-
-
-
-
Moim zdaniem mądra decyzja,ta książka nie powinna być podręcznikiem Jest dobrą książką,nie wątpię,ale nie do szkoły
-
Ja jednak wolę wiedzieć co się dzieje od środka, młodzi muszą się oswajać z tym burdlem chociaż masz rację jest ryzyko, że całkiem pobłądzą. Moja teściowa była tak religijna, że bała się spotykać z niewierzącymi, czy wchodzić do świątyni buddyjskiej, żeby jej diabeł nie dopadł. Ja staram się wierzyć w historię Daniela w jaskini lwów.
-
tylko po co generować sobie dodatkowe problemy. Ja kiedy dzieci były w wieku zbliżającym się do szkolnego, myślałem o wychowaniu seksualnym. Nie chciałem, by obcy ludzie wbijali im do głowy jak stosować środki antykoncepcyjne itp. Wolę model amerykański, tzn. zachęcanie do czystości, a nie wyjaśnianie jak uprawiać seks w wieku 13 lat i nie mieć wpadki 🙂 słucham też historii znajomych, którzy puszczają dzieci do szkoły, o nauczycielkach, które się uwzięły itp. Czy historię mojej znajomej, której dzieci wpadły w narkotyki. Historie, które mnie na szczęście dziś totalnie nie dotyczą. A dzieci sobie poradzą w życiu, będą miały przynajmniej normalny kręgosłup, raczej pracodawcy będą zabiegać o nich. wiem, że tak jest w USA, gdzie uczy sie w domu 2 mln dzieci. Uczelnie trzymają specjalne miejsca dla dzieci z takich rodzin, bo zalezy im na nich. Są zdyscyplinowane, z reguły podnoszą średnią. Oczywiście nie kazdy może uczyć dzieci, nie zawsze jest to możliwe, i ja to rozumiem, dlatego stram się nie zadręczać rodziców, których dzieci chodzą do szkoły, opowieściami o zaletach edukacji domowej.
Co do podręcznika – mówi o realnych problemach, zagrożeniach cywilizacyjnych, jak transhumanizm, aborcja, manipulacje genetyczne. Co do naszych starych podręczników, o matko 🙂 jaka to była nuda i w dodatku nie było tam wiedzy, jakieś skrawki. Uczyłem się z notatek, które robiłem na lekcji. Podręcznik to była klapa. Dlatego ten o którym mowa teraz odbieram bardzo pozytywnie. Jeśli budzi emocje, to świetna baza do zaktywizowania uczniów i dyskusji. Choć jeśli o mnie chodzi, to wolę raczej uporządkowaną wiedzę, niż esej, ale może rzeczywiście to lepsze dla licealistów. Poza tym nie zapominajmy, że to podręcznik dotyczący historii i współczesności, a więc jak to rozumiem – historii, która ma znaczenie dla nas dzisiaj, jak np. rewolucja seksualna lat 1960., o której chyba mowa akurat na tych stronach, które Ania wrzuciła.
-
No właśnie dlaczego w podręczniku mają być tylko proste, nudne fakty, które każdy może wygooglować? Co do edukacji domowej to sporo osób ją chwali ale głównie przy dzieciach specjalnych potrzeb, które zwyczajnie nie dały by rady w szkole. Takie dzieciaki są często ponad przeciętnie zdolne ale społecznie niedostosowane. Bardzo często nadwrażliwe czy mające problem z dostosowaniem do reguł. I one uczą się same bo rodzice często mają słabszy poziom od swoich zdolnych dzieci i skupiają na rzeczach, które je interesują, poszerzają horyzonty, nie marnując czasu na siedzenie w ławkach. Dostają się potem na najlepsze uczelnie, co dalej się dzieje trudno powiedzieć bo to stosunkowo nowa moda we współczesnym świecie. Szkoła tak jak wojsko nie dla każdego 😉 I nie ukrywajmy Polska szkoła potrzebuje reformy, z roku na rok działa coraz gorzej.
-
-
-
-
-
-
Odczłowieczanie i różne techniki manipulacji, skrajne ideologie kształtujące człowieka to też część naszej historii niestety. Nie wiem dokładnie czego dotyczył ten fragment ale Niemieccy naziści byli na przykład zdrowo porąbani, eksperymentowali na ludziach, praktykowali okultyzm a wszystko w imię silnego, mądrego człowieka. Chyba byłoby warto, żeby młodzież miała świadomość jakie jest ryzyko rozwoju technologicznego przy jednoczesnym braku zasad moralnych?
-
-
Nie o lata mi chodzi,tylko o miłość rodzicielska,kto te dzieci…tej samej płci…to weźcie, przecież to nie ma nic wspólnego z historią
-
Ale to się działo i nadal się dzieje, więc możemy starać się zamknąć oczy młodzieży licealnej, ale oni i tak do twej wiedzy dotrą, tylko bez odpowiedniego wyjaśnienia nauczyciela będzie ta wiedza podana przez kogoś komu nie zależy na przekazaniu rzetelnej wiedzy (np. internet).
-
-
-
-
-
Aniu, To nie tylko historia ale także wiedza o społeczeństwie radzę poczytać i na zimno ocenić. Nauczyciel nie musi korzystać z tego podręcznika a z tego co słyszę to chętnie korzystali by z podręczników z ideologią gender bo to takie modne …
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów






Ich wybór. Choć wydawało mi się, że to nauczyciele konkretnego przedmiotu o wyborze podręcznika powinni decydować.