-
-
-
Rywalizują to korposzczury. Zajączek to etap pierwszy, młodzik, który wpada w korpo i myśli, że ma samych przyjaciół, którzy bezinteresownie pomagają mu na szczeblach do kariery

-
-
Pracowałem w korporacji, gdy przychodzili nowi pracownicy, to ja jako doświadczony, grzeczny, i dobrze tłumaczący, otrzymywałem zadanie ich przeszkolenia. Szkoliłem robiąc jednocześnie swoje zadania, a gdy ich wyszkoliłem to po jakimś czasie miałem lżej, a po kolejnym czasie byłem zbędny, bo oni byli tańsi i równie dobrzy jak ja.
-
Ja trafiłam na inne czasy. Nowi dostają jeszcze raz tyle co ja na start. Ja musiałam na to pracować kilka lat ale zaczynałam za Tuska więc nie ma sie co dziwić 😛
-
Słyszałem, że zasada korpo jest wycisnąć pracownika maksymalnie. Znam jedynie w teorii, bo nie miałem doświadczenia. Chyba nie dałbym rady
-
Ja za bardzo wyjścia nie miałam bo CV było puste ze względu na 10 lat Au i przerwy na dzieci. 😉 Trafiłam zupełnie dobrze bo na korporacje Nordycką a tam mimo wszystko zdziebko inna kultura 😀 Oczywiście praca na akord, cele, pierdu korporacyjne, słabe zarobki mamy ale nie w tak ostrym stopniu. Jest poszanowanie pracownika i ogólnie niezła atmosfera.
-
-
-
-
-
-
-
Aleksandra zamieszczony w temacie Moje życie
Chwalę się wspomnieniami. Moje ulubione zdjęcia z synem Danielem, tak to ten co ma już 19 lat 😀
5 Komentarzy-
Bardzo fajne są te pamiątkowe zdjęcia. A gdzie one były zrobione, pewnie jeszcze w Australii?
ps. Tylko nie mów synowi, że je tu pokazałaś bo może mu się to nie podobać. -
-
- Załaduj więcej postów
Media
Zdjęcia dodane do postów
Wideoklipy dodane do postów










Tych zajączków jest więcej, one ze sobą rywalizują, a kto najgorszy to w pierwszej kolejności „do odstrzału”.