-
jeśli taka jest ścieżka odwoławcza, zapewne w końcu trafią na swojego sędziego. Jeśłi nie, mają jeszcze czas i za parę miesięcy wrócimy do punktu wyjścia. A swoją drogą z tego artykułu widać, że Wyborcza nie bierze do końca strony ministerstwa i zachowuje prawny rozsądek, przynajmniej w pierwszych słowach tego tekstu (dalsze są za paywalem)
1 Komentarz -
Pan wymaga, sługa musi.
1 Komentarz - Załaduj więcej postów




Napewo trafią na swojego