-
-
-
Raczej miałem na myśli fakt, że kościół katolicki współpracuje z rządem, a przecież co Cezara to ,Cezarowi a co Boskie to Bogu ,też się nie zgadzam z jej poglądami, a liczyłem bardziej na reakcję ludzi którzy to przeczytają i właśnie czytam reakcję:)
-
aaa, rozumiem, czyli taka mała podpucha 😉 ale zauwaz, ze mamy demokratyczny ustrój, a nie taki jak za czasów Cesarstwa rzymskiego, czyli wszyscy obywatele sa zaangazowani w rzadzenie panstwem, wybieraja swoich przedstawicieli. Nie jest to adekwatne do „co Bogu, to Bogu, a co Cesarzowi, cesarzowi”. To my współtworzymy to społeczenstwo, nikt nad nami siła nie panuje. A w takim razie osoby z koscioła katolickiego mogą rowniez współtworzyc rząd, wolnosc wyznania jest i wolnosć działania w panstwie demokratycznym. A tak jeszcze a propos demokracji, to ta pani z wideo powinna sie przeniesc do Korei Północnej i tam zaobserwowac łamanie demokracji…a nie w Polsce.
-
Tak każdy dorosły może współtworzyć rząd, lecz to nie oznacza że musi, Jezusa przecież chcieli obwołać królem A co on zrobił uciekł bo nie chciał nim być ,miał inny cel, nie można służyć dla Boga i Mamonie, A dużo ludzi z KK stawia na bogactwo ,przepych, luksus chcą mieć pierwsze miejsca a przecież nie na tym polega chrześcijaństwo
-
zgadzam się, dokładnie! Ale to, jakie maja motywacje nie wyklucza ich z życia politycznego, to jest ich zły charakter dający o sobie znac (albo test, ktorego nie przeszli w zyciu z Bogiem). Sa ludzie, ba, nawet prezydenci innych krajow, ktorzy żyją skromnie i uczciwie, nie wynoszą się. Na Węgrzech prezydentem jest protestant i nikt nie ma z tym problemu. W jednym z krajow Ameryki Płd tez prezydent noszący stary garnitur i mieszkajacy w bloku, a rządzący krajem dosc nietypowym i trudnym. Jesli w Polsce to nie wychodzi, to trzeba sie zastanowic dlaczego? Mamona zagłusza sumienia…albo pewne sposoby przezywania religijnosci sa dogłebnie złe.
-
BYŁ to ostatni wieczór przed śmiercią Jezusa. Wiedział on, że niedługo opuści swoich uczniów, i martwił się o ich przyszłość. Powiedział im: „Nie jesteście częścią świata” (Jana 15:19). Później modlił się do swojego Ojca: „Nie są częścią świata, tak jak ja nie jestem częścią świata” (Jana 17:15, 16). Co miał na myśli?
2 Słowo „świat” odnosi się tutaj do ludzi, którzy nie służą Bogu i są pod władzą Szatana (Jana 14:30; Efezjan 2:2; Jakuba 4:4; 1 Jana 5:19). Jak możemy pokazać, że nie jesteśmy „częścią świata”? 1) pozostajemy lojalni wobec Królestwa Bożego i neutralni w sprawach politycznych; 2) przeciwstawiamy się duchowi świata; 3) dbamy o to, żeby nasz ubiór i wygląd był skromny; 4) zachowujemy zrównoważone podejście do pieniędzy; 5) nosimy „całą zbroję od Boga”.
