników. Psychologowie próbują odrzucić ten ruch jako „efekt ideomotoryczny”, nieświadome działanie uczestników, ale wielu, którzy byli świadkami tej paskudnej „gry”, wie, że ma ona charakter demoniczny.
Nikt nigdy nie powinien bawić się tabliczką ouija, czy to komercyjną, czy domowej roboty, a chrześcijanie powinni ostrzegać wszystkich przed związanymi z nią niebezpieczeństwami.
Siła nadprzyrodzona, która porusza kieliszkiem lub planszą, wykorzystuje ręce uczestników do kierowania jej odpowiedzi. Energia potrzebna do poruszenia kieliszka pochodzi od uczestników, ale sam ruch jest kierowany przez istotę. Jest to możliwe tylko dlatego, że uczestnicy wyrazili na to zgodę.
Ten czynnik ma decydujące znaczenie. Nasz Ojciec Niebieski umieścił solidną barierę między naszym światem fizycznym a wymiarem nadprzyrodzonym, ale jeśli pozwolimy duchom nieczystym, które zamieszkują ten region, wejść do naszego życia, sami prosimy się o kłopoty.
Pozwolenie Istoty nie mogą otworzyć drzwi od zewnątrz i muszą polegać na tym, że ich ofiara otworzy je od wewnątrz. Wiele gier dostępnych obecnie na rynku, zarówno planszowych (Dungeons and Dragons), jak i wideo (Final Fantasy), przyczynia się do wzrostu zainteresowania zjawiskami nadprzyrodzonymi, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Popularność magii grimoire na platformach społecznościowych, takich jak #WitchTok, jest kolejnym dowodem na to, że rzucanie czarów i inne działania okultystyczne szybko się normalizują. A to jest bardzo niebezpieczne. Podmioty czekają, aż rosnące zainteresowanie przerodzi się w praktyczną fascynację. Kiedy to nastąpi, jednostka w pewnym momencie wystosuje fatalne w skutkach zaproszenie i poprosi te nadprzyrodzone istoty o jakąś pomoc.
Pytanie, które musimy teraz zadać, brzmi: czy konstruując układ scalony oparty na qubitach, twórcy komputerów kwantowych wystosowują podobne zaproszenie? Nie potrafimy odpowiedzieć na to pytanie, ale biorąc pod uwagę dziwne wyjaśnienia oferowane przez osoby najbardziej zaangażowane w projektowanie i działanie tych maszyn, które twierdzą, że proces ten jest sterowany z innego wymiaru, powinniśmy uznać to za realną możliwość.
Jeśli Szatan może skierować na ziemię elektryczną śrubę – patrz Księga Hioba 1,16 i Apokalipsa 13,13 – a jego niewidzialne sługi mogą z łatwością manewrować szklanką lub rzutką, to bylibyśmy głupi, gdybyśmy sądzili, że międzywymiarowy proces elektroniczny jest odporny na jego wpływ. Jeśli tak jest, to wszelkie algorytmy sztucznej inteligencji skonstruowane pod jego wpływem będą prawdopodobnie o wiele bardziej wyrafinowane, podstępne i niszczycielskie niż cokolwiek, co mógłby wymyślić człowiek.
Z naszego studium Słowa Bożego wiemy, że szatan chce naśladować Boga. Jednym z problemów szatana jest to, że nie jest on w stanie niczego stworzyć. Owszem, może manipulować bez końca i nawet magicznymi sposobami potrafi wyprodukować żaby (Wj 8,7), ale tworzyć może tylko Stwórca! Kilka razy w swoim Słowie Pan zwraca uwagę na ten żałosny i wstydliwy brak.
