Mateusz Morawiecki
🟥 Mamy 2025 rok i zamiast stabilnego miksu – mamy system działający na słowo honoru. Kiedy OZE stają, musimy albo:
➡️ odpalać nawet najstarsze elektrownie węglowe, które – pracując tylko czasami – nierównomiernie rozkładają koszty i są wtedy jeszcze droższe…
➡️ albo prosić sąsiadów o import. A co jeśli u sąsiadów też nie wieje i nie świeci? Wtedy cena przebija sufit!
🟥 I tu dochodzimy do odpowiedzialności politycznej. Ta władza nie ma pojęcia, jak zarządzać tym długoterminowym kryzysem energetycznym spowodowanym nierealną polityką klimatyczną UE, na którą zgodził się obecny rząd.
🟥 Zamiast realnej strategii dla mocy dyspozycyjnych, mamy ideologiczne rozedrganie, brak koordynacji wewnątrz rządu, legislacyjną biegunkę i brak strategicznego, racjonalnego planu na przyszłość. Skutki tego chaosu dziś widzimy w rachunkach.
🟥 Przemysł energochłonny traci resztki konkurencyjności. Nikt nie chce budować fabryk w kraju, gdzie prąd staje luksusem, jego dostawy są niepewne, a rząd nie szanuje istniejących zakładów.
🟥 Koszty ukryte w dystrybucji i opłatach dodatkowych (mocowa, OZE) rosną wykładniczo, żeby pudrować niekompetencję.
🟥 Nie będzie lepiej, jeśli dalej będziemy chaotycznie dryfować zamiast konsekwentnie budować przemyślana i suwerenną przyszłość energetyki!
🟥 To jest efekt braku decyzji i przedkładania PR-u nad inżynierię i ekonomię. Jeśli priorytetem rządu będzie zabieganie o klepanie po pleckach w Brukseli i wypełnianie wybujałych oczekiwań zielonych ideologów, a nie budowa sterowalnych źródeł i elastyczności sieci, to 1700 zł/MWh będziemy wspominać z tekstem “ale kiedyś było tanio…”
🟦 Tymczasem na stole leżą gotowe rozwiązania, które zaprezentowałem we wrześniu w naszym Planie Energetycznym Dla Polski autorstwa Zespołu Pracy dla Polski PiS. Niestety są one systematycznie ignorowane, bo rząd przedkłada interes polityczny nad interes państwa i kieszeni obywateli. I woli zajmować się rozliczeniem, a nie liczeniem kosztów prądu. Oto one:
1️⃣ Koniec z wspieraniem OZE bez bilansowania. Obecny model to absurd – budujemy moce OZE, które działają 10-20% czasu, a drugie tyle musimy wydawać na rezerwę (backup). To jak budowanie dwóch autostrad, z których jedna jest otwarta tylko, gdy świeci słońce. Stop dotacjom dla niezbilansowanych źródeł! Wsparcie tylko dla hybryd (OZE + magazyn). System musi premiować stabilność, a nie tylko moc zainstalowaną na papierze.
2️⃣ ETS na Inwestycje, a nie na spekulację. Polskie firmy są zarzynane kosztami emisji, które płyną do spekulantów i unijnego budżetu. Nasze dowiązanie? Mechanizm „ETS na inwestycje”. Zamiast kupować uprawnienia, firma przeznacza równowartość tej kwoty na fizyczną modernizację i dekarbonizację u siebie. Pieniądz zostaje w gospodarczym krwiobiegu, a emisja realnie spada. Proste? Proste. Ale wymaga odwagi w rozmowach w Brukseli, której teraz brakuje.
3️⃣ Specjalne Strefy Energetyczne dla Przemysłu. Mówimy o AI, data centers i reindustrializacji? Przy obecnych cenach nikt tu nie zainwestuje. Rozwiązaniem jest wyznaczenie specjalnych stref w pobliżu źródeł wytwórczych (atom, gaz, duże OZE), gdzie energia będzie tańsza o 20-30%. Bez tego nasz przemysł energochłonny wyniesie się z Polski szybciej niż myślimy.
4️⃣ Powrót do „Trójkąta Energetycznego”. Bezpieczeństwo – Konkurencyjność – Środowisko. Obecnie ten trójkąt jest zachwiany – pseudoekologia dominuje nad bezpieczeństwem i ceną. To gospodarcze samobójstwo. Musimy przywrócić zdrowy rozsądek i równowagę.
🇵🇱 🛡 Jeśli rząd nie zacznie traktować energetyki jako fundamentu suwerenności – tak jak opisano to w ignorowanym Planie Energetycznym dla Polski – to dzisiejsze ceny będą dopiero przygrywką do tego, co czeka nas w kolejnych latach!
Albo Polska będzie miała tanią energię – albo nie będzie miała przemysłu, pracy i przyszłości!
