-
6 Komentarzy
-
-
@chicku Jeśli PiS dojdzie do władzy (raczej nie stanie się to przed upływem kadencji) to będzie się domagał reparacji od Niemiec, co zadecyduje o złych relacjach z Niemcami. Odnośnie pkt.10 – sprawiedliwość wymaga rozliczenia działań na szkodę Polski.
-
@eljot60 wiesz, w 2015 się wydawało, że zarzuty są konkretne i po przejęciu władzy PIS wskaże konkretne przestępstwa w szeregach PO. I to miało sens, gdyby rzeczywiście wskazali konkretne osoby, np. zamieszane w błędy wokół Smoleńska i ich ukarała w przeciągu DWÓCH LAT OD PRZEJĘCIA WŁADZY. A rezultat był taki, że praktycznie nie było wyroków, a ciągle mówiło się o rozliczeniach, teraz rozlicza PO, wygląda na to, że to taka katarynka, ktora ma tylko nakręcać emocje, a nic z tego nie wynika. co więcej – dokładnie tak samo to wyglądało za komuny, po przejęciu władzy jedna ekipa potem wsadzała poprzedników (np. Gierek był internowany). Ja już mam dosyć i czuję, że to jest ściema i coś, co w gruncie rzeczy szkodzi Polsce, tworząc niepotrzebny ferment i zamieszanie. Niech się wezmą do pracy i dadzą spokój tym wojenkom. Wolałbym zamiast tych „rozliczeń” deklarację „zakończymy destrukcyjne wojny frakcyjne” i np. „w telewizji oddamy TVP 2 opozycji” itp. Ja oczekuję dziś takiej postawy, a nie kolejnych „rozliczeń”. Co do reparacji – zdania nie zmieniam. Deklarowanie przyjaźni z USA sprawia, żę jesłi wynikną jakieś inne reparacje, np. konieczność opodatkowania gigantów cyfrowych, znów spuścimy głowy i machniemy ręką, bo deklarowaliśmy przyjaźń z USA. Absurd.
-
@chicku Po odrzuceniu przyjaźni z Rosją i z Niemcami PiSowi zostaje USA, bo tylko oni są przeciwwagą dla Rosji i Niemiec.
-
@eljot60 tylko że Niemcy to nasz istotny partner gospodarczy, z którym jesteśmy ściśle związani. USA już niekoniecznie tak istotny gospodarczo co wojskowo i politycznie. Ale który może nas opuścić, bo szuka swojego interesu (interesem może być wojna na Tajwanie). A zbytnie przymilanie się sprawia,że tracimy,bo po co starać się o nas skoro przyjaźń wpisujemy do deklaracji politycznych
-
@chicku Wiesz jak było za rządów PiS. Strategicznym partnerem politycznym było USA, a wymiana z Niemcami rosła, bo jest ona efektem wolnego rynku (opłacalności), decyzji przedsiębiorstw. Pkt. 9 mówi o USA w perspektywie obrony suwerenności międzymorza (nie tylko Polski). Obecnie państwa międzymorza są zagrożone dominacją Niemiec, które dążą do podpisania nowego traktatu UE mającego na celu odebranie istotnych kompetencji państw narodowych. PiS uważa, że tylko USA pod rządami Trampa jest w stanie obronić nas i naszych sąsiadów przed tym zagrożeniem. Oczywiście nic za darmo, USA musi mieć w tym interes.
-
-
-
-
-
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów


świetna deklaracja. Mam jedynie wątpliwości do pkt 9 i 10. Rozliczeniami jestem już zmęczony. Rozliczali Tuska 8 lat. I dalej będą rozliczać? litości 🙂 szkoda było marnować jeden z 10 punktów na taki marny przekaz, który tworzy we mnie negatywne wrażenie,bo sugeruje, że wzajemnej nawalanki nie będzie końca. Co do pkt. 9 – dobre relacje z USA – z jednej strony – nie deklarowałbym tego tak jednostronnie, bo załóżmy, że USA nam wywinie jakiś numer – albo w większym interesie będzie dla nas zrobienie czegoś wbrew USA? – no i druga strona medalu – dlaczego z USA, a nie także z państami UE? czy tutaj już nam nie zależy na dobrych relacjach?