Kiedy Jezus był na ziemi, widział, że ludzie mają dużo problemów i że ich życie nie jest proste. Szczerze się o nich troszczył i chciał im pomóc. Czy zajął się polityką? Nie. Wiedział, że tym, czego ludzie naprawdę potrzebują, jest Królestwo Boże. W przyszłości miał w nim zostać Królem i właśnie ono było głównym tematem jego nauk (Daniela 7:13, 14; Łukasza 4:43; 17:20, 21). Dlatego nie angażował się w politykę i zawsze pozostawał neutralny. Kiedy stanął przed rzymskim namiestnikiem Poncjuszem Piłatem, powiedział: „Moje Królestwo nie jest częścią tego świata” (Jana 18:36). Jego uczniowie też byli neutralni. W pewnej książce napisano, że pierwsi chrześcijanie „nie chcieli obejmować urzędów politycznych” (On the Road to Civilization). Dzisiaj prawdziwi chrześcijanie myślą tak samo. Lojalnie popierają Królestwo Boże i nie wtrącają się do polityki (Mateusza 24:14).
Paweł napisał do chrześcijan namaszczonych duchem: „Jesteśmy (…) ambasadorami zastępującymi Chrystusa” (2 Koryntian 5:20). Ambasador reprezentuje rząd własnego kraju, dlatego nie miesza się w sprawy polityczne państwa, w którym pełni swoje obowiązki. W podobnej sytuacji są namaszczeni chrześcijanie, którzy mają panować z Jezusem w niebie. Reprezentują oni rząd Boga, dlatego nie mieszają się w sprawy polityczne tego świata (Filipian 3:20). Uczą natomiast miliony ludzi o Królestwie Bożym. Wspierają ich „drugie owce”, czyli ci, którzy będą żyć wiecznie na ziemi. Oni również pozostają neutralni (Jana 10:16; Mateusza 25:31-40). Wyraźnie więc widać, że prawdziwi chrześcijanie nie mają nic wspólnego z polityką (odczytaj Izajasza 2:2-4).
5 Jako prawdziwi chrześcijanie jesteśmy dla siebie jak rodzina. Bez względu na to, z jakiego kraju czy środowiska pochodzimy, jesteśmy zjednoczeni (1 Koryntian 1:10). Gdybyśmy szli na wojnę, walczylibyśmy przeciwko naszym braciom i siostrom. A przecież Jezus polecił nam ich kochać (Jana 13:34, 35; 1 Jana 3:10-12). Co więcej, polecił nam kochać nawet nieprzyjaciół (Mateusza 5:44; 26:52).
Chociaż jesteśmy neutralni, staramy się być dobrymi obywatelami. Na przykład okazujemy szacunek władzom, przestrzegając prawa i płacąc podatki. Ale przede wszystkim oddajemy „to, co Boże — Bogu” (Marka 12:17; Rzymian 13:1-7; 1 Koryntian 6:19, 20). Czym jest „to, co Boże”? Chodzi między innymi o miłość do Boga, posłuszeństwo wobec Niego i oddawanie Mu czci. Prędzej poświęcimy swoje życie, niż okażemy Jehowie nieposłuszeństwo (Łukasza 4:8; 10:27; odczytaj Dzieje 5:29; Rzymian 14:8).
PRZECIWSTAWIAMY SIĘ „DUCHOWI ŚWIATA”
Trzymamy się z daleka od świata, jeśli przeciwstawiamy się jego „duchowi”. Czym jest „duch świata”? To sposób myślenia i postępowania pochodzący od Szatana. Duch świata ma ogromny wpływ na ludzi, którzy nie służą Jehowie. Ale chrześcijanie się mu przeciwstawiają. Paweł napisał, że „nie otrzymaliśmy ducha świata, ale ducha, który pochodzi od Boga” (1 Koryntian 2:12; Efezjan 2:2, 3; .
Duch świata sprawia, że ludzie są samolubni, dumni i zbuntowani. Uważają, że nie muszą słuchać Boga. Szatan chce, żeby robili to, co im się podoba, i nie myśleli o konsekwencjach. Chce, żeby najważniejsze w ich życiu było zaspokajanie „pragnienia ciała” i „pragnienia oczu” (1 Jana 2:16; 1 Tymoteusza 6:9, 10). Diabeł przede wszystkim stara się oszukać sług Jehowy, żeby zaczęli myśleć tak jak on (Jana 8:44; Dzieje 13:10; 1 Jana 3:8).
