• 2
    4 Komentarze
    • @joostyn Co do Tuska to tu na Polskim Fejsie mamy jasność, jest postacią negatywną w polskiej polityce. Ale jak nie Tusk to kto? Hołownia, Trzaskowski, Kosiniak-Kamysz? Czy ktoś z nich ma lepszy plan na Polskę?

      • @eljot60 To jest hierarchia. Tusk jest ich głową w Polsce, ale szefową von leyen.

        • @joostyn Ursula von der Leyen to niemiecka marionetka, robi co jej karzą jej szefowie partyjni. Tusk także jest ich sługusem, bo od początku finansują jego partię. Ale dlaczego Kosiniak-Kamysz, lider partii ludowej nie ma własnego programu dla Polski? Być może mają na niego jakiegoś mocnego haka.

    • Że my obywatele do tego dopuściliśmy

  • Zdjęcie profilowe Tylko Polska

    Tylko Polska napisał nowy post

    Ludobójstwo

    Wydawałoby się, ze bliższa jest nam Ukraina. To ona walczy o niepodległość i suwerenność. To i w naszym interesie jest, aby ona wygrała. Gdzieś tam w oddali kolejne palestyńskie dziecko traci rodziców, kolejne dzieci głodują, kolejne dzieci stają się...

    Zobacz więcej
    1 Komentarz
    • Całe szczęście zdaje się, że świat jednak prawidłowo postrzega konflikt izraelski i chyba już mało kto jednoznacznie opowiada się po izraelskiej stronie, szczególnie po śmierci polskiego wolontariusza. Trudno zrozumieć, dlaczego Izrael wchodzi w buty nazistów w wielu swoich decyzjach i zachowaniach. Poruszająca jest ta historia żydowskiego dziecka przekazanego przez matkę przypadkowej osobie, i cała historia, szczególnie ten wątek z Sybirem. To powinno się wszystko dokładnie opisać, bo to są ważne wydarzenia, nie tylko dla rodziny, ale jako istotny element polskiej historii i tożsamości. Ja sam poznałem także takie historie, choć niepochodzące z mojej rodziny. Choć wraz z małżeństwem wpiąłem się w kilka niezwykłych życiorysów, jak choćby kuzyna dziadzia żony (też pochodzili z Kresów i cudem uszli z życiem), który był kapelanem polskiej dywizji pancernej pod Monte Cassino (przestawiony jest nawet na jednym z plakatów do filmu Czerwone Maki). Brat dziadka żony był – jak i on – dominikaninem, wchodził w skład grupy dominikanów, którzy zastąpili wczesniejszych wymordowanych przez NKWD ojców w klasztorze w Czortkowie. Ci wymordowani zakonnicy zorganizowali pierwsze powstanie antysowieckie na terenach polskich w 1940 roku (nieudane, zakończyło się wyrokami śmierci i wieloletniego łagru dla uczestników). Wieś, z której pochodził ów ojciec – Urban Szeremet – cudem uszła spod topora banderowskich siepaczy w 1944. Zaatakowali oni wieś w czasie, gdy przebywał tam oddział AK, o czym nie wiedzieli. AK-owcy odparli atak, a mieszkańcy wsi ewakuowali się bezpiecznie w kolejnych dniach. Wieś przestała istnieć, choć była szczególnym miejscem, gdzie kwitła kultura (teatr) i gdzie miało swój początek wiele powołań do stanu duchownego. Kiedy o. Urban wrócił tam w latach 70. był wstrząśnięty, po ukochanej wsi nie zostało nic, nie było znać nawet miejsc po domach (z wyjątkiem fundamentu dworu, który był murowany). Obszedł cały jej teren odmawiając Różaniec i postanowił sobie, że nigdy tutaj już nie wróci.

  • Załaduj więcej postów

Media