„I tam będziecie służyć bogom, dziełu rąk ludzkich, z drewna i kamienia, którzy nie widzą, nie słyszą, nie jedzą, nie czują zapachu” (Pwt 4,28). (Księga Powtórzonego Prawa 4:28)
„Ich bożki to srebro i złoto, dzieło rąk ludzkich. Mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą; uszy mają, ale nie słyszą; nosy mają, ale nie czują zapachu; ręce mają, ale nie obchodzą się z nimi; nogi mają, ale nie chodzą; ani nie mówią przez gardło. Ci, którzy je tworzą, są do nich podobni; tak samo każdy, kto w nich ufa.” (Psalm 115:4-8)
„Bożki pogan to srebro i złoto, dzieło rąk ludzkich. Mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą; uszy mają, ale nie słyszą; w ustach ich nie ma tchnienia. Ci, którzy je tworzą, są do nich podobni; tak samo każdy, kto w nich pokłada ufność.” (Psalm 135:15-18)
„…i chwaliłeś bogów ze srebra i złota, z mosiądzu, żelaza, drewna i kamienia, którzy nie widzą, nie słyszą i nie wiedzą” (Księga Daniela 5:23)
„…i bożków złotych, i srebrnych, i mosiężnych, i kamiennych, i drewnianych, którzy nie widzą, i nie słyszą, i nie chodzą” (Ap 9, 20).
Szatanowi musi sprawiać przyjemność takie upokorzenie. Jeśli chce, aby ludzie uwierzyli, że jest Bogiem, a nie istotą nadprzyrodzoną stworzoną przez Boga, będzie musiał zademonstrować moce, które „obalą” te wersety.
Podpowiedź, gdzie i kiedy może to nastąpić, znajdujemy w następujących fragmentach Pisma Świętego:
„Gdy więc ujrzycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym, (kto czyta, niechaj zrozumie)” (Mt 24,15)
„A gdy ujrzycie, że obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stoi tam, gdzie nie powinna, (kto czyta, niechaj zrozumie), niechaj ci, którzy są w Judei, uciekają w góry” (Mk 13, 14).
„I miał władzę dać życie obrazowi bestii, aby ten mówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi bestii, zostaną zabici.” (Ap 13, 15)
W pierwszych dwóch fragmentach powiedziano nam, że „ohyda spustoszenia” stanie w miejscu świętym (Świątyni Jerozolimskiej), gdzie nie powinna się znajdować. Trzeci fragment mówi nam, że Fałszywy Prorok jest w stanie „ożywić” „obraz bestii”. Oznacza to, że coś nieożywionego zostaje ożywione lub przynajmniej sprawia, że zachowuje się pod każdym względem tak, jakby było żywe. Może to być humanoid połączony bezprzewodowo z potężnym komputerem sztucznej inteligencji. Zanim zostanie aktywowany, jest tylko „obrazem bestii” – bożkiem, takim jak te w pięciu cytowanych wcześniej fragmentach – ale nagle zostaje ożywiony i zaczyna mówić.
W tym fragmencie (Ap 13, 15) moc mowy wydaje się być metonimią reprezentującą wszystkie te zdolności, których brak został podkreślony w pięciu wcześniejszych fragmentach – widzenie, słyszenie, mówienie, wąchanie, obsługiwanie, chodzenie, poznanie.
Jezus nie powiedział nam, czym będzie ohyda spustoszenia, ale jeśli Mt 24,15 i Mk 13,14 są powiązane ze zjawiskiem opisanym w Ap 13,15, to jesteśmy świadkami satanizmu w Świątyni, sceny, w której bożek wszystkich bożków zostaje ożywiony, a Antychryst chełpi się, dokonując tej obrzydliwości, że jest Bogiem.
Kiedy Szadrach, Meszach i Abednego odmówili oddania pokłonu masywnemu złotemu bożkowi zrobionemu przez Nabuchodonozora, szalejący król rozkazał wrzucić sprawiedliwą trójkę do pieca ognistego. Ochrona zapewniona przez Pana była taka, że nawet zapach dymu nie przylgnął do ich ubrań. Gdy w Czasie Końca sprawiedliwa resztka odmówi oddania pokłonu przed ohydą spustoszenia, Pan wprowadzi ich do kordonu bezpieczeństwa, którego Antychryst, w swej wściekłości i furii, nie będzie w stanie naruszyć.