Duch świata otacza nas jak powietrze, którym oddychamy. Jeśli mu się nie przeciwstawimy, to będzie na nas oddziaływał (odczytaj Przysłów 4:23). Może się to zacząć z pozoru niewinnie, na przykład gdybyśmy pozwolili, żeby na nasz sposób myślenia i nastawienie mieli wpływ ludzie, którzy nie służą Jehowie (Przysłów 13:20; 1 Koryntian 15:33). Duch świata może też na nas wpływać przez pornografię, odstępstwo czy sporty połączone z ostrą rywalizacją. Biorąc te fakty pod uwagę chrześcijanin nie powinien się angażować w sprawy polityczne i militarne ,oczywiście że ,każdy z nas ma wolną wolę ,i tak jak piszesz własną motywację lecz nie zależnie od posiadanej wiedzy, elokwencji czy pieniędzy ,nie angażujemy się w sprawy polityczne .Trzymamy się zasad od naszego mistrza Jezusa Chrystusa-
zgadzam sie z wieloma twoimi stwierdzeniami, ale rowniez musisz zauwazyc, ze Pan Jezus mowił, zebysmy byli sola i swiatłem dla swiata, czyli ludzmi majacymi wpływ i przekształcajacymi społeczenstwo! gdybysmy tego nie robili, to do tej pory królowałoby niewolnictwo sankcjonowane prawnie, niemoralnosc bardziej byłaby rozpowszechniona, a obronnosc kraju nie istniejaca 🙁 Sam Pan Jezus mowił do uczniow, ze maja sprawic sobie miecze w konkretnej sytuacji, dlatego nie ma podstaw do tzw. myslenia pacyfistycznego w sprawie obrony granic panstwa. Obowiazkiem moralnym jest bronic słabszych, dzieci, kobiety przed wrogiem, rozwijac szkolnictwo oparte na chrzescijanskich wartosciach, działac społecznie ku dobru innych. Nie mozna sie izolowac od innych tylko miec na nich Boży wpływ. A nie dac się wciagnąc w sprawy nie Boże to juz inna sprawa, nie działac w duchu gniewu, złosci, zemsty, nie isc za pieniedzmi i zyskiem, życ godnie ewangelii to sprawa osobistej drogi z Bogiem i relacji z Nim.
-
-
-
-
-
Ja nawet nie obejrzałam tego wideo bo sam tytuł już mi nie pasuje 😉 Ja jestem chrześcijanką i o Kościele Apostolskim myślę tak jak pani 🙂
-
prawda, ja bym zmieniła narrację na: dlaczego polska bez zakłamania i faryzejstwa w kościele byłaby lepsza…albo cos w ten desen.
-
-
-
Jesteśmy posłuszni Bogu. Biblia zapowiadała, że słudzy Boży „przekują swe miecze na lemiesze” oraz że ʽnie będą się uczyć wojowania’ (Izajasza 2:4).
Jesteśmy posłuszni Jezusowi. Jezus powiedział do apostoła Piotra: „Włóż swój miecz z powrotem na jego miejsce, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza zginą” (Mateusza 26:52). Tymi słowami Jezus wskazał, że jego naśladowcy nie będą posługiwać się orężem wojennym.
Uczniowie Jezusa stosują się do jego polecenia, by ʽnie być częścią świata’, i pozostają całkowicie neutralni w sprawach politycznych (Jana 17:16). Nie protestują przeciwko działaniom wojennym, nie narzucają też swojego stanowiska tym, którzy postanawiają służyć w siłach zbrojnych.
Kochamy bliźnich. Jezus polecił swym uczniom, by wzajemnie się miłowali (Jana 13:34, 35). Mieli więc tworzyć międzynarodową społeczność braterską, w której nikt nie walczyłby przeciw swoim braciom (1 Jana 3:10-12).