Mateusz Morawiecki
🟥 Mamy 2025 rok i zamiast stabilnego miksu – mamy system działający na słowo honoru. Kiedy OZE stają, musimy albo:
➡️ odpalać nawet najstarsze elektrownie węglowe, które – pracując tylko czasami – nierównomiernie rozkładają koszty i są wtedy jeszcze droższe…
➡️ albo prosić sąsiadów o import. A co jeśli u sąsiadów też nie wieje i nie świeci? Wtedy cena przebija sufit!
🟥 I tu dochodzimy do odpowiedzialności politycznej. Ta władza nie ma pojęcia, jak zarządzać tym długoterminowym kryzysem energetycznym spowodowanym nierealną polityką klimatyczną UE, na którą zgodził się obecny rząd.
🟥 Zamiast realnej strategii dla mocy dyspozycyjnych, mamy ideologiczne rozedrganie, brak koordynacji wewnątrz rządu, legislacyjną biegunkę i brak strategicznego, racjonalnego planu na przyszłość. Skutki tego chaosu dziś widzimy w rachunkach.
🟥 Przemysł energochłonny traci resztki konkurencyjności. Nikt nie chce budować fabryk w kraju, gdzie prąd staje luksusem, jego dostawy są niepewne, a rząd nie szanuje istniejących zakładów.
🟥 Koszty ukryte w dystrybucji i opłatach dodatkowych (mocowa, OZE) rosną wykładniczo, żeby pudrować niekompetencję.
🟥 Nie będzie lepiej, jeśli dalej będziemy chaotycznie dryfować zamiast konsekwentnie budować przemyślana i suwerenną przyszłość energetyki!
🟥 To jest efekt braku decyzji i przedkładania PR-u nad inżynierię i ekonomię. Jeśli priorytetem rządu będzie zabieganie o klepanie po pleckach w Brukseli i wypełnianie wybujałych oczekiwań zielonych ideologów, a nie budowa sterowalnych źródeł i elastyczności sieci, to 1700 zł/MWh będziemy wspominać z tekstem “ale kiedyś było tanio…”
🟦 Tymczasem na stole leżą gotowe rozwiązania, które zaprezentowałem we wrześniu w naszym Planie Energetycznym Dla Polski autorstwa Zespołu Pracy dla Polski PiS. Niestety są one systematycznie ignorowane, bo rząd przedkłada interes polityczny nad interes państwa i kieszeni obywateli. I woli zajmować się rozliczeniem, a nie liczeniem kosztów prądu. Oto one:
1️⃣ Koniec z wspieraniem OZE bez bilansowania. Obecny model to absurd – budujemy moce OZE, które działają 10-20% czasu, a drugie tyle musimy wydawać na rezerwę (backup). To jak budowanie dwóch autostrad, z których jedna jest otwarta tylko, gdy świeci słońce. Stop dotacjom dla niezbilansowanych źródeł! Wsparcie tylko dla hybryd (OZE + magazyn). System musi premiować stabilność, a nie tylko moc zainstalowaną na papierze.
2️⃣ ETS na Inwestycje, a nie na spekulację. Polskie firmy są zarzynane kosztami emisji, które płyną do spekulantów i unijnego budżetu. Nasze dowiązanie? Mechanizm „ETS na inwestycje”. Zamiast kupować uprawnienia, firma przeznacza równowartość tej kwoty na fizyczną modernizację i dekarbonizację u siebie. Pieniądz zostaje w gospodarczym krwiobiegu, a emisja realnie spada. Proste? Proste. Ale wymaga odwagi w rozmowach w Brukseli, której teraz brakuje.
3️⃣ Specjalne Strefy Energetyczne dla Przemysłu. Mówimy o AI, data centers i reindustrializacji? Przy obecnych cenach nikt tu nie zainwestuje. Rozwiązaniem jest wyznaczenie specjalnych stref w pobliżu źródeł wytwórczych (atom, gaz, duże OZE), gdzie energia będzie tańsza o 20-30%. Bez tego nasz przemysł energochłonny wyniesie się z Polski szybciej niż myślimy.
4️⃣ Powrót do „Trójkąta Energetycznego”. Bezpieczeństwo – Konkurencyjność – Środowisko. Obecnie ten trójkąt jest zachwiany – pseudoekologia dominuje nad bezpieczeństwem i ceną. To gospodarcze samobójstwo. Musimy przywrócić zdrowy rozsądek i równowagę.
🇵🇱 🛡 Jeśli rząd nie zacznie traktować energetyki jako fundamentu suwerenności – tak jak opisano to w ignorowanym Planie Energetycznym dla Polski – to dzisiejsze ceny będą dopiero przygrywką do tego, co czeka nas w kolejnych latach!
Albo Polska będzie miała tanią energię – albo nie będzie miała przemysłu, pracy i przyszłości!