• Zdjęcie profilowe Aleksandra

    Aleksandra zamieszczony w temacie Moje życie

    2 lata, 3 miesiące temu

    https://regiodom.pl/pamietaj-o-halasie-kupujac-mieszkanie-jaki-jest-dopuszczalny-poziom-halasu-w-mieszkaniu-i-na-osiedlu/ar/c9-17396855

    No cóż ja należę do pierwszej grupy ludzi i potwierdzam hałas zamienia moje życie w piekło. W artykule skupiają się na poradach w sprawie zakupu mieszkania. Niestety w moim przypadku dom stoi już od 100 lat i jeszcze 10 – 20 lat temu była tutaj cisza. Teraz od 5 lat mieszkamy na wiecznym placu budowy, przybywa samochodów, akademik przed domem a do tego jeszcze na podstacji graniczącej z naszą działką, przy oknach od sypialni zainstalowano jakiś wentylator szumiący dzień i noc, oczywiście bez konsultacji z mieszkańcami. Mam teraz w sypialni jak w samolocie. Normy hałasu są regularnie podnoszone a ludzie w coraz gorszej kondycji psychicznej i wyjścia z sytuacji nie bardzo widać.

    4
    8 Komentarzy
    • nie wyobrazam sobie czegos takiego, mieszkalem w miescie nieraz, ale raczej halas nigdy nie był dokuczliwy, nigdy to tez nie była główna ulica.

      2
      • @chicku Ludzie mają różny poziom wrażliwości to jedno ale drugie to wybór miejsca do życia, które w ciągu 15 lat z niewielkiej cichej dzielnicy zmienia się w centrum bo jakis urzędas tak zadecydował. Trzecie to manipulacja normami, nasze rządy się na to zgadzają. Podbijają limity promieniowania elektromagnetycznego, limity hałasu, tylko z CO2 nagle mają problem. A jak jest z przeprowadzką to przy dzisiejszych cenach nieruchomości z kosmosu wiadomo. Poza tym takie domy jak mój tracą przez to co wokół się dzieje wartość dla indywidualnych nabywców, czyli szanse na sprzedaż małe. Szkoda psuć sobie humor przy tak pięknej sobocie 😉

        2
      • @zuziar Sama sobie też współczuję bo nie bardzo widzę możliwość zmiany ale mam świadomość, że coraz więcej ludzi jest w podobnej sytuacji i raczej w przyszłości lepiej nie będzie. W tym syfie będą chcieli trzymać jak największą liczbę ludzi. Polityka będzie zmuszać ludzi do przeprowadzek do miast i wynajmu, nie wiem tak mi się wydaje.

        2
    • @mammusia-aleksandra-alka W Tarnobrzegu, zwłaszcza na jego peryferiach, i w okolicznych wioskach budowane są małe i średniej wielkości domy jednorodzinne. Tam ludzie mieszkają lub będą mieszkać w ciszy.
      Ja mieszkam w bloku, z jednej strony mieszkania jest blisko głównej ulicy i myjni, więc przy otwartych oknach z tej strony jest spory hałas. Ale większość czas spędzam w części mieszkania od strony cichego osiedla, więc hałas mam gdy ktoś z sąsiadów w ramach prac remontowych wierci w ścianach.
      Pamiętam jak w dzieciństwie mieszkaliśmy w domku przy drodze, to gdy przejeżdżały ciężkie samochody nie było słychać co mówią w tv. Hałas jest wkurzający, stresogenny, niebezpieczny dla zdrowia.

      1
      • @eljot60 moja znajoma mi opowiadała, ze jak byłą mała, pojechali z mamą za miasto do dziadków do Józefowa (a mieszkali w Warszawie). Po paru dniach poprosiła mamę, żeby poszli parę km do dużej drogi, bo jej brakowało hałasu, mama się zgodziła i tak słuchała tego szumu z ukojeniem 🙂

        2
        • @chicku Coś w tym jest bo jak sobie tak w moim Świerczowie w lesie w środku kiedyś stanęłam o poranku to mnie ta cisza zauroczyła ale jednocześnie poczułam lęk. Na co dzień średnio mam około 50 -60 decybeli a tam chyba było 0 😀

          2
      • @eljot60 No jest ale będzie tego hałasu chyba coraz więcej. Sąsiedztwo ruchliwej drogi też miłe nie jest, na przelotowych jeżdżą nawet nocą. Mieszkać większość z nas musi tam gdzie ma pracę a nie tam gdzie by chciała.

        2