Naśladujemy przykład pierwszych chrześcijan. W pewnej encyklopedii napisano: „Pierwsi naśladowcy Jezusa nie brali udziału w wojnach i nie pełnili służby wojskowej”, bo takie postępowanie „kłóciłoby się z głoszonymi przez Jezusa zasadami miłości oraz nakazem miłowania nieprzyjaciół” (Encyclopedia of Religion and War). A niemiecki teolog Peter Meinhold tak powiedział o pierwszych uczniach Jezusa: „Chrześcijanin nie mógł być żołnierzem”.
Świadkowie Jehowy są użytecznymi członkami społeczeństwa i nie stanowią zagrożenia dla krajów, w których żyją. Uznajemy władze państwowe, zgodnie z poniższymi nakazami biblijnymi:
‛Bądźcie podporządkowani władzom zwierzchnim’ (Rzymian 13:1).
„Spłacajcie więc to, co Cezara, Cezarowi, a co Boże, Bogu” (Mateusza 22:21).
A zatem przestrzegamy prawa, płacimy podatki i współdziałamy z władzami na rzecz społeczeństwa.
-
niestety, ale wprowadzili Cię w błąd. Całe szczęście mamy rozmowę Jezusa z żołnierzem i co mu mówi? Zrzuć zbroję, zostaw miecz? Biblii nie można traktować wybiórczo. Skoro Jezus tego nie mówi żołnierzowi, zapewne nie chodziło mu o to, gdy rozmawiał z Piotrem, tam była szczególna sytuacja, którą trzeba łączyć z tym, gdy go prosił, by spróbował uniknąć ukrzyżowania, Jezus nie chciał sprzeciwiać się woli Ojca, dlatego powiedział: Idź precz, Szatanie. I dlatego tez nie chciał, by Piotr go bronił przez legionistami, a nie dlatego, że wojsko jest złe.
-
Czyli pokorna służba w stylu naszych pograniczników na granicy. Nic tu nie ma o wycinaniu w pień, gwałceniu, wieszaniu, plądrowaniu i innych wojennych rozrywkach a w przykazaniach jest „Nie zabijaj” i „Miłujcie nieprzyjaciół swoich” Dlatego chrześcijaństwo bywa trudne, zwłaszcza jak ci plują w twarz. Sama nie wiem jak bym postąpiła, jestem matką i mam w naturze obronę potomstwa…
-
-
-
-
Kościół powszechny (katolicki) to wspólnota wielu różnych osób. Niektóre są pogubione, a niektóre (może więcej, niż tamtych) to święci, ludzie będący wzorem. Co do tych pogubiionych – rozumiem tych księży, którzy pobłądzili. Sam nieraz pobładziłem. I podobnie można poweidzieć o świadkach Jehowy, czy Polska bez nich byłaby lepsza? Nie wiem, ale uważam, że jeśli choć jedną osobę odciągnęli od Kościoła, to już zaciągnęli na siebie poważną winę. Czy wszyscy świadkowie Jehowy są porządni, uczciwi? Nie są. Znam przypadek bliskiej mi osoby, mężatki, którą uwiódł świadek Jehowy (syn jakiegos wyższej rangi 80-kilku letniego mędrca świadków Jehowy). Mówię nie dlatego, że ktoś mi to powiedział, ale dlatego, że znałem obie te osoby. Natomiast nikogo z moich bliskich nie dotknęło NIC złego ze strony Kościoła. I piszę to tylko dlatego, że zarzuca się tutaj ludziom Kościoła grzechy, a nie widzi się belki w oku swojej organizacji.
-
Nie twierdzę że jakiś Świadek nie zgrzeszył ,i to poważnie ,jesli dochodzi do takich czynów to gdy rozmowa nie skutkuje ,osoba taka jest usuwana z organizacji. Nie ma mowy o delegacji do innego miasta czy próby ukrywania. Oceną ludzi zajmie się Jezus Chrystus w dniu sądu.
