-
Łukasz zamieszczony w temacie Wydarzenia
Potem pojechaliśmy jeszcze do Baranowa (kilkanaście km od Tarnobrzega). Po drodze wydawało mi się, że mijamy Jana, ale wygląda na to, że rowerowe wycieczki szczupłych mężczyzn to tam jest jakaś szersza tradycja (w Tarnobrzegu widziałem chyba 4 takich panów: )
Wstęp na zamek był wolny, taki jarmark (kiermasz?) w renesansowych okolicznościac…Zobacz więcej
- Załaduj więcej postów







Jak nie będzie padać to po obiedzie wybiorę się na Plac Bartosza Głowackiego. Chyba żeby w tym czasie było coś ważnego w sporcie, ale raczej sportowe emocje czekają mnie dopiero wieczorem – finał MŚ w siatkówce.