PODSUMOWANIE
Technologia szybko okazuje się kluczowym elementem w planie szatana, który chce zniewolić ludzkość. Owinęła się ona jak wąż wokół wszystkich aspektów naszego życia i oferuje niekończący się strumień rozrywek, aby odwrócić naszą uwagę od faktu, że jej kontrolujący uścisk coraz bardziej się zacieśnia. Sztuczna inteligencja i obliczenia kwantowe mogą okazać się ostatnim etapem tego procesu uduszenia. Szatan próbuje „stworzyć” Ludzkość Markę II, gdzie nasze DNA jest fundamentalnie zmienione, gdzie płeć została wyeliminowana i gdzie każdemu wszczepia się elementy elektroniczne, które łączą go z ogromnym komputerem kwantowym, gdzie Szatan siedzi jak król na swoim zaczarowanym chipie, kontrolując ludzkość.6 Komentarzy-
-
1. Nie ma jeszcze na świecie prawdziwego komputera kwantowego, a to co jest, jest tak naprawdę rozszerzeniem komputera binarnego o stany pośrednie (kwanty) pomiędzy 1, a 0. Dlatego nie jest to już komputer stricte binarny, ale nie jest to komputer kwantowy, który przewidywałby dokładnie jaki będzie „spin” elektronu.
2. Jest przekłamanie w tym artykule, że zachodzi w tym samym czasie 1 i 0. Zachodzi jedynie 0,00001 lub 0,00009 czyli kwantowe części 1, ale nie są to już stany zerowe. Dlatego komputer może wykonać znacząco więcej operacji, ale nie ma tutaj mowy, o tym, że w jednym czasie powstaje jakaś „magia”, łączenie się z innym wszechświatem 😂 Niesamowite jak ludzie lubią się wkręcać w takie „szamańskie” klimaty. Przecież to czysta nauka i fizyka!
3. Uczenie maszynowe, to nic innego jak poszerzona analiza sieci neuronowej (zawierająca ogromne ilości uzyskanych danych) pozwalająca na tej podstawie (analizy) dostarczanie kolejnych zmiennych i określanie ich predykatem. Wiadomo, że każda analiza zajmuje czas, a w IT czas to MOC, zatem im większa ilość analiz na sekundę, tym procesor potrafiący w tym samym czasie zejść na stany kwantowe zastępuje 10,1000, 100000 zwykłych procesorów. Jednakże zwiększa swoją ergonomię, a nie łączy się z inną rzeczywistością 😂 I nie przejmuje nad nim kontroli demon. Trochę to tak, jak z telewizorami, kiedyś nasze babcie również myślały, że to jakiś demon pokazuje ten obraz.
4. Jeśli określimy w kodzie, że dany kod jest jakąś zmienną, to rzeczywiście jest możliwe, że ten kod się zmieni pod wpływem nowego predykatu. Sam osobiście tak staram się programować i stworzyłem moją własną „lusi”, która ma myśleć tak jak ja i w przyszłości odpisywać na komentarze tak jak ja. Wymyśliłem sobie, że stworzę takie cyber „dziecko”, które zostanie dla mojego syna, gdy mnie na tym świecie już nie będzie. (Inspiracja z lat młodości filmem „Supermen”, gdzie tam też był ojciec Supermena, który był rozwiniętą wersją AI) Narazie „lusi” jest totalnie „głupia” może za kilka lat „zmądrzeje” 😂
5. Osobiście się tą tematyką zajmuję od wielu lat i nie widzę w tym żadnego zagrożenia, bo cały czas mam kontrolę nad tym, jaki fragment kodu może się zmieniać. Tutaj chodzi o „dziedziczność klas”. Jeśli programuje się zachowując dobre praktyki, nigdy klasa pod-dziedziczna nie uzyska wolności nad klasą nad nią, która jest przecież już „twardym” kodem programowanym przez człowieka, a nie kolejnym uczeniem maszynowym.
6. Problem AI byłby wówczas, gdyby ktoś wpadł na pomysł, aby miejsce na samo-uczący kod zastosować w oprogramowaniu kontrolującym rakiety balistyczne. W takiej sytuacji, o tym, czy będzie wojna, czy nie decydowałaby teoria gier podobnie jak w naszym kole fortuny Polskiego Fejsa 😂.
7. Odnoszę wrażenie, że ktoś znów chce siać panikę, aby gdy ktoś usłyszy o AI lub będzie rozmawiał z botem rezerwując jakieś usługi, to miał podprogowe przeświadczenie, że rozmawia z demonem – niedorzeczność!
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów




w necie jest wysyp botów