-
-
-
-
Trzeba cierpliwie rozmawiać, tłumaczyć, motywować. Może z czasem dorośnie do odpowiedzialności za siebie.
-
Jak już mam dość i chce go dosłownie wywalić na ulicę to tak sobie to właśnie tłumaczę, że niektórzy potrzebują więcej czasu, że pełnoletność jest umowna itd… trochę liczę na cud i staram się ufać Bogu. On się nie modli ale ja modlę się za niego i staram się wierzyć, że to wystarczy.
-
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów





Dasz radę