-
wiem, odcinacie się zamiast mu pomóc. W Kościele jest inaczej. Oczywiście przenoszenie i tuszowanie jest błędem, chodzi o źle pojętą próbę uniknięcia zgorszenia wiernych. Ale procedury już się zmieniły i z tego, co wiem, od paru lat nikt tak nie robi. Winny jest oddany pod sądy świeckie. Co do tamtej sytuacji, o której mówiłem, ten człowiek nie poniósł żadnej odpowiedzialności za to, opiekował się swoim ojcem i nikt go nie pogonił
-
Pomagamy — Jakuba 5:19, 20
19 Moi bracia, jeśli ktoś z was zostanie odciągnięty od prawdy, a drugi go zawróci, 20 to wiedzcie, że kto zawróci grzesznika z jego błędnej drogi, ten go wybawi od śmierci i przyczyni się do przebaczenia wielu grzechów.
Ale musi okazać skruchę-
jednak Wy jesteście tymi, którzy odciągają od prawdy. Co pokazałem chociażby w tym fragmencie o rozmowie Jezusa z żołnierzem, który jest absolutnie sprzeczny z tym, co napisałeś wcześniej o niewojowaniu. Można podrązyć dalej: Jezus nie każe Piotrowi wyrzucić mecz, tylko schować go do pochwy. A Wy wyrzucacie miecz, czyli jesteście mądrzejsi od słów Jezusa. Dlatego napisałem, że odciągacie ludzi od prawdy i wprowadzacie w błąd. Kościół jest tam gdzie jest Piotr.
-
-
tak, ale skoro kazał mu schować miecz do pochwy, uznaje, że można nosić miecz przy boku z jakichś względów i być może wykorzystać go w innej sytuacji. Gdybyś miał rację odnośnie niewojowania, to Jezus kazałby Piotrowi wyrzucić miecz, a tego nie zrobił, co świadczy, że akceptował fakt, ze Piotr ma miecz przy boku.
-
Napisałeś, że Świadkowie Interpretują Biblię. Oraz że” A wy wyrzucacie miecz, czyli jesteście mądrzejsi od Słów Jezusa.” Jeśli mnie pamięć nie myli? Chociaż nie chcę na 100%. Tego potwierdzić. To oni mieli kupić miecz?
-
Jezus powiedział: Schowaj miecz do pochwy. A świadkowie Jehowy skoro uchylają się od służby wojskowej nie uznają słów „schowaj miecz do pochwy”, bo to by znaczyło, że ten miecz można mieć przy boku i w jakimś celu być może go użyć. Nie, oni uważają, ze trzeba wyrzucić miecz i go nie mieć. Czyli są mądrzejsi od Jezusa.
-
-
-
-
-
-
-
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów






tak obiektywnie i logicznie: to co ten post ma wspolnego z wiarą? jest to raczej wyrazenie opinii i to bardzo negatywnej na temat partii politycznej i krytyka Koscioła katolickiego. Mimo, ze jestem protestantką, to bardzo szanuje wkład kościoła katolickiego w wiele wymiarow społeczenstwa. A błędy z przeszłosci zdarzały sie rowniez kosciołom protestanckim, np. w odniesieniu do rządow Hitlera 🙁 ja bym ujeła to w ten sposob: prawdziwy kosciół Chrystusa to ludzie Jemu oddani i dajacy sie przemieniac Jego Duchowi Swietemu, a nie jakas denominacja zwana kosciołem pod jakims szyldem. Najwazniejsze sa czyny miłosci, stawanie w prawdzie o sobie i o swiecie, ale przede wszystkim przemiana serca, nowe serce i łacznośc z Bogiem. Nie pusta religijnosc i klepanie modlitw, ale żywa wiara i miłosc Boga i ludzi. To jest prawdziwy kosciół. I chyba ta pani tego w ogole nie pojmuje co to jest chrzescijanstwo, jesli daje przykład wartosci platonskich czy innych. Człowiek nie moze byc sam z siebie dobry i to jest głowny problem. A ona mysli, ze ułozy sie społeczenstwo na jakichs wartosciach odrebnych od Boga.